Czy zawsze potrzebna jest pomoc specjalisty?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 56)
  • Autor
    Wpisy
  • #94852

    aneta

    Mam pytanie, czy są może na forum mamy, które poradziły sobie z wyjściem ze stanów nerwowych, depresyjnych same – bez pomocy leków i specjalisty?

    #1972819

    olinja

    Zamieszczone przez Aneta24
    Mam pytanie, czy są może na forum mamy, które poradziły sobie z wyjściem ze stanów nerwowych, depresyjnych same – bez pomocy leków i specjalisty?

    Są.

    Ale wiem, ze trzeba byc czujnym i nie bronic sie przed ewentualnym skorzystaniem z pomocy.
    To mozę byc nawet jedna wizyta albo cała terapia.
    Warto to rozważyc.



    #1972820

    qr-chuck

    Zamieszczone przez Aneta24
    Mam pytanie, czy są może na forum mamy, które poradziły sobie z wyjściem ze stanów nerwowych, depresyjnych same – bez pomocy leków i specjalisty?

    Poradziłam sobie bez leków i specjalisty, ale przy pomocy… ciąży – burza hormonów zadziałała :).
    Sama oceń co lepsze ;)?

    #1972821

    aneta

    Zamieszczone przez kurczak1
    Poradziłam sobie bez leków i specjalisty, ale przy pomocy… ciąży – burza hormonów zadziałała :).
    Sama oceń co lepsze ;)?

    🙂
    u mnie też zadziałała, ale teraz wszystko wraca niestety.

    jeśli ktoś sobie poradził sam byłabym wdzięczna za jakąś pomoc, wskazówki, chocby właśnie napisanie, że się da.

    opcji pójścia do specjalisty nie odrzucam kategorycznie, ale to dla mnie ostatecznośc chyba 😮

    #1972822

    chilli

    Zamieszczone przez Aneta24
    Mam pytanie, czy są może na forum mamy, które poradziły sobie z wyjściem ze stanów nerwowych, depresyjnych same – bez pomocy leków i specjalisty?

    zalezy jak daleko zaszly zmiany, bo jak juz ktos przestal sam sieie lubic to lepiej przynajmniej za pierwszym razem skorzystac z pomocy. Poniewaz stany lubia nawroty to dalej mozna sobie radzic.

    #1972823

    lilavati

    Zamieszczone przez Aneta24
    Mam pytanie, czy są może na forum mamy, które poradziły sobie z wyjściem ze stanów nerwowych, depresyjnych same – bez pomocy leków i specjalisty?

    Poradziła i nie poradziła 🙁
    Poradziła bo w danym czasie przeszło
    Nie poradziła bo stany się powtarzają:o

    Najlepiej było za stanów ciążowych , niestety po zakończeniu karmienia dwukrotnie wielkie bum



    #1972824

    gosia

    Są.
    Mi pomogło mówienie o problemie. Obecność bliskich.
    Zaglądałam też na tę stronkę

    #1972825

    aborka

    ja miałąm taki stan depresyjny tej zimy i wiosny. duzo chorowałam a potem nie miałąm na nic siły i miałam doła. w koncu porałam sobie jakieś ziołowe cos uspokajające, duzo magnezu i potasu i jakoś sie udało wziąć w garść. a juz normalne miałam duszności, kołatania serca, bezssenność…..

    #1972826

    kamuszka

    Zamieszczone przez Aneta24
    Mam pytanie, czy są może na forum mamy, które poradziły sobie z wyjściem ze stanów nerwowych, depresyjnych same – bez pomocy leków i specjalisty?

    Tutaj pisac nie mogę, bo niestety ktos to wszystko czyta … Powiem tylko, ze … zalezy własnie, jak daleko zaszły zmiany, jak napisała szpilki. Na pewno bardzo cenna jest psychoterapia. Pewna lekarka, ale tutaj chodziło o zajscia z przeszłości, proponowała hipnozę, jak formę „zajrzenia” wgłąb problemu … No ale to już inna bajka. U mnie depresje były prawdopodobnie wynikiem boreliozy, ale jak twierdzi znajomy lekarz rodzinny – borelię lubi się winić za wszystko …
    Jeśli depresja jest „świeża” i ma w miarę łagodny przebieg, moim zdaniem bez leków jak najbardziej można. Bez psychoterapii już gorzej …
    Pozdrawiam!

    #1972827

    beamama

    [quote=aneta24]opcji pójścia do specjalisty nie odrzucam kategorycznie, ale to dla mnie ostatecznośc chyba :o[/quote]

    Ale dlaczego???



    #1972828

    aneta

    Zamieszczone przez beamama
    Ale dlaczego???

    No właśnie, sama nie wiem 🙁
    Moje problemy nie są świerze, ale generalnie na około słyszę, że „depresja to fanaberie”, „otrząśnij się i weź w garśc”. Niewiele spotkałam osób, które są w stanie zrozumiec to co się dzieje. Na szczęście mój mąż rozumie, bo by już była porażka gdyby nie.
    Kurcze, już sama nie wiem co robic 🙁

    #1972829

    Anonim

    Zamieszczone przez Aneta24
    Mam pytanie, czy są może na forum mamy, które poradziły sobie z wyjściem ze stanów nerwowych, depresyjnych same – bez pomocy leków i specjalisty?

    Sporo zależy od powagi stanu, w którym się znajdujesz… Zapewniam, że specjaliści nie gryzą ;), a jedna rozmowa może okazać się oczyszczająca… o wiele bardziej, niż rozmowy z bliskimi, przyjaciółmi… Wiesz, co ja usłyszałam od kogoś bardzo mi bliskiego (nie od męża na szczęście:)), gdy powiedziałam, że wybieram się do takiego specjalisty? „A Ty co, teraz zamierzasz z siebie wariatkę robić?” No comment…
    Ja przeszłam dość szalejącą odmianę nerwicy (taką cenę zapłaciłam za pierwszą, wymarzoną pracę…), zbierałam się malutkimi kroczkami ponad rok i się zebrałam! Uzyskałam sporo fajnych rad od osób z rodziny, które wiedzą co nie co na temat nerwicy, ale… pomogłam sobie sama. Przydawało się bardzo poczucie, że mam kochającego męża, który przejął większość obowiązków domowych, gotował i mnie karmił:p i azyl-mój dom. Jedno jest pewne… pozbierać musisz się SAMA. Mam też fajną książkę na ten temat – jeśli chcesz – wyślę Ci :). Jak sobie przypomnę coś jeszcze, napiszę na priva.

    Trzymaj się:).



    #1972830

    aneta

    Zamieszczone przez ajax
    Sporo zależy od powagi stanu, w którym się znajdujesz… Zapewniam, że specjaliści nie gryzą ;), a jedna rozmowa może okazać się oczyszczająca… o wiele bardziej, niż rozmowy z bliskimi, przyjaciółmi… Wiesz, co ja usłyszałam od kogoś bardzo mi bliskiego (nie od męża na szczęście:)), gdy powiedziałam, że wybieram się do takiego specjalisty? „A Ty co, teraz zamierzasz z siebie wariatkę robić?” No comment…
    Ja przeszłam dość szalejącą odmianę nerwicy (taką cenę zapłaciłam za pierwszą, wymarzoną pracę…), zbierałam się malutkimi kroczkami ponad rok i się zebrałam! Uzyskałam sporo fajnych rad od osób z rodziny, które wiedzą co nie co na temat nerwicy, ale… pomogłam sobie sama. Przydawało się bardzo poczucie, że mam kochającego męża, który przejął większość obowiązków domowych, gotował i mnie karmił:p i azyl-mój dom. Jedno jest pewne… pozbierać musisz się SAMA. Mam też fajną książkę na ten temat – jeśli chcesz – wyślę Ci :). Jak sobie przypomnę coś jeszcze, napiszę na priva.

    Trzymaj się:).

    Też mam wsparcie męża i uważam to za wielkie szczęście.
    Daj tytuł książki, można ją gdzies kupic?

    #1972831

    beamama

    Zamieszczone przez Aneta24
    No właśnie, sama nie wiem 🙁
    Moje problemy nie są świerze, ale generalnie na około słyszę, że „depresja to fanaberie”, „otrząśnij się i weź w garśc”. Niewiele spotkałam osób, które są w stanie zrozumiec to co się dzieje. Na szczęście mój mąż rozumie, bo by już była porażka gdyby nie.
    Kurcze, już sama nie wiem co robic 🙁

    Specjalista na pewno Ci tak nie powie 😉

    Ja jestem nieskończenie wdzięczna za możliwość uczestniczeniw psychoterapię,

    #1972832

    beamama

    Zamieszczone przez Aneta24
    No właśnie, sama nie wiem 🙁
    Moje problemy nie są świerze, ale generalnie na około słyszę, że „depresja to fanaberie”, „otrząśnij się i weź w garśc”. Niewiele spotkałam osób, które są w stanie zrozumiec to co się dzieje. Na szczęście mój mąż rozumie, bo by już była porażka gdyby nie.
    Kurcze, już sama nie wiem co robic 🙁

    Specjalista na pewno Ci tak nie powie 😉

    Na moje oko ludzie boją się specjalistów od psyche, bo zostaną wyśmiani przez otoczenie – mam to szczęście, że nigdy mi to nie przeszkadzałohmmm,
    albo boją się wydatków – można się dostać z NFZ, albo mają mylne wyobrażenie o psychiatrach czy psychoterapeutach.

    Ja jestem ogromnie zadowolona, że mogłam uczestniczyć w psychoterapii, przeszłam grupową, indywidualną, wiem, że sama nie poradziłabym sobie, jeśli chcesz znać jakieś szczegóły to na priv 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 56)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close