karmienie piersią a witaminy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #97944

    gosiamar

    Cześć dziewczyny! ( i chłopaki, o ile tu jacyś przesiadują 😉 )
    Jestem tu nowa, bo jestem także nowo upieczoną mamą cudnego Pawełka 🙂 🙂
    Ale do rzeczy: Pawełka karmię piersią od początku. Od lekarza dowiedziałam się, że jeśli zamierzam karmić naturalnie, to mam podawać dziecku witaminę K. Zastanawia mnie to, bo przecież tyle się wychwala mleko matki, że jest takie wspaniałe itd., a tu okazuje się, że nie zawiera dostatecznej ilości tej witaminy…Co o tym myślicie dziewczyny? Czy też podajecie/podawałyście witaminę K swoim maluchom?

    #2332729

    vivian

    ja nie podawałam /karmiłam 13mcy/

    modę na jej podawanie zaobserwowałam od ok roku



    #2332730

    kaktus

    Zamieszczone przez vivian
    ja nie podawałam /karmiłam 13mcy/

    modę na jej podawanie zaobserwowałam od ok roku

    to nie moda tylko zalecenie….

    tez mnie zastanawia….:Hmmm…:

    #2332731

    vivian

    Zamieszczone przez katakus
    to nie moda tylko zalecenie….

    tez mnie zastanawia….:Hmmm…:

    a ja się jednak uprę, że moda…

    mnie 3 lata temu nikt tego nie zalecał…

    i z racji swojej pracy wiem, że innym do niedawna też nie…

    #2332732

    hakami

    Karmiłam piersią i podawalam wit K przez bodajże pierwsze 3 miesiące życia wg zaleceń pediatry.

    #2332733

    iwona29

    Zamieszczone przez HaKami
    Karmiłam piersią i podawalam wit K przez bodajże pierwsze 3 miesiące życia wg zaleceń pediatry.

    Ja też.



    #2332734

    qr-chuck

    Zamieszczone przez vivian
    a ja się jednak uprę, że moda…

    mnie 3 lata temu nikt tego nie zalecał…

    i z racji swojej pracy wiem, że innym do niedawna też nie…

    NIe moda – zmieniły się zasady podawania (w połowie 2007 roku).
    Kiedyś po urodzeniu dzieciak dostawał końską dawkę witaminy K (musiałabym poszukać ile, bo nie pamiętam) i to miało starczać.
    Teraz po porodzie dają połowę tego co kiedyś i dodają do mleka modyfikowanego. Jak nie podaje się mleka modyfikowanego, bo karmi się piersią, to zalecają suplementację w postaci witaminy.

    #2332735

    gosiamar

    No właśnie…Siedzę i czytam o tej witaminie. Znalazłam na innym forum szczegółowe zalecenia ekspertów: Ja podaję obecnie BabyK, to chyba nowszy preparat bo go tam nie wymienili. Ciągle zastanawia mnie, czemu mleko kobiece nie ma odpowiedniej ilosci tej witaminy, może to jakieś cywilizacyjne niedobory…Ale domowe aplikowanie uważam ze lepsze niż zastrzyk bo gdybym na przykład nagle nie mogła /nie chciala karmić piersią, a Paweł dostałby ową „końską dawkę” w szpitau a potem jeszcze dostawał w mleku modyfikowanym to chyba byśmy przedawkowali. A przecież nigdy niewiadomo co sie wydarzy.

    #2332736

    vivian

    Zamieszczone przez kurczak
    NIe moda – zmieniły się zasady podawania (w połowie 2007 roku).
    Kiedyś po urodzeniu dzieciak dostawał końską dawkę witaminy K (musiałabym poszukać ile, bo nie pamiętam) i to miało starczać.
    Teraz po porodzie dają połowę tego co kiedyś i dodają do mleka modyfikowanego. Jak nie podaje się mleka modyfikowanego, bo karmi się piersią, to zalecają suplementację w postaci witaminy.

    moda czy zalecenia- na jedno przecież wychodzi…

    tak samo jak z tymi witaminami dla kobiet w ciąży, tylko firmy farmaceutyczna robią na tym kasę, a czy są one rzeczywiście konieczne??

    #2332737

    elwi

    Gdzieś się lekarz wypowiadał, że jeszcze sami nie wiedza czy to konieczne z ta witaminą. Dopiero po paru latach statystyki nam pokażą.:Hmmm…:



    #2332738

    dzanna

    Ja starszemu dziecku nie podawałam, bo wtedy jeszcze dawali zastrzyk z dużą dawką wit. k. Młodszej dawałam do niedawna, przez 3 miesiące babyK zgodnie z zaleceniami lekarza. Myślę, że nie warto ryzykować i nie podawać na własną rękę. Wiem, że niektórzy rodzice rezygnują z wit. k bo dzieci płaczą z powodu kolek i wzdęć. Najlepiej dlatego wybrać wit. która nie jest przygotowana na oleju sojowym bo on uczula b. często. podawałam baby k na tzw. oleju mct, BabyK ma minimalny skład i kolek nie było na szczęście.
    Pozdrawiam mamy i panie w ciąży 🙂

    #2332739

    paulinka78

    Ja też czytałam właśnie ostatnio że ta witamina BabyK nie uczula. Uspokoiłam się tym bardziej, że na razie z Olą jest wszystko ok, a ponoć po innych witaminach k zdarzają się często uczulenia czy kolki.



    #2332740

    tora

    pierwsze slysze, ze trzeba podawac witamine K…
    moj lekarz nic mi na ten temat nie mowil. polozna tez nie.

    #2332741

    kordelia

    Ja podawałam Igorowi, bo przy Oli jeszcze takich zaleceń nie było, ale powiem szczerze, że kompletnie bez przekonania i nieregularnie. W sumie chyba zamiast 3 opakowań zużyłam jedno, jak sie skończyło to juz nie dokupiłam. Dla mnie to tez jakiś absurd – z jednej strony promowanie karmienia piersią, a z drugiej co chwilę jakies dodatkowe witaminy (my mamy jeszcze podawac cebion multi). Ta witamina K ma rzekomo zapobiegac krwotokom u niemowląt, a ja czytając na bieżąco literaturę i widomości z forum nigdy sie nie spotkałam z takim problemem.
    Jesli miałabym teraz noworodka w domu to bym witaminy K nie kupiła.

    #2332742

    qr-chuck

    Zamieszczone przez vivian

    tak samo jak z tymi witaminami dla kobiet w ciąży, tylko firmy farmaceutyczna robią na tym kasę, a czy są one rzeczywiście konieczne??

    Ja miałam zalecenie, żeby NIE BRAĆ dodatkowych witamin w czasie ciąży.
    Nowa moda ;)?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close