Laktacja :(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #109696

    achatinka

    Jestem mama prawie trzymiesięcznej Kasi. Od poczatku byłam nastawiona na karmienie piersią.O niczym innym nie mogło być mowy. Pierwsza córka Ania jest butlowa,ale to z mojego niedoświadczenia wynikło,Marte i Ewe karmiłam do prawie ósmego miesiąca,laktacja była szalona,mleka mnóstwo..Tym razem też tak mialo byc.Urodziła się Kasia.Laktacja mogłabym rzec słaba jak na moje warunki,chociaz zdarzało się i po 100 ml z cyca wyciagnąć. Ale po ok. miesiącu waga Kasi się zatrzymała,stanęła w miejscu nawet lekki spadek był.Przez prawie 3 tygodnie waga stała.A karmiona była tylko cycem. Wisiala na nim często.Zaczęła płakac niedługo po karmieniu-wiedziałam,że głodna. Cyca zaczęła dość szybko puszczać.. tak nerwowo ssala. Na poczatku pod ciśnieniem mleko jej samo leciało do buzi.Potem juz nie i zaczęły sie problemy. Musiałam zacząć podawać butlę.Waga zaczęła rosnąć. Doszłyśmy do dwóch flaszek dziennie. w południe i wieczór. Cyca ładnie ssała.Butle z aventu są.Jednak ostatnio jak daje cyca ssie po kilka minut dosłownie i bardzo często łapie i puszcza.. mam obawy,że sie nie najada.bo też ostatnio czuję caly czas prawie pełne piersi,bola mnie sutki-dodam tylko,że mała chwyta sutka prawidłowo.Ostatnio chyba uzywa cyca bardziej jako smoczka do uspokajania.SSie jeszcze w miare tylko późnym wieczorem,w nocy i rano,kiedy jest jeszcze w miarę mleka. Ale wszystko to coraz słabiej,coraz mniej.Jest to męczarnia i dla mnie i dla dziecka podejrzewam.I zastanawiam się nad calkowitym odstawieniem od piersi. Cos nam tym razem nie wychodzi to cycowanie.Jednak największy problem mam ja sama.. bo jednak serduszko boli z tego powodu. Nie wiem kompletnie co mam zrobić,załapałam doła.Chcę jak najlepiej dla mojego dziecka jednak wiem,że sam cyc nie starczy. A nawet jak jest cyc to nie jest tak jak byc powinno.Czuje to i jest mi z tego powodu bardzo źle…Chcę jak najlepiej dla mojego dziecka.Poradźcie coś. Ja swoje przecierpię,ale zalezy mi tylko na dobru dziecka.

    #4831024

    beamama

    Wiesz co, chyba rzadko zdarzają się dzieci chętnie pijące i z butli i z piersi… Z piersi trzeba się o wiele wiele bardziej napracować, żeby się najeść, nie poleci samo, jak z butli.
    Nie wiem, co Ci poradzić.
    Masz chęć i siłę walczyć o mleko to poza karmieniami stymuluj laktatorem, bo przecież doskonale wiesz, im mniej dziecko ssie, tym mniejsza produkcja. Mnie osobiście chyba by się nie chciało, no chyba, że miałabym tylko jedno dziecko na głowie 😉 – tak walczyłam przy pierwszym: Z powodu ogromnego stresu straciłam pokarm w jedną noc :Boje się: synek miał wtedy 4 miesiące, wstałam rano i w te pędy musiałam skołować butelki i mleko, bo w piersi była pustka. Po jakimś tygodniu-dwóch, kiedy stres opadł, zaczęłam wracać do karmienia, stymulować jak się da, odstawiłam butelki i karmiłam w sumie 19 miesiecy.
    Ale, jak mówię, miałam wtedy tylko jedno dziecko, mogłam sobie pozwolić na całodniowe leżenie z dzieckiem przy piersi w łóżku.
    Jeżeli jest to męczarnia, jak piszesz, to – ja dałabym sobie spokój, 3 miesiące to całkiem sporo, wiele dobrego córeczka już zyskała 🙂



    #4831025

    achatinka

    Dzięki za ciepłe słowa. Fakt jeśli to byłoby pierwsze dziecko.. leżałabym z nią cały dzień byle tylko jej cycek starczył.Ale przy czwórce w tym jedno dziecko niepełnosprawne-poprostu jest ciężko.

    #4831026

    hoholeczka

    przyszła do mnie kiedyś pewna stara doświadczona położna i powiedziała, że teraz są już takie super mieszanki mleczne, że naprawdę mam się nie katować tylko cieszyć macierzyństwem, kochać dziecko podając butlę i być szczęśliwą mamą
    miałam mega doła…ale do mnie dotarło…. dawałam najpierw possać chwilę cyca i dopychałam butlą…. teraz Hanka ma roczek ..i tylko w nocy daje jej cycka….tylko dlatego że wiem, że Hanka lubi ssać i tak się uspokaja .. bo smoczka nie lubi … gdyby dało ją się uspokoić w nocy smoczkiem to na pewno bym ją już od piersi odstawiła już dawno
    bo ona teraz nie ssa dla samego jedzenia tylko dla poczucia bliskości …

    Tobie też polecam takie rozwiązanie .. po prostu najpierw daj pierś a później dokarm butelką

    No chyba, że będziesz walczyć o mleko ..żeby mieć więcej …np sposobem 7 5 3 .. (jak będziesz chciała to opiszę dokładniej)…ale wtedy będziesz niewyspana … non stop będziesz albo mieć ssaka przy piersi albo laktator…. i czasu dla reszty dzieci niewiele … i nie wiem czy będziesz szczęśliwa Ty i Twoje dzieci

    kiedyś nawet rozmawiałam z jednym z najlepszych polskich pediatrów i zupełnie prywatnie mi powiedziała, że terror laktacyjny jest ostatnio przesadnie rozdmuchany i na prawdę nie nalezy się aż tak przejmować …

    :Kciuki: za dobre decyzje 🙂 dobre dla Was wszystkich 😀

    #4831027

    beamama

    Zamieszczone przez achatinka
    Dzięki za ciepłe słowa. Fakt jeśli to byłoby pierwsze dziecko.. leżałabym z nią cały dzień byle tylko jej cycek starczył.Ale przy czwórce w tym jedno dziecko niepełnosprawne-poprostu jest ciężko.

    No to tym bardziej 🙂
    Wiem, że nasze głupie, matczyne serca rządzą się własnymi prawami, ale nie pozwól, żeby dręczyły Cię wyrzuty sumienia, ciesz się najedzoną, szczęśliwą i spokojną córeczką 🙂
    To pisałam ja, która trzymała swoją 11 miesięczna córusię przy cycku razem z książeczka do zabawiania – bo córusia w tym wieku odmówiła cycusia, a ja chciałam jeszcze na siłę 😀
    Nie ma co, rzuca się tym matkom na mózg 😀

    #4831028

    achatinka

    Dokładnie… czasem to wszystko przesłania nam zdrowy rozsądek. Cieszę się,że założyłam ten temat… lżej mi na duszy,bo myślałam w sumie że dostane ochrzan,mam koleżankę,która wręcz usilnie namawia do karmienia….nie zważając na inne sprawy.



    #4831029

    werbla

    Achatinka ja starsza karmiłam tylko 2,5 miesiąca, boo mała zaczęła siedzieć przy cycku 2 godziny i jak tylko dostawiłam ja to ryk, więc stwierdziłam, że jej sie starcza i dałam butle, niestety szkoda, że wtedy nikt mi nie powiedział, że jest coś takiego jak kryzys laktacyjny czy wzrost dziecka, przy drugim uparłam sie, że będę karmić piersią, ale życie napisało inny scenariusz i mała urodziła sie rzeczywiście mała, bo tylko 1300 gram, więc przez 5 tyg ściągałam pokarm i tak dziecko jadło, a jak dostałam ja do domu to biedna nie umiała ssać, to co samo leciało to połykała a ssać już nie miała sił, laktatorem nie uśmiechało mi sie , bo latałam po lekarzach i gdzie miałam ściągać…dałam za przegraną piersią, ale za to miałam szczęśliwe, uśmiechnięte i co najważniejsze najedzone dziecko

    nie miej wyrzutów sumienia, szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko

    #4831030

    kotkad

    jesteśmy na podobnym etapie. Też chcę bardzo karmić dziecko. Naczytałam się o kryzysach o tym że dziecko trzeba przystawiać jak najczęściej. Od pediatry usłyszałam że nie mogę dokarmiać mieszanką bo mi się na butle przestawia. to karmiłam tylko i wyłącznie piersią. Mały non stop przy cycu, sen 45 min maks a na cycu non stop. Jakieś 2 tygodnie temu mały zaczął histerycznie wręcz reagować na cyca, nie dawał się nawet położyć na ręku bo od razu myślał że do cyca chcę go przystawić, jednocześnie ciągle głodny. W końcu dałam butlę z mieszanka i płacze się skończyły. Pierwsze 3 dni karmiłam tylko butlą. Z cyca ściągałam około 200 ml przez cały dzień :Szok: tak mało, reszta szła mieszanką. Po trzech dniach mały zapomniał o traumie pustego cyca, zaczął się ponownie przystawiać. Teraz karmię cycem, ale każde karmienie, oprócz nocnych kończy się dokarmieniem mieszanką. Mały śpi więcej i jest dużo szczęśliwszy.

    #4831031

    achatinka

    Pediatra lekarz,rzadziej matka która karmi.Każde dziecko jest inne. Tylko doświadczona matka jest w stanie stwierdzić,czy faktycznie dziecko się najada czy nie.
    kotkadpopieram Cię.Ty sama wiedziałaś co Twojemu dziecku bedzie lepsze.Ty z nim jesteś na codzień.I najlepiej wiesz co Twojemu dziecku potrzeba nie pediatra.

    Mój problem po części wynikł z tego,że słuchałam ,,mądrych rad” karm cycem i nic więcej.. Ale zaczyna wreszcie do mnie docierać.Katuje i dziecko i siebie…Tak nie można.

    Jeszcze trochę targają mną sprzeczne uczucia,żal za pewnym etapem niemowlęctwa,który przedwcześnie się kończy..Dzisiaj nakupiłam mleka na zapas,kleiku… Jakoś mi lżej. Mam nadzieję,że obejdzie si e to wszystko w miarę bezboleśnie.

    #4831032

    kotkad

    Zamieszczone przez achatinka
    Pediatra lekarz,rzadziej matka która karmi.Każde dziecko jest inne. Tylko doświadczona matka jest w stanie stwierdzić,czy faktycznie dziecko się najada czy nie.
    kotkadpopieram Cię.Ty sama wiedziałaś co Twojemu dziecku bedzie lepsze.Ty z nim jesteś na codzień.I najlepiej wiesz co Twojemu dziecku potrzeba nie pediatra.

    Mój problem po części wynikł z tego,że słuchałam ,,mądrych rad” karm cycem i nic więcej.. Ale zaczyna wreszcie do mnie docierać.Katuje i dziecko i siebie…Tak nie można.

    Jeszcze trochę targają mną sprzeczne uczucia,żal za pewnym etapem niemowlęctwa,który przedwcześnie się kończy..Dzisiaj nakupiłam mleka na zapas,kleiku… Jakoś mi lżej. Mam nadzieję,że obejdzie si e to wszystko w miarę bezboleśnie.

    Jestem z Tobą, dokładnie to samo przechodziłam, Dobre rady innych, którzy nie przechodzili tego co my, dla nich karmienie to czysta przyjemność. Nie miej wyrzutów. Zobaczysz że jak zaczniesz karmić butlą to i ty będziesz szczęśliwsza i dziecko. Ja nie zrezygnowałam do końca. Dokarmiam piersią ile mogę. Też mi szkoda i mam sprzeczne uczucia, ale w tych momentach przypominam sobie jak było źle jak karmiłam tylko piersią.
    Niestety nie każdy ma tyle szczęścia że może powiedzieć o karmieniu piersią że to czysta przyjemność. Ja twierdzę, że z całego okresu pierwszych trzech miesięcy, tego koszmaru nigdy nie zapomnę. A jak będę chciała, lub miała drugie dziecko, to na pewno to będzie moja główna obawa, że znów się sytuacja powtórzy



    #4831033

    koli

    są kryzysy laktacyjne 6 tygodnia, 3 miesiąca i dalej nie pamiętam, bo to już za mną :Fiu fiu:
    ewidentnie u mnie w tych okolicach były niedobory mleczka i trwało to ok tydzień, potem znów kraina mlekiem płynąca 🙂

    te okresy kryzysów laktacyjnych były uciążliwe bo właściwie non stop przy cycu były dzieciątka i ogólna lipa z innymi obowiązkami..

    Ale … u mnie ogólnie było laktacyjnie dobrze (miałam przejściowe problemy grzybiczne po pleśniawkach u synka) że musiałam laktatorem ściągać bo mi krew leciała z sutków itp..
    ale ogólnie nie miałam traumy – dzieci się odstawiły właściwie same mając ok 9 miesięcy.

    Czasem stres czy napięcie moga powodować zanik mleczka i nawet jak byś na uszach stawała to nic nie zrobisz..
    a mając „4” na pewno masz co robić..

    nic na siłę, mieszanki też są ok i przynajmniej wzbogacane w żelazo 😀

    #4831034

    achatinka

    kotkad nie zawsze jest tak samo.Ja jestem tego żywym dowodem. Wychowałam trójkę,wychowuję czwarte.I pierwsze dziecko jak pisałam z niedoświadczenia butlą karmiłam,kolejne dwie laktacje były szalone,mleka w bród,na oddziale już się strumieniami lało,w domu też,mogłabym wtedy kilkoro dzieci wykarmić. a teraz??? Więc z góry nie zakładaj,że tak samo będzie za drugim razem.

    A tak w ogóle to sie teraz dużo trąbi o terrorze laktacyjnym.Dużo osób odchodzi od karmienia piersią. I niektórzy tego nie moga zrozumieć. U nas w szpitalu jest taka pielęgniarka,która jest święcie przekonana,że butelka i mleko to zło,ze kobiieta powinna tylko piersią.Ja tez po części uważam,że tak nas stworzono,żebyśmy same karmiły dzieci,ale czasy takie nie inne i ludzie nie ci sami,że czasem sie nie da… I to nie dlatego,że se nie chce. Bo się chce tylko czasem nie ma jak.



    #4831035

    beamama

    Zamieszczone przez kotkad
    A jak będę chciała, lub miała drugie dziecko, to na pewno to będzie moja główna obawa, że znów się sytuacja powtórzy

    Ale w ogóle tak nie myśl!
    Jak będziesz się sama tak nakręcać, no to masz to gwarantowane :Hyhy:

    Ps. Polecam bardzo nie „macanie” piersi przed przystawianiem, nie sprawdzanie, czy pełne, czy wiotkie, przystawiać i już, bo nawet jak miękkie – mleko napływa w trakcie ssania.

    #4831036

    mama80

    Achatinko nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia. Rób tak, żeby Mała była zadowolona i Tobie było dobrze i wygodnie. Ja miałam starsze dziecię od początku praktycznie butelkowe, młodsze za to „fanatyk cyca” do tej pory:D Za pierwszym razem wiele osób wpędzało mnie w poczucie winy i wyrzuty sumienia ale teraz z perspektywy czasu widzę,że to była wielka głupota, że tak się tym przejmowałam. Dziecko wyrosło i krzywda mu się nie stała. Teraz za to mam do czynienia z typowym cycoholikiem, który nie akceptował innego sposobu karmienia. Próbowałam dokarmiać butelką jak mały nie przybierał na wadze ale był taki bunt, że cyc to był i jest podstawą żywienia mego dziecięcia mimo, że ma już ponad 13 miesięcy:D Jeśli naprawdę bardzo Ci zależy na utrzymaniu laktacji to jaknajczęściej i jaknajdłużej przystawiaj do cyca, pij piwo karmelkowe. Ale jeśli Kasia ładnie pije z butelki i masz oprócz tego jeszcze 3 córeczki,które przecież też wymagają sporo czasu to nie wiem czy warto…

    #4831037

    achatinka

    Ano co racja to racja.Po części jest tak,że to poczucie winy jest spowodowane przez osoby trzecie 🙁 ale są tez takie osoby,naprawdę podtrzymujące mnie na duchu.. Już nie mam takich wyrzutów,że flaszką karmię,ale trochę żal tego co się w cycach marnuje.Jednak jak popatrzę jaka spokojna,najedzona i wesoła jest po butli… A jak złości sie przy cycu..Mleko leci po naciśnięciu a ona jednak jakby miała problem z wyciągnięciem tego mleka z cyca.
    Zrobiłam sobie juz zapas mleka,kaszek,kleików.Kasia pije mleko z kleikiem i jest szczęśliwa.Jak ona jest szczęśliwa-szczęśliwa jestem ja 🙂 Myślę,że mój problem i moje rozterki pomału się kończą:)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close