moje obawy……

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #22157

    mania

    Moje drogie forumowiczki!

    Postanowiłam wam napisać o swoich złych myślach. Jutro mam wizytę u lekarza to będzie czwarta moja wizyta i jak zwykle mam złe myśli. Jestem w 18 tygodniu ciąży i wiem, że zanim poczuję pierwsze ruchy, których będę na 100% pewna, że to jest właśnie to, to może upłynąć jeszcze trochę czasu, ale z drugiej strony jak czytam te wszystkie mądre poradniki i widzę na forum, że niektóre z was już czują swoje dziecko to zaczynam się martwić czy wszystko jest z moim dzieckiem w porządku. A na dodatek wczoraj oglądałam film na jedynce, którego oglądać chyba nie powinnam – o dwóch kobietach w ciąży. Jednej dziecko miało poważną wadę serca a drugie dziecko niewykształconą korę mózgową. Oczywiście tak sobie to wzięłam do serca, że się poryczałam. A na dodatek w nocy śniło mi się, że rodzę w domu, nie zdążyłam do szpitala, jest noc, jestem sama w domu i czuję parcie. Ale sen skończył się szczęśliwie, bo urodziłam duże, tłuste, zdrowe dziecko. Tylko, że nie miałam go, w co ubrać, bo nie zdążyłam kupić ubranek.
    Mam nadzieję, że jutro na wizycie będzie wszystko dobrze i że coś pozytywnego wam tu przekażę. A póki, co to czekam na wasze relacje. Ciekawi mnie, bowiem, czy też miałyście takie obawy o dziecko tuż przed wizytą??
    Póki co pozdrawiam………………………

    Marzenka i Kluseczka (2.01.2004)

    #303483

    sisi27

    Re: moje obawy……

    To całkowicie normalne. Chyba każda z nas obawia się o swoje maleństwo. Na początku też miałam dużo takich myśli jak ty. Każdy mały ból, cokolwiek zwiastował dla mnie coś niedobrego. Teraz staram patrzec się na wszystko tylko pozytywnia. Staram się wierzyć ,że wszystko będzie dobrze. Przed każdą jednak wizytą czuję jakieś zdenerwowanie czy wszystko aby na pewno jest ok. Złe myśli trochę zmalały na intensywności od kiedy czuję silne ruchy dzidzi. Ty już niebawem też je poczujesz i myślę ,że będziesz wtedy pewniejsza i spokojniejsza. Najważniejsze to nie panikować. Wszystko będzie dobrze a takie niepozytywne myślenie tylko szkodzi nam i sprawia ,że dzidzia może być smutniejsza. Głowa do góry !!! Buziaczki

    Sylwia + Dominika (20.10.2003)



    #303484

    ania175

    Re: moje obawy……

    Ja tez jestem w 18 tyg. i nic nie czuję, przynajmniej tak mi się wydaje. Również przed każdą wizytą jestem zdenerwowana i mam podwyższone cisnienie. Do lekarza ide w poniedziałek i już się boję czy wszystko ok.Oglądałam wczoraj ten film i starałam nie brać sobie tego do serca, ale to chyba niemozliwe. Taki już nasz los. Ale bądźmy dobrej mysli. Acha, też miewam przeróżne sny związane z moim dzieckiem. Tak że wydaje mi się ze Twoje reakcje są normalne. Musimy sie jakos trzymac i myśleć pozytywnie. Pozdrawiam Ania.

    #303485

    kiciucha

    Re: moje obawy……

    dosłownie przed każda wizytą mam strasznego doła. Ciśnienie mierzę sobie w domu bo u lekarza mam duzo powyzej normy. We wtorek szykowałam sie na wizyte i z wrażenia nie mogłam w nocy spać. Moje lęki podyktowane są tym że dokładnie w 16 tygodniu ( teraz jestem ) w ubiegłym roku dowiedziałam sie że moja ciąza jest martwa i serce dziecka nie bije. Także jak szłam do lekarza to z dusza na ramieniu. Nie miałam wprawdzie usg ale słyszałam bicie serduszka i troche sie uspokoiłam. Nie martw sie już wkrótce poczujesz ruchy maleństwa. Ja wieczorem jak kłade się spać to czuję takie pulsowanie w dole brzucha i takie pukanie jakby od środka. Nie wiem czy to dzidziuś już daje znać o sobie……..ale jak poczuje porządniejsze kopniaczki to wtedy sie uspokoje. Narazie to drże z niepokoju o każdy dzień. Wczorajszego filmu nie oglądałam bo wiedziałam o czym będzie i nie chciałam sie dodatkowo stresować ( pewnie bym to brała do siebie). Życze ci abyś z wizyty wyszła rozprominiona i pełna nadzieji że wszystko jest ok ( a że jest to napewno!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
    Pozdrawiam Ewa

    #303486

    ika

    Re: moje obawy……

    Droga Marzenko
    Po takich doświadzczeniach jakie mamy, do wszystkiego związanego z maleństwem podchodzimy z lękiem. Wiem o tym dobrze. Każda wizyta napawa strachem – czy nie jest kolejnym wyrokiem.. To naturalne.. Ale wiesz co, dobrze jest starać pozbyć się tych myśli. Uświadomić, że przecież przebrnełas już przez pierwszy trudny okres. Teraz będzie już coraz lepiej. Pierworódki czasem czują pierwsze ruchy dziecka dopiero w 22 tygodniu. Nie pozwól by do tego czasu zżerał Cię lek o Twoje dziecko. Na pewno wszystko jest bardzo dobrze. W końcu zasłużyłas na to. Maleństwo jest zdrowe i bryka sobie w Twoim brzuszku, tylko na razie robi to jeszcze na tyle delikatnie, że go nie czujesz. Bedzie dobrze, trzymam za to kciuki. Wierzę , że wszystko będzie miało happy end
    pozdrawiam serdecznie Ciebie i maleństwo

    ika z małym słoneczkiem marcowym

    #303487

    kzaremba

    Re: moje obawy……

    Ja poczułam moją dzidzię w połowie 21-go tygodnia. I to BARDZO delikatnie. Też miałam takie obawy jak czytałam, że dziewczyny czują już w 17-ym, 18-ym………… Moja dzidzia rozwija się idealnie, potwierdza to USG, i teraz baraszkuje rano i wieczorem, ale też nie jakoś silnie. Widocznie będziemy miały spokojne dzieci! Jeszcze to docenisz. Moja koleżanka, która ma półroczne bliźniaki twierdzi, że z jednej strony czuła ruchy dużo silniej. I chłopiec, który leżał po tej stronie teraz DUŻO bardziej rozrabia od brata.
    Wszystko będzie OK. Pozdrawiam-

    Kasia i Sardynka (30.10.03)



    #303488

    iza25

    Re: moje obawy……

    Nie martw sie ja przez cała ciążę miałam takie obawy ciągle kiedy widziałąm jakieś ułomne dziecko wydawało mi sie że moje takie będzie !!! Teraz jestem tydzień przed porodem i wierzę że wszystko jest ok Jeśli miałaś robione usg i wszystko wskazuje na to że jest super to nie ma sie naprawdę czym martwić . Wiem że wszelkie niedorozwoje mozna wykryć juz przez dobre usg. Pociesz sie że ja wczoraj też oglądałam ten film i wyłam na wersalce i bardzo żałuje że go widziałam ! Radzę nie ogladaj wiecej takich filmów i głowa do góry !! Grunt to pozytywnie mysleć !!!
    pozdrawiam

    IZA25 Z KAROLINKA W BRZUSZKU 7.8.03

    #303489

    kasia-j

    Re: moje obawy……

    Marzenko!!!!

    Nie myśl tak!! Ja bardzo często mam takie złe myśli, ale szybko je odpędzam, bo … Szkoda nerwów…

    Ja miałam straszne problemy najpierw z utrzymaniem Maleństwa, bo organizm odrzucał je w pierwszych tygodniach. Potem zaś z zajściem w ciążę i właśnie wtedy miałam najgorsze myśli. Na dodatek jestem pedagogiem specjalnym i napatrzyłam się na chore maleństwa… Mimo wszystko bardzo lubię te dzieci… Ale ufam, że nigdy nie doświadczy mnie los aż tak bardzo..
    Przeraża mnie to wszystko, ale staram się o tym nie myśleć. Czasami wiedza tak bardzo przeszkadza człowiekowi w życiu…

    Głowa do góry… Będzie dobrze… Musi być!!

    Pozdrawiam Cię serdecznie. Może uda mi się kiedyś złapać Cię wreszcie na GG

    Kasia i Fasolka (23.01.04)

    #303490

    monia27

    Re: moje obawy……

    Ten film byl straszny !!Nie ogldaj takich rzeczy ,przelaczylam w momencie kiedy babeczka rodzila bo ten porod byl przedstawiony okropnie brr.
    Obawy to rzecz normalna ja do tej pory mam paniczne mysli mimo,ze wszystkie badania wskazuja na to ,ze maly jest zdrowy(ale ja zawsze cos sobie znajde co mnie niepokoi hihi),podonno to normalne u kobiet w ciazy.
    Jesli chodzi o ruchy to wyluzuj sie ,sama jestem zdziwiona jak niektore dziewczyny szybko odczuwaja ruchy dziecka i jak czytam,ze czuly je poraz pierwszy w 16tym tygodniu to naprawde nie chce mi sie w to wierzyc czy to oby napewno dzieciak byl.Wszystkie ksiazki mowia o 20 do 22 tygodnia ,u mnie to tez to byl poczatek 20tego tygodnia (wczesniej tez cos czulam ale to raczej byla moja wyobraznia i burczenie w brzuchu ).
    Tak wiec nie martw sie skarbie dwa tygodnie szybko zleca a wtedy prawdopodobnie juz poczujesz kopniaczki i wszelkie smutki znikna(przynajmniej na jakis czas hihi) Pozdrowionka serdeczne

    Monia i chlopaczek (30.08.03)

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close