Kim będą nasze pociechy?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 45)
  • Autor
    Wpisy
  • #105614

    dooroota

    Od pewnego czasu gorliwie zastanawiam się jak mam wychowywać własne dziecko i muszę przyznać, że jestem w kropce. Problem polega na tym, że strasznie martwie się o jego przyszłość. Chciałabym żeby skończył studia i miał dobrą pracę, nie popadł w złe towarystwo itd. Z drugiej jednak strony chciałabym żeby maleństwo miało własne zdanie i nauczyło się podejmować decyzję i nie mam zielonego pojęcia co jest lepsze.

    #3808656

    monikachorzow

    i czego w związku z tym oczekujesz od forum???
    na wychowanie na ma złotego środka…..szczególnie w sieci…
    trudno myśleć o studiach dla 6cio latka który dopiero jest w zerówce…
    ale po kolei….
    wybór szkoły,nauki języków,rozmowy,wspólne spędzanie czasu,kółka zainteresowań…to wszystko ma wpływ na przyszłość dziecka…a w późniejszym czasie oczy szeroko otwarte,budowanie zaufania żeby dziecko z problemami nie uciekało do kumpli z ulicy tylko przychodziło do ciebie,poznawanie towarzystwa z jakim dziecko przebywa…
    ehhhhh nikt nie obiecywał że wychowanie dziecka/dzieci to łatwy kawałek chleba…
    :Stres::Stres::Stres:



    #3808657

    qr-chuck

    Zamieszczone przez DooRoota
    Chciałabym żeby skończył studia i miał dobrą pracę, nie popadł w złe towarystwo itd. Z drugiej jednak strony chciałabym żeby maleństwo miało własne zdanie i nauczyło się podejmować decyzję i nie mam zielonego pojęcia co jest lepsze.

    A nie przyszło Ci do głowy, że maleństwo samo może chcieć skończyć studia, mieć dobrą pracę i nie wpaść w złe towarzystwo? Że to może być jego własny wybór a nie „druga strona”?

    #3808658

    jaga

    Mój jednego dnia chce być kierowcą rajdowym, innego mechanikiem, a najczęściej mówi, że mamusia będzie za niego płacić :Fiu fiu:

    A serio – nie martwię się tym w ogóle. Sam wybierze swoją drogę, a ja mu będę po prostu pomagać.

    #3808659

    corel

    Nie mam pojecia kim będą moje moje dzieci jak dorosną,
    …ale mam nadzieję, że będą szczęśliwe.

    #3808660

    paszulka

    Zamieszczone przez corel
    Nie mam pojecia kim będą moje moje dzieci jak dorosną,
    ale mam nadzieję, że będą szczęśliwe.

    Się podpiszę 🙂



    #3808661

    dooroota

    Szczęście naszych dzieci jest absolutnie na pierwszym miejscu, a planowanie życia w każdym aspekcie jest bez sensu. Mnie martwi fakt, że są sytuacje że dziecku trzeba wskazać rozwiązanie w niektórych sytacjach w życiu i pozwolićsamemu decydować. Problem w tym żeby znaleźć właściwy moment i zrobić to dobrze…

    #3808662

    qr-chuck

    Zamieszczone przez DooRoota
    Mnie martwi fakt, że są sytuacje że dziecku trzeba wskazać rozwiązanie w niektórych sytacjach w życiu i pozwolićsamemu decydować. Problem w tym żeby znaleźć właściwy moment i zrobić to dobrze…

    To się nazywa konflikt pokoleń – że dzieci jakoś nie przyjmują do wiadomości, że jesteśmy od nich mądrzejsi i że powinny robić co im powiemy ;).

    Nie jesteśmy mądrzejsi i nie będziemy – świat zmienia się bardzo szybko, coraz to nowe możliwości się pojawiają i nasze dzieci się w nich będą lepiej orientować niż my…

    Nie chodzi mi o to, żeby dzieci nie wychowywać – raczej o to, żeby „na zapas” nie martwić się, czy posłuchają nas np. wybierając tą albo inną szkołę… A jak wybiorą zupełnie inną drogę życiową niż byśmy chcieli – no cóż, być w stanie uwierzyć, że wyjdzie to na dobre :Kciuki:

    #3808663

    lilavati

    ja moim daję wolny wybór lekarz albo prawnik

    na dzień dzisiejszy jeden chce być kasjerem albo kierowcą autobusów, drugi strażakiem albo maszynistą

    #3808664

    aruga

    Zamieszczone przez ania_st
    ja moim daję wolny wybór lekarz albo prawnik

    :Śmiech::Śmiech::Śmiech:



    #3808665

    qr-chuck

    Zamieszczone przez ania_st
    na dzień dzisiejszy jeden chce być kasjerem albo kierowcą autobusów, drugi strażakiem albo maszynistą

    Moja chce prowadzić samochód 🙂

    #3808666

    monikachorzow

    Zamieszczone przez ania_st

    na dzień dzisiejszy jeden chce być kasjerem albo kierowcą autobusów, drugi strażakiem albo maszynistą

    mój od zawsze chce pracować w oczyszczaniu miasta i jeździć śmieciarką-szczególnie stojąc z tyłu obok „podajników ” na kosze,albo być motorniczym tramwajowym….
    jak mu to szczęście przyniesie …..nic nie powiem…..:Hyhy::Hyhy::Hyhy:



    #3808667

    2308

    Jeden z moich synów chce zostać maszynistą w pociągu, a drugi drwalem. :Fiu fiu:

    Ich życie, niech zostaną kim chcą. Najważniejsze żeby byli szczęśliwi.

    #3808668

    dooroota

    Czego najbardziej się boicie w wyborach waszych dzieci dotyczących zawodu ? Ja najbardziej bym się bała jakby mój syn chciał by żołnierzem :Stres:

    #3808669

    monikachorzow

    Zamieszczone przez DooRoota
    Czego najbardziej się boicie w wyborach waszych dzieci dotyczących zawodu ? Ja najbardziej bym się bała jakby mój syn chciał by żołnierzem :Stres:

    na razie nie boję sie niczego z tej racji ze kazdy 5-6-7-czy 10 latek chce byc strażakiem/policjantem/kaskaderem/linoskoczkiem itp a zycie weryfikuje…..w wiekszosci na marzeniach się konczy….

    nie ma bezpiecznego zawodu….. żołnierz/kierowca/strażak/górnik/sportowiec …
    zawsze jest jakieś niebezpieczeństwo…
    nie popadaj w paranoje zeby sie już bać o wybór zawodu dziecka….. osiwiejesz jak będziesz się tak nakręcać a pociecha jeszcze 18tki nie skończy…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 45)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close