obcinanie wloskow

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #44213

    mik3

    slyszalam, ze do roku nie wolno dziecku obcinac wloskow. Ale dlaczego, czy to jakis kolejny przesad podobny jak czerwona wstazeczka, zeby ktos dziecka nie urzekl czy cos takiego????
    marta i kasper 31/01/04

    #575738

    mysia2

    Re: obcinanie wloskow

    Nie wiem co to za poglądy. Ja Natanowi już 2 razy obcinałam włoski i znam mamy które też to robiły do roczku i jakoś nic się nie działo.

    Mycha i Natanek 09.09.03r



    #575739

    mausky

    Re: obcinanie wloskow

    My w 6 miesiacu, czyli całkiem niedawno zgolilismy Tymona na łyso, a miał naprawde bujna czupryne, widać na zdjeciu. Teraz ma 2 mm odrosty.

    pozdrawiam

    Aneta i Tymek ur 19.10.2003

    #575740

    kasiek74

    Re: obcinanie wloskow

    olac przesady…..Marcie juz 2 razy obcinam wlosy …a ma pol roczku

    KaSieK i MaRtuSia 26.10.

    #575741

    daga25

    Re: obcinanie wloskow

    Zuza już dawno miała podcinaną grzywę, bo jej włosy wchodziły w oczka. Teraz nie muszę jej jeszcze strzyc, bo włoski nie są na tyle długie, żeby jej prtzeszkadzać.
    A o tych przesądach to pierwsze słyszę.

    Daga i Zuzanka 11 m-cy

    #575742

    mamma

    Re: obcinanie wloskow

    Ja o takim przesądzie nie słyszałam,a nawet jakbym słyszała,to u nas nie miałby zastosowania ( jeśli bym w niego wierzyła-bo nie wierzę )-Domi do ponad roku była prawie-łysolkiem…

    Aga i Dominika 2 lata + 4 m.



    #575743

    klucha

    Re: obcinanie wloskow

    to wszystko przesądy które wymyslili nasi przodkowie :)) ja jeszcze słyszałam że jak obcinasz pierwszy raz włosy – koniecznie po ukonczeniu roku – musisz zachowac kosmyk na pamiątkę. Nie pytaj dlaczego, nie wiem, dowiedziałam się o tym nie tak dawno, a Zu z 10 razy miała obcinane już włosy i żadnego nie zachowałam

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #575744

    Anonim

    Re: obcinanie wloskow

    My z mężem również o tym słyszeliśmy. Podobno obcina się rozumek. Głupota, prawda? My podchodziliśmy do tego z przymrużeniem oka. Ale jakoś nie obcinaliśmy Martynce włosków choć miała długie. Mówiłam: poczekajmy jeszcze do roczku mamy niecałe dwa miesice. Skoro tyle wytrzymała to ten czas szybko upłynie. I to była najgorsza rzecz.

    XXXX

    Otórz na dzień przed Wielkim Piątkiem Martnka zdjęła spineczkę z włosków- nie wiedzieliśnmy nawet kiedy i włożyła ją do buźki po czym zaczęła się dusić.

    Możesz sobie tylko wyobrazić co my przeżyliśmy. Myślałam, że oszaleję. Moja córunia! Dusiła się a my jak sparaliżowani nie wiedzieliśmy od czego zacząć. A wystarczyłoby ją wtedy obrócić do góry nogami i delikatnie poklepać po pleckach.
    Niestety przyszedł mi do głowy durny pomysł i włożyłam jej do buźki swoje palce bo myślałam, że w ten sposób skoro widzę spineczkę to ją wyciągnę. Nie udało się i spinka wpadła do żołądka.
    W sekundzie Martynka odzyskała oddech i postanowiliśmy jechać z nią do szpitala.
    Tam oczywiście prześwietlenie. No i niestety była w żołądku. Byłam przerażona, gdy lekarz oznajmił nam, że jak nie wyjdzie w przeciągu 4 dni kupką to niestety w takich wypadkach otwierają jamę brzuszną!!!!!!!!!!! nie docierało to do nas. Baliśmy si e przeokropnie.

    XXX

    Finał był taki, że już następnego dnia spineczka dzięki Bogu wyszła z kupką.

    Teraz wszystkie inne spineczki poczekają, aż Martynka nieco dorośnie i będzie wiedziała, że one nie są do jedzenia.

    Dlatego obcieliśmy jej włoski i mamy spokój. Wzmocnią się jej i dopiero wtedy będę jej zapuszczała.

    Ostrzegam wszystkie „zwariowane” mamusie nie zalkładajcie swoim maleństwom spineczek zbyt wcześnie. Chrońcie dzieci przed takimi tragediami. To naprawdę chwila nieuwagi i nieszczęście murowane.

    Teraz jestem mądrzejsza. Pochowaliśmy z mężem wszystkie małe przedmioty.

    Pozdrawiamy, Justyna i Martynka 29.05.03r.

    #575745

    irma

    Re: obcinanie wloskow

    Jeremi tydzien temu skonczyl rok a juz dwa razy mial na 3mm obcinane wlosy ;))) Ale jakis czas temu – przed pierwszym obcieciem – mialam taki sam dylemat jak ty 🙂 … wtedy tez dziewczyny z forum przywocily mi …rozumek ;)))

    PS. jak sie wierzy w przesady to sie sprawdzaja 🙂 … wiec wszystko zalezy od nas 🙂

    Elka, Gabi i Jeremi 10.04.2003

    #575746

    klucha

    Re: obcinanie wloskow

    wiem co przeżyłaś :(( Zuzanka jak miała z 9 miesięcy zadławiła się jabłkiem, momentalnie zrobiła się bordowa na buzi – byłam z nią sama w domu. Na szczęście znałam sposób głową w dół :)) nigdy więcej takich sytuacji :(( jak tylko zobaczę w rączkach Zuzi małą rzecz zaraz ją konfiskuję. Ostatnio zaczęła upychać sobie papier w nosku 😉

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)



    #575747

    kura-plemienna

    Re: obcinanie wloskow

    Bez przesady, jakbym nie obcinała Baśce włosów miałaby do pasa grzywkę!!!!!
    Pierwsze strzyżenie grzywki miała majac ok. 3 miesiecy!!! Potem już co 2 miesiące grzywka i plera z tyłu!!!

    Anka i Basiulec z 17.12.2002

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close