Pozytywny test na cytomegalię?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #61803

    lagu

    Witam !
    dawno sie nie „udzielałam ” na forum. Rzuciłam się w wir pracy i jakoś z braku czasu przyznaję się bez bicia, że dawno nie byłam na forum! Obiecuje nadrobić!
    Tymczasem proszę o pomoc!
    Wczoraj telefonicznie dowiedziałam się, że mój test na cytomegalię wyszedł pozytywny ! więc niedobrze … toksoplazmoza ok ..ale jakaś cytomegalia siedzi we mnie !! szukam po internecie wieści i wszystko mnie przeraża ! Powiedzcie czy któraś z Was miała cos takiego …jak wygląda leczenie ? …wiem ze to mogło być u mnie przyczyną poronienia w 24 tygodniu …. musze się za to zabrać bo przecież trzeba mysleć o nadlatujących bocianach !
    Prosze o wszelkie informacje !!
    Dziękuje i całuski dla Was !
    Ania

    #786691

    Anonim

    Re: CYTOMEGALIA ???

    Witaj mialam podobny przypadek do Ciebie w 30 tyg ciąży urodziłam martwą córeczkę po szeregu badań wykryto u mnie cytomegalię ale jak się póżniej dowiedziałam kobiety które w ciąży mają w sobie wirus cytomegalii rodzą zdrowe dziecia wię nie ma to żadnego wpływu na ciąże .
    Leczenie nie ma chyba lekarstw to po prostu wchodzi w nasz organizm nie wiadaomo skąd i wychodzi . Musisz za jakiś czas zrobić sobie jeszcze raz badanie na ten wirus i zobaczysz czy masz jeszcze wirusa czy nie ja go miałam prawie pół roku. Na pocieszenie powiem Ci tylko że kobiety ktore miały raz wirus cytomegalii już więcej go mieć nie będą, tak dowiedziałam się od mojedo doktora prowadzącego.
    Pozdrowienia pa pa



    #786692

    miyu

    Re: CYTOMEGALIA ???

    Witaj Aniu
    cieszę się że porwał Cię wir pracy bo widzę że to jednak najlepsze lekarstwo (stosuję ;-))
    co do cytomegalii to wiem niewiele ale : pod koniec ciąży robiłam badania i wyszło mi że kiedyś przechodziłam cytomegalię ale obecnie jej nie mam. Nie robiłam z nią nic – nie wiedziałam nawet że ją mam – sama przyszła sama poszła. Myślę jednak, że cytomegalię można leczyć bo wiem że na pewno leczy się dzieci z wrodzoną cytomegalią.
    Na temat wpływu tego cholerstwa w ciąży nie zgodzę się z przedmówczynią – zresztą sama wiesz bo pewnie przeczytałaś już wszystko co było na ten temat w internecie. Oczywiście nie jest powiedziane że każde dziecko urodzi się chore albo każda ciąża będzie stracona – znajoma miała cytomegalię w ciąży – po urodzeniu dzidzia była leczona i wygląda na to że jest juz wszystko OK.
    Pozdrawiam serdecznie
    Beata

    PS. a powietrze wypełnia szum skrzydeł bocianów … 😉

    Miyu i Aniołek (6.11.2004 – 27 tc)

    #786693

    olivka76

    Re: CYTOMEGALIA ???

    Witam.
    Bardzo dawno nie pisałam tu postów, ale chciałabym sprostować info moich przedmówczyń. Mianowicie wirus CMV zawsze już będzie w Tobie, tyle że juz nigdy nie będzie to zakażenie pierwotne. Jednak może przy okazji następnej ciąży, obciążenia układu imunologicznego, bądź kontaktu z osobą mającą inny typ (genom) wirusa uaktywnić się
    jako zakażenie wtórne. Ta ostatnia sytuacja -inny typ CMV- zdarza się niezmiernie rzadko, ale jest ryzyko, jako że jest to choroba tzw. pocałunku czyli przenoszona niestety bardzo łatwo, bo drogą kropelkową.
    Zakażenie pierwotne w ciąży jest bardzo niebezpieczne- co prawda u niewielu procent ciężarnych do niego dochodzi, ale jednak i prowadzić może do poronień, porodów
    przedwczesnych, bądź wad dzidzi. Wtórne natomiast występuje o wiele rzadziej i nie jest już tak groźne-najgorzej w I trymestrze, a potem co raz łagodniejsze (jeśli tak to można ująć) postaci przyjmuje.
    Niestety nie ma leku, szczepionki na CMV (ze względu na mutacje wirusa -to prawie tak jak z grypą – co roku inny typ wirusa- tyle, że mutacje nie są tak częste) – tego nie można niestety wyleczyć. Zeby upewnić się -choć nie
    wiem czy to dobre słowo- czy to pierwotne zakażenie i kiedy nastąpiło zrób sobie test awidności CMV („działa” 5 mscy wstecz), możesz też zrobić sobie przed ponownym zajściem w ciążę RNA CMV(badanie PCR)- to powie Ci
    czy aktualnie jest wysoka wiremia- wtedy nie wolno zachodzić w ciążę.
    Ja miałam pierwotne zakażenie CMV i moja ciąża zakończyła się poronieniem w 12 tyg, druga ciąż w 5 tyg.- też wykryto p/ ciała CMV w klasie IgM – mialoam pecha. Teraz, mimo że tego się nie leczy jestem pod stałą opieką
    lekarza chorób zakaźnych i odzwierzęcych.

    Pozdrawiam.

    Olivka.

    #786694

    lagu

    Re: CYTOMEGALIA ???

    O TAK ! Beatko …bociany nadlatują !
    dziękuje za odpowiedzi ! … w tygodniu pędze do poradni chorób zakażnych i zobaczymy ..niech jeszczez specjalista się wypowie bo właśnie tam odesłał mnie mój ginekolog …mam już dość lekarzy ale jak trzeba to trzeba …
    no własnie ..nadlatują bociany … jak u Ciebie? startujesz pomalutku ?
    ja jak wyjaśnie z cytomegalią to mam ” zielone światło ” od kwietnia … „do roboty ” tak wesoło powiedział mój lekarz! jemu łatwo mówić …. a mnie jakoś „strach ” obleciał … jakoś dziwnie że to już będzie można ….

    pozdrawiam …zmykajmy wszystkie z tego działu ….. ale łatwo powiedzieć …..

    Ania

    #786695

    miyu

    Re: CYTOMEGALIA ???

    Moja ginka stwierdziła, że 4 miesiące przerwy w zupełności mi wystarczą. W sobotę minęły 4 miesiące … W ubiegłym tygodniu dostaliśmy wyniki badania kariotypu – prawidłowe. W piątek idziemy dla świętego spokoju na konsultacje czy coś jeszcze możemy zrobić, zbadać. Dopiero po tych konsultacjach stwierdzimy co dalej. Na razie jeszcze się nie boję. Powiem więcej – jakoś zupełnie inaczej podchodzę do kolejnej ciąży – z większym dystansem. I wiem już, że kiedy zobaczę na teście dwie kreski to pierwszą rzeczą jaką zrobię będzie popędzenie do sklepu i kupienie ślicznych, maleńkich bucików (mięciutkie, „kudłate”- upatrzyłam sobie poprzednim razem ;-))) i wręczenie ich mężowi przy uroczystej kolacji. Ot taka romantyczna wizja tego jak to być powinno a czego nie zrobiłam poprzednio (ze strachu …). A potem mogę mieć tylko nadzieję, że będzie dobrze 🙂 Czego Tobie Aniu i innym dziewczynom życzę z całego serca 🙂

    PS. Jak już będziesz wiedziała jak to jest z tą cytomegalią to się chętnie dowiem bo przyznam, że już trochę zgłupiałam. Jeśli to jest tak że mamy ten wirus już na zawsze to jaki jest sens robienia badań IgG i IgM ? A może to jest tak że wirus pozostaje utajony ? Uprzejmie proszę o wieści w tej kwestii ;-).

    Ściskam 🙂

    Miyu i Aniołek (6.11.2004 – 27 tc)



    #786696

    olivka76

    Re: CYTOMEGALIA ???

    Witam.
    Tak jak pisałam poprzednio „…przy okazji następnej ciąży, obciążenia układu imunologicznego, bądź kontaktu z osobą mającą inny typ (genom) wirusa CMV może uaktywnić się…”. A to znaczy, że CMV jak każdy inny wirus po okresie „aktywacji” (czyli obecne podwyższone IgM), potem w badaniach klinicznych widoczna obecność p/ciał IgG przechodzi właśnie w stan utajenia. A pojawić sie moze w sytuacjach m.in. jak powyżej. Oznaczanie przeciwciał (czyli IgM,IgG i IgA) ma na celu stwierdzenie, określenie własnie stopnia wiremii czyli aktywności bądź utajenia wirusa.

    Pozdrawiam.

    Olivka.

    #786697

    miyu

    Re: CYTOMEGALIA ???

    Niech ja to dobrze zrozumiem …
    Jeśli miałam IgG dodatnie co by świadczyło, że zetknęłam się z tym wirusem jakiś czas temu a IgM mam zerowe to czy to oznacza, że pomimo tego zerowego wyniku wciąż mam wirusa tylko w stanie utajonym ?
    Bo jeśli tak to każde załamanie mojego układu odpornościowego (np. zwykłe przeziębienie) może uaktywnić to cholerstwo ?

    Miyu i Aniołek (6.11.2004 – 27 tc)

    #786698

    olivka76

    Re: CYTOMEGALIA ???

    Z wirusami -w tym CMV- jest niestety tak, ze na zawsze pozostaja w naszym organizmie. To, ze IgG jest na plusie a IgM ujemne nie swiadczy, ze wirusa nie ma. Tak jak napisalas jest w stanie utajonym czyli nie ma AKTYWNEJ infekcji, jednakze „czeka” na ewentualny atak. Jesli chodzi o zwykle przeziebienie to jesli kompleksy immunologiczne nie przekraczaja normy to nic Ci nie grozi (i tak generalnie jest w wiekszosci przypadkow-przy zdrowym organizmie, bez obciazenia immunologicznego CMV nadal „spi”). I ogolnie rzecz biorac nawet jesli bedziesz w ciazy to musialabys miec wieeelkiego pecha (tak jak ja) zeby CMV znowu sie pojawila jako zakazenie wtorne (czyli infekcja aktywna). To sie naprawde bardzo rzadko zdarza i jest zwiazane wlasnie z uposledzeniem tej prawdziwej immunologii a nie z sama odpornoscia organizmu.

    Olivka.

    #786699

    elinka

    Re: CYTOMEGALIA ???

    Czy to oznacza że przyczyną twojego poronienia była tylko i wyłącznie cytomegalia.Ja również poroniłam w 5 tyg . ciąży ale lekarze nie wypowiedzieli się czy to było przyczyną.

    Elinka



    #786700

    olivka76

    Re: CYTOMEGALIA ???

    Czy to bylo przyczyna moich poronien-nie wiem, moze tak, moze nie. Nie dowiem sie tego poniewaz w Polsce raczej nie wykonuje sie badan histopatologicznych zarodka pod katem wirusologii (musieliby sprawdzac w badanym materiale obecnosc wszystkich mozliwych wirusow, a jest to obiektywnie patrzac raczej niemozliwe). W moim przypadku zaden z lekarzy nie potwierdzil w 100% diagnozy, ze to „wina” CMV, jednak takie sa i moje i kazdego z nich przypuszczenia.

    Olivka.

    #786701

    lagu

    Re: CYTOMEGALIA ???

    Jestem wreszcie ! no więc tak ..byłam z wynikami u pani doktor -specjalista od chorób zakażnych – i sprawa jest taka … otóż – tak jak Ty miałam kiedyś styczność z cytomegalią ale jej już nie mam i nie jest aktywny ten wirus … to jest tak jak z różyczką …jak chorowałąś to do końca życia na wyniku wuyjdzie że miałąś kontakt i nie ma co z tym już nic robić ! Grożny jest jedynie świeży wiruz , świeże zakażenie ! ….no więc mam się brać do roboty tylko jakoś przygnębienie mnie ogarnęło i sama nie wiem ..może do trzech razy sztuka !!! mam nadzieje … ale Tobie życze do dwóch razy !!!
    a wogóle to mam dość już tego myślenia i dochodzenia .. apo co ? i dlaczego tak się stało ? .. teraz wypada „wrzucić na luz ” i do roboty ale teraz to już będe się cieszyć jak urodze zrowe śliczne dzieciątko … bo co mi z dwóch kresek .. widziałąm jej dwa razy już i co mi z tego zostało ..chyba nerwica !!! tak więc spokojnie ..uciesze sie jak zobacze maleństwo !
    Beatko !!! wszystkiego dobrego i bierzmy się do roboty ..nawet jest szansa załąpać sie jeszcze na ten rok !!!
    ściskam
    Ania



    #786702

    Anonim

    Re: CYTOMEGALIA ???

    zycze wam powodzenia.Kiedy sie dowiedzialam, zrobilo mi sie przykro, ze Was to spotkało.
    A co do cytomegalii.Bylam u mojej pani doktor z zapytaniem, czy mam zrobic IGG i IGM cytomegalii.Ona mi powiedziała, ze szkoda kasy, bo ten wirus ma kazda z nas i nie ma leku na niego!!!

    Co wy na to???

    to juz ponad 3 lata…laparo 21 kwietnia
    Mama Damianka 29.05.1998 i (* V 2002),(* I 2004)

    #786703

    miyu

    Re: CYTOMEGALIA ???

    ja już raczej nie mam szansy na ten rok 🙁
    byłam w CZD – zdecydowali się powtórzyć badanie kariotypu gdyż nie dowierzają poprzednikom – zrobią również badanie DNA – pobranie krwi mamy dopiero na maj co jest i tak cudem bo wcisnęli nas na miejsce kogoś kto zrezygnował (normalnie czekalibyśmy do lipca albo i dalej)
    no a potem ze 3 miesiące czekania na wyniki – nie martwi mnie to bo widać było że nie chcą tego odfajkować tylko rzetelnie sprawdzić wszystkie możliwości
    najgorsze jest to że mają jakieś konkretne podejrzenia i jeśli się potwierdzą to szanse na powtórkę wady są bardzo duże – nie wiem czy zdecydowałabym się wtedy na takie ryzyko 🙁
    jak więc widać mogę sobie odpuścić przynajmniej na kilka miesięcy …
    a Wy się bierzcie do roboty bo nie ma na co czekać – jak usłyszałam w TV nigdzie NIGDZIE nie jest napisane ile powinno się odczekać po poronieniu – a więc do roboty ! trzymam kciuki za Wasze dzieciaczki – całe i zdrowe 🙂

    Miyu i Aniołek (6.11.2004 – 27 tc)

    #786704

    lagu

    Re: CYTOMEGALIA ???

    własnie ! masz świadomość że się przejęli Twoim przypadkiem !! bo ja znów odczuwam ze mnie bagatelizują ! zero badań tylko do roboty ! ja sama nie wiem ..a może faktycznie to był „przypadek ” ! ..no więc nie rozmyślam tylko się biore do roboty ..ale na luzie ..będzie to będzie ..zero temperatur ..jakiś śluzików ..nic z tych rzeczy ..zero wariacji !! będzie to będzie i już ! ale jeśli mnie trzeci raz spotka nieszczęście to chyba się już na dobre załamie !!!!!!!
    nie myśle o tym !
    dzięki że mi kibicujesz !
    ja też jestem z Tobą ! strasznie to wszystko skomplikowane ! a większość ma dzieci i nie wie nic o tych różnych badaniach .. bez komplikacji ale nie doceniają tego ! Ja też słuszałąm w tv że nie ma reguł ile odczekać ..okazuje się że do niczego nie ma reguł !! szok ! a ja obsesyjnie np oglądam „wielki świat malych odkrywców ” ..nagrywam na video a potem śledze ! ..wszystkie tego typu programy mnie interesują ! i tak już ponad dwa lata ….
    amykam ..nie zanudzam ! pa
    trzymajcie się dzięwczątka !
    A.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close