Koniec bezstresowego wychowania?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 31)
  • Autor
    Wpisy
  • #114002

    ahimsa

    Brytyjscy nauczyciele będą mogli użyć siły wobec agresywnych wychowanków, bo w „wyjątkowych sytuacjach nie da się uniknąć zranienia ucznia”, i przeszukiwać rzeczy podejrzanych o posiadanie broni czy narkotyków. Tak konserwatywny rząd chce przywrócić porządek w szkołach

    Zgodnie z nowymi wytycznymi pedagodzy zyskają prawo do przeglądania bez zgody uczniów ubrań, szafek czy toreb wychowanków w poszukiwaniu narkotyków czy broni. W wyjątkowych wypadkach mogą przeprowadzać szczegółową kontrolę przed wejściem do szkoły – podobną do tych na lotniskach.

    Bez obawy o pozwanie ich do sądu nauczyciele będą mogli wyprowadzić awanturujących się uczniów z klasy, a nawet zamknąć ich na jakiś czas w kozie. Przed zatrzymaniem uczniów nie będą musieli wcześniej pisemnie powiadamiać o tym rodziców, co do tej pory było standardem.

    I ja jestem za!!!!!

    #5203941

    nusiak

    ja tez jestem za
    ja nie bylam wychowywana bezstresowo, moja mała też zdecydowanie nie jest
    takie wychowanie to wina rodziców – sami podcinają galąź na której siedza



    #5203942

    chilli

    jeden dzieciak wzial gazete na wycieczke do etatru. ta gazeta skutecznie rozpraszala szyk, ogladali ja, obracali sie, szli tylem itd. skonfiskowalam gazete informujac ze oddam po powrocie do szkoly.
    ryczy juz godzine i informuje mnie ze naruszylam jego poczucie wlasnosci :Fiu fiu::Fiu fiu::Fiu fiu: i niestety odporny jest na argument ze narusza bezpieczenstwo kolegow.

    jeszcze tatuasia bede musiala wziac na klate :Fiu fiu:

    #5203943

    figa

    Tak sobie tylko napiszę, że walka z agresją w szkole
    nie ma nic wspólnego z końcem tzw. bezstresowego wychowania.
    Walka z agresją to próba likwidowania zjawiska w szkołach,
    a bezstresowe wychowanie to wieloletni proces w domu, którego prawem do użycia siły wobec ucznia się nie zmieni.
    Trzeba by zmieniać rodziców, żeby zakończyć bezstresowe wychowanie – (choć ja osobiście uważam, że szkolni agresorzy to równie często – jeśli nie częściej – z rodzin wychowujących silnie stresowo niż bezstresowo).
    To dwie zupełnie różne sprawy, choc się w końcu zbiegają.

    Na dodatek art. dotyczy szkół brytyjskich,
    w polskich póki co takich zmian nie widać.
    A i tak miałabym obawy, czy siła nie byłaby nadużywana tu czy tam,
    jak to za moich czasów bywało.
    Ja raczej postulowałabym o więcej zdrowego rozsądku niż kolejną skrajność,
    choć z drugiej strony nauczyciel w zetknięciu z agresywnym nastolatkiem musi mieć możliwość obrony.
    Z trzeciej strony nie tylko uczniowie potrafią być okrutni, potrafią to tez nauczyciele, choć zapewne zdecydowanie rzadziej.

    Nie umiem sie opowiedzieć zdecydowanie za lub zdecydowanie przeciw.
    Świat nie jest czarno-biały, więc łatwe rozwiązania imo nie istnieją.

    #5203944

    ahimsa

    Zamieszczone przez chilli
    jeden dzieciak wzial gazete na wycieczke do etatru. ta gazeta skutecznie rozpraszala szyk, ogladali ja, obracali sie, szli tylem itd. skonfiskowalam gazete informujac ze oddam po powrocie do szkoly.
    ryczy juz godzine i informuje mnie ze naruszylam jego poczucie wlasnosci :Fiu fiu::Fiu fiu::Fiu fiu: i niestety odporny jest na argument ze narusza bezpieczenstwo kolegow.

    jeszcze tatuasia bede musiala wziac na klate :Fiu fiu:

    Slicznie…..mam nadzieję, ze i w PL w koncu zaczną coś robić w tym kierunku.

    #5203945

    ahimsa

    Zamieszczone przez Figa
    Tak sobie tylko napiszę, że walka z agresją w szkole
    nie ma nic wspólnego z końcem tzw. bezstresowego wychowania.
    Walka z agresją to próba likwidowania zjawiska w szkołach,
    a bezstresowe wychowanie to wieloletni proces w domu, którego prawem do użycia siły wobec ucznia się nie zmieni.
    Trzeba by zmieniać rodziców, żeby zakończyć bezstresowe wychowanie – (choć ja osobiście uważam, że szkolni agresorzy to równie często – jeśli nie częściej – z rodzin wychowujących silnie stresowo niż bezstresowo).
    To dwie zupełnie różne sprawy, choc się w końcu zbiegają.

    Na dodatek art. dotyczy szkół brytyjskich,
    w polskich póki co takich zmian nie widać.
    A i tak miałabym obawy, czy siła nie byłaby nadużywana tu czy tam,
    jak to za moich czasów bywało.
    Ja raczej postulowałabym o więcej zdrowego rozsądku niż kolejną skrajność,
    choć z drugiej strony nauczyciel w zetknięciu z agresywnym nastolatkiem musi mieć możliwość obrony.
    Z trzeciej strony nie tylko uczniowie potrafią być okrutni, potrafią to tez nauczyciele, choć zapewne zdecydowanie rzadziej.

    Nie umiem sie opowiedzieć zdecydowanie za lub zdecydowanie przeciw.
    Świat nie jest czarno-biały, więc łatwe rozwiązania imo nie istnieją.

    Poczekaj na gimnazjum i wtedy pogadamy:Hyhy:

    BTW- skrajnosc? bachor wyzywa nauczycielke od *****, rzuca w nią kulkami z papieru, zakłada kosz na głowę a Ty sie rozczulasz nad „biednymi dzieciątkami”?

    No prooszę Cię:D

    ps.a TO doczytałaś w ogóle?

    Uczniowie potrafią być okrutni. Przekonała się o tym 52-letnia Shaaira Alexis, która straciła zdrowie po wypiciu wody zatrutej przez uczennicę środkiem do czyszczenia tablic. W procesie przeciw władzom edukacyjnym Alexis domagała się 700 tys. funtów odszkodowania z tytułu uszczerbku na zdrowiu.

    Odszkodowania od szkoły domagała się też 28-letnia nauczycielka, która w 2005 r. została brutalnie zgwałcona przez 15-letniego wówczas ucznia Westminster City School w Londynie. Kobieta zaczynała dopiero pracę i nie miała pojęcia, że pozostanie sam na sam z chłopakiem w klasie może skończyć się tragicznie.

    Prawisz truizmy- jasne, że RODZICE maja wychowac- ale jak NIE wychowali to co???



    #5203946

    figa

    Zamieszczone przez ahimsa
    Poczekaj na gimnazjum i wtedy pogadamy:Hyhy:

    Ale o czym?
    O tym, że łączenie walki z agresja w szkole z końcem bezstresowego wychowania nie ma sensu logicznego?
    Czy o tym, że nie mam określonego zdania?
    Czy o tym, że śmiem mieć inne od twojego? 😉

    Znam kilkoro gimnazjalistów i jakoś nie słyszę opowieści choćby trochę podobnych do przytaczanych w artykule.
    Dlatego temu podchodzę do tematu spokojnie, i póki co tak zostanie.
    Jeśli kiedyś zmienię zdanie to zmienię, trudno,
    nie musze być nieomylna 😉

    #5203947

    ahimsa

    A mówienie, że tam UK a tu PL chyba też jest naiwnością sporą….

    Nauczycielka Katharine Birbalsingh, która została zwolniona z pracy za krytykę systemu edukacji na zeszłorocznej konferencji Partii Konserwatywnej, mówi o zamkniętym kole, z którego nie może wyrwać się brytyjska szkoła: - Mamy sytuację, w której z jednej strony nauczyciele nie proszą o pomoc ze strachu albo w obawie, że zostaną uznani za osoby niekompetentne. Z drugiej strony mamy dzieci przekonane, że mogą wszystko, więc nieustannie przesuwające granice.

    Jakby znajomy obrazek, co?;_)

    #5203948

    ahimsa

    Zamieszczone przez Figa
    Ale o czym?
    O tym, że łączenie walki z agresja w szkole z końcem bezstresowego wychowania nie ma sensu logicznego?
    Czy o tym, że nie mam określonego zdania?
    Czy o tym, że śmiem mieć inne od twojego? 😉

    Znam kilkoro gimnazjalistów i jakoś nie słyszę opowieści choćby trochę podobnych do przytaczanych w artykule.
    Dlatego temu podchodzę do tematu spokojnie, i póki co tak zostanie.
    Jeśli kiedyś zmienię zdanie to zmienię, trudno,
    nie musze być nieomylna 😉

    Ahahaa-m Figa:)))))) mania przesladowacza?:))))
    Nie stresuj sie tak- nie warto, mówię Ci:)

    #5203949

    figa

    Zamieszczone przez ahimsa
    A mówienie, że tam UK a tu PL chyba też jest naiwnością sporą….

    Czytałaś co napisałam? 😉
    Chyba nie.
    No to wyjaśnię: napisałam, że w Polsce nie widać chęci do wprowadzania takich zmian systemowych, jak te opisywane w artykule.



    #5203950

    figa

    Zamieszczone przez ahimsa
    Ahahaa-m Figa:)))))) mania przesladowacza?:))))
    Nie stresuj sie tak- nie warto, mówię Ci:)

    Doskonale wiem, że nie warto i dlatego wcale sie nie stresuję 🙂

    #5203951

    ahimsa

    Zamieszczone przez Figa
    Czytałaś co napisałam? 😉
    Chyba nie.
    No to wyjaśnię: napisałam, że w Polsce nie widać chęci do wprowadzania takich zmian systemowych, jak te opisywane w artykule.

    Ok. Zgadzam się- i czekam na jaskółki w PL też, które coś zmienią w szkole bo
    teraz strach się bać puszczać dzieciaka do szkoły!

    A ze zmian w Londynie się cieszę-nie ukrywam! Bo zamiast bac sie o np. złe stopnie ja się bym bała czy moje dziecko wróci całe do domu!



    #5203952

    agaz

    Zamieszczone przez krecik_75
    ja tez jestem za
    ja nie bylam wychowywana bezstresowo, moja mała też zdecydowanie nie jest
    takie wychowanie to wina rodziców – sami podcinają galąź na której siedza

    Racja
    ciekawe co by wyroslo z mojego syna gdybym go inaczej wychowywala a tak konczy gimnazjum i wstydzic sie nie musze

    #5203953

    ulaluki

    Zamieszczone przez Agaz.
    Racja
    ciekawe co by wyroslo z mojego syna gdybym go inaczej wychowywala a tak konczy gimnazjum i wstydzic sie nie musze

    Rodzina oczywiście ma znaczenie.
    Są rodziny niewydolne wychowawczo, niepełne, itd.
    Dzieci często wtedy zachowują się tragicznie w szkole, a przecież celem nauczyciele głównie jest nauka, a nie „szarpanie się” z uczniem.
    Nauczyciele nie mają żadnych narzędzi, musi być zmiana w oświacie, w Wielkiej Brytanii jest jeszcze gorzej.

    Pomijając uczniów z rodzin dysfunkcyjnych…
    Są tacy, co o bzdety, przychodzą, wykłócają się, oszukują nas, niby chroniąc swoje dzieci, itd.

    #5203954

    ahimsa

    Wymagam szacunku do nauczyciela- zresztą ostatnio M. jechał na jakąś wycieczkę i mówię tak profilaktycznie- pamiętaj, słuchaj pani.
    A on do mnie- mamoo, ja zawsze słucham pani.

    No ale wiadomo- ręka na pulsie;) Bo teraz jest cichutki i spokojniutki w szkole ale zawsze się to może zmienić:Hyhy: Z drugiej str NIE CHCE by musiał być swiadkiem ( a nie daj boże obiektem) przemocy w szkole…..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 31)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close