Forum: ORGANIZACYJNE

Wasze historyjki w magazynie RODZICE

Drodzy rodzice. Wraz z magazynem RODZICE przygotowaliśmy dla was niespodziankę.

Opowiedzcie nam, jakie zabawne powiedzonka mają Wasze dzieci?
Może przytrafiła Wam się jakaś rozbrajająca przygoda, historyjka?
A może macie jakąś ciekawą anegdotę, którą chcielibyście się podzielić.

Najładniejsze i najzabawniejsze, wybrane przez redakcję, opublikujemy w następnym numerze “Rodziców”.

Wypowiedzi możecie zamieścić w komentarzach pod albo w tym wątku.

UWAGA!
Wypowiedzi mają być krótkie, max. 7 zdań.

 
Sprawdźcie także: Cytaty o dziecku >>
 

91 odpowiedzi na pytanie: Wasze historyjki w magazynie RODZICE

kotkad2011-07-06 19:59:25

Anegdota świeżo upieczonej mamy

W pierwszym tygodniu życia naszego Kubusia, z kobiety aktywnej stałam się kurą domową. Którejś nocy budzi mnie płacz Kubusia.
” -Kochany mężu dziecko nam płacze, przewiń i daj do karmienia”.
Mąż wstał,przewinął, daje mi dziecię a ono śpi i o jedzeniu nie myśli.
“-Mężu czy on coś miał w pampersie.
– Nie, kochanie”
To był tylko sen że syn nam płakał.

2011-07-15 12:26:07

Jesteśmy w Grzybowie. Idziemy na kolejny spacer, Krzyś (lat 4,5) zagaduje: “Mamuś, a może urodziłabyś mi braciszka?” (pytanie na czasie – na dniach ma się urodzić braciszek jego przyjacielowi). Tłumaczę więc, że nie zawsze jest wiadomo, czy dzidziuś będzie chłopczykiem, czy dziewczynką, że o tym dowiadujemy się później – jak już dzidziuś jest. Po wykładzie pytam: “A co będzie jak urodzi się siostrzyczka?”. Po chwili zastanowienia Krzyś z rozbrajającym uśmiechem mówi: “To nic, spróbujemy jeszcze raz” 😀

kotkad2011-07-15 12:27:01

Jako początkujący rodzic pierwszego malucha świat zmienił mi się diametralnie, z aktywnej kobiety stałam się kurą domową zamkniętą przynajmniej przez jakiś czas w czterech, niezmiennych ścianach.
Którejś nocy zaraz po urodzeniu Kubusia budzi mnie jego płacz:
-Kochanie wstań, przewiń dziecko i daj mi je do karmienia, mówię do męża
Mąż wstaje, przewija i daje mi małego, a on nic śpi w najlepsze ani myśli o jedzeniu.
-Kochanie a pielucha była mokra
-nie, całkiem sucha
I dopiero wtedy mnie oświeciło że to był tylko sen że nasz syn płacze

qr-chuck2011-07-15 12:39:13

Asia (7 lat) bawiła się, że jest wróżką spełniającą 3 życzenia. Przebrała się za wróżkę i każdego pytała jakie ma życzenia. Przyszła pora na Krzysia (4 lata):
Asia: Krzysiu, powiedz 3 życzenia
Krzyś: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!

banzi072011-07-15 12:39:59

Byłam ostatnio z moją 8 miesięczną córcią u siostry, która ma syna (10) i córkę (5). Dzieci będąc oczarowane moją Gosią pytają swoją mamę, czy nie mogą też mieć takiej małej siostry lub brata, bo bawiliby się z nią i chodzili na spacery. Na to mama odpowiada, że mogą mieć jeszcze taką małą dzidzię ale mają między sobą zdecydować, które z nich podzieli się z rodzeństwem swoim pokojem. Wtem dzieci spojrzały się na siebie i jednogłośnie stwierdziły, że rodzeństwa jednak nie chcą :Hyhy:

qr-chuck2011-07-15 12:42:23

Nocowaliśmy w hotelu. Tam stała ozdoba: drewniany ptaszek na takim długim kiju doczepionym do podstawki. Krzyś (4 lata): mama patrz: ptak z wielkim siusiakiem!

qr-chuck2011-07-15 12:46:14

Rozmowa mojej córki Asi z koleżanką podsłuchana zza drzwi (miały wtedy jakieś 4-5 lat). W. miała katar:
A: co tu masz?
W: Puchatka
A: ale nie na bluzce, w nosku
W: gluta
A: A wczoraj co miałaś?
W: Tygryska
A: ale nie na bluzce. W nosku!
W: gila
A: A co to jest gil?
W: Taki PTASZEK

vievioorka2011-07-15 13:21:48

Miejsce sytuacji: obóz harcerski.
Bohaterowie : Danusia (lat niespełna 5) zwana popularnie Mysią i Komendant obozu: tatuś 😉
Mysia zniknęła z obozowiska, po 10 min odnalazła się sama, okazało się że poszła nad morze sprawdzić czy woda ciepła :Fiu fiu:
Tatuś: Mysiu, jak mogłaś sama pójść na plażę? Przecież nie wolno Ci wychodzić z obozowiska. Co najwyżej możesz do Poznania*. Przecież mogło się coś stać. Ktoś mógł Cię ukraść. Mogła Cię fala porwać, mogłaś się utopić….
Mysia przerywając tacie: Ble, ble, ble… nudzisz mnie…
Tata: Co? :Strach:
Mysia: A ty myślałeś, że co? Ble, ble, ble kocham Cię?

*Poznań-sąsiednie obozowisko hufca Poznań.

2011-07-15 13:39:03

Historyjka sprzed 2 lat:

Rozmawiam z wychowawczynią syna:
Wychowawczyni: …… 15 zł na wycieczkę do muzeum zegarów i 20 zł za miesiąc na wycieczkę do teatru.
Ja: Czy mogę wpłacić jutro bo teraz nie mam przy sobie pieniędzy?
Na to Kuba przysłuch.ujący się rozmowie: mamo ja chcę jechać, jak cię nie stać to pożyczę ci z mojej skarbonki.

cukierkova2011-07-15 13:40:15

Rozmowa jak co wieczor 😀

ja-chlopcy sprzatac zabawki
F- ale to Oskar porozwalalł
ja- Oskarek sprzątaj
O- niee, bibi walił brum ( czyt. Filip rozwalił auta)
Ja- Filip to ty czy Oskar?
F- Oskar!!
ja- Oskarek.. zbierac a ja pomoge.
O- Biiiiiibiiiiii pooooomuuuuuśśśśśśśśśś, BiiiiiBiiiiii no ooooć, maaaaaaaaaaaaaaamo Bibi nie cie, mamo ja niee, mi cięsio
Ja- nie wymyslaj.. zbieraj..
O- Biiiiibiiiii pooooomuuuuś
F- ale to ty powywalales
O- niee mama!”

2011-07-15 13:41:13

Starszy syn miał rota wirusa, ugotowałam mu dietetyczną papkę ryzowo-marchewkową. Próbuje a po chwili rzuca:
– Nie obraź się mamo, ale obiad to ci dziś kompletnie nie wyszedł.

cukierkova2011-07-15 13:42:05

rozmowa z Oskarem ( mamusia chciala poprawnej wymowy nauczyc 😀 )

ja: Powiedz pajac
Oskar: Pajać
ja: powiedz osioł
O:Ocioł
JA:A Łoś?
O: Tato?

:Śmiech:

2011-07-15 13:42:26

Podsłuchana rozmowa Jakuba i Krzysia.
Krzyś – oddaj mi to!
Jakub – nie oddam bo na mnie plujesz!
K – oddawaj mi!
J – oddam ci jak obiecasz, że nie będziesz na mnie pluł. Obiecujesz?
K – nie.
J – jak obiecasz, że nie będziesz na mnie pluł, to ci oddam. Obiecasz mi?
K – tak, na kota będę pluł.
J – na kota też nie wolno pluć.
K – to na podłogę będę pluł – ale oddaj mi to!

2011-07-15 13:43:42

Wieczór, po kąpieli Kuba wychodzi z łazienki.
– Mamo, mam dwie informacje, dobrą i złą – którą wolisz najpierw?
– Złą, wiesz, że zawsze wolę złe informacje najpierw.
– Ręcznik wpadł mi do wanny pełnej wody.
– Jezusie zlituj się – jęknęłam – a ta dobra informacja?
– Kawałek został suchy.

2011-07-15 13:46:25

Z wizytą obejrzeć nowe mieszkanie przyszła ciocia.
Kuba oprowadza ciocię po mieszkaniu, w pewnej chwili przystają przy półce.
– Zobacz ciociu to jest puchar i 9 medali naszego kota.
– Wspaniałe – zachwyca się ciocia.
– A tutaj wczoraj narzygał.

Mina cioci – bezcenna.

cukierkova2011-07-15 13:46:46

Rozmowa z F na spacerze..jak slyszal donosnie gdakająca kure

-mamooo? co to?
-Kura
-a czemu ona pieje?
-gdacze Filip, gdacze
-a czemu gdacze?
-Bo jajko niesie
-gdzie?
-nie gdzie, tylko jak kura znosi jajko to mowi sie ze sie kura niesie, kury znoszą jajka i tak gdaczą, wiesz?
-aaaaaaaachaaaaaaaa..

idziemy dalej… i F znowu..
-mamo..juz nie gdacze..
-no nie bo zniosla jajko

-Filip? to co znosi kura?
-Moje humorki, bo ty powiedzialaś ze nie ebdziesz..

2011-07-15 13:47:09

Podsłuchane:
Kuba: płyty trzeba zawsze wkładać do pudelka bo się popsują!
Krzyś: no wiem
Kuba: to czemu nie włożyłeś?
Krzyś: bo mi się nie chciało
Kuba: to niech ci się zachce

2011-07-15 13:48:01

Podsłuchane:
Kuba: Jak jestem doświadczony, to znaczy że jestem doświadczony
Krzyś: A co to znaczy doświadczony?
Kuba: No… że jestem doświadczony.

kotkad2011-07-15 13:48:46

Rozmowa mojej mamy z 3 letnim Dawidem synkiem mojej siostry na mój temat i mego nowo narodzonego Kubusia:
– Dawidek a wiesz że ciocia ma takiego małego Kubusia i go przywiezie?
– A mogę go wypić
– Ale co chcesz wypić?
– Kubusia cioci !!!

2011-07-15 13:52:53

Kuba odrabia zadanie domowe:
– Mamo, a czerwony pionek stoi na polu trzydziestym siódmym, to trzydziestym siódmym napisać cyfrowo czy liczbowo?
– Słownie.

2011-07-15 13:55:03

Podczas pobytu Krzysia w przedszkolu, mąż zaliczył skręcenie nogi i pogotowie.
Wracam z Krzychem do domu:
– Tato a co to masz na nodze?
– A taki opatrunek, boli mnie noga.
– A mogę ci coś namalować na tym?
– Nie, bo to nie jest gips tylko bandaż. Jakbym miał złamaną nogę to wtedy byłby gips i mógłbyś coś namalować. Po bandażu nie da się malować.
– Szkoda…a może złamiesz sobie nogę i będę ci mógł pomalować?

2011-07-15 13:56:19

W łazience, Kuba mocuje się z włosami odstającymi na wszystkie strony.
– Ale wiesz…fajnie wyglądasz – mówię.
– Wiem, wiem…- ripostuje Kuba – a jak laski będą na mnie leciały jak będę miał długie!

2011-07-15 13:57:38

Z cyklu podsłuchane:

Kuba: Schowaj głowę! Schowaj głowę!
Krzyś: Nie da się!
Kuba: Nie znasz swojego potencjału.

2011-07-15 13:58:20

Miejsce akcji – kuchnia.

Występuje: ja, Kuba.

– Mamo stanął mi!
– Tak synu się z penisami czasem dzieje.
– Niewiarygodne!

2011-07-15 14:02:49

Miejsce akcji: Pokój Kuby.
Występują: Kuba układający lego i Krzysztof grający na kompie.

– Kuba, mam mały problemik.
– Żadnych problemików, jestem zajęty klockami teraz.
– A może byc duży problem?

cukierkova2011-07-15 14:03:16

w poczekalni do lekarza ( czekam ja a dzieci me towarzysko), kolejka ogromna przed nami dwie osoby ( dwuch chlopakow ok 20 lat )

F:mamooooo dlugo jeszcze?
ja: tak
F: a czeeeeemu??
ja: bo lekarza jeszcze niema
F: to niech tato po niego jedzie
Ja: tato niewie gdzie lekarz mieszka
F: to niech zadzwoni i zapyta
ja: tato niema numeru do lekarza
F:ale ty masz..:D
Ja: niemam ( i tu sklamalam 😀 )
F:mamooooo dluuugo jeszcze??
Ja:filip..dwie osoby przed nami są, musimy czekac na swoją kolej..
F: ( odwraca sie do chlopka przedemną ) wpusci nas pan w kolejke, bo my z dzieckiem jestesmy? i pokazuje na Oskara

:Śmiech:

2011-07-15 14:04:44

Występuje: Ojciec, ja, Krzyś.

Siadam na sofie.
Krzyś – Mamo usiadłaś na moich niewidzianych przyciskach!
Ja – O przepraszam.
Ojciec – Pewnie dlatego, że były niewidzialne.
Krzyś – Tato postawiłeś laptopa na moim niewidzialnym komputerze.
Ojciec podnosi laptopa do góry mówiąc: – proszę wyjmij swój niewidzialny komputer.
Krzyś z dramatem w głosie: Za późno! ZMIAŻDZYŁEŚ GO!

cukierkova2011-07-15 14:06:10

poczekalni ciąg dalszy.. siedze dalej w kolejce.. i jakiś tam facet ( czyt. 20-25 lat ) zagaduje Oskara

-dasz czesc?
O-Niee..
– no daj czesc
O- yyyy nieeee
– A jak masz na imie?
O- Ajoł
-jak?
O- AAAAJJJJOOOOŁ! ( i tu zaczął wolniej mowić i wyrazniej zeby przekaz lepszy był 🙂 )
-A ile masz lat?
O- detenć ( dziesięc ) -i pokazał dwie rączki paluszków..

wszyscy co slyszeli rykneli smiechem..

2011-07-15 14:06:22

Dialog między mną i Krzysiem:

– Mamoooooo!!!!!
– Teraz nie mogę, jestem w ubikacji.
– Ale mamo…. – otwierają się drzwi – co robisz?
– Kupę.
– A jaką?
– A taką normalną.
– A ja dziś zrobiłem taką rzadką.
– Wiem bo ci wycierałam tyłek.
– A ty robisz rzadkie?
– Czasem robię, jak mam biegunkę.
– No ja też mam biegunkę, po tym antybiotyku z paskiem.
– No dobra, ale czy możesz zostawić mnie samą?
– Nie, bo ja lubię siedzieć z tobą jak robisz kupę. I tak sobie rozmawiamy o kupie.

2011-07-15 14:08:33

– Mamo, muszę iść do szkoły?
– Musisz Kuba.
– Co za powalony świat!

cukierkova2011-07-15 14:13:30

rozmowa z przed 10 lat mego brata z mamą.. a potem.. dwuch braci.

Mateusz:mamo? czemu krowa ma cycki miedzy nogami a ty miedzy rekami?
mama: bo tak juz jest..
mateusz:mamo a ty mialas cycki miedzy nogami?
mama: nie
mateusz: to czemu ci dzisiaj krew tam leciala?

MAma akurat okres miala i Maeusz musial podejzec ją w wc

mama: dziewczynom czasami leci krew miedzy nogami

mateusz poszedł do swego brata blizniaka, rzucił sie na łozko..i smutnym glosem mowi do Michala
“wiesz Misiek?Ja juz wiem czemu mama ma tak wysoko te cycki. Jej musieli wyciąc i wszyc wyzej, teraz jej krew leci, ale sie zagoi.. i majtac sie jej nie bedą taka jak krowom u wujka jak chodzą”

mama sie poplakala ze smiechu.

goooosia2011-07-15 14:16:07

stoimy przy kasie w hipermarkecie. maciek siedzi w sklepowym wózku i patrzy na bardzo ładną, uśmiechniętą Panią stojącą za nami 🙂
M: jak masz na imię?
P: Magda 🙂 a Ty?
M: Maciek. A jak masz lat?
P: Słucham?
M: Ile masz lat?
P: prawie 40, a TY?
M: tsy 😉 a ile lat ma Twój mąż?
P: 40 🙂 Maciek, a chodzisz do przedszkola?
M: tak, a TY? 😀

siedzimy w restauracji, Maciek właśnie kończy pić swój sok. prosi o drugi, więc mówimy mu, że za chwilę, jak Pani podejdzie to zamówimy drugi.
na co maciek drze się na cały głos:
“Paaani ja chcę zamówić sok!!!!teraz!!!!”;)

cukierkova2011-07-15 14:18:01

rozmowa moja i 5-letniego wowczas Mateusza ( brat moj )

M:Renata a kto to jest k.urwa?
ja: (oczy z orbit najpierw..bo to dziecko nie przeklina niby..) yyyy taka pani co na ulicy pracuje..

nastepny dzien.. MAteusz wraca z p-la z mamą i Michalem i widzi panie zamiatające chodniki, ulice i mowie
“Mamo patrz to są k.urwy”
mama: coooo????
M:No Renata mi powiedziala ze panie pracujące na drodze to k.urwy

jak mama wrocila do domu..i dala mi reprymende.. to mialam ochote ubić brata.. ale chcialabym widziec wtedy reakcje rodzicielki mej 😀 jak szybko stamtąd odchodzila..:D :Śmiech:

2011-07-15 14:40:13

Zamnknięte drzwi do Kuby pokoju, w środku obaj chłopcy…dziwna cisza…wchodzę żeby kontrolnie sprawdzić:
– mamo się puka!

2011-07-15 14:41:44

Z cyklu “edukacja szkolna” 😉
Wchodzę do pokoju czytającego Kuby po coś tam.
Kuba: – Mamo puk, puk.
Ja – kto tam?
Kuba: gówno z błota (rechot)

2011-07-15 14:45:31

Korek a na tylnej kanapie w aucie:

Krzych: czy ty wiesz, że w kosmosie też jest kolor zielony?
Jakub: nie, no chyba, że na zielono pomalowana rakieta.
Krzych: są zielone drzewa
Jakub: w kosmosie nie rosną drzewa.
Krzych: rosną, na ziemi, a ziemia jest w kosmosie.
Jakub: no fakt.
Krzych: a widzisz, ty nie wiedzialeś.
Jakub: wiedziałem tylko się nie zdradzałem.

klucha2011-07-15 16:43:07

Ubieraliśmy poduchy w poszwy od kanapy, robota której żadne z nas nie lubi, Zuzia zaproponowała pomoc, ale niestety musieliśmy jej odmówić.
Poszła sobie za fotel i zaczęła mówić sama do siebie:
– Nikt mnie nie rozumie i konie nie pasują do tego miejsca

————————–

Zuzia leży na kanapie i stęka: ? yyy yyyyy yyyyy
Tata: – Zuziu co się stało??
Zuzia: – Nic tato
Tata: – To co robisz?
Zuzia: – Rodzę małe koniki tato!

————————–

Zuzia bawiąc się z tatą:
– Ukurzę ci smród konia

————————–

Kuchnia. Mama na kolanach wyciera podłogę
Zuzia siedzi na blacie i patrzy – Mamo dlaczego chodzisz tak, tak na ?konia? ??

————————–

Zuzia w trakcie zabawy:
– Ktoś mi ukradł worek złota!!
Tata: – Złota??!!
Zuzia: – Nio taki skarb!!
Tata: – A skąd miałaś worek złota?
Zuzia: – Kupiłam od pani
Tata: – A po co?
Zuzia: – Nio nie wiem
Tata: – Ale po co on ci był?
Zuzia: – Ten worek??
Tata: – Tak
Zuzia: – Nio na złoto!

————————-

Zuzia: – Jak będę duża to będę miała duże nogi tak jak mama, dużą głowę tak jak mama, duże cycuszki tak jak mama?
Mama: – Tak Kochanie.
Zuzia: – I jak będę duża to będę miała włosy na pupie.

————————–

Zuzia: – Tato kto daje jeść mrówkom?
Tata: – Chodzą po lesie i zbierają same jedzonko
Zuzia: – A do wody też chodzą?
Tata: – Nie, do wody nie, bo nie pływają.
Zuzia: – Bo nie mają strojów

————————–

Zuzia zjadła kinderka i rzuciła papierek na podłogę
Mama: – Zuziu wyrzuć papierek po czekoladzie do kosza!
Zuzia: – NIE, nie pouczaj mnie i nie mów mi co mam robić!!!

————————–

Zuzia siedząc w wannie i bawiąc się ulubionymi lalkami i samochodzikami z zestawu duplo:
– Mamo daj mi zwierzątko
Mama: – Jakie
Zuzia: – hmmmm, hmmmmm, hmmmmm, babcię Alę!!!!

————————–

Mama rozmawia z tatą, Zuzia co chwilę przerywa
Mama: – I wyleciało mi z głowy to co miałam powiedzieć
Zuzia: – Nie przejmuj się zaraz wróci, naprawi się.

————————–

Zuzia do taty: ? Pokaż siusiaka!
Tata: – Nie bo to mój siusiak
Zuzia: – Lubię siusiaki, mogę zabrać go i przyczepić sobie tu! (pokazała wiadome miejsce)

————————–

Zuzia do płaczącej Dominiki, która wystraszyła się polującej na nią pumy w zoo (oczywiście przez szybę):
– I ta puma cię upoluje i zje!

————————–

Zuzia ogląda bajkę o kocie Filemonie.
– Mamo czy krówki znoszą mleko???

[I] ————————–
<O:p</O:p[/I] <O:p</O:p

Mama: – Kochasz ciocię (nianię)?<O:p</O:p
Zuzia: – Nie, już nie kocham Winczewskiej<O:p</O:p
Mama: – Dlaczego?<O:p</O:p
Zuzia: – Bo jest stara<O:p</O:p

evikaj2011-07-15 19:56:16

Jedziemy z Martyną (wtedy 5 lenią) samochodem, zatrzymujemy się na czerwonym świetle, na pasie obok zatrzymuje się biały maluch (Fiat126p).
ja – o Marti takiego maluszka kiedyś miałam.
Marti – uhm
Pojechałyśmy dalej, minęło kilka minut pada pytanie
Martyna – a jak miało na imię to twoje dziecko?
ja – ??? jakie dziecko
Marti – no ten maluszek

ewela2011-07-15 22:51:22

z serii lekko wstydliwych

Zdążyłam usiąść na sedesie (miałam akurat okres) w mgnieniu oka w łazience znalazła się moja Julka – wówczas 3 latka – spojrzała na zabrudzoną podpaskę i pokazując palcem krzyczy :ooooooooo mama się zesrała::Wstyd:

Innym razem stoimy na przystanku (Julka ma 2,5roku), wśród czekających jest młody człowiek z modnymi wówczas spodniami z krokiem na kolanach. Julka zakrywa buzię, śmieje się głośno i mówi :Mamuś ten pan zrobił kupę:

ewela2011-07-15 22:53:36

często marudziłam na córkę sąsiadki, a to że ruchliwa jak przyjdzie, a to że wścibska itd….. pewnie któregoś dnia musiałam powiedzieć że jej nie lubię albo że nie lubię jak przychodzi. Boże jaki wstyd mnie oblał gdy rozmawiając z sąsiadką na ulicy usłyszałam pytanie z za pleców od 4letniej córki :mamuś a dlaczego ty nie lubisz Nikoli :Wstyd:

Znasz odpowiedź na pytanie: Wasze historyjki w magazynie RODZICE?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Szkolniaki
Plombowanie zabkow w narkozie...
Wizyta Natalki zbliza sie nieuchronnie.Ma miec plombowane wszystkie 5 pod narkoza. Mala bardzo sie boi i nie ma innej mozliwosci,zeby jej te zabki naprawic.Sek w tym,ze to ja panikuje. Bedzie
Czytaj dalej
Dla starających się
Duphaston
Dziewczyny pomóżcie... wczorajszy mój wynik bety to 364.Gin stwierdziła że to 3,4 tc,usg nie robiła.mam przyjśc za 2 tyg.,ale ....przepisała mi duphaston 2x po 1x do właśnie następnej kontroli.I ... mam
Czytaj dalej