Nie tylko o gen. Sikorskim

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 67)
  • Autor
    Wpisy
  • #97821

    lea

    Wątek nie będzie dla osób wrażliwych, tematu można się domyślać, więc jeśli ktoś się waha, czy czytać – to jest dobry moment, by przestać.

    __________________________________________________

    Przeczytałam na onecie tekst o kulisach ekshumacji generała. Myślałam, że będzie dotyczył tylko jego.

    Jednak w pewnej chwili całość przeszła w opis praktyk stosowanych w Polsce w celu zdobywania miejsca na pochówek kolejnych zmarłych.

    Jestem… sama nie wiem…. wstrząśnięta? opisanym tam przypadkiem i postępowaniem.

    Tym, że dużo mówi się o mogiłach wielkich zmarłych, pomordowanych, otacza opieką groby ofiar wojen, a zwykłych ludzi na oczach stojących nad grobem rodzin po 30 latach bez pozwolenia po prostu wrzuca się do zbiorowego plastikowego wora i przesuwa w kąt mogiły?

    Smutno mi strasznie 🙁

    #2320766

    kantalupa

    wiedzialam o tych praktykach
    jakies 8 lat temu bylam swiadkiem porzadkowania grobu po moich ciotecznych dziadkach
    w 30 lat od ich pochowania
    pozostalosci wrzucono do worka, byl czarny, taki plastikowy zwykly worek

    chyba wtedy postanowilam sobie, ze chce zostac skremowana
    nie, zebym miala jakies wsciekle przywiazanie do swoich wlasnych szczatkow doczesnych, ale zeby potencjalnie komus tam z rodziny zaoszczedzic wrazen z porzadkowania mojego grobu za ilestam lat



    #2320767

    sole

    Bylam swiatkiem ekshumacji zwlok mojej babci ( i nie bylo to po 30 latach)Nie bede opisywac bo po co .

    We wloszech wszystkie zwloki sie pali, cmentarze to tylko murki z tabliczkami , na kwiaty obok tabliczki jest tylko wazonik przymocowany do muru. Wyglada to strasznie.

    #2320768

    lea

    I ja doszlam do podobnych wnioskow o kremacji, kantalupo.

    Lecz poza tym burzy sie we mnie cos, bo uczy sie nas szacunku do przodkow, pielegnowania mogil, upamietniania poleglych… a za tym wszystkim stoi taki brak poszanowania i biznes lapiduchow 🙁

    #2320769

    kantalupa

    Zamieszczone przez Lea
    I ja doszlam do podobnych wnioskow o kremacji, kantalupo.

    Lecz poza tym burzy sie we mnie cos, bo uczy sie nas szacunku do przodkow, pielegnowania mogil, upamietniania poleglych… a za tym wszystkim stoi taki brak poszanowania i biznes lapiduchow 🙁

    lea, mam przyjaciol, ktorzy prowadza zaklad pogrzebowy
    kazde z nimi spotkanie to dla mnie jak jakis nowy kompletnie dziki lad opowiasci o zamrazarkach, trumnach, zwlokach
    troche mam dla nich wspolczucia, szczegolnie dla dziewczyny, ktora wychowala sie na podworku penym trumien i z chlodnia za budynkiem wlasnego domu
    mieszkaja w pewnym miescie w okolicach pily, kiedy ich odwiedzam, zazwyczaj zatrzymuje sie na noc
    zawsze czuje sie jakos nieswojo ze swiadomoscia, ze gdzies tam niedaleko jest chlodnia z martwymi ludzmi
    dla nich to szara codziennosc, potrafioa zartowac na ten temat

    moze i takiej skrzywionej wrazliwosci w tym biznesie potrzeba???

    nie wiem

    ale czarna torba ciagle mnie przeraza

    #2320770

    lea

    Zartowac w sumie umiem, choc temat dla mnie trudny (chyba tylko na karb goraczki zrzuce to, ze przeczytalam taki artykul i jeszcze go tu podlinkowalam).
    „Zartowac” w sensie nie odrzuca mnie od „6 stop pod ziemia” 😉
    choc nie wiem, czy bym mogla nocowac u tych Twoich znajomych – za duza wyobraznia, galopujaca…
    ale w tej sprawie dotyka mnie ten brak szacunku
    trzeba szanowac po smierci, a po ba… 20 latach mozna przerzucac kosci, ograbiac je, wrzucac do wspolnego wora…?

    przeciez 20 (chyba tyle tam bylo tez?) lat to tak malutko… niedlugo minie tyle od smierci mojego taty, a jakby to bylo wczoraj 🙁



    #2320771

    Anonim

    Zamieszczone przez kantalupa
    lea, mam przyjaciol, ktorzy prowadza zaklad pogrzebowy
    kazde z nimi spotkanie to dla mnie jak jakis nowy kompletnie dziki lad opowiasci o zamrazarkach, trumnach, zwlokach
    troche mam dla nich wspolczucia, szczegolnie dla dziewczyny, ktora wychowala sie na podworku penym trumien i z chlodnia za budynkiem wlasnego domu
    mieszkaja w pewnym miescie w okolicach pily, kiedy ich odwiedzam, zazwyczaj zatrzymuje sie na noc
    zawsze czuje sie jakos nieswojo ze swiadomoscia, ze gdzies tam niedaleko jest chlodnia z martwymi ludzmi
    dla nich to szara codziennosc, potrafioa zartowac na ten temat

    moze i takiej skrzywionej wrazliwosci w tym biznesie potrzeba???

    nie wiem

    ale czarna torba ciagle mnie przeraza

    zaintrygowalas mnie:Hmmm…:

    #2320772

    kantalupa

    Zamieszczone przez Lea
    Zartowac w sumie umiem, choc temat dla mnie trudny (chyba tylko na karb goraczki zrzuce to, ze przeczytalam taki artykul i jeszcze go tu podlinkowalam).
    „Zartowac” w sensie nie odrzuca mnie od „6 stop pod ziemia” 😉
    choc nie wiem, czy bym mogla nocowac u tych Twoich znajomych – za duza wyobraznia, galopujaca…
    ale w tej sprawie dotyka mnie ten brak szacunku
    trzeba szanowac po smierci, a po ba… 20 latach mozna przerzucac kosci, ograbiac je, wrzucac do wspolnego wora…?

    przeciez 20 (chyba tyle tam bylo tez?) lat to tak malutko… niedlugo minie tyle od smierci mojego taty, a jakby to bylo wczoraj 🙁

    rozumiem cie, niedlugo minie 20 lat od smierci mojej babci, czlowieka, ktory-bez zartow-uformowal mnie na cale zycie
    a pamietam jej smierc jakby zdarzyla sie wczoraj
    to jest taka troche pulapka myslowa w moim przypadku: chcialabym, zeby ten szacunek mial miejsce
    ale nie chcialabym byc osoba bezposrednio obcujaca ze smiercia w takiej realnej postaci
    bez specjalnego wstydu przyznaje, ze pobyty u moich wyzej wspomnianych znajomych wywoluja u mnie niejaka traume
    wole, zeby zajal sie tym ktos inny

    ale moze wlasnie jest tak, ze smierc ma tak porazajaca moc, ze trzeba czlowieka o wybitnie zanizonym progu wrazliwosci na nia, zeby sobie z nia w takich przyziemnych sprawach poradzic?

    ja tez mam dzisiaj temperature, pewnie tragicznie niewyraznie sie wyslawiam…

    #2320773

    Anonim

    tez czytalam dzis ten artykul….i bylam zszokowana….tez pomyslalam, ze wolalabym byc skremowana….zreszta wczesniej juz o tym myslalam, bo nie chce by mnie robaki zjadaly….

    oburzylo mnie jeszcze, ze okradaja zmarlych…..

    i zastanowilo czemu robione jest to po ciemku…..:Hmmm…:

    #2320774

    lea

    kantalupa, ja tam nadaje dzis na tych samych falach, wiec (wydaje mi sie 😉 że ) rozumiem co piszesz 😉

    nie uwazam, ze kazdy musi byc tak samo wrazliwy w tych tematach
    nie czuje sie zle z tym, ze ktos sie tym zajmuje
    rozne sa zawody
    jednak zyczylabym sobie, zeby robiono to z godnoscia i bez przyzwolenia na to, zeby profanowac groby, wyciagac ciala z trumien i pakowac do workow!



    #2320775

    kantalupa

    Zamieszczone przez Lea
    kantalupa, ja tam nadaje dzis na tych samych falach, wiec (wydaje mi sie 😉 że ) rozumiem co piszesz 😉

    nie uwazam, ze kazdy musi byc tak samo wrazliwy w tych tematach
    nie czuje sie zle z tym, ze ktos sie tym zajmuje
    rozne sa zawody
    jednak zyczylabym sobie, zeby robiono to z godnoscia i bez przyzwolenia na to, zeby profanowac groby, wyciagac ciala z trumien i pakowac do workow!

    bo ja jestem, rozumiesz, ten pilon-humanista ze steinbecka;)
    zgadzam sie z toba, to jest taka podstawowa wartosc – szacunek dla zmarlych

    ale sama moge wyrzucic sobie, ze umywam rece od procedur
    wole komus zaplacic za zajecie zmarlym bliskim (choc teraz zawahalam sie na moment, bo jak dotad, oprocz babci, nie stracilam jeszcze nikogo wyjatkowo bliskiego)
    a dla tego kogos moj bliski moze byc tylko kolejnym „klientem”:

    smierc nigdy nie byla ladna

    a jednak wolalabym widziec, ze umiemy ja opakowac w szacunek
    zgadzam sie z toba w caaaalej rozciaglosci
    (38.7, powinnam zostac jutro w domu? jak myslisz?)

    #2320776

    kantalupa

    Zamieszczone przez nelly
    zaintrygowalas mnie:Hmmm…:

    miasto na litere z???



    #2320777

    lea

    zostac/nie zostac
    oto jest pytanie 😉

    ja zostaje, ale tylko jutro 🙁

    goraczki nie mialam od lat, czuje sie taka wyjatkowa 😉

    ci ludzie robia to, co jest ich zawodem… ja nie mam takich mysli, ze to umywanie rąk
    nie moglabym sobie na takie mysli pozwolic, temat smierci jest dla mnie za trudny i takie myslenie wpedziloby mnie w okropne rozdarcie

    to jest chyba zreszta ten moment, kiedy musze odpasc z tej dyskusji, bo zaczyna sie niebezpiecznie dla mnie, a trzeba jakos zasnac :/

    #2320778

    kantalupa

    Zamieszczone przez Lea
    zostac/nie zostac
    oto jest pytanie 😉

    ja zostaje, ale tylko jutro 🙁

    goraczki nie mialam od lat, czuje sie taka wyjatkowa 😉

    ci ludzie robia to, co jest ich zawodem… ja nie mam takich mysli, ze to umywanie rąk
    nie moglabym sobie na takie mysli pozwolic, temat smierci jest dla mnie za trudny i takie myslenie wpedziloby mnie w okropne rozdarcie

    to jest chyba zreszta ten moment, kiedy musze odpasc z tej dyskusji, bo zaczyna sie niebezpiecznie dla mnie, a trzeba jakos zasnac :/

    dobrej nocy
    ja wybieram po prostu myslenie, ze nie uywam rak, z pelna swiadomoscia
    nie podejalbym sie tego, bo nie mam predyspozycji
    chirurgiem tez nie zostane, bo za bardzo drza mi rece

    aaa, w domu tez nie zostane, bo mam egzamin jutro
    tzn. tylko pilnuje na egzaminie z… biologii

    w piatek z nauk scislych i bulgarskiego:(

    moze w sobote pochoruje, eh…

    zdrowiej:)

    #2320779

    ahimsa

    Zamieszczone przez Lea
    zostac/nie zostac
    oto jest pytanie 😉

    ja zostaje, ale tylko jutro 🙁

    goraczki nie mialam od lat, czuje sie taka wyjatkowa 😉

    ci ludzie robia to, co jest ich zawodem… ja nie mam takich mysli, ze to umywanie rąk
    nie moglabym sobie na takie mysli pozwolic, temat smierci jest dla mnie za trudny i takie myslenie wpedziloby mnie w okropne rozdarcie

    to jest chyba zreszta ten moment, kiedy musze odpasc z tej dyskusji, bo zaczyna sie niebezpiecznie dla mnie, a trzeba jakos zasnac :/

    Pomyślałam sobie, że jesteś bardzo wrażliwą osobą…

    6 stóp…-uwielbiam:)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 67)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close