schizy….długie ale sensowne, chyba :-(

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #77217

    mamakai

    We czwartek po monitoringu lekarz zalecił przytulańsko przez 3 dni. To 11 cykl starań, pierwszy z monitoringiem i ovu ( nie mialam przez rok robionego usg, wiec nie wiem czy jej nie bylo przez te wszystkie mies., pewne jest jednak to, ze nie bylo jej w ostatnim cyklu ).zaczynam schizować!!! Siedze w domu z corka i nie potrafie przestać myśleć o…Dzisiaj 16 dc ( ovu wg. mnie byla we czwartek, poniewaz dosyc mocno kól mnie lewy jajnik).Owulacja byla wywoływana clo, wiec przypadła 11 dc.
    Pisałam Wam w styczniu, ze spełniło się moje marzenie-kupiliśmy piękny, nowy dom. Przez jakiś czas rzeczywiście żyłam radością z zakupu, ale…kolejne pragnienie nie chce sie spelnic. Do tego wszystkiego jestem UZALEŻNIONA!!!
    uzależniona od forum, zagladam tu 3 razy dziennie 😮 Tłumaczyłam sobie, że to zagladanie do was tylko poteguje we mnie mysli o ciazy, ze tylko przeszkadza, ale…hihi, przeciez jak mam zajsc w ciaze, to i tak zajde, co ma do tego forum!
    na czym polega moje schizowanie? otoz po pierwsze mysle o tym, ze moze w koncu sie udalo. Od soboty pobolewa mnie dol brzucha, czuje pulsujacy bol lewego jajnika, mam podwyzszona temperature ( wczoraj tak sobie zmierzylam i bylo 37,2 , przed chwila wyciagnelam spod pachy termometr- znowu 37,2 ) Boze, jak nie przestane to chyba zamkna mnie w psychiatryku 🙁
    dziekuje ,ze jestescie, latwiej jest przetrwac te trudne chwile, to oczekiwanie w nadzieii, zal i smutek kiedy sie nie udaje…
    Pa- Aśka i córcia Kaja 1.05.2002

    #1029550

    aischa

    Re: schizy….długie ale sensowne, chyba 🙁

    witaj moja imienniczko, ja wczesniej tez myslalam ze zaczynam schizowac przez forum itp, ale doszlam do wnisoku przeciez to tylko forum i bardziej pomaga przezyc te dni niz ma szkodzic, normalne jest to ze schizujesz tym bardziej ze juz dosyc dlugo sie staracie. Moze zrob badanka u siebie i swojemu MM, moze to ci jakos pomoze, jesli wyniki MM beda zle, bedziesz wiedziala ze nie udaje dlatego ze cos nie tak, moze to pozwoli ci tak nie schizowac ze moze tym razem sie udalo, nie wiem moze to jakos pomoze. My tez staramy sie juz 10 cykl, u mnie wszytsko wporzadku owu jest, wykresy wygladaja jak ciazowe a w ciazy nie jestem, moj M postanowil isc na badania, tak wiec dzis odbieramy wyniki i zobaczymy czy to przez jego plemniczki nie mozemy miec narazie dziecka, pozdrawiam i nie poddawaj sie, ponoc wiara czyni cuda

    Asia, Nikola 11.01.2002 i Aniołek 5/6 tc. 01.2006 [*]



    #1029551

    mamakai

    Re: schizy….długie ale sensowne, chyba 🙁

    wiesz Asiu, u mnie sytuacja wyglądała następująco:
    luty 2005 odstawienie pigułek, 3 miesiace „oczyszczania” po anty, maj bez większych starań, a potem…potem cykle rozregulowane do granic możliwości (28-50 dni). Od grudnia przyjmowanie Primolut nor na wyregulowanie i @ zaczeła pojawiać się co 28 dni ( czyli 4 miesiace jak w zegarku i NIC )
    O córke staralismy sie dwa cykle przy b. regularnych miesiaczkach. Dostałam skierowanie na rozniaste badania: krew, hormony…wszystko w jak najlepszym porzadku
    Mialam tego dosc, tym bardziej, ze ani razu przez ten okres nie mialam robionego usg. Zmieniłam lekarza na polecanego na forum: badanie palpacyjne, usg i niespodzianka…nie ma pecherzyka w 9 dc!!! dostalam Duphaston, potem przyszla @, 2dc clo na wywolanie jajeczkowania i 11dc piekny, 22mm
    pecherzyk, kt. lada moment moze peknac…
    dalsza czesc znasz z mojego poprzedniego posta.
    dzisiaj 3 dzien jak mierze temperature, nadal podwyzszona do 37,2 , czasami czuje jakies skurcze…ale moze tylko tak zaczelam sie wpatrywac w swoj organizm, moze zawsze tak mialam?
    Nie wiem sama, ale mam głęboką nadzieję, że się udało
    Pozdrawiam- Aśka i księżniczka Kaja 1.05.2002

    #1029552

    oreiron

    Re: schizy….długie ale sensowne, chyba 🙁

    cześć Asiu!nie martw się jakby co,jak trafisz do psychiatryka to nie będziesz tam sama:)ja już tam będę:)))czytałam na forum ginek. że takie nasze schizowanie nie sprzyja zachodzeniu,podobno może prowadzić do problemów z owulacją ale niech mi ktoś powie jak nagle przestać chcieć?!mi pomaga mądrość Anny Dymnej,która twierdzi że to nie my wybieramy kiedy i jak przyjdą na świat nasze dzieci,lecz to one decydują.One wybierają nas.moim póki co się nie spieszy:)ale czekam z nadzieją.pozdrawiam i dziękuję za wcześniej okazane wsparcie.natalia ps.trzymam kciuki

    #1029553

    pezetka

    Re: schizy….długie ale sensowne, chyba 🙁

    Doskonale Cię rozumiem! Po stracie pierwszej ciąży – nie mogłam o niczym innym myśleć. Ciągle liczyłam, mierzyłam i robiłam wykresy. Totalne szleństwo.
    We wszystkim upatrywałam syndromów ciąży. Ale nistety testy wychodziły negatywnie. Byłam zropaczona swoją intuicją – jak mogła mnie tak oszukać. Testy są na nie – a moja dusza mówi tak.
    No i … intuicja się nie myliła. W końcu 7 test wyszedł pozytywnie. Nie wiem dlaczego porzednie nie wychodziły. Bo robiłam je zgodnie z instrukcją – w tym jeden zrobiłam z krwi.
    A muszę dodać, że zawsze miałam regularne cykle.
    Pozdrawiam i powodzenia!

    #1029554

    mamakai

    Re: schizy….długie ale sensowne, chyba 🙁

    superowo, ze sie spotkamy 🙂 Bedziemy mialy o czym rozmawiac, hihi.
    buziaki-asia

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close