Zaginęła mama – Justyna T

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)
  • Autor
    Wpisy
  • #92706

    paszulka

    Cześć,

    Oto link do stronki o zaginionej Justynie. To koleżanka koleżanki koleżanki, więc nie jest to wiadomość z pierwszej ręki, ale potwierdzona.

    Przede wszystkim szukamy Justyny (mieszka i zaginęła w Warszawie)

    Justyna jest mamą 4 miesięcznego dzidziusia.
    Powody jej zniknięcia nie są potwierdzone. Mimo kilku oznak, że mogło wydarzyć się najgorsze rodzina ciągle ma nadzieję na jej odnalezienie.

    Poszukiwana jest też pomoc – niania dla jej córeczki, które wymaga opieki podczas nieobecności mamy.

    Gdyby ktokolwiek coś wiedział prośba o kontakt pod numerem 0 801 24 70 70 lub (022) 654 70 70 (to telefony do Fundacji ITAKA)

    Można wypełnić formularz na stronie:

    Jeśli nie możesz pomóc to pomożesz wysyłając dalej moją wiadomość.

    #1773399

    aneci

    Wiesz, śledzę ten wątek na innym forum, na którym pisze osoba zaangażowana w poszukiwanie Justyny. Znam bieżące wiadomości… ale cały czas wierzę, że Ona żyje!!!

    Widziałam profil Justyny na NK, ładna, wykształcona dziewczyna, ma malutką córeczkę, ma całe życie przed sobą! Musi się odnaleźć!

    Dziewczyny, uważajcie na swoich bliskich, nie lekceważcie objawów depresji!



    #1773400

    aneci

    1% podatku dla rodziny Justyny

    Kopiuję jeszcze kilka informacji na temat Justyny. Czym więcej, tym lepiej!

    Kochani,działam w obłędzie i panice ,proszę o pomoc,sama nie wiem o jaką…
    Może ktoś z Was zauważył Justynę – bardzo smutną ,wysoką dziewczynę (ponad 170), ma brązowe włosy do ramion, gęste, pofalowane.
    Mieszka w Ursusie,mogła pojechać do rodzinnej Lubawy….

    Postanowiliśmy pomóc mężowi Justyny w opiece nad maleńką Anią wymagającą rehabilitacji.[U]
    Szukamy[/U]:opiekunki,rehabilitanta i zbieramy pieniądze.
    Na razie w ramach 1% w rozliczeniu.Wiem,że to późno i wielu z Was już się rozliczyło ,ale ….no zresztą sami wiecie.

    1 % dla Anny Justyny Tokarskiej

    w rozliczeniu wpisujemy tak:

    poz.123 Justyna Anna Tokarska

    poz.124 Fundacja Zdążyć z Pomocą

    poz. 125 0000 037 904

    ten numer to wymagany numer rejestru fundacji a imiona odwrotnie -Justyna Anna zamiast Anna Justyna to dlatego ,że w Fundacji jest już jedna Ania Tokarska.

    To jest Justyna :

    Córeczka Justyny, cztero miesięczna dziewczynka jest po operacji wszczepienia zastawki i zamknięciu rozszczepu kręgosłupa. POTRZEBNA JEST OPIEKUNKA DO MALUTKIEJ! Opiekunki najlepszej na świecie nie znajdę sama w tak krótkim czasie.Pomóżcie proszę.Gdybyście słyszały o kimś kto podjął by się opieki nad takim maluszkiem w warunkach trudnych bo dramat tej rodziny jest ogromny to proszę dajcie mi znać na PW.

    #1773401

    paszulka

    Dzięki Aneci za wsparcie.

    Osobiście nie znam Justyny, ale zamieściłam ten wątek tutaj, bo koleżanka, której koleżanka jest bliską znajomą Justyny poprosiła mnie o rozpropagowanie tej wiadomości, aby szanse na jej odnalezienie się zwiększyły.

    Podobno jej samochód został znaleziony na jednym z mostów w Warszawie z kulczykami w środku. Wstępne oględziny Wisły podobno nic nie wykazały.

    Cały czas istnieje nadzieja, że to zmyłka a Justyna gdzieś jest.

    Trudno wygrać z depresją poporodową, a jeszcze trudniej jeśli dziecko choruję.
    MOja Basia od początku była zdrowa, ale wiem jak to jest jak hormony mieszają w głowie.
    Sama miałam doła przez 2 miesiące i płakałam cały czas. To trudny okres. U mnie okazał się być przejściowy całe szczęście, ale doskonale rozumiem w sumie niewytłumaczalny ból depresji i wiem jak można bardzo cierpieć. Tym bardziej jak świadomość jeszcze powoduje poczucie winy, że nie tryska się radością a płacze w tak cudownych okolicznościach jak bycie mamą.

    Jako otoczenie takich smutnych mam nie dziwmy się, nie potępiajmy tylko wspierajmy i pomagajmy!!

    A te z Was, które to dopadnie i złe myśli do głowy przychodzą pamiętajcie, że jesteśmy wspaniałymi mamami tylko te hormony takie okrutne i jeśli tylko się ustabilizują czasem same, czasem z pomocą lekarzy, ale życie nabierze niedługo pięknych barw. Nie wstydzcie się, nie bójcie się, nie obwiniajcie i nie zamykajcie, ale dajcie sobie pomóc!

    Cały czas trzymam kciuki i nie tracę nadziei.

    #1773402

    aneci

    Ten samochód na moście, kluczyki w stacyjce, do tego jasnowidz z Człuchowa powiedział, że stało się najgorsze, a on rzadko kiedy się myli…

    Justyna wyszła o 4 rano, nikt nic nie wie, nikt nic nie widział.
    Z tego co wiem, to rodzina wybiera się do kobiety – medium, może ona pomoże…. trzeba łapać się każdej deski i nie wolno tracić nadziei, ona zawsze umiera ostatnia!

    Dziś w nocy nie mogłam spać, myślałam o Justynie, o jej córeczce, mężu…
    Strasznie wstrząsnęła mną ta sprawa.
    Szkoda, że Justyna nie szukała pomocy zanim podjęła decyzję o wyjściu z domu, szkoda że nikt z rodziny nie zorientował się, że cierpi na depresję poporodową. Justyna potrzebuje fachowej pomocy, leków.

    Niedawno w podobny sposób zaginął mężczyzna, również była przeszukiwana rzeka, w której pobliżu znaleziono jego rzeczy. Znalazł sie po 6 tygodniach, dzięki temu, ze zaczął wykonywać jakieś ruchy na karcie kredytowej.
    Oby w tym wypadku było tak samo!

    #1773403

    abcdefg

    straszne 🙁
    bardzo mi szkoda jej bliskich i tego dzieciatka
    oby jednak jasnowidz sie mylil… 🙁



    #1773404

    Anonim

    🙁 smutna historia, oby skonczyła się odnaleziem tej dziewczyny…

    przez mysl przemkneło mi, że może uciekla od tego wszystkiego, że zyje i gdzieś zaczyna życie od nowa… nasza-klasa? może spotkała tam szkolną miłosc? może do niej uciekla?

    #1773405

    snoopy

    Zamieszczone przez bruni
    🙁 smutna historia, oby skonczyła się odnaleziem tej dziewczyny…

    przez mysl przemkneło mi, że może uciekla od tego wszystkiego, że zyje i gdzieś zaczyna życie od nowa… nasza-klasa? może spotkała tam szkolną miłosc? może do niej uciekla?

    smutna historia 🙁
    współczuję rodzinie, bardzo!

    bruni scenariusz niezły 😉 ale chyba lepszy taki niż to co przepowiada jasnowidz 🙁

    #1773406

    Anonim

    Zamieszczone przez alina24
    smutna historia 🙁
    współczuję rodzinie, bardzo!

    bruni scenariusz niezły 😉 ale chyba lepszy taki niż to co przepowiada jasnowidz 🙁

    takich secenariuszy w życiu dzieki naszej-klasie (możliwosciom jakie stwarza ten portal) zostało napisanych już setki a moze wiecej…
    jednak jak do tej pory słyszałam o odejsciach ‚jawnych’ od rodziny (ew. partnera)…

    #1773407

    gablysia

    Szkoda mi tej dziewczyny… obciążenie jakie musiała znosić, gdy dowiedziała się o chorobie swojego dziecka….
    Depresja poporodowa to nie jest zwykły smutek….. w tej depresji najgorsze jest chyba poczucie winy. Że nie jest się dobrą matką po prostu…. Do tego nie jest się łatwo przyznać….
    Może faktycznie uciekła… choć od tej miłości się nie da tak uciec, jak od np. męza.



    #1773408

    aneci

    Zamieszczone przez bruni
    🙁 smutna historia, oby skonczyła się odnaleziem tej dziewczyny…

    przez mysl przemkneło mi, że może uciekla od tego wszystkiego, że zyje i gdzieś zaczyna życie od nowa… nasza-klasa? może spotkała tam szkolną miłosc? może do niej uciekla?

    Możliwe, zresztą nie ważne co robi, ważne, żeby po prostu żyła

    #1773409

    aneci

    Podaję jeszcze konto na które można wpłacać pieniądze na pomoc rodzinie:

    Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
    ul.Łomiańska 5
    01 685 WARSZAWA
    41 12 40 10 37 11 11 00 10 13 21 93 62
    darowizna na rzecz JUSTYNY ANNY TOKARSKIEJ



    #1773410

    aneci

    Niestety, Justyna nie żyje…
    Została odnaleziona przed długim weekendem, dziś odbył się pogrzeb…

    Tak strasznie szkoda mi tej malutkiej córeczki.:(

    #1773411

    magdzik

    [*]

    straszny finał poszukiwań…
    [*]

    #1773412

    lauidz

    ojej… tak mi smutno….
    oby jej bliscybyli teraz silni….:(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close