Nie karmię córki piersią – czy będzie gorsza?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 74)
  • Autor
    Wpisy
  • #39392

    lunea

    Już kiedys pisałam o problemach z karmieniem Weroniki. Przez ok. miesiąc nie tyła, nie chciała jeść, w końcu zaczęła chudnąć. No więc podałam jej sztuczne mleko i jak ręką odjął, odeszły wszystkie problemy: mała zaczęła ładnie przybierać, chciała jeść, ale niestety butlę… Z piersi coraz bardziej rezygnowała, właściwie to niemalże na siłę przed każdym podaniem butli dawałam jej cycusia. A ona coraz częściej się kręciła, gryzła go, zaczęła nawet popłakiwać przy nim. No więc stwierdziłam, ze po co męczyć dziecko? Jeśli woli sztuczne, to niech je. Teraz właściwie już w ogóle nie karmię (raz, góra dwa razy dziennie po 3-5 minut, i to tylko z jednej piersi, bo drugiej w ogóle nie chce już od jakichś 5 tygodni prawie). I zastanawiam się nad pewną sprawą. W dzisiejszych czasach, w czasach propagowania karmienia naturalnego i nagonki na matki karmiące sztucznie chciałabym wiedzieć, czy faktycznie to sztuczne karmienie jest takie złe. Czy naprawdę dzieci, które nie były naturalnie karmione są mniej inteligentne, częsciej chorują? Czy dzieci karmione 4 miesiące piersią (albo i krócej, moze nawet wcale) są gorsze od tych, które karmione były przez ponad rok? Przyznam się, ze smutno mi, ze już jej nie karmię (pocieszające jest jedynie to, ze ona sama zrezygnowała), chciałam ją karmić dłuzej. I w tym momencie pojawia się pytanie: czy mój smutek wynika z troski o Weronikę, czy z niezrealizowania “obowiązku każdej matki” (czyli: karmienie naturalne) propagowanego przez wszelkie instytucje. Na szczęscie moja rodzina nie uważa, ze źle robię rezygnując z dawania na siłę swojego mleka. Ja mam wsparcie, ale co mają zrobić kobiety, które z różnych przyczyn nie mogą/nie chcą karmić dziecko, a otoczenie ją za to potępia?
    Ach, już się w tym wszystkim zaplątałam… Smutno mi, ale jednak wiem, że Weronika w końcu jest najedzona, radośniejsza… Ale czy będzie gorsza?? Dla mnie nigdy…

    lunea i Weronika (24.09.03)

    #515454

    gladysiz

    Re: Nie karmię córki piersią – czy będzie gorsza?

    No coś Ty, skąd Ci to przyszło do głowy.
    Ja też nie karmię swojej córeczki ale wcale nie myslę w ten sposób. Ja nie mam pokarmu i nie miałam wcześniej. Karmiłam 1 miesiąc z dokarmianiem mlekiem sztucznym. Nie każdy jest obdarzony przez naturę… Moja córcia co prawda trochę się męczyła z przechodzeniem na Bebilon, bo miała zaparcia ale teraz już jest ok.

    Pozdrawiam i nie pozwalam myśleć nawet, że nasze córcie są gorsze… Są przecież takie wyjątkowe, czyż nie???

    Iwona i Tosia (15.12.2003)



    #515455

    klucha

    Re: Nie karmię córki piersią – czy będzie gorsza?

    nie słuchaj tych głupot, moja Zuzia od urodzenia prawie na butelce, mało choruje, inteligentna, mądra :)) skromna jestem :))
    a te doły to pewnie mała depresja nieudanego karmienia naturalnego, głowa do góry, niestety są dzieci które wybierają butelkę :)) nie masz się czym przejmować

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #515456

    maruda

    Re: Nie karmię córki piersią – czy będzie gorsza?

    Nie będzie gorsze, co Ty! Ja nie byłam karmiona piersią prawie w ogóle, i wcale nie byłam gorsza od swoich rówieśników (teraz też nie jestem, mam nadzieję ;-)) Pewnie, że chorowalam – przynosiłam z przedszkola to, co akurat było “w modzie”. Ale dzieci mojej koleżanki, dłuuugo karmione piersią co chwile coś łapią!

    Pozdrawiamy.
    Agnieszka i Ewunia (25.06.2003)

    #515457

    wasia

    Wybij to sobie z głowy!!!

    A niby dlaczego miałby być gorsze? Mniej inteligentne? To jakaś bzdura… Jak sama zauważyłaś to jest nagonka i przet to biedne kobiety, które nie mogą karmić wpadają w jakieś doły pt: jestem gorszą matką…
    Moja Ola niedawno skończyła roczek… Piersią kamiłąm ją miesiąc, później dokarmiałąm sztucznym mlekiem na przemian ze ściągniętym z piersi… I tak do 5 m-ca.. Ale głównie była na mleku sztucznym… Szybko zaczęłą siadać, wstawać i chodzić po łóżeczku, pierwsze kroczki postawiłą mając 10,5 m-ca, pewnie chodzi od 11,5 m-ca. Jest komunikatywna, wesoła, zdrowa (jak na dziecko chodzące do żłobka, ma tylko katar czasem)… Nie jest gorsza nia lepsza od dzieci karmionych inaczej… A dla nas jest po prostu wspniała…
    Więc zamiast zamartwiać się ewentualnym mniejszym ilorazem inteligencji Weroniki po prostu karm ją tak, jak lubi i ciesz się dzieckiem, tym, że jest radosne, najedzone i zdrowe 🙂
    Pozdtawiam!

    Asia i Ola (roczek!!)

    #515458

    michkas

    Re: Nie karmię córki piersią – czy będzie gorsza?

    Tez o tym słyszałam ale jakoś niechce mi sie w to wieżyć bo na naszą inteligencję wpływa wiele czynników – środowisko, rodzina itp a nie tylko karmienie piersią. Także głowa do góry jesteś wspaniałą matką i masz wspaniałe dzieciątko i nigdy nie myśl inaczej

    Kaśka i Franek 2/5/03



    #515459

    ciapa

    Re: Nie karmię córki piersią – czy będzie gorsza?

    ja też uważam że nA karmienie piersią jest nagonka, ale czy faktycznie to co tak reklamują jest najlepsze? niedawno reklamowali “pij mleko będziesz wielki” i okazało sie że mleczko z kartonu nie jest wcale takie dobre a wręcz potrafi zatruwać organizm. zaczyna sie pojawiać coraz więcej głosów że mleko mamusi również nie jest takie całkiem zdrowe i idealne dla dzidziusia – to co je mama je również dzidziuś – czyli hormony które są w mięsie, cięzkie metale które są w warzywach – ostatnie badania wręcz dowodzą ze dzieci karmione piersią są skłonniejsze do alergii, mleko matki często ma niewystarczającą ilość witamin – nie chce faworyzować karmienia sztucznego – jedynie przedstawiam że karmienie piersią nie jest takie cudowne. Jasne że butelka nie zastąpi bliskiego kontaktu, w mleko matki chroni bardziej przed infekcjami ale znowu opinie że dziecko karmione sztucznie jest mniej inteligentne i gorzeej sie rozwija są przesadzone


    Kaska i Mikołaj 18.09

    #515460

    joannar

    No przestań proszę:-)

    Daj spokój dziewczyno. A niby w czym miałaby być gorsza????
    No sama sobie odpowiedz. Najważniejsze, że ją kochasz i chcesz dla niej jak najlepiej a osobom trzecim nic do tego!!!
    Jesteś najlepszą mamą dla swojej córci!!!!

    JoannaR i Pawełek 19.09.2003

    #515461

    wiolka30

    Re: Nie karmię córki piersią – czy będzie gorsza?

    Będzie mądra, wesoła, inteligentna, rezolutna – będzie taka jak ją wychowasz ale powiem ci w tajemnicy że jesli bedziesz myslała ze bedzie gorsza to tak się stanie bo nie rozbudzisz w niej pewności siebie, nie bedzie znała swojej wartości. To czym jest karmiona nie ma najmniejszego znaczenia. Ona jest wyjątkowa – I NAPEWNO NIE BEDZIE GORSZA BEDZIE SUPEROWĄ DZIEWCZYNKĄ – UKOCHANA CÓRKĄ.
    Serdecznie pozdrawiamy

    Wiolka i Julka 05-03-2003

    #515462

    bergman

    Re: Nie karmię córki piersią – czy będzie gorsza?

    napewno nie będzie gorsza… w żadnym wypadku nie powinnaś tak myśleć…
    po prostu teraz panuje moda na karmienie piersią, ale moda się zmienia… nie ma się czym przejmować, wszystkie dzieciaczki są wspaniałe i kochane bez względu na to czy jedzą z butli czy z cyca

    pozdrawiam serdecznie
    Iza, mama Liwii (ur. 10.02.2003)



    #515463

    Anonim

    Uszy do gory!

    Witaj,

    Czy jakosc macierzynstwa wyznacza fakt karmienia dziecka piersia lub dlugosc tego karmienia? Masz racje, obecnie panuje nagonka na mamy butelkowe. I jest to okropne. Jakim prawem ktos nam mowi, ze mozemy byc gorszymi czy lepszymi matkami ze wzgledu na sposob karmienia?

    Czytalam niedawno dobry artykul o sytuacji mam w Wielkiej Brytanii. Tam nagonka na karmienie piersia osiagnela szczyty absurdu, dzieci nie najadaja sie i odwodnione laduja w szpitalu, a polozne (wlasciwie ‘doradczynie zdrowia’) interesuje tylko czy matka karmi piersia.

    Nie dajmy sie, bo niedlugo beda oceniac jakosc naszego macierzynstwa po wymiarach dziecka albo zawartosci tluszczu w mleku.

    Ty jestes najlepsza mama dla Weroniki, a Jej nic nie bedzie. Przeciez Ty z nia rozmawiasz, masujesz, dbasz, bawisz sie, tulisz i calujesz. Dopiero jesli brakuje tych rzeczy dziecko moze miec problemy. Nie daj sie wpedzic w depresje, bo dopiero to bedzie szkodliwe dla Weroniki.

    Dla zainteresowanych link do artykulu:

    Pozdrawiam,
    Ag

    #515464

    onka

    Re: Nie karmię córki piersią – czy będzie gorsza?

    co masz na mysli piszac ‘gorsza’ ?
    karmie wlasciwie od poczatku butla i nigdy przez mysl mi nie przeszlo , ze moje dziecko moze byc ‘ gorsze’ ?!

    i szczerze mowiac nie rozumiem tych rozterek : Weronika wreszcie zaczela sie najadac, przybierac na wadze , jest radosna , nic jej nie dolega – to chyba powody do radosci ?

    smieszy mnie ta nagonka na karmienie naturalne za wszelka cene 😉

    onka i ;18.08.03



    #515465

    tekilla30

    Re: Nie karmię córki piersią – czy będzie gorsza?

    Gorsza??? A to niby dlaczego ?Uważasz , że dzieci karmione sztuczne są gorsze?
    Skąd ci się wzięły takie bzdury !!
    Matko ! na którym ty świecie żyjesz !
    Przepraszam Cię , ale nie podoba mi się twoje pytanie.
    Pamiętaj , że jest tu mnóstwo mam , które karmią od początku mlekiem modyfikowanym i nie sądzą , aby ich dzieci były gorsze ! wręcz przeciwnie !! są wspaniałe i najlepsze dla nich .
    Pozdrawiam.

    #515466

    Anonim

    Re: Nie karmię córki piersią – czy będzie gorsza?

    Lunea, Ty masz chyba jakiś dołek dzisiaj 🙁

    Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

    #515467

    anies

    Re: Nie karmię córki piersią – czy będzie gorsza?

    własnie ostatnio znalazłam gdzieś artykuł, że mimo iż dla dziecka alergicznego najlepsze jest karmienie piersią
    to właśnie te dzieci zapadaja najczesciej na róznego typu alergie

    także już nic nie rozumniem z tego

    moze ktos wyjasni?

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 74)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close