Znów o pracy…

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #10552

    goha

    Ponieważ dopiero pojawiłam w pracy się po dostarczeniu zaświadczenia o moim błogosławionym stanie, dziś wezwano mnie do kadr, wydano odpowiednie druczki i skierowano do pana od BHP. Tam odczytano mi moje prawa.
    Wypowiedział się też lekarz zakładowy wypisał czego mi nie wolno. Oj sporo tego!!! Generalnie nie mogę pracować z truciznam, substancjami rakotwórczymi i materiałem zakaźnym ( a dotychczas był to mój chleb powszedni!).
    Kopię dokumentów przedstawiłam szefostwu akurat w chwili gdy dostałam polecenie założenia rękawiczek i przystąpienia do badań surowic HIV + i HIV – PROSTYTUTEK. Odmówiłam i co usłyszałam?? „Musisz się nad sobą zastanowić, czy pracujesz czy nie i jak masz zamiar pracować skoro tyle ci nie wolno”. Po weekendzie mam dać odpowiedź jak wyobrażam sobie dalszą pracę…

    Czy zdziwicie się jak za tydzień oznajmię Wam, że jestem na zwolnieniu i posiedzę w domku do kwietnia…

    Pozdrawiam
    GOHA i Dareczek
    mama kwietniowa

    #169983

    Anonim

    Re: Znów o pracy…

    eeeeeeh……..bo NORMALNIE, to chyba tylko na filmach jest….a na zwolnieniu jest fajnie! Mówię Ci! Pzdr!
    gucia i …..25,04



    #169985

    goha

    Re: Znów o pracy…

    Nie, nie ma takiej możliwości. Dopiero po zakończeniu urlopu macieżyńskiego. Nie wiem czy jetem przeznaczona na odstrzał czy nie, ale profesor omija mnie szerokim łukiem i nawet sprawy związane z moją osobą załatwia przez szefową. Jednym słowem… popadłam w niełaskę zachodząc w ciążę… rozczarowałam…teraz więc ponioę karę…

    Pozdrawiam
    GOHA i Dareczek
    mama kwietniowa

    #169986

    dorotka1

    Re: Znów o pracy…

    Ja w takiej sytuacji, ze nie mialam co robic, bo moje obowiazki byly zakazane wyladowalam od 20 tyg, na zwolnieniu, wole prace, ale z drugiej strony co mialam robic przychodzic i patrzec jak inni pracuja? Tez bez sensu. Wiec siedze juz 8 tydz. na zwolnieniu i tesknie za praca. Troche sie obawiam ZUS-u, bo w Wielkopolsce zaczeli scigac nawet ciezarowki i chodza po domach sprawdzac czy sie lezy, a ja nie ma teakich prawdziwych wskazan do lezenia i chcialoby sie wyjsc do kolezanki czy na zakupy… Ogolnie brednie z tym naszym systemem (a niby panstwo powinno wspierac kobitki w ciazy bo mamy ujemny przyrost naturalny)

    Dorotka i Chłopczyk (2.03.2003)

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close