stracilam marzenia , stracilam lipcową niespodzian

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)
  • Autor
    Wpisy
  • #57908

    ram2

    w 9 tygodniu i 2 dniu radosci stracilam wszystko .Byłam 370 km od domu .Sama bez męża ,znalazlam sie w szpitalu .Krwawienie , 2 lekarzy mnie badałoo , sami nie chcieli zdecydowac- cala noc ryczalam . 0 5 nad ranem pobrali mi krew , o 8 nastepny lekarz mnie zbadał .Martwa ciaza ( czy zarodek) – sama nie wiem co mowili , bylam w szoku. telefon mi sie wyladowal – wiedzialm tylko ze maz do mnie jedzie . Mialam zabieg .Ryczałam druga noc.Godzine temu wrocilam do domu .NIc mi sie nie chce .Nie mam juz celuu w zyciu. Do lipca mialm juz wszystko w glowie poukladane , mialam imie dla chlopca , dla dziewczynki , wozek .Wiedzialam gdzie bede chodzic na spacery , gdzie bedzie stalo łożeczko i jak bedą wygladały nasze przyszle swieta , nasza gwiazdka we trojkę.Swiat mi sie zawalil .Tak krotko bylam jedna z was .Boże jak mi cięzko…

    Gosia

    #741264

    Anonim

    Re: stracilam marzenia , stracilam lipcową niespodzian

    Przykro mi bardzo!! Płaczę razem z Tobą. Proszę Cię nie poddawaj się!! Jestem z Tobą.

    Ola i dzidzia 12.04.05? „M&M”



    #741265

    zagajetka

    Re: stracilam marzenia , stracilam lipcową niespodzian

    Kolejna próba człowieczeństwa.”Tylko dlaczego ja?”-ciśnie się pytanie.Kilkakrotnie też się zastanawiałam..”Co nas nie zabije, to nas wzmocni” -tylko to mi przychodzi na myśl, jesli uwierzysz, to będzie prawda.Straciłaś marzenie, ale wróci ono do Ciebie ze zwielokrotnioną siłą.Bądź silna – tego Ci szczerze życzę.

    #741266

    kantalupa

    Re: stracilam marzenia , stracilam lipcową niespod

    Gosiu, bardzo mi przykro. I brak mi slow.
    Zycze Ci, zeby udalo Ci sie wszystko poukladac. Wracaj tutaj jak najszybciej, prosze!

    #741267

    kwietniowa-magda

    Re: stracilam marzenia , stracilam lipcową niespodzian

    Kochanie,
    wiem, że ciężko ci teraz na serduszku i ty tylko tak naprawdę wiesz jak wielkim jest twoje cierpienie! trudno dojść do takiego stwierdzenia, ale pomyśl sobie, że tak poprostu musiało się stać, ja wychodzę z założenia, że zawsze w naszym życiu coś się dzieje po coś! on jest teraz Aniołkiem przy serduszku Bozi, jest mu miło i jest bezpieczny! mój Aniołek jest zapewne razem z nim…też straciliśmy maleństwo ok 9 tygodnia jego malutkiego życia! trudno nam się było z tym pogodzić, ale musieliśmy przecież nabrać sił na kolejne dzieciątko i tego samego roku (tego roku) dostaliśmy drugą szansę, tyleże kilka miesięcy później…
    nie trać nadzieji i wiary we własne siły…
    jestem z tobą całym serduszkiem (tzn. dwoma, czego ci mocniutko życzę!!!)

    madzia

    #741268

    kamelia

    Re: stracilam marzenia , stracilam lipcową niespodzian

    Kochana… Ja też chciałam być lipcówką… Nosić dzidzie pod sercem… Na sierpniówkę też się nie zapowiadam… Może spotkamy się gdzieś „po drodze”… Twoje marzenie się jeszcze spełni… ZOBACZYSZ!

    Kamelia i Michałek 14.08.2003



    #741269

    dronka

    Re: stracilam marzenia , stracilam lipcową niespodzian

    Strasznie mi przykro.
    Trzymaj sie jakos…

    Iwona, Karolinka 34m. i fasolinka

    #741270

    izaibachorek

    Re: stracilam marzenia , stracilam lipcową niespodzian

    Boże, tak mi przyro. Bardzo Ci współczuję. Modlę się za Ciebie.
    Iza

    #741271

    anetkaanetka

    Re: stracilam marzenia , stracilam lipcową niespodzian

    Gosiu ! bardzo Ci współczuję, że straciłaś dziecko. Wyobrażam sobie co teraz przeżywasz. Ja w sierpniu 2003r również straciłam dziecko ale w 6 tygodniu ciąży. Teraz znów jestem w ciąży. Zobaczysz,że wszystko się ułoży. Potrzeba tylko czasu… Jeszcze dołączysz do Nas, czego Ci życzę. Pozdrawiam

    Aneta i …

    #741272

    vinga

    Re: stracilam marzenia , stracilam lipcową niespodzian

    Wiem, że teraz cierpisz… przechodziłam przez to 2 razy, ale nie trać marzeń!!! Rok temu jak straciłam kolejne dzieciątko w 9 tygodniu ciąży myślałam, że już nic dobrego mnie nie spotka, a jednak… Teraz z niecierpliwością czekam na pjawienie się na świecie mojego maleństwa, cieszę się każdym odczuwanym kopniaczkiem… Uwierz! Jeszcze będziesz szczęśliwą mamą! Czego z całego serca Ci życzę.


    Agnieszka



    #741273

    bapu

    Re: stracilam marzenia , stracilam lipcową niespodzian

    Gosiu, bardzo bardzo mi przykro………tez przez to przechodzilam………swiat czasem jest niesprawiedliwy, wierze jednak ze przyjdzie czas na Twoja radosc, bardzo Ci tego zycze
    marta

    #741274

    violes

    Re: stracilam marzenia , stracilam lipcową niespodzian

    Mnie niestety tez przydarzyło sie to nieszczęście dwa razy takze wiem co czujesz jak bardzo to boli i bardzo mi przykro z Twojego powodu , ale nie trac nadzieji i wiary bo to najważniejsze , teraz ta ciąza tej jest ogólnie badzo trudna ale własnie przez nadzieje i wiarę jakos udało mi sie wytrwac do końca prawie. .Nosek do góry i nie poddawaj się …… zobaczysz dla ciebie też zaświeci słoneczko :-)))

    pozdrawiam cię bardzo serdecznie
    violes+grudniowa niespodzianka



    #741275

    bib

    Re: stracilam marzenia , stracilam lipcową niespodzian

    Gosiu, bardzo mi przykro, nie potrafie sobie nawet wyobrazic twego bolu, ale jestem z Toba i wierze, ze bedzie dobrze.

    Monika, Adaś (18.09.2003r.) i sierpniowe cudenko 🙂

    #741276

    targo

    Re: stracilam marzenia , stracilam lipcową niespodzian

    Witaj,

    Boże jak czytam Twojego posta to aż łzy mam w oczach, jejku tak mi źle i smutno. Wiem co przeżywasz i w jakimś sensie przeżywam to razem z Tobą ponieważ w zeszłym roku też starciłam Swoją kruszynkę , w ósmym tygodniu ciąży dowiedziałam sie na usg ,że dzieciątku serduszko nie bije-matko byłam wtedy w takim szoku ,że nawet nie pamiętam o czym myślałam -poprostu burza myśli.
    Lekarz powiedział ,że od początku zarodek się nie ukształtował tak jak powinien i był poprostu ,że tak brzydko się wyraże Z WADAMI GENETYCZNYMI. Podobno to bardzo często się spotyka,może u Ciebie było podobnie.

    W każdym razie trzymaj się cieplutko, już niedługo będziesz mogła znowu starać się o dzidziusia.- NIE PODDAWAJ SIĘ.

    Pozdrawiam i ściskam
    Sylwia

    #741277

    mery

    Re: stracilam marzenia , stracilam lipcową niespodzian

    Przeżyłam to samo w 8tc okazało sie , że ciążą się nie rozwija jest obumarła. Płacz, szpital, zabieg… To było w lutym tego roku. Teraz jestem znowu w ciąży, początek siódmego miesiąca. Nawet nie wiesz jak ten czas szybko leci. Lekarz mówił mi, że po zabiego trzeba poczekać 6 miesiecy, ale jak byłam u niego na wizycie w maju stwierdził, że możemy juz rozpocząć starania. Wyobraź sobie, że po miesiącu znowu poszłam do niego na wizytę bo byłam już w ciąży. Zobaczysz ten czas tak szybko leci, że zanim sie obejrzysz znowu bedziesz miała plany, nadzieję i małą fasolkę pod sercem. Musisz tylko teraz szybko zapomnieć i zacząć nabierać sił. Wierz mi czas leczy rany a szczególnie gdy pragniemy czegoś bardzo to pozwala nam zapomnieć i zacząć wszystko od nowa. Trzymam za Ciebie kciuki i pamiętaj muszisz być silna, żeby gdy nadejdzie czas zacząć od nowa.
    Pozdrawiam

    mery+synuś

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close