choroba lokomocyjna

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #114513

    kasiuniabu

    Dziewczyny jak to jest z choroba lokomocyjną, w jakim wieku się może zacząć? zaraz u roczniaków czy dopiero potem? Może być tak że mój 4 latek dotąd nie miał problemów a teraz się zaczyna? czy tylko wymyśla bo fajnie co chwilę stawać na parkingach…

    byliśmy na dwugodzinnej wyprawie i było kilka postojów, przed nami wyjazd nad morze = 9 godzin i jestem przerażona

    #5264457

    ada410

    Zamieszczone przez kasiuniabu
    Dziewczyny jak to jest z choroba lokomocyjną, w jakim wieku się może zacząć? zaraz u roczniaków czy dopiero potem? Może być tak że mój 4 latek dotąd nie miał problemów a teraz się zaczyna? czy tylko wymyśla bo fajnie co chwilę stawać na parkingach…

    byliśmy na dwugodzinnej wyprawie i było kilka postojów, przed nami wyjazd nad morze = 9 godzin i jestem przerażona

    Może zmyśla a może rzeczywiście ma jakieś problemy:Hmmm…:
    Ja bym mu podała awiomarin, ew lokomotiv. I przygotowała na wszelki wypadek torebki lub jakieś wiaderko:Hyhy:
    A nad morze spróbuj jechać na noc tak jak ja podróżuję ze swoją pociechą. Jest i chłodniej i mniejszy ruch, i nie ma co chwile wołania mamuś siku bo moja dama połowę drogi zwyczajnie przesypia. Powodzenia i miłego odpoczynku:Kciuki:



    #5264458

    figa

    Choroba lokomocyjna może miec różne źródła.
    Nie tylko błędnikowe, ale także nerwowe lub pasożytnicze.
    Na błędnikowe pomoże aviomarin (ale to od 6 lat), na nerwowe placebo (cukierek albo pastylka do ssania) powinno dać radę,
    na pasożytnicze pomoże odrobaczenie.

    #5264459

    monikachorzow

    różnie to bywa…
    mój marcin nie ma choroby lokomocyjnej ale zdarza się ,że w samochodzie boli go głowa i narzeka że mu niedobrze… ale tylko czasami.
    pilnuje żeby przed wyjazdem nie jadł i w trakcie też staram się mu nie dawać nic do jedzenia.
    druga rzecz ,mało jeździmy,jak juz to niedaleko max 1-1,5 g drogi w jedną stronę i dłuższe trasy mogą go męczyć.
    przed wyjazdem kolonijnym wpisałam mu w kartę że miewa nudności w samochodzie -lepiej mu podać coś na drogę niż ma się stresowac i wymiotowac w drodze.

    #5264460

    rybcia001

    u przypadku moich dzieci choroba lokomocyjna ujawniła się po 1 roku życia. Wcześniej też nie lubili jeździć, ale nie wymiotowali.
    Podaję aviomarin, nie jedzą przed samym wyjazdem, tylko z godzinkę wcześniej, w trakcie podróży też nie jedzą.
    Ale mieliśmy takie przypadki, że aviomarin nie zadziałał:(

    #5264461

    smoki

    Miśka dopadło w wieku 4 lat…. Wymiotuje już po 15-20 minutach w samochodzie. Po lokomotivie wymiotuje jeszcze gorzej i na dodatek na różowo:Hyhy::Hyhy:

    Pediatra przeliczył mu dawkę aviomarinu (na kilogramy masy). Zaczynaliśmy od 1/4 tabletki a teraz w wieku 7 lat bierze 1/2 tabletki (waży 29 kg).

    Problem zniknął od razu, a przy takiej małej dawce dziecko nie zasypia i nie jest otępiałe. Problemem było za to połkniętcie takiej gorzkiej ćwiartki tabletki przez czterolatka:Boje się::Boje się:

    Kiedyś przez przypadek Michał dostał całą tabletkę i mimo że wg wieku już może tyle przyjąć, nie dało się go dobudzić po podróży.



    #5264462

    pesciorka

    Synek od kiedy skończył roczek ma straszną chorobę lokomocyjną,wyjazd samochodem na miasto kończył się wymiotowaniem, nie pomagał Lokomotiv ani inne syropy bez recepty, dopiero jak lekarka przepisała syrop na receptę,którego głównym działaniem jest uspokajanie,synek przesypiał całą drogę ,ale przynajmniej działał.
    Wszyscy zawsze mówili,że choroba lokomocyjna przechodzi z wiekiem i już widzę to po moim prawie ośmioletnim synku,który teraz bierze Aviomarin,że na trasie do godziny jazdy jest w stanie przejechać bez tabletek.

    #5264463

    marta-m

    Maciek zaczął mieć chorobę lokomocyjną mniej więcej 4 miesiące po ukończeniu 1 roku życia. Po konsultacji z lekarzem, dobraliśmy odpowiednią dawkę Aviomarinu. Odradził Lokomotiv, więc nawet nie próbowałam go stosować.

    Na szczęście problem na razie został zażegnany, po aviomarinie śpi sobie przez większość podróży, ale nie jeździliśmy jeszcze w dłuższe trasy niż 2 godziny.

    W te wakacje planujemy dłuższą podróż, więc zobaczymy co to będzie.

    #5264464

    kasiuniabu

    dzięki dziewczyny za Wasze doświadczenia
    wspólnie z pediatrą ustaliłyśmy że podam właśnie aviomarin, zważając że jedziemy w piątkę, nie będę czekać aż zbudzi wszystkich 🙂

    wyjeżdżamy wieczorkiem (ok 19) mam nadzieję że będziemy nad morzem ok 4 nad ranem i że jednak prześpi większość drogi

    czy tak na prawdę to choroba lokomocyjna będę sprawdzała na krótszych drogach po powrocie z wakacji :Hyhy:

    #5264465

    narcowa

    „Wszyscy zawsze mówili,że choroba lokomocyjna przechodzi z wiekiem ”

    podobno:)
    ja mam 30 lat i po 5 minutach jestem zielona,,nie ważne czy samochód czy pociąg autobus czy tramwaj!



    #5264466

    ada410

    Zamieszczone przez millounia
    ”Wszyscy zawsze mówili,że choroba lokomocyjna przechodzi z wiekiem ”

    podobno:)
    ja mam 30 lat i po 5 minutach jestem zielona,,nie ważne czy samochód czy pociąg autobus czy tramwaj!

    Możemy jednie Tobie współczuć takich podróży, no i pewnie masz tabletki w akcji:Niepewny:

    #5264467

    narcowa

    Zamieszczone przez ada410
    Możemy jednie Tobie współczuć takich podróży, no i pewnie masz tabletki w akcji:Niepewny:

    i reklamówkę na wszelki wypadek.No i zawsze stoję obok drzwi ale kierowcy tak zeby patrzec przed siebie na drogę..



    #5264468

    Anonim

    Dołączyłam z Ania do grupy z problemami w drodze. Dużo z nią jeździmy, nawet bardzo, rok temu była w Bułgarii i nic, a ostatnio wyjazd 120 km i w połowie drogi wymioty- aż 2 razy. Nie jadła śniadania, tylko piła, więc na pewno to nie zatrucie.
    Na powrót kupiłam Lokomotiv, choc jest od 3rż dałam małą łyżeczkę i był spokój.

    Ja też mam chorobę lokomocyjną, ale odkąd pamiętam.
    I mam do dziś…
    Nie mogę jechać z tyłu w samochodzie, teraz z córką muszę, ale patrzę na drogę, mało co na nią, głowę na dół nie mogę dać, czytać nie mogę, pisać smsów też. Tylko jazda z przodu jest wybawieniem. A autobusem w dalsze drogi tez problem. W szkole jako opieka jeżdżę zawsze za kierowcą, a rodzice z tyłu pilnują. Kiedyś wracając ze studiów jak miałam miejsce z tyłu wysiadałam w połowie drogi i albo czekałam 2 h na kolejny, albo ktoś przyjeżdżał po mnie ( droga 120km).
    Dobrze,że rodzina wie i mi pomaga ile może…bo wycieczki ze mną są tragiczne.

    #5264469

    kasiuniabu

    no to ja na gorąco, bo wróciliśmy z nad morza
    Kuba dostał 1/2 aviomarinu przed drogą i spał 6 godzin, po 6 godzinach i 3 minutach pyta mamo a daleko jeszcze??? dostał jeszcze raz 1/2 i budziliśmy go pod pensjonatem na miejscu. Z powrotem dostał 1/2 i spał do samego domu :-). Po tabletach nic mu nie było, nie był ospały, obudził się strasznie głodny.
    Także jestem zadowolona i Kuba też.

    #5264470

    agapas

    Cześć dziewczyny.
    Widzę, że dawno nikt nie podejmował tematu choroby lokomocyjnej u dzieci a ja właśnie chciałam podpytać w tym temacie 🙂 Mój trzylatek ma ją po mnie. W tamtym roku jechaliśmy nad morze 10,5 godz. a wracaliśmy przez 11 godzin. To była porażka dla nas i dla niego. Podawałam mu co 1,5 godz. Lokomotiv w syropie. Rezultat był marny. Ja zawsze brałam Aviomarin i spałam po nim faktycznie jak zabita. Zastanawiam się czy w tym roku nie wypróbuję Aviomarinu, choć słyszałam, że można go podawać od 6 r.ż. Ale z tego co tu wyczytałam to podawałyście już wcześniej. Może i ja spróbuję… A te opaski co zakłada się dziecku na nadgarstek ?? Próbowałyście ??
    Dużo słyszałam o zaklejaniu dziecku pępka, ale szczerze to wątpię w skuteczność. Mi jak byłam mała nie pomagało i teraz obawiam się przy synku zaryzykować. Po ubiegłorocznych „atrakcjach” chyba wolałabym jednak coś skuteczniejszego.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close