strach przed ludzmi

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #7800

    ahjp

    Tak moja Patricie naszlo w swieta, ze niektorzy nawet nie moga na nia patrzec, a co dopiero odezwac sie do niej. W mojej dzielnicy jest duzo staruszkow i oni tak lubia zagadywac bobaski, a ta odrazu w placz , lzy wielkie jak grochy i widac,ze ma stracha. Niby to normalne , moja pierwsze corka tez byla lekliwa ale nie az tak. Bardzo lubi moja sasiadke ale teraz nawet jej sie boji, a widzi ja czesciej niz tatusia, chyba sie go nie bedzie bac? Szkoda mi jej, tak sie wtedy wtula i zerka czy niebezpieczenstwo juz sie oddalilo.

    #136716

    inna2002

    Re: strach przed ludzmi

    Ja tam zawsze się pocieszam faktem, że wolę, aby dziecko „bało” się ludzi, niż lgnęło do nich na maxa. Tyle się teraz słyszy o niebezpieczeństwie….
    Myślę, że niektóre dzieci tak mają i nie trzeba ich zmuszać. Mój mały np. sam zaczepia ludzi, ale jak ktoś go zaczepi to w nogi, a jak już nie daj Boże podejdzie… ryk!
    Pewno kiedyś mu przejdzie, na razie nie zmuszam go do żadnych kontaktów.



    #136717

    czarna

    Re: strach przed ludzmi

    Moja Ewcia weszła w wiek” poznawania obcych” .przedtem nazywałam ja „”cygańskie dziecko” do wsztkich sie uśmiechała,u wszystkich na rękach było ok.do czasu……….teraz jeden uśmiech i to wystarczy krzyk lament i zgrzytanie zębów nawet ukochany dziadek nie jest już tak kochany jak mama
    pozdrowienia
    ASIA

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close