Mezczyzna a dziecko

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #16252

    lalka

    Spotkalam pare osob, ktore mi powiedzialy, ze po urodzeniu dziecka, mezczyzna pierwszy rok w ogole przestaje dla kobiety istniec. Tak nie jest w moim przypadku, a jak jest u Was?

    Lalka i marcowa coreczka

    #235379

    anetka25

    Re: Mezczyzna a dziecko

    U mnie sie liczy i to nawet bardzo. Zawsze staram sie znalesc czas dla niego. Ale oczywiscie nasza kruszynka, ktora juz lata wszedzie sama jak samochodzik – na pierwszym miejscu ! 🙂 Oczywiscie, iedy juz padam ze zmeczenia nie mam wyzutow sumienia kladac sie do luzka, bo wiem, ze mezus i tak znajdzie sobie cos ciekawego do roboty na komputerku i bedzie mial chwilke dla siebie.

    Anetka i Adaś (29.04.02)



    #235380

    jane

    Re: Mezczyzna a dziecko

    Musi się nauczyć dzielić miłość ukochanej z małym wrzeszczącym stworzonkiem 🙂 poza tym to wszsytko zależy od kobiety, tak mi się wydaje. Moja mama twierdzi, że należy mu dać jak najwięcej przy dziecku pomagać, żeby się faktycznie nie poczuł odsunięty na boczny tor. Sama to wypraktykowała w ten sposób- mnie tato prawie nie dotykał, natomiast przy bracie (10 lat później) robił wszystko.

    Beata z Małgosią (04.05.03)

    #235381

    pluto

    Re: Mezczyzna a dziecko

    U mnie natomiast chyba tak jest……….Karol będzie miał rok za dwa miesiące, więc myslę że się to zmieni hi,hi……..
    Ale tak powaznie to coś w tym jest…………że jak dziecko jest niemowlakiem, to większość czasu się poświęca jemu, a nie ukochanemu…….

    Julka kulka i Karolek, który właśnie zaczął 11 miesiąc!!!!!!!!!!

    #235382

    smoki

    Re: Mezczyzna a dziecko

    Nie dalabym sobie rady bez mojego meza
    Zwlaszcza psychicznie

    Pozdrowienia
    smoki i Dawidek
    (7 miesiecy i 1/2!)

    #235383

    Anonim

    Re: Mezczyzna a dziecko

    My od tygodnia istniejemy we troje i jest fajnie…
    Moj maż bardzo pomaga przy Filipku, przewija Go , nosi w nocy , gdy mały placze, pomaga mi w domowych obowiazkach…
    Obydwaj dla mnie istnieją i sa bardzo ważni – moj mąz i syn…
    Teraz jest troszke inaczej i relacje miedzy nami w naszym małzeństwie uległy wywróceniu o 180 stopni… ale pomimo pojawienia sie dziecka starmy sie poświecac sobie nawzajem jak najwiecej czasu…
    Rozmawiamy wtedy o naszym szczesciu, dziecku, porodzie, a taże o tym jak fajnie by było gdyby można było…
    no , ale nie można, wec sobie tylko tak gadamy dla urozmaicenia naszego małzeńskiego celibatu

    Bruni i Filipek



    #235384

    misiek

    Re: Mezczyzna a dziecko

    Ja beż mojego męża już prawie nic nie potrafię zdziałać….tzn nie zrozumcie mnie żle….
    -z nim lubie robic zakupy(jest konkretny ,a ze sama i ch nie lubię robic wiec wspólnie idzie nam to sprawniej)
    -spędzac wolne chwile(tęsknię za kumpelami ale nie tak jak kiedyś)
    -tylko jemu zaufam ,gdy chodzi o zajmowanie sie małą (żadne babcie nie wchodzą w grę)
    _jego rady sa dla mnie najważniejsze
    -podczas i po porodzie spisał sie na medal (w 200%)
    i mysle ze działa to też w drugą strone
    Pozdrawiam wszystkie matki,żony i…(kochankami też jesteśmy dla naszych mężusiów-prawda???)

    Aga i słodka Julcia(3.01.03)

    #235385

    gosiek

    Re: Mezczyzna a dziecko

    A u nas różnie. Czasem mąż jest boski, zabiera gdzieś Tamarkę a mi daje wolną rękę- rób co chcesz !
    ale częściej jednak to ja jestem tylko dla córeczki, do tego praca….wracam do domu bardzo zmęczona, dosyć późno /ostatnio odbieram dziecko od rodziców- to dość daleko/ a gdy w końcu wykąpię, nakarmię i uśpię małą- nie mam już siły na nic- czasem wolę nawet nie rozmawiać z mężem, żeby nie wyrzucić z siebie swego zmęczenia, złości…..
    różnie to bywa, ale za 8 dni pierwsze urodziny Tamarki- może coś się zmieni….nie tracę nadziei.

    Gosiek i Tamara ur.10.05.02.
    /

    #235386

    aleksandra

    Re: Mezczyzna a dziecko

    Moj maz jest dla mnie tak samo wazny jak wtedy gdy nie mielismy dziecka.
    Mamy w zwyczaju zawsze godzinke wieczorem przeznaczyc tylko dla siebie, a raz w tygodniu sami gdzies wychodzimy (przewaznie na dlugi spacer), coreczka zostaje wtedy z opiekunka.
    Od urodzenia Oli bardzo mocno staralam sie, aby dziecko nie przyslonilo mi swiata, a w szczegolnoci mojego meza. Pamietam jak po przyjezdzie ze szpitala zrobilam sobie napis i powiesilam nad lozeczkiem Olenki ‚MAM TEZ MEZA, JEST ON OGROMNIE DLA MNIE WAZNY!’…

    Aneta

    #235387

    gosiek

    Re: Mezczyzna a dziecko

    dobre i zastanawiające zarazem /chodzi mi o ten napis/
    ja chyba zrobię podobny: „Tamarko tatuś też potrafi się tobą zająć”

    Gosiek i Tamara ur.10.05.02.
    /



    #235388

    Anonim

    Re: Mezczyzna a dziecko

    u mnie jest tak samo, zwlaszcza z zakupami:)

    Gaba i Marysia (8 miesięcy)

    #235389

    Anonim

    Re: Mezczyzna a dziecko

    Pewnie dla części kobiet tak jest, ale nie dla mnie. Mąż zawsze bardzo się dla mnie liczył, liczy i będzie liczył… zachwycamy się córeczką RAZEM…

    [i] Asia i Julia (8.5 m-ca)



    #235390

    lalka

    Data urodzin

    Zwrocilam uwage na date urodzin coreczki.

    Lalka i marcowa coreczka

    #235391

    lalka

    Re: Mezczyzna a dziecko

    Dziewczyny, dziekuje za udzial w dyskusji. Ogolnie biorac tak tez przypuszczalam, ze kobieta, pomimo zmiany sytuacji w domu nie zapomina o swoim mezczyznie.

    Lalka i coreczka Victoria(29.03.03)

    #235392

    pluto

    Re: Mezczyzna a dziecko

    Po przeczytaniu Waszych wpowiedzi widzę, że tak jest,………..tylko ja się wypuściłam buuuuuuuuuu

    Julka kulka i Karolek, który właśnie zaczął 11 miesiąc!!!!!!!!!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close