Wyrwałam ósemkę i nie wiem czy dobrze zrobiłam

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #101564

    ola12

    Bolała mnie, leczenie byłoby długie, pomyślałam, że to skupisko bakterii tylko, więc postanowiłam wyrwać. Widziałam go, wg mnie nie był taki zły, żal mi się zrobiło…. Tydzień temu, nie boli już, bo u góry. Ale teraz mam wyrzuty, że głupia jestem – mogłam ją zostawić….
    Teraz na stare lata policzek mi „wpadnie” (głupie może) i nie będzie do czego kiedyś protezy przyczepić….
    Czy ja faktycznie głupia jestem?

    #2942582

    natinka

    Byle niebolało …



    #2942583

    ola12

    Z bólem się już uporałam, teraz czas na przemyślenia…. Może ktoś powiedzieć, kiedy wyrywa się ósemki? Moją mogłam uratować, a podjęłam taką durną decyzję….

    #2942584

    kotagus

    Zamieszczone przez ola12
    Z bólem się już uporałam, teraz czas na przemyślenia…. Może ktoś powiedzieć, kiedy wyrywa się ósemki? Moją mogłam uratować, a podjęłam taką durną decyzję….

    Wiesz, sama sobie przecież nie wyrwałaś…
    Rozsądny lekarz nie usuwa zdrowego zęba bez wskazań.
    Zwłaszcza jeżeli mozna przeleczyć kanalowo. Pewnie tu już się nie dało.

    W odpowiedzi na Twoje pytanie – ja usuwam osemki zatrzymane w dziąśle,
    bez mozliwości przebicia się. Zdrowe zęby miałam usuwane w młodości – dwie górne czwórki, po to żeby mi się inne pomieściły w szczęce 🙂

    #2942585

    mata-hari

    Ja moją będę usuwać, ale tylko dlatego, że nie ma na nią miejsca i wychodzi mi na kości, przy samych zawiasach szczękowych i to w kierunku polika. (Ściankę polika mam już zniszczoną.) Zdrowej i normalnie umiejscowionej, dopóki nie sprawiałaby problemu, nie ruszałabym. Ale…….. już decyzję podjęłaś i teraz to już chyba nie ma sensu nad tym się rozwodzić.

    #2942586

    kotus

    Zamieszczone przez ola12
    Bolała mnie, leczenie byłoby długie, pomyślałam, że to skupisko bakterii tylko, więc postanowiłam wyrwać. Widziałam go, wg mnie nie był taki zły, żal mi się zrobiło…. Tydzień temu, nie boli już, bo u góry. Ale teraz mam wyrzuty, że głupia jestem – mogłam ją zostawić….
    Teraz na stare lata policzek mi „wpadnie” (głupie może) i nie będzie do czego kiedyś protezy przyczepić….
    Czy ja faktycznie głupia jestem?

    Ola daj spokój ;)ósemka to nie serce;)i tak już po czasie,więc zapomnij o niej:)jeśli Ci dokuczała to po co Ci ona?Zresztą ósemki zazwyczaj są paskudne i dają się we znaki:)



    #2942587

    ola12

    Dzięki. No właśnie tą moją mogłam uratować. Nawet nie leczeniem kanałowym. Była dziura, dość głęboka, trudny dostęp…. Ale mogłam się pomęczyć. Raz przy przeziębieniu dała mi się we znaki + argumenty ww. – i wtedy podjęłam taką decyzję… Poza tym mam cały komplet szczękowy, czyli 31 (dobrze policzyłam?), nigdy nie byłam za usuwaniem zębów, a tu taka skucha. Wiecie co, siedzę i ryczeć mi się chce. Problem sobie znalazłam, jakby innych nie było, ale nie śmiejcie się, dla mnie naprawdę to jest problem.

    #2942588

    gacka

    Jakieś 1,5 miesiąca temu miałam podobny dylemat do Twojego – leczyć czy usuwać. Dentysta zdecydował – leczymy. Zaczęło się od małej dziurki na zewnątrz, w środku była jednak wielka dziura, do tego ropa i szczękościsk. Wszystko szło ładnie, na dzień dobry antybiotyk, potem leczenie kanałowe, kilka razy zmieniany opatrunek, już miałam wyznaczoną wizytę na zamknięcie go, ale. Po ostatniej wymianie opatrunku ząb bolał – był tkliwy w dotyku. Lekarz przesunął wizytę na za tydzień. Nie doczekałam tygodnia – po 4 dniach ząb zaczął tak boleć, że nie byłam w stanie nic jeść. Przy każdym dotyku czułam się tak jakby mnie ktoś prądem traktował. Usiadłam na fotelu dentysty – diagnoza – znów zebrała się ropa, konieczny antybiotyk. Od wtorku mam ząb rozwiercony, otwarty, co prawda nie boli, ale nie mam żadnej pewności, że przy kolejnej wizycie nie usłyszę – sorki, ale musimy go jednak usunąć. Mój dentysta mówi, że ósemki są trudne do przewidzenia i nigdy nie ma pewności, czy da się je uratować czy nie. U mnie wszystko przebiegało ok, wręcz książkowo, a tu na koniec zonk.
    Tak więc dziś z kolei żałuję chyba, że zdecydowałam się na leczenie, bo jeden ząb pociągnął mnie tak finansowo, że aż szkoda gadać, a dużo wskazuje na to, że jednak się go pozbędę, bo nie będzie innego ratunku. A ile nerwów i stresów mnie te wizyty kosztują?:Wstyd: Choć absolutnie nic nie boli, lekarz super miły, no ale stres jest zawsze.

    #2942589

    superbasiek

    ja mam jedną ósemkę przeleczoną kanałowo a trzy usunęłam prawie 8 lat temu, nie miałam do nih sentymentu, bolały jak diabli… żyję, w miedzy czasie usunięto mi jeszcze górną lewą piątkę, trzy zęby przeleczyłam kanałowo, jednego mi dentystka odbudowała… i żyję i nie mam wyrzutów sumienia, bo moja matka będąc w moim wieku juz miała trzecie zęby 🙂

    nie martw się i głowa do góry 🙂

    Pozdrówki 🙂

    #2942590

    tora

    Zamieszczone przez ola12
    Dzięki. No właśnie tą moją mogłam uratować. Nawet nie leczeniem kanałowym. Była dziura, dość głęboka, trudny dostęp…. Ale mogłam się pomęczyć. Raz przy przeziębieniu dała mi się we znaki + argumenty ww. – i wtedy podjęłam taką decyzję… Poza tym mam cały komplet szczękowy, czyli 31 (dobrze policzyłam?), nigdy nie byłam za usuwaniem zębów, a tu taka skucha. Wiecie co, siedzę i ryczeć mi się chce. Problem sobie znalazłam, jakby innych nie było, ale nie śmiejcie się, dla mnie naprawdę to jest problem.

    Ola, ja mam tak nedzne zeby, ze kazdy ratuje za wszelka cene. ale u Ciebie to juz po zawodach, bylo minelo i juz na to wplywu nie masz, wiec nie ma co rozpamietywac. zanim sie zestarzejesz, to beda nowe zeby w laboratoriach napewno chodowac, wiec o dziury w policzkach sie nie boj, da sie zaradzic 😉



    #2942591

    fresz

    Ja już usunełam 3 i mam zamiar usunąć tą jeszcze jedną ostatnią, bo w moim przpadku to więcej szkody zrobiły niż porzytku. I pamiętam do dziś słowa chirurga, jak mi 1,5 godziny jedna ósemkę usuwał to powiedział :Po jaką cholerę takie gówno w buzi rośnie, żadnego z tego pożytku nie ma.

    #2942592

    asik

    Zamieszczone przez ola12
    Z bólem się już uporałam, teraz czas na przemyślenia…. Może ktoś powiedzieć, kiedy wyrywa się ósemki? Moją mogłam uratować, a podjęłam taką durną decyzję….

    Ja też usuwałam ósemkę tydzień temu.
    Jakbym się uparła mogłabym ją ratować.
    Ale nie czułam się z nią emocjonalnie związana 😉
    Wolałam wyrwać niż pół roku leczyć z niewiadomo jakim skutkiem.
    Powiedz sobie bye bye ósemko i głowa do góry 🙂



    #2942593

    gacka

    Zamieszczone przez Fresz
    Ja już usunełam 3 i mam zamiar usunąć tą jeszcze jedną ostatnią, bo w moim przpadku to więcej szkody zrobiły niż porzytku. I pamiętam do dziś słowa chirurga, jak mi 1,5 godziny jedna ósemkę usuwał to powiedział :Po jaką cholerę takie gówno w buzi rośnie, żadnego z tego pożytku nie ma.

    Tu poglądy są różne – czasami ta nieszczęsna ósemka może posłużyć jako punkt zaczepienia dla 3 zębów i problem się pojawia jak nie ma ich do czego doczepić:Hmmm…:

    #2942594

    gacka

    Zamieszczone przez tora
    Ola, ja mam tak nedzne zeby, ze kazdy ratuje za wszelka cene. ale u Ciebie to juz po zawodach, bylo minelo i juz na to wplywu nie masz, wiec nie ma co rozpamietywac. zanim sie zestarzejesz, to beda nowe zeby w laboratoriach napewno chodowac, wiec o dziury w policzkach sie nie boj, da sie zaradzic 😉

    Podobno już znaleźli sposób na to, by jakoś wykorzystywać zalążki ósemek, które się nie wyrżnęły i tkwią sobie w szczękach zupełnie nieświadomych tego faktu ludzi. Więc wszystko przed nami:Kciuki:

    #2942595

    gacka

    Zamieszczone przez Asik.
    Ja też usuwałam ósemkę tydzień temu.
    Jakbym się uparła mogłabym ją ratować.
    Ale nie czułam się z nią emocjonalnie związana 😉
    Wolałam wyrwać niż pół roku leczyć z niewiadomo jakim skutkiem.
    Powiedz sobie bye bye ósemko i głowa do góry 🙂

    Gdybym była tego świadoma 1,5 miesiąca temu dziś pewnie nie pamiętałabym już o tym, że zęba usunęłam, bo też jakoś emocjonalnie z nim związana nie jestem:Hmmm…:, a tak portfel wytrzepany, a przyszłość ósemki nieznana:Hmmm…:

    Edit – boli usuwanie takiej prawidłowo wyrżniętej ósemki? Na co ewentualnie muszę się nastawiać w trakcie i po zabiegu?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close