Diagnoza astma

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)
  • Autor
    Wpisy
  • #77761

    pluto

    No więc bylismy u Pani irydiolog. Candidy i pasożytów juz nie ma, za to jest nadal alergia na grzyby i pleśnie oraz drzewa. Jakby tego było mało są tez początki astmy. Układ nerwowy w lepszym stanie za to odporność malutka, co zresztą potwierdziły wyniki.
    Znacie jakies naturalne leki do walki z astmą ? Pani zaproponowała chińskie ziółka – na jednym z forów dziewczyny pisały, że są skuteczne, ale…….boję się dawać lek, na którym nie ma nawet składu w języku polskim. Może coś podpowiecie ?

    Julka i mój trzylatek

    #1041795

    smoki

    Re: Diagnoza astma

    Niestety polecam nie rezygnowac z konwencjonalnych metod.
    Astma dzieciece ma szanse minac jezeli jest odpowiednio leczona a nie leczona prowadzi do nieodwracalnych zmian w oskrzelach

    to co smoki lubia najbardziej
    http://s9.bitefight.pl/c.php?uid=59517



    #1041796

    pluto

    Re: Diagnoza astma

    Tyle, że Smoki żaden lekarz jej jeszcze nie zdiagnozował. Tradycyjny lekarz.
    Za to wyszła w biorezonansie i u p.Irydiolog. Idziemy w maju do dobrego alergologa. Zobaczymy co powie. Martwię się.

    Julka i mój trzylatek

    #1041797

    dorotka1

    Re: Diagnoza astma

    Ja poszlabym do klasyka alergologa i poczekala na diagnoze a potem do tego co on powie zastosowala sie- astma to nie przelewki i trzba leczyc konkretnie. W tym przypadku chyba nie ma co wierzyc w nieznane specyfiki.

    Szymon 10.02.2003 + Ktos czerwcowy

    #1041798

    kika210

    Re: Diagnoza astma

    Sorry, ale ja bym bardziej ufała diagnozie tradycyjnego lekarza niż irydologa, tym bardziej jeśli chodzi o dziecko… Astma to nie błaha choroba, nie sądze żeby można ją było wyleczyć ziołami…

    A i Ada. ps.friko.pl

    #1041799

    klucha

    Re: Diagnoza astma

    ty Pluto nie kombinuj z tymi ziółkami, tyle Ci powiem

    juz nie raz pisałam na forum mój małż jest astmatykiem, także mam styczność z ta chorobą na codzień, wiem jaka jest, z opowieści tesciowej wiem co przechodziła jak mąż był dzieckiem, więc ja wolę nie kombinować, nikomu nie życzę stać i patrzeć na „atak astmy” i jedyne co człowiek moze wtedy zrobić to wezwać karetke i modlić się aby przyjechała na czas :(.

    dlatego ja stosuję u Zuzanki leki zapobiegawcze i rozszerzajace oskrzela przy jej objawach aby nie dopuścić do astmy, a zmiany astmatyczne cóż są wynikiem nie leczonych alergii, jeżeli astma ma podłoze alergiczne, a Lolk jak piszesz jest alergikiem. Zresztą każdy rodzaj astmy leczyy się tak samo – wziewami.
    Wziewy są o dużo bezpieczniejsze od tabletek, i jeżeli tylko choróbsko trzymamy w ryzach dzięki wziewom to jest dużym + dla chorego
    Pluto oto cytat z jednej ze stron poświęconych astmie:
    „ASTMA A MEDYCYNA NATURALNA
    Nie ma leków równorzędnych czy zastępczych dla betamimetyków w aerozolu. Żadne inne preparaty nie pomagają tak szybko i skutecznie. Niektóre osoby cierpiące na astmę o podtożu alergicznym odczuwają poprawę samopoczucia po zabiegach akupunktury, lecz zabieg trwa długo i potrzebne jest min. pot godziny aby uzyskać zmniejszenie duszności. Lek z dozownika pod ciśnieniem potrafi zlikwidować duszność o tym samym nasileniu w ciągu kilkudziesięciu sekund. Zalecenia medycyny naturalnej nie stoją w sprzeczności z zaleceniami dla osoby chorej na astmę. Korzystne jest hartowanie się wg metody Kneippa. Godne polecenia jest również stosowanie preparatów złożonych jako leków ułatwiających wykrztuszanie; można też inhalować solankę przy pomocy aparatu do inhalacji. Osobom chorującym na astmę o podłożu alergicznym z dużą nadwrażliwością oskrzeli zaleca się jednak ostrożność przy stosowaniu olejków eterycznych, np. olejku eukaliptusowego. Lekarze ostrzegają przed „cudownymi preparatami” z Dalekiego Wschodu, które są okresowo szeroko reklamowane. Mogą one prowadzić u niektórych osób do poważnego pogorszenia stanu zdrowia. ”

    A u dzieci w tym wieku chyba nie dokonuje się badania spirometrem, mój małżonek miał to badanie wykonywane w wieku 7-8 lat dopiero. Badania bardziej polegają na wywiadzie przeprowadzonym przez lekarza.

    Izka i Zuzia prawie 4 🙂



    #1041800

    dora

    Re: Diagnoza astma

    Bardzo Wam współczuję. Dobrze, że chociaż candidy już nie ma. Napisałaś, że zbadano, że Lolka odporność jest malutka. A jaką metodą można zbadać odproność? Bo jeśli da się to zrobić, to ja chętnie takie badanie przeprowadziłabym Kasi. Sobie zresztą też.

    Dorota+Kasia 14.02.03

    #1041801

    pluto

    Re: Diagnoza astma

    My na razie zrobiliśmy leukocyty. Wyszły 4,5 tys norma to 5,5. Pewnie będzie miał robione IgG ( o ile nie pomyliłam pojęć0).

    Julka i mój trzylatek

    #1041802

    pluto

    Re: Diagnoza astma

    Diagnoza tradycyjnego lekarza brzmi : astmy nie ma !

    Julka i mój trzylatek

    #1041803

    pluto

    Re: Diagnoza astma

    Już nie mogę się doczekać wizyty.

    Julka i mój trzylatek



    #1041804

    pluto

    Re: Diagnoza astma

    Klucha – a co było powodem podania wziewów u Was ? A pytałaś męża jak u Niego rozpoczęła się astma ?

    Julka i mój trzylatek

    #1041805

    klucha

    Re: Diagnoza astma

    i znów się nastukam
    Julka u mojego męża astma to wynik nie leczonej alergii. Miał ok. 3 lat jak wszystko sie zaczeło, zaczał własnie kaszleć, mieć duszności, ale kto wtedy słyszał o alergiach, lekarze leczyli go na zapalenia płuc i oskrzeli walili w niego same antybiotyki, tesciowa do dnia dzisiejszego pamięta jak na własnych rękach nosiła go duszącego się od kaszlu do szpitala. W końcu trafili do kliniki w Poznaniu, tam zrobili mu testy, okazało się że jest alergikiem pełną gebą, niestety po badaniach spirometrem okazało się nastąpiły już zmiany astamtyczne. Do dzis tesciowa wspomina jak chodziła po przepustki w stanie wojennym aby dojeżdzać z nim 100 km raz w tygodniu na odczulanie, które trochę pomogło. Był też karmiony namiętnie encortonem, w okresie dojrzewania astma ucichła tak że obywał się bez leków i zapomiał o chorobie, ale odezwała sie na jakiś czas pyłkowica.
    Niestety pare lat temu na wiosne, mąż zaczął się gorzej czuć, lekarze leczyli go na przeziębienia, zapalenia gardła, a on po nocach więcej kaszlał niż spał, męczył sie tak przez 2-3 miesiace, co trochę jakies nowe leki na przeziębienia. Nawet do głowy mu nie przyszło że to nawrót choroby. I naprawdę Pluto to co przeżyłam pewnego sobotniego ranka nie życze nikomu, najgorszemu wrogowi :(, i uważam że jeżeli taki stary koń w odpowiednim momencie nie wychwycił ataku astmy to co dopiero takie małe dziecko, dlatego swego czasu bałam się zasnąć :(.

    Co było powodem u Zu, długa histroia, już nie raz pisałam na forum. Zaczęło się przeziębieniem – tak to wyglądało,najpierw pojawil się katar który z dnia na dzień zrobił się tak gesty że mała nie mogła do wydmuchać, zaczeła pokasływać najpierw w dzień potem po nocach a potem to była kaplica: dusznosci, płytki oddech, w nocy kaszlala tak długo dopóki zwymiotowała flegmą. Ataki kaszlu po nocach miała kilka razy. Jeden antybiotyk – było ok dopóki brała, potem przybłąkalo się zapalenie zatok więc drugi antybiotyk na 10 dni – było ok dopóki brała, wyleczył zatoki ale po 2-3 dniach nawrót objawów. Więc trzeci antybiotyk na który wogóle nie zareagowała. Dopiero po włączeniu leku przeciwzapalnego i rozszerzajacego oskrzela z dnia na dzień było lepiej, nagle niby zalegająca wydzielina się ulotniła, przestała kaszleć po nocach i wymiotować flegmą, ale przy każdej zmianie temperatur czy wejściu na drugie piętro kaszlała i miała trudności z nabraniem powietrza. W trakcie robiliśmy wiele róznych badań, które nic nie wykazały oprócz tego że Zu to okaz zdrowia. Do dnia dzisiejszego raz jest lepiej raz gorzej o astmie na razie nie mówimy u Zu, ale bardziej o nadreaktywnosci oskrzelików. Jest w grupie ryzyka, ostatnio od 3 tyg. jest gorzej, od paru dni jestesmy na silniejszych wziewach. Do tego zauważyłam że ostatnio pojawił się kaszel wysiłkowy. Jako ze od 7 miesiecy już tak walczymy zauważyłam pewne prawidłowości w Zuzankowych nawrotach gorszych okresów, np nawroty związane z pogodą, przed swiętami załatwiłam ją zywą choinką w domu.

    Julka napisze Ci tak te wszystkie objawy jakie miała Zu na początku bardzo przypominały mi objawy mojego męża przed nawrotem choroby, mój maż pukal się po glowie na moje teorie, ale do pewnego momentu – z dzieckiem było co raz gorzej, pomimo podawanych leków. W nocy sprawdzaliśmy czy oddycha, przez 4 miesiace spała z nami bo bałam się ze nie uslyszę z drugiego pokoju. Może jestem przewrażliwiona, ale mam powody…
    Bo jeżeli moje dziecko dostaje kaszlu wchodząc na 2 piętro to nie jest normalne, a kazde próby odstawienia leków kończą sie gorszym stanem zdrowia córki.
    Troche lekarze tez nas nastawili że wszystko moze minąć gdy zacznie się ciepło, i cooooooo zrobiło się cieplej i jest coraz gorzej.
    własnie jestem po wizycie u alergologa, wiecej wziewów, ale już widac poprawę i to mnie cieszy
    jedno wiem leki wziewne pomagją mojem męzowi i mojemu dziecku, teść zresztą też astmatyk………..
    czy ja cholerka nie moge krócej pisać, wrrrr

    Izka i Zuzia prawie 4 🙂



    #1041806

    klucha

    Re: Diagnoza astma

    Pluto mam nadzieję że te chińskie ziółka to nie to samo co ta maść októrej tutta dziewczyny piszą: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=23724581&a=23783869

    Izka i Zuzia prawie 4 🙂

    #1041807

    dora

    Re: Diagnoza astma

    Wielkie dzięki za info. Życzę, aby badania wyszły jak najpomyślniej.

    Dorota+Kasia 14.02.03

    #1041808

    pluto

    Re: Diagnoza astma

    Klucha – bardzo Ci dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź. Bardzo mi pomogłaś i pewnie innym Dziewczynom też. Lolek nie ma stwierdzonej astmy w wywiadzie, wogóle nie kaszle, nie jest na wziewach. Jednak, to że jest alergikiem nie budzi żadnej wątpliwosci. – ma okresowo zapchany nos. Zarówno w biorezonansie jak i u pani irydiolog wyszła alergia na grzyby – aspergillus. Jak twierdzi p.irydiolog jest to główne, wiodące uczulenie. Reszta, czyli pojawiająca się alergia na drzewa wynika z braku odporności. Zaleciła nadal noni i betuleco (prepearat z atestem PZH, który mozna stosowac nawet u niemowlaków).
    Powiedziała, że na rynku nie ma żadnych leków cofających zmiany. Poza tymi chińskimi ziołami. Rodzina namawia mnie, abym spróbowała – ja się boję – lek nie ma żadnej ulotki po polsku, niby znajomy, który przetłumaczył tekst mówi, że na opakowaniu wyraźnie pisze, że nie ma skutków ubocznych – ale cholera wie. Jakoś nie mam zaufania do leków, których sama nie stosowałam, o których nic nie wiem itp. Taki sam lek dostała moja Babcia, do której wezwaliśmy p.irydiolog (nikt nie był w stanie jej zdiagnozować – bardzo bolała ja noga, dosłownie wiła się z bólu – jak twierdzi p, irydiolog między innymi babciula ma stan zapalny kości – zleciła natychmiastowe usg ). Babcia święcie wierzy w te leki – zobaczymy jaki bedzie efekt.
    Lolek w zeszłym roku był dwa razy hospitalizowany z powodu obrzęku krtani. Głupia byłam, że nie dałam mu wcześniej leków przepisanych przez tą panią irydiolog. Jakoś nie wierzyłam, kiedy kilka miesięcy przed szpitalem powiedziała, że mały będzie miał z tym powazne problemy i że należy wzmocnić mu odprnośc i regularnie psikać sprayem antybakteryjnym i antywirusowym. No ale człowiek mądry po szkodzie. Teraz powiedziała jeszcze raz, że jest jakieś zwężenie w oskrzelikach/oskrzelach i jak teraz się z tym nic nie zrobi to prędzej czy później dojdzie do astmy. Zaleciła oczywiście akuprsurę co najmniej przez rok, min 15 minut dwa razy dziennie (głupia nie masowałam Dziecka przez miesiąc, sądząc że est już dobrze).

    Julka i mój trzylatek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close