Wkurzający facet – proszę o szybką radę

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)
  • Autor
    Wpisy
  • #97500

    anika2004

    Mój mnie wku…..ł. Wczoraj po raz kolejny nie wrócił na noc do domu. Nie chodzi tu niestety o inną babę, czy nocne chlanie z kolesiami, sprawa byłaby prosta… On dostał kota na punkcie pracy. pracuje na budowie, teraz spawa schody i wiem, że rzeczywiście kretyn całą noc spawał te pieprzone schody. Niestety rano o 9.00 jak przyszedł wreszcie zmordowany powiedziałam mu parę słów co myślę o jego pracowitości, wykończy się i zostanę wdową z dwójką dzieci i niewykończoną budową domu. Obraził się kretyn trzasnął drzwiami i poszedł spać. Stwierdził, że bardziej go wykończy moje ględzenie niż praca w nocy. Po południu wstał, zjadł obiad i poszedł… na budowę. Mam pomysł, by urzadzić go i zamknąć drzwi zostawiając klucz w drzwiach, jak traktuje dom jak hotel, to dziś wszystkie miejsca są zajęte. Może to go otrzeźwi i zacznie wracać do domu jak człowiek? Ale z drugiej strony nie chodzi na baby, tylko pracuje dla nas obojga, może przesadzam z tą reakcją? Jest 23.10, jego nie ma, zaraz idę spać, zostawić ten klucz w drzwiach, by nie mógł wejść, czy lepiej nie? Proszę o szybkie rady.

    #2269113

    aggi

    Zamieszczone przez sayuri
    Mój mnie wku…..ł. Wczoraj po raz kolejny nie wrócił na noc do domu. Nie chodzi tu niestety o inną babę, czy nocne chlanie z kolesiami, sprawa byłaby prosta… On dostał kota na punkcie pracy. pracuje na budowie, teraz spawa schody i wiem, że rzeczywiście kretyn całą noc spawał te pieprzone schody. Niestety rano o 9.00 jak przyszedł wreszcie zmordowany powiedziałam mu parę słów co myślę o jego pracowitości, wykończy się i zostanę wdową z dwójką dzieci i niewykończoną budową domu. Obraził się kretyn trzasnął drzwiami i poszedł spać. Stwierdził, że bardziej go wykończy moje ględzenie niż praca w nocy. Po południu wstał, zjadł obiad i poszedł… na budowę. Mam pomysł, by urzadzić go i zamknąć drzwi zostawiając klucz w drzwiach, jak traktuje dom jak hotel, to dziś wszystkie miejsca są zajęte. Może to go otrzeźwi i zacznie wracać do domu jak człowiek? Ale z drugiej strony nie chodzi na baby, tylko pracuje dla nas obojga, może przesadzam z tą reakcją? Jest 23.10, jego nie ma, zaraz idę spać, zostawić ten klucz w drzwiach, by nie mógł wejść, czy lepiej nie? Proszę o szybkie rady.

    a to wasza budowa?



    #2269114

    anika2004

    tak, nasza.

    #2269115

    julcia2

    dałabym chłopu spokój
    i doceniła

    takie jest moje zdanie

    #2269116

    klucha

    Zamieszczone przez Jumo
    dałabym chłopu spokój
    i doceniła

    takie jest moje zdanie

    zgadzam się

    #2269117

    aggi

    Zamieszczone przez Klucha
    zgadzam się

    i ja

    przecie on to dla was robi

    moj tez siedzial po nocach i wykanczał dom- a ja sama z hanką siedziałam , a jak wracał to czekałam na niego z kolacją i nie mogłam doczekać się aż mi opowie co zrobił 🙂



    #2269118

    anika2004

    Wszystko fajnie, tylko ja się boję, że on się wykończy,mamy gdzie mieszkać i naprawdę nie musi robić po nocach, dodam, ze nie mamy po 20 lat i o siebie zadbać też trzeba. Ale u mnie teraz emocje grają, bo dziad jeden fochy mi tu pokazuje i mam wrażenie, że dziś „uciekł” przede mną na budowę.

    #2269119

    lauidz

    wiesz… ja tam sie nie znam – ale moze powod jest inny ze on tak „ucieka” w prace z domu…
    Zastanawialas sie nad tym?? Bralas to pod uwage????

    #2269120

    avi

    Zamieszczone przez sayuri
    Mój mnie wku…..ł. Wczoraj po raz kolejny nie wrócił na noc do domu. Nie chodzi tu niestety o inną babę, czy nocne chlanie z kolesiami, sprawa byłaby prosta… On dostał kota na punkcie pracy. pracuje na budowie, teraz spawa schody i wiem, że rzeczywiście kretyn całą noc spawał te pieprzone schody. Niestety rano o 9.00 jak przyszedł wreszcie zmordowany powiedziałam mu parę słów co myślę o jego pracowitości, wykończy się i zostanę wdową z dwójką dzieci i niewykończoną budową domu. Obraził się kretyn trzasnął drzwiami i poszedł spać. Stwierdził, że bardziej go wykończy moje ględzenie niż praca w nocy. Po południu wstał, zjadł obiad i poszedł… na budowę. Mam pomysł, by urzadzić go i zamknąć drzwi zostawiając klucz w drzwiach, jak traktuje dom jak hotel, to dziś wszystkie miejsca są zajęte. Może to go otrzeźwi i zacznie wracać do domu jak człowiek? Ale z drugiej strony nie chodzi na baby, tylko pracuje dla nas obojga, może przesadzam z tą reakcją? Jest 23.10, jego nie ma, zaraz idę spać, zostawić ten klucz w drzwiach, by nie mógł wejść, czy lepiej nie? Proszę o szybkie rady.

    przesadzasz 🙂

    skoro tak bardzo sie o niego martwisz to postaraj sie bardziej o niego zadbać: może zapodaj mu jakies witaminki….. czy coś:Hyhy:

    #2269121

    nucha

    Zamieszczone przez sayuri
    Mój mnie wku…..ł. Wczoraj po raz kolejny nie wrócił na noc do domu. Nie chodzi tu niestety o inną babę, czy nocne chlanie z kolesiami, sprawa byłaby prosta… On dostał kota na punkcie pracy. pracuje na budowie, teraz spawa schody i wiem, że rzeczywiście kretyn całą noc spawał te pieprzone schody. Niestety rano o 9.00 jak przyszedł wreszcie zmordowany powiedziałam mu parę słów co myślę o jego pracowitości, wykończy się i zostanę wdową z dwójką dzieci i niewykończoną budową domu. Obraził się kretyn trzasnął drzwiami i poszedł spać. Stwierdził, że bardziej go wykończy moje ględzenie niż praca w nocy. Po południu wstał, zjadł obiad i poszedł… na budowę. Mam pomysł, by urzadzić go i zamknąć drzwi zostawiając klucz w drzwiach, jak traktuje dom jak hotel, to dziś wszystkie miejsca są zajęte. Może to go otrzeźwi i zacznie wracać do domu jak człowiek? Ale z drugiej strony nie chodzi na baby, tylko pracuje dla nas obojga, może przesadzam z tą reakcją? Jest 23.10, jego nie ma, zaraz idę spać, zostawić ten klucz w drzwiach, by nie mógł wejść, czy lepiej nie? Proszę o szybkie rady.

    Wiesz co, wkurzyć, to ja się w tej chwili wkurzyłam. Dom buduje dla Ciebie, robi to dla Was, dla całej rodziny a Ty wyzywasz Go od kretynów. Współczuję Jemu takiej zony, a nie Tobie męża. Takie jest moje zdanie. Bo ja tego posta nie odebrałam jako troski, niestety…Wkurza Cię, że jesteś sama z dziećmi i tyle.
    Jeśli się martwisz o niego naprawdę, to powiedz mu to spokojnie, a nie od razu z awanturą, bo ja to tak odebrałam. Tak jakbyś sama nie wiedziała czego chcesz, z jednej strony fajnie mieszkać za jakiś czas w wybudowanym domu, z drugiej przeszkadza ci, że wraca tak późno.



    #2269122

    dorotka1

    a ja uwazam ze pracoholizm to nalog jak kazdy inny
    i trzeba uwazac

    moze to ze to wasz do m a nie obcy – czyli nie praca zarobkowa jest usprawiedliwieniem

    moze tez byc tak ze jesli spi w dzien a pracuje w nocy woli miec taki rytm – tez znam takich

    moze rzeczywiscie chce z jakichs powodow skonczyc szybciej ten dom – mzoe warto porozmawiac dlaczego
    powodow moga byc tysiace takiej a nie innej postawy

    ale ani klucz w drzwiach zamknietych ani wychwalanie pod niebiosy ze wypruwa dla was zyly nie wydaje mi sie najlepszy

    warto byloby naprawde pozanc przyczyne takiego zachowania

    #2269123

    nucha

    Zamieszczone przez sayuri
    Wszystko fajnie, tylko ja się boję, że on się wykończy,mamy gdzie mieszkać i naprawdę nie musi robić po nocach, dodam, ze nie mamy po 20 lat i o siebie zadbać też trzeba. Ale u mnie teraz emocje grają, bo dziad jeden fochy mi tu pokazuje i mam wrażenie, że dziś „uciekł” przede mną na budowę.

    To porozmawiaj z nim spokojnie, a nie wyrzucaj swoje żale w złości bo rzeczywiście zacznie uciekać i tam będzie wolał spędzać czas.
    Powiedz, że się martwisz, że właśnie macie gdzie mieszkać, że może spokojnie pracować a nie na gwałt…że się Wam nie śpieszy itd. Spokojna rozmowa a nie awantura może zdziałać cuda.



    #2269124

    sole

    NO kobieta jestes czy nie? DZieci poslij do lozka wieczorem, zrob piekna kolace przy swiecach i wyslij mezulkowi swoje zdjecie w skapej koszulinie z podpisem, ” Czekam i mam ochote na Ciebie” i zobaczysz jak szybko bedzie w domu.
    KObieta ma swoje sposoby zeby oderwac faceta od pracy.

    Ciesz sie ze nie masz w domu lenia i nieroba . Kup witaminy, przygotuj dobre jedzenie jak wruci i ciesz sie ze masz takiego faceta.

    #2269125

    vinga

    Zamieszczone przez sayuri
    Mój mnie wku…..ł. Wczoraj po raz kolejny nie wrócił na noc do domu. Nie chodzi tu niestety o inną babę, czy nocne chlanie z kolesiami, sprawa byłaby prosta… On dostał kota na punkcie pracy. pracuje na budowie, teraz spawa schody i wiem, że rzeczywiście kretyn całą noc spawał te pieprzone schody. Niestety rano o 9.00 jak przyszedł wreszcie zmordowany powiedziałam mu parę słów co myślę o jego pracowitości, wykończy się i zostanę wdową z dwójką dzieci i niewykończoną budową domu. Obraził się kretyn trzasnął drzwiami i poszedł spać. Stwierdził, że bardziej go wykończy moje ględzenie niż praca w nocy. Po południu wstał, zjadł obiad i poszedł… na budowę. Mam pomysł, by urzadzić go i zamknąć drzwi zostawiając klucz w drzwiach, jak traktuje dom jak hotel, to dziś wszystkie miejsca są zajęte. Może to go otrzeźwi i zacznie wracać do domu jak człowiek? Ale z drugiej strony nie chodzi na baby, tylko pracuje dla nas obojga, może przesadzam z tą reakcją? Jest 23.10, jego nie ma, zaraz idę spać, zostawić ten klucz w drzwiach, by nie mógł wejść, czy lepiej nie? Proszę o szybkie rady.

    A ja cię rozumiem, w tym domu ma mieszkać rodzina…, żeby była rodzina musi przebywać jakiś czas razem… I wiem, że fajnie, że robi to dla Was, ale też wiem jak to jest, że rozum rozumie swoje, a serce swoje… Też nie lubiłam, jak mój mąż pracował bardzo długo, siedział w pracy i to dlatego, by więcej zarobić, „bo za co bedziemy życ”, denerwowało mnie to u czułam się z tym koszmarnie, bo przecież starał się dla MNIE, dla NAS… a teraz zakład kiepsko stoi, odgórnie mają zakaz nadgodzin i jakoś żyjemy i mamy za co… mąż jakiś spokojniejszy, super bawi się z dziećmi…
    Jak zwykle dwie strony medalu, jak zwykle racja leży pośrodku… ech… życie…

    #2269126

    st0kr0tk4

    Zamieszczone przez sayuri
    Mój mnie wku…..ł. Wczoraj po raz kolejny nie wrócił na noc do domu. Nie chodzi tu niestety o inną babę, czy nocne chlanie z kolesiami, sprawa byłaby prosta

    O rany.. Przeczytaj sobie na spokojnie to zdanie i zastanów się co właściwie napisałaś.. Naprawdę uważasz, że gdyby miał inną babę albo chodził pić, to sprawa byłaby prosta??? :Strach:

    Zamieszczone przez sayuri
    jak przyszedł wreszcie zmordowany powiedziałam mu parę słów co myślę o jego pracowitości, wykończy się i zostanę wdową z dwójką dzieci i niewykończoną budową domu. Obraził się kretyn trzasnął drzwiami i poszedł spać.

    .. i wcale się mu nie dziwię… niby się martwisz o męża, ale tak naprawdę to o sobie myślisz.. tak ze słów Twoich wynika i tak właśnie mógł pomyśleć Twoj mąż..
    Jeśli się naprawdę martwisz to powinnaś to powiedzieć inaczej i w innym czasie.. Jak wraca „zmordowany” to powinnaś pozwolić mu odpocząć, a nie dobijać słowami.. Dopiero, gdy wstanie wypoczęty, na spokojnie powiedzieć o swoich obawach.. Zapytać dlaczego pracuje w nocy.. Wtedy inaczej się myśli i człowiek jest spokojniejszy.

    Zamieszczone przez sayuri
    Mam pomysł, by urzadzić go i zamknąć drzwi zostawiając klucz w drzwiach, jak traktuje dom jak hotel, to dziś wszystkie miejsca są zajęte. Może to go otrzeźwi i zacznie wracać do domu jak człowiek? Ale z drugiej strony nie chodzi na baby, tylko pracuje dla nas obojga, może przesadzam z tą reakcją? Jest 23.10, jego nie ma, zaraz idę spać, zostawić ten klucz w drzwiach, by nie mógł wejść, czy lepiej nie? Proszę o szybkie rady.

    Mam nadzieję, że tak nie zrobiłaś..
    Na pewno nie otrzeźwi, a raczej spowoduje, że zamieszka na budowie.. Tak dla świętego spokoju..

    Życzę powodzenia, cierpliwości i spokoju.. 🙂 z facetem trzeba czasem jak ze zbuntowanym nastolatkiem..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close