szczepic przeciw ospie czy nie?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #109568

    mloda

    Mam dylemat, mój syn, który idzie teraz do I klasy, nie chorował na ospę. Miał kontakt z chorymi w przedszkolu, z siostrą cioteczną miał kontakt kiedy ona była chora i nic, nie zachorował.
    Mój pediatra mówi żeby zaszczepi, bo spada odporność, ciężko się przechodzi podobno.
    Ale chciałam pozna Wasze zdanie, czy warto tak naprawdę szczepić.

    #4781489

    Anonim

    Zamieszczone przez mloda
    Mam dylemat, mój syn, który idzie teraz do I klasy, nie chorował na ospę. Miał kontakt z chorymi w przedszkolu, z siostrą cioteczną miał kontakt kiedy ona była chora i nic, nie zachorował.
    Mój pediatra mówi żeby zaszczepi, bo spada odporność, ciężko się przechodzi podobno.
    Ale chciałam pozna Wasze zdanie, czy warto tak naprawdę szczepić.

    Ja moich obydwóch chłopców zaszczepiłam – gdzies tak w okolicy chyba 4 rż.
    Ja jestem zdecydowanie za: SZCZEPIĆ



    #4781490

    maszula

    Jestem za tym żeby szczepić..moje dzieci są szczepione..nawet jak zachoruję to przejdzie lżej tą wstęstną ospę..Ja chorowalam teraz jako dorosła osoba i jeszcze w ciąży..nie wiedziałam że nie chorowałam jako dziecko..

    #4781491

    aoh

    ja jestem przeciw – czym mniej tym lepiej.

    ale to moje zdanie.

    #4781492

    beamama

    Jak Ci nie szkoda kasy to zrób przeciwciała, moja siostrzenica przechorowała ospę niezauważenie, też miała kontakt z chorymi, miała być szczepiona, siostrę coś tknęło, zbadała przeciwciała i nie musiała szczepić.

    #4781493

    kokunia

    Zamieszczone przez aoh
    ja jestem przeciw – czym mniej tym lepiej.

    ale to moje zdanie.

    Też tak uważam.
    Mój Wiktor miał ospę-był cały wysypany-ale na szczęście czuł się ok.
    Odporność mu nie spadła.



    #4781494

    Anonim

    Zamieszczone przez mloda
    Mam dylemat, mój syn, który idzie teraz do I klasy, nie chorował na ospę. Miał kontakt z chorymi w przedszkolu, z siostrą cioteczną miał kontakt kiedy ona była chora i nic, nie zachorował.
    Mój pediatra mówi żeby zaszczepi, bo spada odporność, ciężko się przechodzi podobno.
    Ale chciałam pozna Wasze zdanie, czy warto tak naprawdę szczepić.

    nie szczepiłabym

    #4781495

    chilli

    ze szczepieniem na ospe akurat jest tak, ze trzeba je powtarzac co 7 lat chyba przez cale zycie. i uczulic na odswiezanie szczepienia, zeby sie latorosl od wlasnych dzieci nie zarazila w wieku doroslym.

    #4781496

    qr-chuck

    Zamieszczone przez beamama
    Jak Ci nie szkoda kasy to zrób przeciwciała, moja siostrzenica przechorowała ospę niezauważenie, też miała kontakt z chorymi, miała być szczepiona, siostrę coś tknęło, zbadała przeciwciała i nie musiała szczepić.

    Ja tak miałam z różyczką.
    Ale to był pomysł mądrego lekarza, żeby zrobić przeciwciała przed szczepieniem (chciałam się o dziecię starać, a szczepionka by mnie na parę miesięcy zblokowała)

    #4781497

    qr-chuck

    Zamieszczone przez szpilki
    ze szczepieniem na ospe akurat jest tak, ze trzeba je powtarzac co 7 lat chyba przez cale zycie. i uczulic na odswiezanie szczepienia, zeby sie latorosl od wlasnych dzieci nie zarazila w wieku doroslym.

    Tego w ulotkach reklamowych nie ma :Foch:



    #4781498

    bejka

    Zamieszczone przez szpilki
    ze szczepieniem na ospe akurat jest tak, ze trzeba je powtarzac co 7 lat chyba przez cale zycie.

    Zamieszczone przez kurczak
    Tego w ulotkach reklamowych nie ma :Foch:

    podobnie ze szczepieniem przeciwko odkleszczowemu zapaleniu opon mózgowych

    #4781499

    smoki

    Szczepiłam obu i obu i tak zachorowało po szczepieniu. Ospa po szczepionce jest bossska! 3-5 krostek, prawie bez gorączki, kilka dni i po sprawie 🙂



    #4781500

    wyki

    Zamieszczone przez smoki
    Szczepiłam obu i obu i tak zachorowało po szczepieniu. Ospa po szczepionce jest bossska! 3-5 krostek, prawie bez gorączki, kilka dni i po sprawie 🙂

    Podpisuje sie obiema rencyma i nogyma:) u nas prawie identycznie bo oprócz 2 krostek nie było nic – zero gorączki.

    #4781501

    beamama

    Zamieszczone przez wyki
    Podpisuje sie obiema rencyma i nogyma:) u nas prawie identycznie bo oprócz 2 krostek nie było nic – zero gorączki.

    To jest zdecydowanie argument na tak, jak sobie przypomnę te krosty na śluzówkach, odbycie, podeszwach stóp itd :Boje się:

    #4781502

    smoki

    Zamieszczone przez beamama
    To jest zdecydowanie argument na tak, jak sobie przypomnę te krosty na śluzówkach, odbycie, podeszwach stóp itd :Boje się:

    :Strach::Strach::Strach:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close