Jeździk, chodzik, pchacz? Czy warto?

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #109021

    markura

    Zastanawiam się nad kupnem jexdzika, chodzika, bujaka i pchacza w jednym. Czy któraś z was posiada coś takiego, warto zainwestować w taki zakup? Na allegro znalazłam taki . Co o tym myślicie?

    #4693970

    aktyde

    My mamy coś takiego ale nie wiem czy to się nadaje na pchacz :Hmmm…: To jest bardziej do pchania przez rodzica :Hyhy: Najpierw jak dziecko jest małe to rodzić za tą rączkę pcha autko z maluchem.Gdy jest większe ściąga się zabezpieczenia (my mamy jeszcze pasy dodatkowo),rączkę i dziecko samo jeździ odpychając się nóżkami.
    A żeby to robiło za pchacz to chyba nie bardzo.Chociaż u nas,teraz sprawdziłam, w oparciu jest dziurka czyli dziecko ma się za co złapać.Jak Młody wstanie to sprawdzę czy da radę chodzić z tym.



    #4693971

    kwiatuszekz

    prędzej jeździk…ale ten z aukcji wydaje się okropnie mały,a dzieci rosną w błyskawicznym tempie,ja bym kupiła taki z pedałami,mój ma obecnie 20 miesięcy i używamy go już odkąd syn skończył rok,mieliśmy też podobny do tego na aukcji i szczerze to jakoś długo tego nie używaliśmy,leży gdzieś w piwnicy…

    #4693972

    tygryska

    warto
    jeździk to jedna z najczęściej używanych zabawek młodego, na początku go prowadzał, potem z nim biegał, potem jeździł
    to zabawka, która bardzo rozwija motorykę, ja widziałam ogromne postępy w chodzeniu odkąd go dostał
    my mamy taki jak na zdjęciu, imo im prostszy, tym lepszy, te boczne barierki w Twoim upatrzonym jeździku będą blokowały dziecko i sobie sam nie wsiądzie (chyba że da się je wymontować)

    #4693973

    markura

    no ja wybrałam dlatego taki jak w linku do aukcji bo mój synek ma dopiero 10 mcy, może jestem jakaś przewrażliwiona ale on jeszcze nie chodzi a mam wrażenie ze jak posadze go do takiego bez barierek to jeszcze mi wypadnie… dlatego pomyslałam ze moze na poczatek takie coś, a potem barierki się zdemontuje, zastanawiam się tylko nad jednym bo przejrzałam dziś chyba ze dwadzieścia różnych aukcji z jeżdzikami, czytałam do nich komentarze, część osób pisze że to chińskie buble, że nie warto kupowac bo zaraz się rozsypują itp, itd, jest też duża część osób zadowolonych, dlatego ja też już zdecydowałam że kupię taki pojazd. Czekam jeszcze tylko na wasze opinie bądź sugestie ewentualnie jakiej firmy bo nie chciałabym żeby się za moment rozsypał tak jak pisali niektórzy na aukcjach…

    #4693974

    tygryska

    A chodzi przy meblach? Bo jak tak, to bym się nie bawiła w jeździk z barierkami – u nas to wyglądało tak, że młody jeszcze sam nie chodził a już zaczął pchać ten jeździk i robił to na tyle różnych sposobów, że takie barierki tylko by mu przeszkadzały. I o dziwo, na początku wcale nie chciał siedzieć i żeby go pchać, tylko prowadzanie samemu wchodziło w grę.



    #4693975

    mysz-ka123

    w naszym przypadku chodzik nie zdal egzaminu jako przedmiot do nauki chodzenia, bo mała wykożystywała go jedynie do zabawy a chodziła najpirw przy meblach. Niewiem może to była wina naszego niezbyt dużego
    mieszkania
    _____________________________________________________________

    #4693976

    agacia80

    Mój synek pierwsze kroczki stawiał z chodzikiem. Wcześniej już poruszał się przy szafkach, ale chodzik pozwolił mu złapać równowagę.Niedawno widzialam bardzo fajny w kształcie samochodu [usuniety link] :Kciuki:

    #4693977

    asik

    Zamieszczone przez Agacia80
    Mój synek pierwsze kroczki stawiał z chodzikiem. Wcześniej już poruszał się przy szafkach, ale chodzik pozwolił mu złapać równowagę.Niedawno widzialam bardzo fajny w kształcie samochodu [edycja cytatu] :Kciuki:

    J. też miała chodzik-jeździk FP, tylko wcześniejszy model

    Imo to lepszy pomysł niż jeździk z pierwszego postu,
    dłużej posłuży dziecku – na początku pomaga w nauce chodzenia, jest stabilny, dziecko bez problemu może się podpierać na nim
    a jak dziecko podrośnie to samo może na nim jeździć – odpychając się nóżkami

    #4693978

    agacia80

    U nas działa jako „coś do wszystkiego” do dziś 🙂 Maluchy mają już 5 i 3,5 roku, ale i tak czasami z niego korzystają. Co prawda nasz jeździk jest zupełnie inny od tych dzisiejszych. Jest takim popychanym samochodzikiem z otwieranym siedzeniem na „skarby”. Nadal bywa jeździkiem, niekiedy wózkiem dla misia, albo dostawcą towaru do sklepu. jak widać stał się wielofunkcyjny:Kciuki:



    #4693979

    Anonim

    Zamieszczone przez Asik.
    J. też miała chodzik-jeździk FP, tylko wcześniejszy model

    Imo to lepszy pomysł niż jeździk z pierwszego postu,
    dłużej posłuży dziecku – na początku pomaga w nauce chodzenia, jest stabilny, dziecko bez problemu może się podpierać na nim
    a jak dziecko podrośnie to samo może na nim jeździć – odpychając się nóżkami

    fajny ten chodzik…Też jestem na etapie poszukiwania chodzika dla dziewczynki- może jakiś polecić??Bo samochodu przecież nie kupię :Fiu fiu:
    np taki:

    ten jest super, ale nie ma w polskiej wersji językowej….chyba,że ktoś ma do sprzedania??

    #4693980

    agacia80

    To może zamiast jeździka dla dziewczynki wybrać solidny wózek dla lalek?:Hura!:



    #4693981

    Anonim

    też o tym pomyślałam…

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close