Szkarlatyna, szwedzka sluzba zdrowia i zycie na obczyznie…

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #91654

    bozka

    Jak zwykle jestem kompletnie skolowana…
    No ale od poczatku…
    Od 21 stycznia: Klara rozpoczyna przyspasabianie do przedszkola (zlobkow w Szwecji nie ma, do przedszkola mozna od 12 msc.).
    Sroda 23 stycznia: Klara jest cos niewyrazna: marudna, rozdrazniona, nie chce jesc, jest lekka goraczka ok. 37,5 st., kiepsko sypia. Zwalamy na wykluwanie sie klow, tudziez reakcje na przedszkole. Bywamy dalej w przedszkolu po ok. 2 godziny dziennie, bo przedszkolanki tez uwazaja, ze to reakcja na zmiany. Lekka goraczka pojawia sie sporadycznie.
    Weekend: Klara odmawia kompletnie jedzenia. W sobote pojawia sie goraczka 38,5, ktora decydujemy sie zbic panodilem. W niedziele goraczki brak, Klara odzyskuje troche humor, ale nadal nie chce jesc.
    Poniedzialek: Klara zostaje sama na 2 godziny w przedszkolu. Panie twierdza, ze bylo duzo lepiej niz w zeszlym tygodniu, tylko Klarcia nic nie zjadla. Goraczki brak.
    Wtorek: Klarcia miala zostac w przedszkolu na 4 godziny, panie mialy podjac probe polozenia jej spac. Ja mam caly dzien wyklady, wiec maz jest pod telefonem. Panie dzwonia do meza, ze Klara ma wysypke i wedlug nich to szkarlatyna.
    Maz przyjezdza i oglada rzekoma wysypke, ale nic nie widzi. Klara wyspana i w niezlej formie. Dzwoni do przychodni, ale go zbywaja, bo on mowi, ze to trzydniowka (po szwedzku nazwy sa podobne, a ze maz o szkarlatynie nie slyszal, wiec myslal, ze o trzydniowke chodzi). Wracam z pracy i ogladam Klare. No jest jakas lekka wysypka, glownie na brzuchu, mnostwo drobniutkich czerwonych krosteczek. Troszke czuc, jak sie przejedzie reka. Zauwazam rowniez, ze Klara ma dziwny czerwony jezyk. Z przodu troche bialy nalot, a bardziej w glab ognistoczerwony. Wertuje internet na temat trzydniowki i rozyczki, ale jakos mi to nie pasuje do objawow Klary. Natrafiam przypadkowo na opis szkarlatyny i stwierdzam, ze to moze byc to. Dzwonie do meza i pytam sie, czy kobiety z przedszkola na pewno powiedzialy mu „Tredagarsfeber” (trzydniowka) czy moze „Scharlkansfeber” (szkarlatyna). Maz stwierdza, ze moze i to drugie. Jest juz po 17, wiec przychodnie zamkniete. Decyduje sie zadzwonic do instytucji „Poradnictwo medyczne”, gdzie mozna otrzymac porade i w razie potrzeby zamowic wizyte u lekarza. Dzwonie, nic nie mowie o podejrzeniach o szkarlatynie, opisuje symptomy. Otrzymuje odpowiedz, ze to moze byc szkarlatyna i jezeli Klara czuje sie w miare dobrze, to dzisiaj mam sobie dac spokoj, ale jutro udac sie do przychodni, bo szkarlatyne trzeba leczyc antybiotykim.
    Sroda rano: Klara w dobrej formie, wysypke malo co widac. Dzwonie rano do przychodni, zeby umowic wizyte. Otrzymuje odpowiedz, ze jezeli dziecko jest w dobrej kondycji, to nie potrzebuje ani lekarza ani antybiotyku, to lagodna choroba wieku dzieciecego. Odpowiadam, ze wg. moich informacji to wazna jest szybka diagnoza i leczenie, bo grozi to powaznymi powiklaniami. Kobieta idzie z kims porozmawiac i po powrocie mowi mi, ze oni sa kiepscy , jezeli chodzi o choroby dzieciece i ona nie wie, czy potrzebny jest antybiotyk, czy nie. Mam dzwonic do poradni dzieciecej i zobaczyc, co oni powiedza (jest to instytucja dla dzieci zdrowych, ktora wykonuje szczepienia i okresowe badania). Dzwonie do przychodni dzieciecej, ale w srody nie maja dyzuru telefonicznego. Nagrywam sie na sekretarke z nadzieja, ze ktos oddzwoni. Jestem skolowana, wiec jeszcze raz dzwonie do poradnictwa medycznego, zeby dowiedziec sie czy jest konieczny antybiotyk czy nie. Tym razem dostaje odpowiedz, ze trudno powiedziec, zalezy od samopoczucia dziecka.
    Klare zostawiam w domu. Nie wiem juz sama, czy to szkarlatyna czy nie szkarlatyna i co robic dalej. Klara w dobrej kondycji…
    Mial ktos doswiadzczenie z szkarlatyna? Moze mi cos poradzic?

    #1681489

    chilli

    szkarlatyne sie penicyliną leczy w polsce 😀
    ale z opisu macie szkarlatyne

    ja mialam wlasnie taka niskoobjawowa i sie szpitalem skonczylo



    #1681490

    bozka

    Zamieszczone przez szpilki
    szkarlatyne sie penicyliną leczy w polsce 😀
    ale z opisu macie szkarlatyne

    ja mialam wlasnie taka niskoobjawowa i sie szpitalem skonczylo

    Na szczescie oddzwonili z tej przychodni dzieciecej i zrobili mi wizyte u lekarza na 13:50.
    Wg. nich zdarzaja sie przypadki, kiedy antybiotyk nie jest konieczny. Zdarza sie tak, ze dziecku zlazi juz skora i wtedy dopiero odkrywa sie, ze to byla szkarlatyna. Wtedy nie podaje sie juz antybiotyku. Kobieta stwierdzila, ze u Klary jednak sa nadal jakies objawy i antybiotyk moze byc potrzebny.

    #1681491

    bozka

    Zamieszczone przez szpilki
    szkarlatyne sie penicyliną leczy w polsce 😀
    ale z opisu macie szkarlatyne

    ja mialam wlasnie taka niskoobjawowa i sie szpitalem skonczylo

    Ani badanie krwi ani wymaz z gardla nic nie wykazaly… Chyba to jednak jakas pseudoszkarlatyna…

    #1681492

    emalka

    Z przeszla szkarlatyne … Wasz opis wyglada podobnie – ale raczej powinniescie miec wysoka goraczke, szkarlatyna ma podobny przebieg co angina, tyle ze z wysypka. U nas prawei obylo sie bez antybiotyku (leczylismy homeopatia) ale sie niestety nie udalo, doszedl ogromny bol ucha, nagle temperatura skoczyla do 40 stopni.
    Wiec u Was pewnie to jakis wirus czy cus 😉
    zdrowka!

    #1681493

    smoki

    Właśnie mam szkarlatynę u obu smoków. Bez antybiotyku grozi powikłaniami bo wywołuje ja paciorkowiec a nie wirus. Dostałam antybiotyk na 10 dni a juz drugiego dnia była spora poprawa.

    PS> Antybiotyk dostałam mimo, ze gorączka u Miska zaczęła już samoistnie spadać a wysypka znikać

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close