m WSZYTSKO wie najlepiej

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)
  • Autor
    Wpisy
  • #97960

    tusiaaa24

    musze wreszcie napisac bo chyba mnie szlag trafi
    dlugie to dlugie – kto chce ten przeczyta ….

    mam kolezanke M … ktora to (po moim pierwszym porodzie – jak ewa miala 2 latka zaciazyla) no i zaczelo sie

    tlumaczylam jej ze moim zdaniem najlepiej bedzie jak M bedzie rodzic dziecko panstwowo w szpitalu (M ma powazna chorobe genetyczna)
    ale co uslyszalam ze prowadzi ja najlepszy lekarz … i wogole i wszczegole wszytsko wie … tlumaczylam jej wiedzac jak wszytsko wyglada ze szpital jest optymalnym rozwiazaniem … ale zrobila jak chciala … poszla rodzic prywatnie
    – stalo sie – M urodzila dziecko … z niedotlenieniem !!! – na szczescie bez strasznych skutkow … malo tego tam gdzie rodzila dziecko dostalo 10pkt A i wypisana z dzieckiem do domu w stanie b. dobrym !!! :Boje się:

    w szpitalu takie zdarzenie nie mialoby miejsca – a nawet jesli zdarza sie to napewno sporadycznie (mowie o szpitalach w naszym miescie)

    wiele miesiecy po porodzie ciagala sie z dzieckiem od poradni do poradni …

    teraz replay – ja urodzilam synka a M zaciazyla ponownie … co wybiera SZPITAL !!! ale jak jej przez cala ciaze 1 walkowalam lopatologicznie to wszytsko wiedziala najlepiej

    ale wiecie co najgorzej wpienia mnie jeszcze to ze nie urodzila kolejnego dziecka a juz zaklada – ze ona bedzie karmic piersia (ze nie popelni bledu ja z 1 dzieckiem) a juz napewno nie da butelki albo smoka – i ona to wie napewno bo jest uparta etc.

    Boze trzymajcie mnie – jak mozna cos takiego wiedziec ?????????

    trzesie mnie – nie dam rady jej spokojnie mowic juz – ze takich rzeczy sie nie planuje – ze nie wie jakie bedzie jej 2 dziecko – bo dziecko dziecku nie rowne … przeciez jak dziecko nie bedzie chcialo ssac piersi to glodnego nie polozy spac – bedzie musiala dac butle – (zreszta jakby ta butla byla czyms zlym ?)

    i kolejna sytuacja – moj syn pije kleik kukurydziany na nutramigenie z butli i co uslyszalam – on je z butli ? – bo jej dziecko to w tym wieku to jadlo z lyzeczki … :Hmmm…: no zalamka bo jej dziecko to wyznacznik mojego dziecka (moj syn jak bedzie chciala to niech je i do 3 lat ten kleik z butli – najwazniejsze ze bedzie zdrowy i najedzony a reszte mam w dupie)

    i po co mam sie produkowac tlumaczyc kobicie ze jak urodzi 2 dziecko to wszytsko bedzie wygladalo inaczej – mamy ktore maja 2 i wiecej pociech na koncie swoje ambicje nieraz chowaja do kata aby tylko byl spokoj – cisza i dziecko zadowolone !!! czyz nie tak ?

    koszmar z ta moja M wszytsko wiedzaca najlepiej

    sorki ale musialam sobie ulzyc (dobrze ze wszytsko przyjmujecie ;))

    i czyz to nie wkurwia….ce ?

    #2333490

    ulaluki

    Myśle, że obie trafiłyście się z charakterkiem:)
    Ty nie musisz ją do niczego przekonywać, ani ona do ciebie. Możecie wymieniać się doświadczeniami a nie forsować swoje stanowisko. Albo skorzysta z Twoich porad, albo nie. I tak dobrze i tak. Jest dorosła.

    Wiele osób znam, którzy się „mądrzą”, jakoś to już nie robi na mnie wrażenia.



    #2333491

    a-nushka

    Gdybym miała taką koleżanke, to nie byłaby moją koleżanką bo bym z kimś takim nie wytrzymała.. Z kimś takim co to wszystko wie najlepiej i uważa siebie za niewiadomo co… A jeszcze te jej założenia..

    #2333492

    yoko

    NO PRZEPRASZAM, ale ewidentnie powinnaś zmienić podejście do sprawy.
    Po pierwsze – Ty mialaś prawo robić jak Ci się podoba i takie prawo pozostaw Jej.
    Jeśli Cię drażni swoją osobą, to rozluźnij kontakty, skoro widzisz, że nie ma miedzy Wami dialogu. A jeśli nie ma go wyłącznie w tych sprawach, to staraj się popracować nad sobą i ten temat z nią omijaj.
    Mam identyczną sytuację z moją przyjaciólką, której mąz jest najmądrzejszy…
    Między innymi sprzedał mojej przyjaciółce takie newsy jak:
    -karmiąc piersią nie trzeba się zabezpieczać bo sie nie zachodzi w ciążę…
    -moja żona będzie rodzić naturalnie i kropka (miała cesarkę)
    -moja żona nie będzie kupowała żadnych butelek, bo bedzie karmić piersią (no niestety..)
    A teraz dzieciak jest na świecie i coraz więcej planów pali na panewce…
    Ja się usunęłam, bo szkoda mojej energii – niech każdy żyje jak lubi:)
    Dzieki takiemu podejsciu – ja kłade laskę na to co on tam sobie gada, jestem wyluzowana, nie podchodzę negatywnie emocjonalnie do spotkan, które sa wówczas calkiem miłe:)

    #2333493

    kiara

    Nie wiem co napisac.
    Denerwuje cie zachowanie kolezanki, ale kazdy ma swoje zdanie na pewnein temat, czasem sluszne, a czasem nie – o tym musi sie sam przekonac.
    jak bylam w ciazy nie zakladalam karmienia z butelki tylko piersia;0 – oczywiscie gdyby nie bylo to mozliwie nie wzbranialabym sie od butelki. ale jak ktos mnie pytal jak bede karmila odpowiadalam z pewnosci, ze wlasnie piersia:)
    Co do szpitala – rodzila tam gdzie chciala, jej ciaza, jej dziecko i miala do tego prawo chocby wszyscy znajomi mowili inaczej. Mnie przekonywali do rodzenia w szpitalu w moim miescie – nie zgodzilam sie:) Rodzilam w miescie oddalonym o 50 km., bo tam sa szpitale specjalistyczne i w razie problemow z dzieckiem czy ze mna nie trzeba by bylo jechac karetka na sygnale te 50 km.Jezeli bedzie 2 dziecko tez tam urodze chociaz slysze drwiny gdy jest rozmowa na ten temat;)
    A ze Twoje dziecko nie je jeszcze z lyzeczki? skoro nie chce jesc jeszcze z lyzeczki, nie nie je (bo chyba probujesz dak dawac?)- kazde dziecko jest inne i inaczej sie rozwija, ale moze kolezanka zauwazy to gdy urodzi drugie dziecko:) ( ja bym nie miala w d.. faktu, gdyby moje dziecko jadlo z butli do 3 roku zycia, byle bylo zdrowe i najedzone;)

    Kolezanka niech mowi, Ty mozesz doradzic, ale niech robi jak chce:)

    #2333494

    ulaluki

    Grzyelda a zgadzam się nietypowo z Tobą. 🙂
    O to mi dokładnie chodziło



    #2333495

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez gryzelda
    NO PRZEPRASZAM, ale ewidentnie powinnaś zmienić podejście do sprawy.
    Po pierwsze – Ty mialaś prawo robić jak Ci się podoba i takie prawo pozostaw Jej.
    Jeśli Cię drażni swoją osobą, to rozluźnij kontakty, skoro widzisz, że nie ma miedzy Wami dialogu. A jeśli nie ma go wyłącznie w tych sprawach, to staraj się popracować nad sobą i ten temat z nią omijaj.
    Mam identyczną sytuację z moją przyjaciólką, której mąz jest najmądrzejszy…
    Między innymi sprzedał mojej przyjaciółce takie newsy jak:
    -karmiąc piersią nie trzeba się zabezpieczać bo sie nie zachodzi w ciążę…
    -moja żona będzie rodzić naturalnie i kropka (miała cesarkę)
    -moja żona nie będzie kupowała żadnych butelek, bo bedzie karmić piersią (no niestety..)
    A teraz dzieciak jest na świecie i coraz więcej planów pali na panewce…
    Ja się usunęłam, bo szkoda mojej energii – niech każdy żyje jak lubi:)
    Dzieki takiemu podejsciu – ja kłade laskę na to co on tam sobie gada, jestem wyluzowana, nie podchodzę negatywnie emocjonalnie do spotkan, które sa wówczas calkiem miłe:)

    chyba wlasnie powinnam postapic jak ty

    ale my z M znamy sie od 20 lat … wiec ciezko jest klasc lache

    #2333496

    kiara

    Zamieszczone przez a_nushka
    Gdybym miała taką koleżanke, to nie byłaby moją koleżanką bo bym z kimś takim nie wytrzymała.. Z kimś takim co to wszystko wie najlepiej i uważa siebie za niewiadomo co… A jeszcze te jej założenia..

    ale dlaczego?
    Czy wszystkie Twoje kolezanki musza miec takie zdanie jak Ty?
    Musza wychowywac i rodzic dzieci tak jak Ty im to narzucisz?

    #2333497

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez kiara2003
    A ze Twoje dziecko nie je jeszcze z lyzeczki? skoro nie chce jesc jeszcze z lyzeczki, nie nie je (bo chyba probujesz dak dawac?)- kazde dziecko jest inne i inaczej sie rozwija, ale moze kolezanka zauwazy to gdy urodzi drugie dziecko:) ( ja bym nie miala w d.. faktu, gdyby moje dziecko jadlo z butli do 3 roku zycia, byle bylo zdrowe i najedzone;)

    Kolezanka niech mowi, Ty mozesz doradzic, ale niech robi jak chce:)

    Kiara macio je z lyzeczki – jak skonczyl 4 miesiace miala podanwana marchew – a teraz wsowa zupki i gruszki

    je – ale chodzi o fakt ze jest karmiony butelka – przeciez 7 miesieczniak (11 lutego bedzie 7m) jedzacy z butli to ewenement – bo jej dziecko to jak mialo 7 miesiecy to ….

    #2333498

    kotus

    tuusia jeśli nie potraficie się dogadać w tej kwestii po prostu omijaj tematy o dzieciach,:)



    #2333499

    figa

    Szczerze mówiąc, to z Twojego opisu wynika,
    że jesteście bardzo podobne :Hyhy:

    Obie mówicie drugiej stronie co ma robić
    i obie się wkurzacie, że druga strona robi po swojemu :Hyhy:

    Jeśli jesteście dorosłe – a jesteście – to pozwólcie sobie nawzajem decydować o SWOICH WŁASNYCH dzieciach,
    spróbujcie się nie wcinać w to, co robi druga.

    Jak się nauczycie dystansować do spraw drugiej strony,
    to będzie Wam łatwiej.
    Obu :Hyhy:

    #2333500

    kiara

    Zamieszczone przez tusiaaa24

    je – ale chodzi o fakt ze jest karmiony butelka – przeciez 7 miesieczniak (11 lutego bedzie 7m) jedzacy z butli to ewenement – bo jej dziecko to jak mialo 7 miesiecy to ….

    😉
    jak dla mnie 7 miesiecznik nie jedzacy (pijacy)juz z butli to ewenement;)



    #2333501

    tusiaaa24

    mi dziewczyny nie chodzi tylko o M

    chodzi mi o takich ludzi spotkanych w zyciu codziennym – a napewno i wy macie takie znajome … co to wszytsko wiedza – maja i robia najlepiej

    ja toleruje to co M robi – wcale nie mowie ze nie

    ale denerwuje mnie fakt ze kazde dziecko przyrownuje do swojego – a czemu nie na odwrot ?
    zreszta ja nie widze potrzeby zaznaczania co moje dziecko robi a czego nie – ja jestem jego mama i wiem co najlepsze ot co

    #2333502

    figa

    Zamieszczone przez tusiaaa24
    chodzi mi o takich ludzi spotkanych w zyciu codziennym – a napewno i wy macie takie znajome … co to wszytsko wiedza – maja i robia najlepiej

    Ludzi nie zmienimy :Hyhy: Możemy zmienić nasz stosunek do nich.
    Ja się nie przejmuję raczej takimi zjawiskami,
    choc porównań nie lubię – ale głownie dlatego,
    że jeśli słyszą je dzieci
    to z mety przestają się lubić z tymi dziećmi, z którymi są porównywane :Fiu fiu:.

    #2333503

    yoko

    Zamieszczone przez tusiaaa24
    chyba wlasnie powinnam postapic jak ty

    ale my z M znamy sie od 20 lat … wiec ciezko jest klasc lache

    nie na nią, na konkretne tematy pomiedzy Wami:)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close