rycze i rycze..dol gigant:-(((

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #36602

    Anonim

    Jeszcze do niedawna wszystko sie swietnie ukladalo: maz dostal awans, mi w szkole szlo calkiem niezle, Adas zdrowy..teraz wszystko sie na leb zwalilo:-((( synek nie chce jesc, ma klopoty z zasypianiem, marudzi i jeczy calymi dniami. Trzeba go nosic, spiewac, zabawiac..w szkole masa pracy, nie wiem za co sie zabrac..niedlugo sesja a ja nic nie umeim i pewnie nie zdarze sie nauczyc. Po tylu godzinach spedzonych w szkole nie mam juz sil na zajmowanie sie Adasiem..po prostu padam na pysk.
    Na dodatek robilam przed chwilka porzadki u meza w pokoju(chcemy tam zrobic pokoj Adasia w najblizszym czasie) i znalazlam papiery..odnoscie pozwanie do sadu, pozwania o alimenty..byla dziewczyna meza zaszla w ciaze i pozwala go o ojcostwo. to byl 92 rok. Niby sprawa jest zamknieta, ale jakos cholernie przykro mi sie zrobilo.a jesli to jednak jego corka. co wtedy?? Ma teraz 14 lat…Jesli bedzie chciala kiedys poznac swego biologicznego ojca, przyjedzie tu, rozwali nam rodzice..jesli jej matka przypomni sobie o moim mezu i bedzie chciala kase..jezu, jakies glupoty przychodza mi do glowy..ale wszystko jest mozliwe..
    buu..pocieszcie..juz nie moge…siedze sama i dostaje juz szmergla.
    Ula i Adaś

    Edited by pluszaczka on 2004/01/10 15:35.

    #477746

    chmurka

    Re: rycze i rycze..dol gigant:-(((

    Pluszaczko nie martw się na zapas wszystkim ,to napewno chwilowe załamanie, każdy z nas takie ma,
    a mąż ci nic nie mówił o tym pozwaniu? moze to nie jego dziecko

    nie wiem co mam ci napisać ale nie martw się tak ,głowa do góry

    CHMURKA I KLAUDIA 13.09



    #477747

    leszczynka

    Re: rycze i rycze..dol gigant:-(((

    faktycznie pluszaczko z tym pozwaniem do sądu nie wesoło.Nie rozumiem tylko dlaczego dopiero pozywa go o alimenty po 14 latach.
    A Adasiowi przejdzie marudzenie ,taki wiek.
    Nie ma kto ci pomóc przy Adasiu zebyś sie pouczyła?

    LESZCZYNKA I EMILKA (23.09.03)

    #477748

    Anonim

    Re: rycze i rycze..dol gigant:-(((

    Z tego co Jacek mi mowil to sprawa jest zakonczona, ze to „chyba” nie jego dziecko itp. Ale rozmawiac o tym nie ma ochoty a ja nie chce go ciagnac za jezyk. Co do opieki nad dzieckiem: podczas mojej nieobecnosci zajmuja sie nim tescie. Ale jak tylko wracam do domu to oddaja go w moje rece, tak wiec zero czasu dla siebie..ech, no nic..jakos to bedzie..dziekuje za rady:-)
    buziaczki
    Ula i Adaś

    #477749

    angel22

    Re: rycze i rycze..dol gigant:-(((

    Moja rada – nauka w nocy … Sama tak robie, mama choruje, siostra w szkole-u chlopaka, tato praca. W dzien zajmuje sie mala a ok 22 siadam, czasami bylo tak ze szlam gdzies na rano to sie nawet nie kladlam 🙁 teraz siedze do 5-6 i klade sie na 2-3h, ale i tak nei wyrabiam bo mam 2 tyg na nauczenie sie na 3 egz + napisanie mgr ktorej jeszcze nie ruszylam wiec sobie wyobraz…A w domu, tez problemy… ze zdrowiem mamy + inne klopoty. TRZYMAJ SIE CIEPLO. Trzymam kciuki za poprawe, za wyjasnienie sprawy z pozwem i bys sie usmiechnela :-)))

    Sylwia + Wiktoria (20.07.03)

    #477750

    anastazja

    Re: rycze i rycze..dol gigant:-(((

    Jesli faktycznie to jego corka , to chyba normalne , ze powinna miec prawo upomniec sie o swoje . Kazdy powinien odpowiadac za swoje czyny . Moj maz placi alimenty na swoje dzieci i stara sie jak moze aby wszystko bylo dobrze , gdyby bylo inaczej to mialabym obawy co do tego czy jest dobrym ojcem.
    Zycze powodzenia na sesji , bo wiem ze nie jest to latwy okres , jeszcze w sytuacji kiedy ma sie malenkie dziecko.
    Wszystko bedzie dobrze a Adaskowi to chyba zebiska ida jesli tak nagle Ci marudzi :))))

    Mama i Jagoda 01-08-03

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close