Pomimo tego, że trend wzrostowy dotyczący liczby urodzeń się utrzymuje, to rząd zlikwidował projekt, dzięki któremu w ostatnich latach urodziło się blisko 8,4 tysiąca dzieci. Jaki był powód takiej decyzji?



W latach 2013-2016 w Polsce funkcjonował program finansowania zabiegów in vitro. Jak wynika z najnowszych danych, był on odpowiedzialny za 20% wzrostu narodzin dzieci w 2016 roku w stosunku do roku 2015.

Program został zlikwidowany przez partię rządzącą wraz z końcem czerwca 2016 roku. PiS postanowiło nie finansować dłużej pomocy parom, które nie mogły zajść w ciążę wyłącznie przy pomocy natury.

Analizy urodzeń związanych z in vitro dokonał Rafał Mundry. Wynika z niej, że liczba dzieci urozonych z programu in vitro w 2016 wynosiła ponad 2,6 tysiąca.

Do momentu zamknięcia programu finansowania narodziło się dzięki niemu 8,4 tysięcy dzieci. Program kosztował blisko 240 milionów złotych. Stanowił często ostatnią deskę ratunku dla par, które nie mogły zajść w ciążę naturalnymi metodami, a nie stać ich było na finansowanie zabiegów własnymi środkami.


Sprawdź także: Czy rodzice otrzymają 300 zł zamiast 500 na drugie dziecko? Jakie zmiany mogą czekać program 500+? >>


Wzrost narodzin także w 2017 roku

Trend wzrostowy w liczbie narodzin nadal się utrzymuje. Według rządu jest to zasługa programu 500+ oraz poprawiającej się koniunktury gospodarczej i pozytywnych zmian na rynku pracy. Nie do końca zrozumiała jest jednak decyzja o wstrzymaniu programu finansującego zabiegi in vitro, który trend wzrostowy umacniał.



Według cytowanego wyżej polityka, programy te mogły bez problemu działać równocześnie. Zwłaszcza, że biorąc pod uwagę koszt jednego i drugiego programu, to ten związany z in vitro był znacznie tańszy.

  • 20 mld rocznie – program 500+
  • 0,25 mld rocznie – program związany z in vitro

Nawet jeżeli całe z pozostałych 80% wzrostu urodzeń w 2016 jest zasługą programu 500+, to koszt jak widać jest znacznie niższy.