jaki to ma sens?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #81091

    e24a

    Przekonajcie mnie proszę, że życie bez dziecka też ma jakiś sens, bo inaczej oszaleję. Jednym słowem potrzebuję porządnego kopniaka.

    #1128590

    beata34

    Re: jaki to ma sens?

    Powiedz co cie sklonilo do takich przemyslen nie mozna sie poddawac



    #1128591

    e24a

    Re: jaki to ma sens?

    Nic innego jak tylko kolejna porażka, ja już nie mogę patrzeć na matki z małymi dziećmi, bo od razu chce mi się płakać i rozmyślam nad tym czemu akurat ja mam takie problemy i jaka jest sprawiedliwość na tym świecie. wiem, że najgorzej jest się poddać ale już mi sił brakuje.

    #1128592

    elinka78

    Re: jaki to ma sens?

    Też mnie ostatnio dopadło-milon razy na dobę zadaję sobie to pytanie,dlaczego mnie to spotyka.Nie mogę patrzeć na kobiety w ciąży,nie spotykam się z koleżankami,które są w ciąży albo mają już dzieci,a dziś to chciało mi się nawet nakrzyczeć na matkę,która przyprowadziała swoje 7-letnie dziecko z popsutymi wszystkimi zębami stałymi(pomyślałam łatwo jej przyszło i nawet nie umie zadbać o swoje szczeście).Chyba potrzebuję pomocy psychologa…

    Elinka

    czekam na swój czas

    #1128593

    elik

    Re: jaki to ma sens?

    pamietaj, ze czesc tych matek przeszla dluga i czesto bardzo bolesna droge zeby to dziecko miec
    A zyc warto, czy z dzieckiem czy bez, nie wolno zapominac o sobie i innych najblizszych. Bo nawet jak dziecko sie pojawi, to zeby moc mu cos dac wartosciowego, trzeba to cos najpierw miec w sobie
    Glowa do gory, wiekszosc ludzi ma czasem trudne okresy w zyciu, predzej czy pozniej, z takiego czy innego powodu

    Elik i Antek 2,5 latek+ 27 III

    #1128594

    beata34

    Re: jaki to ma sens?

    Napisz coś o sobie, jak długo się starasz?



    #1128595

    e24a

    Re: jaki to ma sens?

    W zasadzie to od końca 2004 roku, ale z przerwą 7-miesięczną, bo w między czasie okazało się, że mam torbiela na jajniku i takie tam inne. Ale tak już konkretnie i bez żadnej przerwy to od listopada 2005. Od 3 miesięcy biorę CLO, przy każdym monitoringu okazuje się, że występuje owulacja ale co z tego jeśli nie ma efektu. TSh w normie, minimalne odchylenia od normy jeśli chodzi o prolaktynę i testosteron. A poza tym nie robiłam jeszcze żadnych badań ale lekarz dał mi jeszcze 2-3 miesiące i wtedy zaczniemy diagnostykę. i tyle o mnie, a Ty starasz się o pierwsze dziecko?

    #1128596

    beata34

    Re: jaki to ma sens?

    No nie mam już dwoje i właściwie to mój drugi miesiąc starań , moje cykle są 28 dniowe a dzisiaj jest 31 dzień i @ się nie pojawiła. Robiłam w dniu spodziewanej @ test i wyszedł negatywny więc się jeszcze nie nakręcam i czekam jeszcze ze dwa dni to zrobię chyba że dostanę w tyn czasie @, ale tempka jest wysoka więc może się udało. Tyle o mnie, a powiedz ty starasz się o pierwsze dziecko?

    #1128597

    e24a

    Re: jaki to ma sens?

    Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę:) tak staram się o pierwsze dziecko.

    #1128598

    beata34

    Re: jaki to ma sens?

    No i mi w tym cyklu się nie udało ale tak szybko się nie poddam ty też trzymaj się, @ i przyszła w 32 dniu a całe życie mam cykle 28 dniowe to dopiero wyczyn, mam nadzieję że najpóżniej w lipcu będziemy rodzić



    #1128599

    suminka

    Re: jaki to ma sens?

    wiem że to moze zabrzmieć okrutnie ale czy nie pomyślałaś że ta matki też mogły przejść długą drogę do maleństwa??

    ja staram się od 2002 roku w międzyczasie 1 operacja, hsg, 3IUI i tony leków, teraz czeka mnie ICSI ale na razie zbieram pieniążki. Nie załamuj się tak łatwo każda z nas starających ma ogromną siłę i determinację więc na koncu tej drogi czeka na nas szczęście 🙂

    jeżeli u Ciebie ok czy mąż robił badania nasienia?? bo może tu jest przyczyna??

    pozdrawiam i zyczę powodzenia

    Suminka
    na antykach

    #1128600

    k8-77

    Re: jaki to ma sens?

    nie wiem, dlaczego tak jest, ze jedni sie staraja i zaskakuja od razu, a inni walcza, walcza, walcza…
    my czekaliśmy b. dlugo i przeszlam wszystko, o czym tu wspomnialas (niecheć do kobiet z dziecmi, zlość, rozczarowanie..). w skrocie – poczatek staran 2000r., poźniej dwa razy strata ciąży, clo ponad pol roku i wreszcie Adam (urodzil sie w 2004r). moja obecna ciaza tez jest wystymulowana na maxa, od poczatku zagrozona, ale teraz dzieli mnie pare dni do rozwiazania.
    pewnie draznia Cie te teksty „nie zalamuj sie” itp., wiec nic takiego nie napisze. przytulam mocno i ściskam kciuki. tak jak za kazda dziewczyne ze staran i nieplodności. czasem trzeba czekac.

    k8, Adaś i Maja_Z_Brzucha



    #1128601

    Anonim

    Re: jaki to ma sens?

    Czesc, mysl o tym,co jest wazne w zyciu i co osiagnelas do tej pory i co jescze chcesz osiagnac. Ja zaczelam tez staranka i chcemy z mezem miec dziecko. Ale teraz moje zycie wyglada tak, ze realizujemy sie zawodowo i czesto podrozujemy (do tego stopnia, ze nie nawidze lotnisk i samolotow oraz mam dosc taksowkarzy). Moj kolega z pracy zapytal mnie w zeszlym tygodniu, czy nie planujemy dziecka, ale ze to ograniczy moja kariere zawodowa. Powiedzialam, ze mam nadzieje, ze nie bedzie tak zle, a wlasnie dzis sobie pomyslalam, ze tak wlasnie bedzie. Kolezanka ma maluszka i jako jedyna nie jest zapisana na wyjazd w przyszlym roku do Argentyny. A nawet, jesli by byla, to przeciez mimo spotkan calodniowym najwazniejsze sa poznonocne kolacje codziennie, bardzo wyczerpujace, ale udzielac sie towarzysko powinno sie, skoro to jest w programie. Mielismy sprobowac z mezem wlasnie podczas naszego tygodniowego pobytu w Szkocji (bo wasnie wtedy mogloby sie udac), ale po spotkaniach i kolacjach gdy kladziesz sie spac o 3-4 rano, nie masz ochoty na przytulanko. Tylko raz sie udalo, ale czy nie za pozno, nawet zrezygnowalam z tej poznej imprezy, ale nastepnego dnia organizator pyta, dlaczego mnie nie bylo. A jesliby miec dziecko, ze soba, to co wtedy,przeciez maluch ma swoj wlasny rytm zycia. A wczoraj juz wyladowalismy spowrotem po 23, i dzis ja po prostu ledwo siedze, nawet nie poszlam do pracy, i mysle, co by bylo gdybym musiala zajac sie maluszkiem (gdyby byl)? czy wtedy dostalabym jakies nadludzkiej sily? Nie wiem sama, jestem zmeczona podrozami, spotkaniami, poznymi dinerami, a co by bylo gdyby malenstwo czekalo na troske swojej mamy! Moze nie wiem, jak to dokladnie napisac, o co mi chodzi. Poprostu martwie sie, ze nie podolam, lub ze dziecko bedzie ograniczeniem i to duzym w pracy, a przeciez chce je miec. Ale wlasnie, jaki sens ma zycie bez dziecka a jakie z dzieckiem? Pozdrawiam, tez mam duzo watpliwosci, jak i Ty.

    #1128602

    e24a

    Re: jaki to ma sens?

    Jeszcze nie robiliśmy takich badań, lekarz dał mi jeszcze trzy miesiące z CLO i jeśli do tego czasu nie zajdę w ciążę to wtedy zaczynamy od badania nasienia i tej całej reszty. przeraża mnie ta perpsektywa.

    #1128603

    kaja26

    Re: jaki to ma sens?

    lekarz nie powinien Cię stymulować jeżeli nie było badania nasienia, mój lekarz powiedział zanim zaczniemy panią stymulować sprawdzmy nasienie no i było złe, byłabym niepotrzebnie stymulowana……

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close