dziś minął miesiąc :( moja historia

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #29146

    Anonim

    .

    #385105

    matix

    Re: dziś minął miesiąc 🙁 moja historia

    bardzo mi przykro. nie martw sie. wszystko bedzie dobrze.
    wierze,ze juz nie dlugo pokarzesz nam zdjecie swojej dzidzi.



    #385106

    marti1

    Re: dziś minął miesiąc 🙁 moja historia

    Milena,

    Bardzo mi przykro, że tyle wycierpiałaś ale tutaj się przekonasz, że nie jesteś sama.

    Jeżeli chodzi o badania to poszukaj postów lidus ona ma w tym duże doświadczenie. Co ja mogę poradzić?

    Koniecznie sprawdź czy nie masz przegrody w macicy bo tak sugerował CI lekarz…wiem, że przegrodę w macicy można operować ale z nią ciężko jest donosić ciążę.

    POnadto:
    – morfologia z OB i mocz (czy jest stan zapalny)
    – odzwierzęce (toxo, cytomegalia)
    – posiew z szyjki macicy i cytologia czy nie pojawiły się bakterie
    – możesz rozważyć też podstawową immunologię: zespół antyfosfolipidowy (badanie na p. antykardiolipinowe oraz koagulant tocznia)
    – nasienie męża…spermogram oraz posiew

    Ciężko Ci jest teraz ale naprawde to mógł być przypadek dlatego koniecznie zrób podstawowe badania ale oprócz tego dużo spokoju Ci potrzeba i na pewno się uda.

    W razie pytań, nie krępuj się….
    Głowa do góry,
    Ściskam,

    Marti1

    #385107

    jade

    Re: dziś minął miesiąc 🙁 moja historia

    Pokarm w piersiach to normalna rzecz (tak mi powiedział gin). Ja w jednej piersi mam go nadal (po 1,5 miesiąca).
    Co do ogromnego smutku i poczucia straty to niestety tak jest. Mi po 1,5 miesiąca jest już trochę lepiej. Teraz odliczm czas kiedy będę mogła zacząć starania, ale ból niestety powraca.
    Trzymaj się cieplutko i dbaj o siebie,
    Jade

    #385108

    lira

    Re: dziś minął miesiąc 🙁 moja historia

    Droga Mileno,
    ja rowniez miesiac temu stracilam moje dziecko, usg w 11 tygodniu wskazywalo na obumarla ciaze, lekarz powiedzial ze zarodek nie zyje od 2-ch tygodni. Wiesz dla mnie to byl wielki szok, bo wczesniej nie plamilam, wyniki badan tez byly dobre. Moja pani doktor radzi mi odczekac trzy miesiace z zachodzeniem w ciaze. Staram sie nie myslec o utraconej ciazy, aby moc zajsc w kolejna, ale niestety musze czasem zagladac do kalendarza i wtedy przypominami sie moje nienarodzone dziecko, podliczam ile by mialo teraz tygodni, wyobrazam sobie jak mogloby wygladac na usg. Nawet nie wyobrazam sobie czy wogole bede wstanie zapomniec o dziecku.
    Mileno, bardzo Tobie wspolczuje. Trzymaj sie.
    Pozdrawiam, lira.

    #385109

    milosc

    Re: dziś minął miesiąc 🙁 moja historia

    czesc podkusilo mnie wejsc tutaj,by zobaczyc co u moich dawnych znajomych.Jakby ci sie chcialo to pozukaj moich historri.W maju poronilam,nie bylo zadnych objawow,dzis az boje sie pomyslec,ze moze bylo za wczesnie,stwierdzili,ze serduszko nie bije.Nie chce pamietac co sie dzialo,gdy sie dowiedzialam i co bylo przed i po zabiegu.W lipcu polecialam do mojego meza do Usa i zaszlam w ciaze,znow szok,bole.Tu robia takie badania na hormon i okazalo sie,ze dzidzia sie nie rozwija i ze bedzie raczej poronienie,ale mam 3 tygodnie czekac na usg.Przezylam to okropnie,zalamalam sie,ze dlaczego znow trace moja dzidzie.Po 3 tygodniowych meczarniach poszalm ma usg, i okazalo sie,ze dzidzia zyje!!!! ze wszystko ok,lekarz nie mogl sprecyzowac czy to cud czy blad badajacego hormon.Dzis jest to 14 tydzien,dzidzia podobno ok ,ruszala nozkami serduszko bije.Jestem bardzo szczesliwa.Chce Ci powiedziec jedno i zarazem uswiadomic,ze trzeba bardzo wierzyc,ja wierzylam i teraz czekam na mojego bobaska,a zylam ze swiadomoscia ze go nie bedzie.Czytalam mnostwo historii,sa kobiety co poronily wiecej niz 3.Trzeba byc wytrwalym.Pani ginekolog stad powiedziala mi,ze jak mloda kobieta porania to oznacza to,ze dzecko bylo”niedorozwiniete” i organizm mlodej kobiety go odrzucil.U starszych kobiet organizm nie potrafi tego wykryc i rodza sie chore dzieci.Wiec pomysl tak,ze lepiej,ze poronilas,niz mialo by sie urodzic chore dziecko.Zycie przed Toba i pamietaj nie jestes sama.A osobiscie dla bezpieczenstwa radzilabym ci poczekac by organizm sie zregenerowal.Moja ciaza ta jednak jest za wczesnie i tak po poronieniu.Poczekaj z 6 miesiecy,dla swojego dobra.Pozdrawiam



    #385110

    kiki25

    Re: dziś minął miesiąc 🙁 moja historia

    Słoneczko wiem co czujesz, mnie ostatnio też dopadają złe mysli bo własnie na teraz miałam termin porodu, i nie mogę w to uwierzyć wszystko co sie stało mimo że to już minęło 9 miesięcy, a w marcu miałam zabieg, od końca lipca zaczęlismy ponowne starania ale na razie bez skutku….wiem że jedynym lekarstwem na to co się stało jest kolejna ciąża i donoszenie jej szczęsliwie, czekam na to z utęsknieniem….Co do czekania to rózne są opinie jedni każą czekać inni nie, sama zadecydujesz czy jesteś i kiedy będziesz gotowa na starania, i zrób sobie kilka badań tak jak radzą Ci dziewczyny to napewno pomoże. Musimy wierzyć że i nam się uda wkrótce być mamami, życzę Ci tego z całego sedruszka i pozdrawiam bardzo cieplutko

    Kasiek
    moje temperaturki!

    #385111

    gos

    Re: dziś minął miesiąc 🙁 moja historia

    Wiem co czujesz sama przeżyłam to 2 razy. Uwierz ze bedzie lepiej, czas goi rany. Co do czekeania pół roku, to nie jestem pewna ja odczekałam po pierwszym porronieniu 8 m-cy i nic to nie dało-poroniłam drugi raz, a koleżanka postarała sie miesiac po poronieniu i ma ślicznego babaska,więc ciężko stwierdzić. Bedzie lepiej, doczekamy się-Gosia

    #385112

    lidus

    Re: dziś minął miesiąc 🙁 moja historia

    Bardzo Ci współczuję bo sama przez to przeszłam. Co do przegrody to się nie martw, ja też ją mam i zaszłam w ciąże i urodziłam zdrowe dziecko. Często usunięcie przynosi więcej szkody niż pozytku. Wszystko zależy od tego jak bardzo macica jest patologiczna. ja w ciąży nie miałam żadbych problemów z przegrodą. Musisz tylko zrobić HSG, żeby stwierdzić jak ona wygląda i czy trzeba ewentualnieja usunąć. Ja nie usuwałam.
    Co do badań to podję listę poniżej z maluchowego forum przygotowana prze kobiety po poronieniu. Po zabiegu łyżeczkowania powinnaś zapytać o ryzyko ewentulanych zrostów, ale jak zrobisz HSG to wyszstko sie wyjaśni. U mnie zrosty spowodowałay ciąże pozamaciczną.
    Być może przed ciąża nie zrobiłaś wszystkich badań? Ale nie ma co gdybać. Teraz powinniście oboje wziąć się za badania. jak będziesz chciała to pisz na priva
    pozdrawiam

    Niestety główną przyczyną poronień jest po prostu wada genetyczna dzidziusia, gdyż czlowiek to bardzo skomplikowany organizm, ktory trudno „powielić”; czesto rodzice są zupełnie zdrowi, a ciąża kończy się poronieniem. Przed tym nie można się niestety zabezpieczyć. W innych przypadkach może pomóc:

    1. Szczepienie przeciw grypie – okres osiągania odporności 2 tygodnie

    2. Szczepienie przeciw żółtaczce – odporność pojawia sie już po miesiącu od pierwszego szczepienia, z tym że z każdym kolejnym szczepieniem poziom przeciwciał rośnie (Engerix)

    3. Badanie kariotypu
    Częstość występowania nieprawidłowości chromosomalnych wśród rodziców z powtarzającymi się niepowodzeniami ciąży ocenia się na 3-5 proc. Spośród zaburzeń na pierwszym miejscu wymienia się zrównoważoną translokację, na drugim translokację Robertsona .
    Pary, u których wszystkie poronienia wystąpiły w I trymestrze ciąży mają większe prawdopodobieństwo posiadania translokacji niż pary, u których poronienia dokonywały się w późniejszym czasie. W innych opracowaniach jako równorzędną z translokacją przyczynę nawracających poronień wymienia się mozaicyzm, który zwykle dotyczy kobiet. Mozaicyzm matczynego chromosomu X doprowadza do poronienia u 50 proc. dotkniętych tą nieprawidłowością kobiet, co prawdopodobnie jest spowodowane płodową monosomią chromosomu X. Na dalszym miejscu jako przyczyny poronień nawracających znajdują się delecje i inwersje chromosomów

    4. Wykrycie wad anatomicznych
    (ultrasonografia – nieinwazyjna,
    histerosalpingografia HSG – rentgen przy podanym domacicznie kontraście,
    histeroskopia – wprowadzenie endoskopu do jamy macicy)
    Tylko niewielka liczba kobiet ze zmianami strukturalnymi macicy doświadcza trudności w donoszeniu ciąży, zaś odsetek udanych ciąż wśród kobiet z nieleczonymi i leczonymi chirurgicznie wadami macicy jest podobny (wyłączywszy grupę z częściową przegrodą macicy).
    Uwaga! Poronienie zakończone zabiegiem łyżeczkowania może się przyczynić do powstania zrostów przy ujściach jajowodów.

    5. Badania hormonalne (endokrynologiczne) oraz obserwacja cyklu
    Prawidłowa faza lutealna jest rezultatem normalnego wzrostu pęcherzyków jajnikowych i każdy czynnik, który zaburza dojrzewanie pęcherzyków wpływa na stan fazy lutealnej. Okazuje się, że zwiększona sekrecja LH podczas folikulogenezy ma niekorzystny wpływ na zapłodnienie, implantację i rozwój wczesnej ciąży, tak więc niemożność zajścia w ciążę i poronienia nawracające mogą być wywoływane tym samym czynnikiem.
    Defekt fazy lutealnej może być wynikiem nie tylko niskiego stężenia progesteronu, ale także nieprawidłowej odpowiedzi endometrium na progesteron.

    6. Badania immunologiczne
    Nieprawidłowości alloimmunogenne (na partnera) – szczepionki (nie stwierdzono ich skuteczności)
    Autoimmunologiczne (na wlasne komorki). Przyczyny poronień nawracających są najczęściej rozpatrywane w aspekcie zespołu antyfosfolipidowego. Zespół ten został po raz pierwszy opisany przez Harrisa w 1987 roku i obejmuje współistnienie przeciwciał antyfosfolipidowych, w skład których wchodzą antykoagulant tocznia i przeciwciała antykardiolipidowe z poronieniami nawracającymi, chorobą zakrzepową lub trombocytopenią.
    Największym problemem jest brak standaryzowanych, laboratoryjnych testów do wykrywania przeciwciał antyfosfolipidowych. Za test z wyboru do wykrycia antykoagulanta tocznia uznano test Russela z jadem żmii (dRVVT), który jest bardziej czuły niż czas tromboplastynowy (APTT) lub czas kefalinowo-kaolinowy. Natomiast przeciwciała antykardiolipinowe IgG i IgM są wykrywane przy pomocy testów enzymatycznych.
    Leczenie: podawanie aspiryny oraz heparyny
    Leczenie małymi dawkami aspiryny poprawia rokowanie ciąży, natomiast połączenie aspiryny i heparyny w sposób istotny zwiększa szansę urodzenia zdrowego dziecka. Odsetek żywych urodzeń przy leczeniu tylko aspiryną wynosił 42, podczas gdy przy połączeniu aspiryny i heparyny wzrósł aż do 71 proc. Taka kombinacja umożliwia prawidłową implantację zarodka we wczesnym okresie ciąży i zapobiega zmianom zakrzepowym w naczyniach macicy i łożyska.
    Badania w Warszawie robi
    Samodzielna Pracownia Krzepnięcia Krwi i Hemostazy Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie, prof. Stanisław Łopaciuk (badania na przeciwciała antykardiolipinowe)
    W przychodni – konsulatcje hematologiczne dla kobiet w ciąży lek. med. Izabella Kopeć
    Zgłoszenia pacjentów pierwszorazowych pon – pt godz. 9.00 – 13.00.
    00-957 Warszawa ul. Chocimska 5
    centrala tel. (22) 849 36 51
    fax (22) 848 89 70
    Ogólnych informacji dotyczących uslug medycznych udziela: Dział Obsługi Działalności Leczniczej tel. (22) 646-41-24, (22) 849-36-51 wew. 269.

    Ośrodek Leczenia Nieplodności
    Klinika Poloznictwa i Ginekologii AM w Warszawie
    Kier. prof. dr hab. med. Longin Marianowski
    Pl. Starynkiewicza 1/3; 02-015 Warszawa
    tel/fax. (0-22) 621 27 96
    tel. (0-22) 621 02 41, wew. 1430

    7. Badania antyinfekcyjne
    różyczka
    toksoplazmoza
    cytomegalowirus
    opryszczka
    listerioza
    Chlamydia trachomatis
    Badania na chlamydie w Warszawie robi Akademia Medyczna, Instytut Wenerologii, ul. Nowogrodzka 82 , Warszawa, tel. (022) 629 51 84, koszt zł. 40

    8 Badania nasienia.
    Przyczyną poronienia przy pustym jaju płodowym może byc obecność bakterii w nasieniu partnera.

    Warto również podkreślić, że poza troskliwą opieką we wczesnej ciąży, szczególnie kobiet z nieokreśloną przyczyną poronień, udowodnioną korzyść daje jedynie leczenie heparyną i aspiryną w przypadku zespołu antyfosfolipidowego oraz histeroskopowa lub konwencjonalna korekcja chirurgiczna w przypadku wad macicy, np. macicy z przegrodą.

    Lidek mama Maćka ur.08/06/2001
    aniołek IX 1996
    aniołek XI 1997

    #385113

    alexa

    Re: dziś minął miesiąc 🙁 moja historia

    Bardzo mi cie żal. Wiem co to znaczy. Ja miesiąc temu poroniłam drugi raz w 9 tygodniu. Bardzo to przezywałam, tym bardziej, że leżałam dokładnie 2 tygodnie w szpitalu i czekałam na „wyrok” bo były dziwne wyniki. A po dwóch tygodniach walski okazało sie kolejne moje dzieciątko umarło. Ale znów nabieram siły. Bo tu nie można sie poddać!!! Nie można! Znajdź tylko dobrego lekarza, który zrobi ci badania bakteriologiczne, na przeciwciała antylipidowe, tarczycę itp. i dobrze się toba zajmie. Ja teraz takiego znalazłam. Bedę się badać i znów spróbuję. Ale powinnaś poczekac min 3 miesiące. To jest minimum. Lepiej od 4- 5 miesięcy. Wiem jak to ciężko, ale organizm musi sie znów wzmocnic i fizycznie i psychicznie. życzę wam powodzenia i głowa do góry!! Bo to nie była wasza jedyna szansa…



    #385114

    alexa

    Re: dziś minął miesiąc 🙁 moja historia

    Jeszcze mi sie przypomniało. Wejdź sobie na stronę Tam są ciekawe informacje na temat możliwych przyczyn poronień i inf na temat hiperoprolaktynemii, hormonów itp. Zajżyj tam, może znajdziesz tam jakies swoje objawy. Pozdrawiam.

    #385115

    xjustynkax

    Re: dziś minął miesiąc 🙁 moja historia

    Współczuję, bardzo.Ja poroniłam kilka dni temu. Ja umiem mówić, krzyczeć, wołać, tylko tak umiem sobie z tym poradzić. Piszę, to pomaga, czytam forum, też pomaga, nie czuję się sama…. Wspieram Cię i cieszy mnie to, że zaczynasz starania nad następną ciąża, bo ja chyba już się nieodważę. Powodzenia. Trzymam w kciuki



    #385116

    sasanka

    Re: dziś minął miesiąc 🙁 moja historia

    Justynko,

    To historia sprzed trzech lat.
    Dziś mam już dwoje ślicznych dzieciaczków- Miriam urodziła się w sierpniu 2004 r i Maksika, który ma 7 miesięcy i właśnie zaczyna podnosić pupę do raczkowania

    Moje marzenia o dzieciach się spełniły, Twoje też się spełnią.

    Pozdrawiam
    Milena i dzieciaczki

    Edited by milw on 2006/11/24 07:58.

    #385117

    xjustynkax

    Re: dziś minął miesiąc 🙁 moja historia

    przepraszam cię, w pewnym sensie zmusiłam Cię do powrotu, do niemiłych wspomnień. Ale dzięki Twoim słową cieplej na duszy mi się zrobiło. Dziekuję za serdeczności i przepraszam za pomyłkę.
    Justyna

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close