Straszne opowieści…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #93159

    teodor03

    Nie wiem jak wy kochane przyszłe mamy, ale ja strasznie się boję drastycznych opowieści czy informacji na temat przebiegu ciąży. Jak słyszę o martwej ciąży to dostaję dreszczy i natychmiast chcę lecieć do lekarza, czy oby mnie nie dotyczy…strach, że hej. To moja druga ciąża więc powinnam być spokojniejsza a ja mam odwrotnie. Każde kłucie, lekki ból, zaraz myślę, że coś jest nie tak…dramat. Jak z tym walczyc? chyba się nie da…mam nadzieję, że nie tylko ja świruję.

    teodor, mam Kajtka 4,5 roku i fasolki 20.11.2008

    #1809969

    magda2109

    Zamieszczone przez teodor03
    Nie wiem jak wy kochane przyszłe mamy, ale ja strasznie się boję drastycznych opowieści czy informacji na temat przebiegu ciąży. Jak słyszę o martwej ciąży to dostaję dreszczy i natychmiast chcę lecieć do lekarza, czy oby mnie nie dotyczy…strach, że hej. To moja druga ciąża więc powinnam być spokojniejsza a ja mam odwrotnie. Każde kłucie, lekki ból, zaraz myślę, że coś jest nie tak…dramat. Jak z tym walczyc? chyba się nie da…mam nadzieję, że nie tylko ja świruję.

    teodor, mam Kajtka 4,5 roku i fasolki 20.11.2008

    Napewno nie jestes sama w tym świrowaniu ale nie przesadzaj z zamartwianiem sie.Bo to nic nie pomoze a moze jedynie dzidzi zaszkodzic ten stres.
    Poza tym ja ponad dwa lata temu poroniłam drugą ciąże w 16 tyg.i jak juz trzeci raz zaszłam to bałam sie tego 16 tyg.ale nie myslałam o tym co bedzie itd.poprostu zyłam,dbałam o siebie dobrze sie odzywiałam.
    I teraz dzieki temu zaczęłam 20 tydzien.Wszystko jest ok.
    Dlatego nie myśl zawczasu tylko dbaj o siebie.
    Pozdrawiam



    #1809970

    beamama

    Staraj się nie czytać i nie słuchać 😉 w miarę możliwości 😉

    #1809971

    magda2109

    Zamieszczone przez beamama
    Staraj się nie czytać i nie słuchać 😉 w miarę możliwości 😉

    Zgadzam sie z tobą beamama
    Poza tym sama sie nakręcasz
    A po co???

    #1809972

    justys77

    Ja nei czytam i nie słucham rad pomieszanych z przesądami, staram sie spokojnei żyć i się bardzo wyluzowałam i jak na rzie jest ok:) no i cały czas myslę pozytywnie przekazując maluchowi dobrą energię:)

    #1809973

    sole

    Zamieszczone przez magda2109
    Zgadzam sie z tobą beamama
    Poza tym sama sie nakręcasz
    A po co???

    Ja tez tak mialam, nakrecalam sie jak glupia, czym wiecej czytalam tym wiekszy strach i zmartwienie.Lepiej zyc w blogiej nieswiadomosci, dzieci matek „ignorantek” rodza sie zdrowsze. No i wiadomo jak czegos nie wiesz to sie tego nie boisz, zyjesz sobie spokojnie szczesliwa i dzieciatko spokojnie sie rozwija w brzuszku.Najgorszy jest stres wiec przestan juz , daj spokuj, dobrze sie odzywiaj i zamiast netu idz na spacer. No i jeszcze jedno, pamietaj ze wiekszosc dzieci rodzi sie zdrowych wiec nie przejmuj sie w swoim stanie tym pozostalym procentem.Pozdrawiam mocno.



    #1809974

    ana7

    Czasami się po prostu nie da nie schizować, choćby człowiek bardzo chciał być dobrej myśli i spokojny. Myślę, że mamy „po przejściach” dokładnie wiedzą o czym piszę, niestety.

    #1809975

    pasiasta

    Zamieszczone przez ana7
    Myślę, że mamy „po przejściach” dokładnie wiedzą o czym piszę, niestety.

    Niestety:-/

    #1809976

    kas

    Zarówno w jednej jak i drugiej ciąży prowadziłam zajęcia z genetyki człowieka. Musiałam powstrzymywać łzy opowiadając o możliwych wadach genetycznych… Strasznie to było trudne.

    #1809977

    tusiaaa24

    ja zawsze jak ktos chce mi przekazac cos przykrego dot. ciazy czy problemow z tym zwiazanych prosze o to by uszanowal to ze nie mam ochoty na drastyczne opowiesc … poprostu przepraszam i nie slucham albo wychodze – mnie tez wlasnie tego typu rzeczy stresuja i denerwuja … zreszta uwazam ze niekiedy same osoby opowiadajace nie maja taktu … ale to juz inna bajka …



    #1809978

    eliz

    Trzymaj się z daleka od takich opowieści. Schizowanie to normalna sprawa, ale lepiej nie nakręcać wyobraźni takimi historiami. Fasolka urodzi się zdrowa i tego się trzymaj:)
    Ja ostatnie dwa tygodnie ciąży spędziłam na oddziale patologii ciąży, tam to się nasłuchałam:eek: Głównie historie typu „jak lekarze dzieciaka zmarnowali”. Horror, nikomu nie życzę.

    #1809979

    ahimsa

    Zamieszczone przez teodor03
    Nie wiem jak wy kochane przyszłe mamy, ale ja strasznie się boję drastycznych opowieści czy informacji na temat przebiegu ciąży. Jak słyszę o martwej ciąży to dostaję dreszczy i natychmiast chcę lecieć do lekarza, czy oby mnie nie dotyczy…strach, że hej. To moja druga ciąża więc powinnam być spokojniejsza a ja mam odwrotnie. Każde kłucie, lekki ból, zaraz myślę, że coś jest nie tak…dramat. Jak z tym walczyc? chyba się nie da…mam nadzieję, że nie tylko ja świruję.

    teodor, mam Kajtka 4,5 roku i fasolki 20.11.2008

    Bo za drugim razem już jesteś bardziej świadoma! ja też tak miałam…



    #1809980

    ahimsa

    Zamieszczone przez eliz
    Trzymaj się z daleka od takich opowieści. Schizowanie to normalna sprawa, ale lepiej nie nakręcać wyobraźni takimi historiami. Fasolka urodzi się zdrowa i tego się trzymaj:)
    Ja ostatnie dwa tygodnie ciąży spędziłam na oddziale patologii ciąży, tam to się nasłuchałam:eek: Głównie historie typu „jak lekarze dzieciaka zmarnowali”. Horror, nikomu nie życzę.

    Spędziłam ponad mies. na patologii i nie tylko słuchałam ale widziałam sporo rzeczy ( np. poronienie) i śmierć dziecka ( w nocy słuchali tętna i było ok. a nad ranem już tętna nie było słychać). To patologia ciąży w końcu, niestety.
    Ale- nie ma co się nakręcać! Badać, owszem, czuwać ale nie schizować bez potrzeby.

    #1809981

    aggi

    Zamieszczone przez Kasiasta
    Niestety:-/

    ano własnie… chyba nie da się nie martwić…

    ale jeśli jest to 1 ciąża i nic się nie dzieje to lepiej się cieszyć niż zamartwiac !

    #1809982

    aggi

    Zamieszczone przez kas
    Zarówno w jednej jak i drugiej ciąży prowadziłam zajęcia z genetyki człowieka. Musiałam powstrzymywać łzy opowiadając o możliwych wadach genetycznych… Strasznie to było trudne.

    o matko Kas współczuje 🙁

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close