Głupota….

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #8041

    judyta

    Swoją ciążę straciłam w 18 tygodniu przez własną głupotę… pracowałam, podróżowałam, mimo że lekarz zabronił. Chciałam pracować jak najdłużej, nawet nic nikomu nie powiedziałam w pracy. Chciałam móc mieć dokad wrócić. Po pewnej podórży służbowej po prostu… urodzilam dziecko w domu…. zaczęły się skurcze i dosłownie wypadło mi na dłoń.. Potem szpital, chorobowe i … zwolnienie z pracy. nie mam terz ani pracy ani dziecka…. mam tylko pytanie: czy przy tego rodzaju poronieniu możn astarać się o dziecko szybciej niż po łyżeczkowaniu? Tzn miałam robiony jakiś zabieg, ale właściwie płód i łożysko urodziły się w domu. proszę o odpowiedż. Z góry dziękuję i pozdrawiam

    #139266

    ankalenka

    Re: Głupota….

    Jestem w szoku po Twoim poście. myślę że dobrze by było gdyby był zamieszczony na forum „w oczekiwaniu na dziecko” a nie w „niepłodności” gdzie dziewczyny tak tęsknią za dziećmi, że na pewno będą uważać jak już zajdą w ciążę. za to na „w oczekiwaniu na…” są dziewczyny które jak można przeczytać lekceważą ostrzeżenia lekarzy niemyśląc o konsekwencjach….
    wracając do Twojego pytania – mój lekarz twierdzi że kobieta wtedy zachodzi w ciążę gdy jej organizm jest na to gotowy. wtedy występuje owulacja.. jeżeli masz więc już cykle owulacyjne, czujesz się dobrze psychicznie i fizycznie, masz dobrą morfologię itp., to łykaj kwas foliowy i próbuj – uda się gdy przyjdzie czas. ja próbowałam zajść w ciążę bardzo niedługo po porodzie pierwszego dziecka – 5 m-cy. udało się dopiero po 10, gdy odpoczęłam, wyszłam z lekkiej anemii itp.
    z całego serca życzę powodzenia.
    A.



    #139267

    kam

    Re: Głupota….

    czesc Judyta
    bedac w 19 tygodniu dostalam plamienia wiec udalam sie do lekarza, niestety z forum oczekujacych musialam przeniesc sie na ta strone. w szpitalu spedzilam 2 dni i na poczatku chcieli mnie operowac (lyzeczkowanie) ale trafilam na naprwde super pania doktor, ktora wytlumaczyla mi, ze to jest niebezpieczne w naszym stadium ciazy gdyz dziecko jest juz dosc duze i ma rozbudowane kostki, ktore przy lyzeczkowaniu moga poranic nas od srodka co moze miec konsekwencje przy nastepnej ciazy. dostalam wiec czopki rozkurczowe i pol nocy mialam bolace skurcze a kiedy sie skonczyly poszlam do toalety i urodzilam moje malenstwo, dopiero wtedy nastepnego dnia zrobiono mi operacje by oczyscic pozostalosci po lozysku. wiem, ze jest ci trudno o tym myslec tak jak i mi zreszta, ale to co przeszlas na przyszlosc da tylko pozytywne efekty. pozdrawiam cie goraco i zycze duzo wytrwalosci
    kam

    #139268

    czarna

    Re: Głupota….

    dziewczyny podziwiam was ja chyba nie przezylabym tego urodzic martwe malenkie dzieciatko….duzo szczescia wam zycze i mam nadzieje ze za nie dlugo spotkamy sie na kiedy dziecko juz jest
    pozdrawiam cieplo
    ASIA

    #139269

    judyta

    Re: Głupota….

    Serdeczne dzięki!
    Widzę, że mamy podobne przeżycia…. szczerze mówiąc wydawało mi się że nikt, nigdy czegoś tak okropnego nie.
    przeżył…. a jednak….
    Mnie też lekarz powiedział że tak jest zdecydowanie lepiej „naturalniej” – choć użycie tego słowa do tej sytuacji średnio pasuje…i że dzięki temu w przyszlości mogę uniknąć powikłań jakie mogłoby nieść wyciągnięcie maluszka na siłe…
    powodzenia!!!!!

    #139270

    kam

    Re: Głupota….

    widze, ze czas goi rany. ciesze sie, ze teraz tak o tym myslisz, dla mnie tez bylo to cos okropnego, ale staram sie o tym nie myslec, bo zapomniec nie da sie nigdy.
    pozdrawiam Cie cieplutko i rowniez powodzenia
    kam

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close