nadpobudliwy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)
  • Autor
    Wpisy
  • #63088

    fr-ania

    Istnieje coś takiego, jak nadpobudliwe niemowlę? Może mam po prostu bardzo żywe dziecko z charakterkiem?
    Nie zwykłam szukać dziury w całym, ale coraz częściej nie jestem w stanie opanować dziecka 🙁 W ogóle jest bardzo ruchliwy, a energia go wprost rozpiera. Od jakiegoś czasu serwuje mi dodatkowo jakieś wyrywania się, wygina się do tyłu, jak go puszczę zaczyna jeszcze bardziej krzyczeć. Przewinięcie graniczy z cudem – blokuje ciało skręcony na bok. Ostatnio do tego dorzucił złość przeradzającą się w histerię (dla mnie to był totalny szok!), kaszel na zawołanie i wkładanie palców do gardła (nie wiem, czy robi to świadomie, ale wymiotuje). Na pewno nie jest to wynikiem zbyt małej ilości czasu, której by mu się poświęcało. Myślę, że wręcz przeciwnie, jest bardzo rozbrykany i rozpieszczany. Chyba za bardzo…
    Gdybym sama tego nie widziała, to bym w zyciu nie uwierzyła, że tak małe dziecko może się tak zachowywać…
    Oczywiście są też chwile, kiedy jest kochanym, uśmiechniętym dzieciątkiem, ale te jego inne zachowania nieco mnie niepokoją…
    Któraś z Was spotkała się z czymś takim? Jak sobie z tym radzić? Jak reagować? A może macie, jakieś linki na ten temat?

    Będę bardzo wdzięczna za wszelkie sugestie.

    Ania + Szymek (7,5 miesiąca)

    #801406

    chilli

    Re: nadpobudliwy

    witaj w Swiecie małego potwora. hehehe.
    A teraz cierpliwości życzę.
    Ja mniej wiecej w tym wieku zaczelam stanowczo okreslac co wolno a czego nie. Po miesiacu albo dwoch pojela sformułowanie „wićka – nie wolno” i teraz w odpowiedzi grozi mi palcem i mówi „nio nio nio”

    :-))))

    www



    #801407

    mania

    Re: nadpobudliwy

    Witaj, nie powiedziałbym że jest za bardzo rozpieszczony. Musisz go troszkę poobserwować, może rosną mu zęby skoro tak pakuje rączki do buzi? nie zaszkodzi posmarować dziąseł żelem przeciwbólowym, to nie zaszkodzi a zobaczysz jak wtedy dzieciaczek będzie się zachowywał. A co do przeiwjania, to ponoć każde dziecko ma okres buntu, moje też miało nie dała się przewinąc za Chiny Ludowe!!
    Polecam ci książkę „Pierwszy rok życia dziecka” możesz kupić na allegro, tam miesiąc po miesiącu masz opisane to jak dorasta dziecko i co może mu dolegać.
    Pozdraiwam

    Marzenka i Marysia ur16.01.2004

    #801408

    shibaa

    Re: nadpobudliwy

    Hihi – kogoś mi przypomina Twój opis – moją Anię :))))

    Myślę ze powinnaś się cieszyć że masz ten „problem” dopiero teraz …. my mamy 6 m-cy i juz rogi w całej okazałości wyhodowane, diabły w oczkach, język wystawiony i stawanie na głowie :))))
    Myslę że u temperamentnych dzieci to normalka 🙂

    Agata i Ania (7.09.2004)

    #801409

    mania

    Do Szpilki

    …tak z innej beczki – ile Twoje dziecko ma miesięcy? bo moja Marysia skończy 14 ale jeszcze takich akrobacji na tych jeżdzidełku nie robi.
    Po prostu az mi szczena opadła jak to zobaczyłam hihi – o tak….

    Marzenka i Marysia ur16.01.2004

    #801410

    monika27

    Re: nadpobudliwy

    W Szymka wieku Oliwka była taka sama i wracają jej te trudne okresy, kiedy wychodzą jej zęby. Też zastanawiałam się, czy nie jest nadpobudliwa. Cierpliwości Ci życzę.

    Monika i Oliwia 08-04-04



    #801411

    lilianka

    Re: nadpobudliwy

    He he he…witaj w klubie
    Nie chce Cię straszyć ale …. czekają Cię jeszcze lepsze „atrakcje”

    Serrdecznie pozdrawiam

    Lilianka

    #801412

    chilli

    Re: Do Szpilki

    10 marca skończyła rok – zdjecie zostało zrobione 23 grudnia- aż z ciekawości sprawdziłam.

    www

    #801413

    kantalupa

    Re: nadpobudliwy

    Hej, u mojego trzymiesiecznego bobka trzech lekarzy stwierdzilo nadpobudliwosc. Pytalam o to na forum, ale wiekszosc forumowiczek twierdzi, ze u takich maluchow jeszcze nie mozna stawiac tak radykalnej diagnozy. Osobiscie z wyboru nazywam Adasia raczej nadwrazliwcem, bo po prostu zywo reaguje na najmniejszy bodziec. A poza tym wierze, ze to sprawa charakteru raczej niz jakiejsc neurologicznej dolegliwosci, tak chyba latwiej mi pogodzic sie, ze mam dosc trudne dziecko. Mimo wszystko jednak, te lekarskie przypuszczenia daja mi do myslenia. Mam nadzieje, ze u Twojego Szymka, jak i u mojego Adasia, to sprawa chwilowa…
    Pozdrawiam,

    Magda i Adas 12.12.04

    #801414

    tosia-1

    Re: nadpobudliwy

    Też bardzo często się nad tym zastanawiałam, ostatnio nawet spać nie mogłam bo wymyśliłam sobie ze Staś wygląda na dziecko z ADHD.
    Jednak po lekturze forum trochę się uspokoiłam. Po prostu takie żywe mam dziecko i nie pozostaje mi nic innego jak pilnować żeby sobie nic nie zrobił. Do tego dochodzi trudny charakterek, oj łatwo nie jest.
    Stas jest bardzo dobrze rozwinięty ruchowo i w wieku Szymka potrafił wejść po kaloryferze na parapet!!! Teraz to już full opcja, nie ma miejsca gdzie by nie wlazł, jak nie z ziemi to przysunie sobie krzesło i już tam jest.
    Życzę cierpliwości bo jeszcze wiele przed nami.

    justyna i staś 11.11.2003



    #801415

    fr-ania

    Re: nadpobudliwy

    W odpowiedzi na:


    Myślę ze powinnaś się cieszyć że masz ten „problem” dopiero teraz ….


    hihi – problem jest od dawna i cały czas się nasila…

    Miejmy tylko nadzieję, że to się kiedyś zatrzyma choć trochę.

    Ania + Szymek (7,5 miesiąca)

    #801416

    fr-ania

    Re: nadpobudliwy

    Też ciągle gdzieś się próbuje wspinać. A co do robienia sobie krzywdy – jego nic nie zniechęca. Jęknie i dalej pomyka

    Ania + Szymek (7,5 miesiąca)



    #801417

    fr-ania

    Re: nadpobudliwy

    Dzięki

    Przynajmniej wiem, że nie jestem w tym odosobniona.
    Lepsze atrakcje? Mam nadzieję, że to wytrzymam…

    Ania + Szymek (7,5 miesiąca)

    #801418

    akacja

    Re: nadpobudliwy

    hihihi, Marta robi to samo ale mówi „nie nie nie nie”


    akacja i Martunia (17 marca 2004)

    #801419

    akamila

    Re: nadpobudliwy

    ja nie znam rownie aktywnego i zwariowanego dziecka na swiecie jak moj synek a znam tysiace dzieciakow i przy okazji jestem tez niania…., ale…wydaje mi sie ze z opisu to …moze rosnie jego kolega :-)))

    ja uwielbiam ta jego energie choc…chodze non stop wykonczona fizycznei i psychicznie.

    martwie sie o niego non stop…bo on od 5 miesiaca zycia rozbija si eo wszysko!!!
    caly w sincach zawsze i warga rowalona co drugi dzien…ahhh…
    jesli conajmniej 3 razy mie gruchnie glowa w podloge, ze cala kamienica slyszy to…znaczy ze?! chory i to bardzo ojjjbardzo!!!!

    nadpobudliwosc? moze! wiem, ze ludzie podizwiaja go i obrzucaja komplementami ,ale nikt nei chce sie nim zajac (w clubie to norma jak np ktos idzie do toalety) i … wspolczuja mi ogromnie takeigo pedziwiatra 🙂

    kocham go i naie zamienilabym go za rzadne skarby na „cokolwiek” innego, ale…pamietam ze modlilams ie by „zwolnil” a on…przyspieszal!!! teraz akceptuje wpelni to ajki jest i co robi…i dobrze mi z tym tylko…

    z powodu upadkow moze miec powazne klopoty zdroawotne i chce go teraz przeswielic od a do z i wybieram sie pokolei do wszystkich lekarzy :-/

    takze…kochaj tego swego pedziwiatra i staraj sie byc krok przednim bo takie lobuzy nie ida kroczkami do przodu a skacza :-)))

    pozdraiwam
    i zycze powodzenia

    AiR + Alan 11 luty :-)))

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close