Konieczna szkoła rodzenia???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #28064

    marmolada

    Mam pytanko, mamusie czy zamierzacie iść do szkoły rodzenia, bo ja ostatnio zastanawiam się czy jest ona koniecznie potrzebna.Zajęcia mam od 15,10 ale zastanawiam się czy pójdę.Może któraś już była i może coś doradzić czy rzeczywiście jest potrzebna ta szkółka, czy to tylko kolejny wydatek

    marmolada i ERYK (01,01,2004) :)))

    #372079

    anastazja

    Re: Konieczna szkoła rodzenia???

    Nie jest konieczna ja nie chodzilam i urodzilam heheh

    Pozdrawiamy serdecznie !

    Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)



    #372080

    irenas

    Re: Konieczna szkoła rodzenia???

    Szkoła rodzenia nie jest konieczna. Ale ja chodziłam i bardzo się cieszę. Obejrzałam salę, na której będę rodzić, poznałam położne i pozycje do rodzenia, nauczyłam się jak oddychać aby dziecko było dobrze dotlenione. Dowiedziałam się wielu pożytecznych rzeczy .Jednak największą korzyścią było to jak zajęcia wpłynęły na mojego męża. Wydaje mi się, że dopiero na nich zdał sobie sprawę, że będzie ojcem i co się z tym wiąże. Nawet gdybym ja nie nauczyła się niczego. to ze względu na niego było warto.
    Pozdrawiam

    Irena i Bąbelek (05.11.03)

    #372081

    asiam

    Re: Konieczna szkoła rodzenia???

    Ja w zasadzie też się nad nią zastanawiam ale bratowa moja mówi, że warto. Na sali leżaly z nią dziewczyny które nie chodziły i żłowały bo niezabardzo rozumiały co sie do nich mówi i było im trudniej-nie znały ćwiczeń i nie potrafiły zabardzo zapanować nad tym wszystkim.
    Ja mimo wszystko się zastanawiam mimo, że mam szkółkę darmową.

    Asia i na 95% Szymon (16.01.2004)

    #372082

    anies

    Re: Konieczna szkoła rodzenia???

    nie
    szkoda czasu

    Agnieszka i Wojtuś (23.07.2003)

    #372083

    pantherka

    Re: Konieczna szkoła rodzenia???

    Ja nie chodzilam, chociaz na poczatku ciazy bardzo chcialam isc. A potem jakos tak wyszlo…….. a to urlop z mezem wykorzystywalam nad morzem, a to remont, a to godziny nie pasowaly nam i tak zlecialo……….
    Duzo czytalam i mysle, ze dam sobie rade bez szkoly.
    Pozdrawiam

    Aga i perełka (Jagódka) 07.X.2003, ktora wcale sie nie spieszy……



    #372084

    gacka

    Re: Konieczna szkoła rodzenia???

    Na pewno jest to sprawa idywidualna, bo ja też się nad tym zastanawiałam, ale doszłam do wniosku, że nie będę chodzić. Ileś lat temu nie było szkół rodzenia i kobiety rodziły, dawały sobie radę w czasie bóli, wiedziały jak oddychać – to chyba nasza intuicja nam podpowiada – a jeżeli coś jest źle to w końcu są położne, które muszą nam powiedzieć co w danym momencie mamy robić. A tak na marginesie – gdzieś kiedyś usłyszałam, że szkoły rodzenia wymyślono dlatego, bo coraz więcej coraz młodszych kobiet zaczęło rodzić dzieci, a szkoła rodzenia ma im pomóc nauczyć się “w skrócie” macierzyństwa do którego one jeszcze nie dorosły i nie są świadome tego, co oznacza być mamą. Nie mam sprecyzowanego stosunku do takiego stwierdzenia dlatego nie chcę tu nikogo urazić.

    Duża buźka

    gacka i Kruszynka (19.03.04)

    #372085

    kzaremba

    Re: Konieczna szkoła rodzenia???

    Ja nie chodziłam, bo mąż pracuje do późna, szkoła rodzenia daleko, samcochód mąż zabiera do pracy, a autobus w moim przypadku odpadał………. Tak sie jakoś nie składało, zresztą nie miałam jakoś ochoty.
    Troche teraz żałuje, ale mam nadzieję, że też urodze, chyba nie mam wyjścia…

    Kasia i Sardynka (30.10.03)

    #372086

    issabelka

    Re: Konieczna szkoła rodzenia???

    Ja to samo pytanie zadałam mojej pani gin. przy pierwszej ciąży. Odp. Dziewczyno po co Ci to. My Ci powiemy jak trzeba rodzić. Pomożemy. Ja wtedy jej posłuchałam (szczerze mam duże zaufanie do niej) i nie żałowałam. Ale zdania są różne. Wiem, że są różne tematy podejmowane w szkołach rodz. Moja znajoma np. uczęszczała do takiej, w której uczono jak opiekować się dzidziusiem.
    A z drugiej strony może przyjemnie jest pobyć z osobami, które również oczekują dziecka. Porównać jak rosną brzuszki. Nie tylko na forum. Poza tym są przecież szkoły rodzenia bezpłatne. Np. w Łodzi dzisiaj w prasie ogłaszała się Szkoła Rodzicielstwa przy Centrum Służby Rodzinie ul. Broniewskiego 1a, nr tel. 682 20 22. Piersze spotkanie już w piątek. Pozdrowionka

    Iza z Okruszynką (12 kwietnia 2004 r)

    #372087

    pipi1234

    Re: Konieczna szkoła rodzenia???

    Moj gin kiedy byłam w ciązy 5 lat temu z pierwszym dzieckiem, nieco sie podśmiewywał ze szkoły rodzenia. Choć wtedy miałam zamiar uczesniczenia w tej szkole w końcu zrezygnowałam. Przy porodzie położna mówiła wszystko co robić i poradziliśmy sobie świetnie bez szkoły. Ale myslę że mozna sie tam dowiedzieć i zobaczyć wiele innych rzeczy (nie tylko sztuki oddychania). A szczególnie gdy chodzi z toba mąż – może taka szkoła w ogóle uświadomić go o zbliżającym się ojcostwie.
    Teraz gdy mam juz nieco doświadczenia co do porodu i samego macierzyństwa, tym bardziej nie zamierzam chodzić do takiej szkoły. Tym bardziej że szpitale po prostu chcą sobie nieco dorobić na tych szkołach.
    Sami z mężem zadecydujcie czy jest Wam potrzebna taka szkoła pod różnymi względami. A bez niej … też sobie poradzicie.
    moni i dzidzia 4.12.



    #372088

    dorcia01

    Re: Konieczna szkoła rodzenia???

    Ja bardzo chcę się wybrać na szkołę rodzenia z mężem oczywiście . mam nadzieję ze pomorze nam to w oczekiwaniu na przyjście małego człowieczka i dowiemy się jak z maluchem najlepiej postępować w pierwszych momentach jego życia.Moje znajome chodziły na szkołę i jak mówią to bardzo im pomogla ta nauka i dzięki temu byly pewniejsze i nie bały się tak samego porodu!
    Więc głowa do góry i marsz na szkołę rodzenia hi hi
    Dorcia i Maluszek (05,04,04)

    #372089

    teodor

    Re: Konieczna szkoła rodzenia???

    E tam! nie mam czasu…pracuję jeszcze i jak sobie pomyślę, że miałabym po pracy leciec na zajęcia na 18 do 21 to wolałam ten czas poświęcić na urządzenie pokoju dla Kajtucha! Poza tym damy sobie radę, tyle można wyczytać wszędzie, jakoś pójdzie. Po porodzie przychodzą pielęgniarki srodowiskowe i też z reguły to kochane baby. Pomagaja i mówią wszystko.
    Będzie dobrze. Dla mnie szkoły rodzenia to moda, nic więcej.
    Pozdrawiam,
    Taida i Kajtek (11.2003)



    #372090

    mala103

    Re: Konieczna szkoła rodzenia???

    Ja nie chodziłam do szkoły rodzenia i szczerze mówiąc nie wiem czy by mie się przydała ta szkoła przy moim szybkim porodzie urodziłam bez problemów połorzna mówiła co robić a ja robiłam wiem że mówią też o pielęgnacji maluszków ale leżąc 3 dni z dzieckiem w szpitalu można się czegoś nauczyć.

    Ania i Alicja(26.02.03)

    #372091

    monia27

    Re: Konieczna szkoła rodzenia???

    nie chodzilam do szkoly rodzenia ale duzo czytalam o porodzie i to wystarczylo,najwazniejsze zebys cwiczyla sobie oddychanie gleboki wdech przez nos i wydech przez usta reszta sama przyjdzie w trakcie porodu wlacza Ci sie instynktjak masz jeszcze dobra polozna to porod to pestka

    Monia i Tymonek (08.08.03)

    #372092

    sailor

    Re: Konieczna szkoła rodzenia???

    Szkoła rodzenia nie jest konieczna, choc my do niej chodzilismy. Nie bylismy na wszystkich zajeciach, bo tak sie zlozylo. Ja ciesze sie, ze do niej chodzilem. Dowiedzialem sie duzo na temat ciazy, zachowania kobiet w trakcie jej trwania jak i podczas porodu. Czego mozna oczekiwac po noworodku i co moze sie mu przydazyc.
    Mysle, ze jesli chcesz rodzic z partnerem i nie ma on duzego pojecia co go czeka to na pewno warto. Czesc facetow dopiero na zajeciach przekonala sie do porodu rodzinnego choc na poczatku mowli, ze beda siedziec tylko na korytarzu. Ja chcialem wiedziec jak bedzie przebiegal sam porod, jak mozna pomoc zonie podczas jego trwania i jak zajmowac sie dzieckiem po nim.
    Najciekawsze dla mnie byly zajecia z lalkami, ktore nie krzyczaly i nie machaly wszystkimi konczynami, podczas przebierania czy kapieli.
    A podczas pobytu w szpitalu widzialem jak mamy podczas zmiany pieluchy ciagnely malucha za stopy, co nie powinno miec miejsca. Zona wiedziala jaki zeczy kupowac aby byly praktyczne, ale czesc kobiet dopiero tam sie dowiedziala co warto kupic a czego unikac np. rozpinanie w kroku.

    Na pewno jest to wiec sprawa idywidualna ale moim zdaniem, jesli masz czas to warto.

    Łukasz i Ola (05.10.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close