Wróciłam z Nadia ze szpitala…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #93107

    rita25

    spedziłysmy tam 9 dluuugich dni.Pisze w zasadzie ku przstrodze.Nie raz wałkowałysmy temat , ze matczyna intuicja nigdy zawodzi, ze musimy skontrolowac stan zdrowia naszego brzdaca gdy cos nas niepokoi i nie dac sie zbyć lekarzom wg których wszystko jest ok gdy NIE jest.

    Juz nie raz sie zaliłam , ze moje panny od kilku miesiecy ciagle choruja .w zasadzie Sonia nawet cześciej niz Nadia.Ostania infekcja Nadii była w swieta wielkanocne.potem przez kilka dni spokój.az pewnego popołudnia mała bawi się i nagle zaczyna b.płakac i wierzgać nózkami, za chwile cisza a zapół godziny ta sama historia.I tak pare razy. Nastepnego dnia poszlam z nia do naszego lekarza .dostałam skierowanie na pilne badanie moczu, bo byc może to coś z układem moczowym.zrobiłam badanie, odebrałm wyniki a tam nic, mocz ok. Przeczekałąm noc i to było o noc za długo.Nadia budziła sie co 15-20 minut z płaczem a po 2-3 minutach zasypiała.o 5.30 pojechałąm z nia do szpitala.tam pierwszy lekarz potraktował mnie jak panikare, Nadianka oprócz tych napadowych bólów brzucha nie miała innych objawów choroby.Poprosiłam o pediatre.Przyszedł internista , podotykał , sprawdził uszka i skierował do szpitala w Gdańsku bo w naszym nie ma usg , a wskazane byłoby je zrobic. Przez cały pobyt na sorze Nadia nie miała ani jednego ataku.Pojechaliśmy do szpitala wojewódzkiego, tam najpierw wywiad potem RTG brzucha ( zeby wykluczyc czy czegos nie połkneła, a potem usg.Okazało się , ze Nadinka ma wgłobienie jelita ( jelito cieńkie weszło w jelito grube na odcinku jaiks 15 cm ).podano jej srodki przeciwbólowe i zwiotczajace i zaczęło się. Najpierw jeden wlew przez odbyt, dziecko płakało w niebogłosy.dwóch lekarzy, radilog monitorujacy czy jelito wychodzi jedno z drugiego pod wpływem cisnienia , pielegniarka, zaryczana ja i mój blady jak sciana mąz…koszmar.niestety przy pierwszej próbie został 1 centymetrowy odcinek jelitka i dalej nie mogli juz lac tej wody.Po 3 godzinach kontrolne usg i okazało się , ze całosć znowu sie wgłobiła.Przed Nadia wisiało widmo operacji, ale podjeto kolejna próbe i udało się!!!po dwóch dniach wypuscili nas do domu, pierwszego dnia ok, ale noc znowu nieprzespana .Nadinkę wyraznie coś bolało.Wróciłysmy na oddział i tak zostałysmy kolejne kilka dni.Teraz jestesmy całe i zdrowe w domu, ale ile przeszłysmy to nasze…
    to wgłobienie powstało na wskutek powiększonych węzłów chłonnych w brzuszku.Mała jest nadal na antybiotyku, 21.04 jedziemy na kontrole.W szpitalu opieka b.fachowa, ale wiadomo .Małe sale, duzo dzieci , rodzice, Nadia nie mogła tam spac, miała temperature,wymiotowała.Przyjechałysmy ze szpitala wyczerpane, głównie z powodu braku snu.Obok nas lezały dzieci po różnych operacjach, płakały, pilegniarki do nich latały, hałasy…
    to było moje pierwsze i mam nadzieje ostatnie zderzenie ze szpitalna rzeczywistościa..

    #1807512

    Anonim

    Współczuję szpitalnych przeżyć. 🙁
    Dobrze, że Nadia wróciła już do zdrowia



    #1807513

    jane

    Bidulko, serdecznie wspolczuje szpitalnych przezyc i ciesze sie, ze wszystko dobrze sie skonczylo. Cale szczescie ze obylo sie bez operacji.

    #1807514

    kantalupa

    o, bosiuuu, bidulka, ale jaka dzielna panienka
    i Ty tez musialas bardzo to przezyc

    bardzo wam wspolczuje
    mam nadzieje, ze juz zadne dolegliwosci nie beda was nekaly, zdrowia dla nadii zycze

    #1807515

    bib

    Wspolczuje przezyc i mam nadzieje, ze juz nie bedziecie wiecej jezdzic po szpitalach.
    Duzo drowka dla panienki zycze 🙂

    #1807516

    Anonim

    :(szok, współczuję



    #1807517

    gabrycha

    Bardzo współczuję.Masz dzielną córeczkę a Ty jesteś dzielną i silną mamą.
    Wierzę,że na kontroli uspokoją Was i będzie już ok.Pozdrawiamy sedrecznie!

    #1807518

    toffika

    współczuje przeżyć 🙁
    Nadii życzymy duuuużżżooo zdróweczka 🙂

    #1807519

    mai

    bardzo, bardzo wspolczuje:(
    Tobie nerwow, Malutkiej bolu:(
    oby juz wszystko bylo oki, sciskam kciuki!

    #1807520

    dorotka1

    rzeczywiscie cale szczescie ze nie zagluszylas swojej intuicji

    ucaluj dzielna bidulke



    #1807521

    nunak

    kurcze naparwdę współczuję …. że też takiej dziewuszce musiało się coś takiego przytrafic…..Zamotany:( straszne i dobrze że już za Wami, zdrowia życzę:)

    #1807522

    olinja

    Współczuje przeżyć.
    Dobrze, że juz macie to za soba.



    #1807523

    kasiex

    ściskam serdecznie
    mam nadzieje, ze wszystko juz bedzie dobrze!

    #1807524

    cait

    Klauduś, ściskam Was bardzo bardzo mocno! Oby Nadia szpital zobaczyła… najprędzej, jak będzie Ci wnuki rodzić!

    #1807525

    marzena2929

    Ojej,ale przeszłyście.Dobrze,że już jesteście w domku,no i oczywiście ze Nadia jest juz zdrowa.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close