nowy lekarz, nowe metody :)

Ale numer, Dziewczyny!
Zmieniłam przychodnię, bo moja irytacja sięgnęła dziś zenitu.
Dziecię kaszlące jak stary traktor, zakatarzone, dzwonię do przychodni (oczywiście dodzwoniłam się po godzinie… 🙁 ) a pani recepcjonistka mi mówi, że do końca tygodnia terminy pozajmowane i jak dzieć chory, to mam go przywieźć i zapytać pani doktor, czy kiedyś go przyjmie.
Zwykle przyjmują, ale męczy mnie takie proszenie, czekanie nie wiadomo ile w poczekalni wśród cherlających dorosłych, bo tak się składa, że pani pediatra jest również internistą. Oczywiście żaden dorosły nie przepuści dziecia, bo każdemu się spieszy….

W związku z tym zmieniłam przychodnię.
I lekarza też 😉
I wiecie co…?
Zapisał mi na kartce terapię:
– spacery- długie,
– lody,
– napoje z lodówki,
a oprócz tego coś do nosa i syropek!

Jestem pod wrażeniem! 🙂 Pod wielokrotnym wrażeniem 🙂
O rezultatach napiszę za kilka dni 🙂

Spotkałyście się z takim sposobem leczenia?

42 odpowiedzi na pytanie: nowy lekarz, nowe metody :)

nunak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nesfree:Ale numer, Dziewczyny!
Zmieniłam przychodnię, bo moja irytacja sięgnęła dziś zenitu.
Dziecię kaszlące jak stary traktor, zakatarzone, dzwonię do przychodni (oczywiście dodzwoniłam się po godzinie… 🙁 ) a pani recepcjonistka mi mówi, że do końca tygodnia terminy pozajmowane i jak dzieć chory, to mam go przywieźć i zapytać pani doktor, czy kiedyś go przyjmie.
Zwykle przyjmują, ale męczy mnie takie proszenie, czekanie nie wiadomo ile w poczekalni wśród cherlających dorosłych, bo tak się składa, że pani pediatra jest również internistą. Oczywiście żaden dorosły nie przepuści dziecia, bo każdemu się spieszy….

W związku z tym zmieniłam przychodnię.
I lekarza też 😉
I wiecie co…?
Zapisał mi na kartce terapię:
– spacery- długie,
– lody,
– napoje z lodówki,
a oprócz tego coś do nosa i syropek!

Jestem pod wrażeniem! 🙂 Pod wielokrotnym wrażeniem 🙂
O rezultatach napiszę za kilka dni 🙂

Spotkałyście się z takim sposobem leczenia?
zimny wychów jak nic……………..
ma anginę….???? czy co…..

justonka Dodane ponad rok temu,

Ciekawe ale podoba mi się w końcu ktoś nie szprycuje tych maluchów antybiotykiem od razu – ale pogoda piękna wiec spacery to rewelacja – Jasiek jak miała katar i pojechaliśmy na narty/sanki do morska na cały dzień mimo ze pogoda wcale nie była idealna wiało i sypało – to katar jak ręką odjął

magda Dodane ponad rok temu,

Ja się spotkałam, moi rodzice mnie tak leczyli:) Mój mąż do tej pory nie potrafi pojąć że jak mnie boli gardło to ma mi kupić duży kubeł lodów:) Wszelkie poblemy z gardłem, kaszlem no i angina- tylko lody i zimne napoje. Powiem szczerze że dziekuje rodzicom za takie metody:)

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nesfree:Ale numer, Dziewczyny!
Zmieniłam przychodnię, bo moja irytacja sięgnęła dziś zenitu.
Dziecię kaszlące jak stary traktor, zakatarzone, dzwonię do przychodni (oczywiście dodzwoniłam się po godzinie… 🙁 ) a pani recepcjonistka mi mówi, że do końca tygodnia terminy pozajmowane i jak dzieć chory, to mam go przywieźć i zapytać pani doktor, czy kiedyś go przyjmie.
Zwykle przyjmują, ale męczy mnie takie proszenie, czekanie nie wiadomo ile w poczekalni wśród cherlających dorosłych, bo tak się składa, że pani pediatra jest również internistą. Oczywiście żaden dorosły nie przepuści dziecia, bo każdemu się spieszy….

W związku z tym zmieniłam przychodnię.
I lekarza też 😉
I wiecie co…?
Zapisał mi na kartce terapię:
– spacery- długie,
– lody,
– napoje z lodówki,
a oprócz tego coś do nosa i syropek!

Jestem pod wrażeniem! 🙂 Pod wielokrotnym wrażeniem 🙂
O rezultatach napiszę za kilka dni 🙂

Spotkałyście się z takim sposobem leczenia?
To na bank był pediatra? 😀

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

w poczatkach anginy stosuje sie takie terapie
poki bakterie nie zasiedlily na dobre migdalow
a spacery u naszej lekarki to standard przy wszystkich niemal chorobach no chyba ze dziecko niemogace z powodu wysokiej goraczki

olinja Dodane ponad rok temu,

Mam podobnie z moim nowym lekarzem 🙂

Pediatra-Laryngolog-Alergolog

Jestem z niego baaaaardzo zadowolona.

Twierdzi – pewnie ameryki nie odkrył, że takie hartowanie gardła jest dobre.
Nam pomogło. Jonatan mniej choruje a jak juz to lzej to znosi 🙂

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:To na bank był pediatra? 😀

🙂
i to jaki…!
Podobny do J. Korczaka!

Ps. a lody tylko wodne, bo śmietankowe zostawiają osad i pożywkę dla bakterii… 🙂

ahimsa Dodane ponad rok temu,

U mnie nie działa terapia lodami….niestety. Kiedyś tak zrobiłam i jak się anginka rozbujała, hoho! muszę miej fajne metody stosować, buuu

nunak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:Mam podobnie z moim nowym lekarzem 🙂

Pediatra-Laryngolog-Alergolog

Jestem z nogo baaaaardzo zadowolona.

Twierdzi – pewnie ameryki nie odkrył, że takie hartowanie gardła jest dobre.
Nam pomogło. Jonatan mniej choruje a jak juz to lzej to znosi 🙂
oooo Olinja ………. dawno nie widziałam pani…..:)

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nesfree:🙂
i to jaki…!
Podobny do J. Korczaka!

Ps. a lody tylko wodne, bo śmietankowe zostawiają osad i pożywkę dla bakterii… 🙂
No właśnie najgorzej wspominam anginę ( swoją) po terapii sorbetem gruszkowym:Boje się:

Leczyłam sie długo i zawile- z marnym skutkiem. Antybiole nie działały.
Ale to u mnie ( może ja mam jakieś gardło niefajne)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:U mnie nie działa terapia lodami….niestety. Kiedyś tak zrobiłam i jak się anginka rozbujała, hoho! muszę miej fajne metody stosować, buuu
pewnie nie jadłaś sorbetów, tylko śmietankowe :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

kantalupa Dodane ponad rok temu,

ooo, ja cie prosze, ja bym za takiego lekarza dobrze zaplacila
powaznie!

bo jedna taka tutejsza mi opstatnio powiedziala, ze jak temperatury ponizej zera, trzeba dzieciom usta zaslaniac szalikiem

normalnie uwiedlam przy tym

sama chowam mlodych na zimno, z roznym rezultatem, ale nie wiedzialam, ze stosuje takie nowatorskie metody;)

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:pewnie nie jadłaś sorbetów, tylko śmietankowe :Śmiech::Śmiech::Śmiech:
No właśnie sorbet! Gruszkowy był….:Hmmm…::Hyhy:

ps. może nie bez znaczenia był też fakt, że zjadłam sama litr?:Hmmm…::Śmiech:

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Nunak:oooo Olinja ………. dawno nie widziałam pani…..:)
🙂 hej Nuneczku 🙂

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:ooo, ja cie prosze, ja bym za takiego lekarza dobrze zaplacila
powaznie!

bo jedna taka tutejsza mi opstatnio powiedziala, ze jak temperatury ponizej zera, trzeba dzieciom usta zaslaniac szalikiem

normalnie uwiedlam przy tym

sama chowam mlodych na zimno, z roznym rezultatem, ale nie wiedzialam, ze stosuje takie nowatorskie metody;)
Według mnie to najlepsza metoda na hartowanie w większości przypadków.
My byliśmy tak wychowani, nie choruję prawie wcale.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:No właśnie sorbet! Gruszkowy był….:Hmmm…::Hyhy:

ps. może nie bez znaczenia był też fakt, że zjadłam sama litr?:Hmmm…::Śmiech:

Z tymi lodami to jeszcze nie za dużo wiem, bo pan doktor nie zawsze je przepisuje.
Na chłopski rozum myślę, że to chodzi o stadium choroby… jak w miarę wcześnie, to lody zadziałają i pomogą, jak bakterie się rozhulały, to lody zaszkodzą….

Ps. a co do sorbetu gruszkowego to…. :Wstyd:
Cytrynowe polecam 🙂 :Kciuki:

nunak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Według mnie to najlepsza metoda na hartowanie w większości przypadków.
My byliśmy tak wychowani, nie choruję prawie wcale.

wszystko fajnei z tym hartowaniem, tylko jak przejśc na hartowanie kiedy w domu temp. przy zakręconych kaloryferach sięga 24 stopni……..
no i w ogóel jak zacząc żeby się nieobudzic z ręką w nocniku…..

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nesfree:Z tymi lodami to jeszcze nie za dużo wiem, bo pan doktor nie zawsze je przepisuje.
Na chłopski rozum myślę, że to chodzi o stadium choroby… jak w miarę wcześnie, to lody zadziałają i pomogą, jak bakterie się rozhulały, to lody zaszkodzą….

Ps. a co do sorbetu gruszkowego to…. :Wstyd:
Cytrynowe polecam 🙂 :Kciuki:
Nie lubisz gruszek?;)

Ja jednak przesadziłam wtedy z ilością…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Nunak:wszystko fajnei z tym hartowaniem, tylko jak przejśc na hartowanie kiedy w domu temp. przy zakręconych kaloryferach sięga 24 stopni……..
no i w ogóel jak zacząc żeby się nieobudzic z ręką w nocniku…..

Hmmm… może zacząć właśnie przy infekcji??
Tak jak my teraz…
Ponadto, zbliżają się lepsze dni w sensie pogody, więc łatwiej uchylać okna.

A może Nunaczku poszukaj w okolicy takiego “zimnego” lekarza?

Jeśli chcesz, to przy następnym razie podpytam tego mojego “Korczaka” 🙂

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez magdaimateusz:Ja się spotkałam, moi rodzice mnie tak leczyli:) Mój mąż do tej pory nie potrafi pojąć że jak mnie boli gardło to ma mi kupić duży kubeł lodów:) Wszelkie poblemy z gardłem, kaszlem no i angina- tylko lody i zimne napoje. Powiem szczerze że dziekuje rodzicom za takie metody:)

u mnie w domu było identycznie, mój tata znał dwa lekarstwa – lody albo grzańca – jak byłam trochę większa, w życiu nie brałam antybiotyku a kuracje wspominam bardzo miło:Hyhy:

natomiast mój mąż twierdzi, że jego by to na pewno zabiło, sam nigdy nie spróbuje:Nie nie: a na moje kuracje patrzy jak na gusła:Śmiech:

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Nunak:wszystko fajnei z tym hartowaniem, tylko jak przejśc na hartowanie kiedy w domu temp. przy zakręconych kaloryferach sięga 24 stopni……..
no i w ogóel jak zacząc żeby się nieobudzic z ręką w nocniku…..

Nunaczku, to ja tez mam takie problemy, tyle ze mi tesciowa odkreca kaloryfery.
Ja mam pozamykane, około 19-20 stopni, ona niby ze idzie cos zobaczyc przez okno i podkręca.
Nie ma mnie, to ubiera ich ciepło.
Robi mi strasznie krecią robotę:(
A jak chodzą bez skarpet to juz jestem wyklęta, nawet w lato w wozku im wkladała, jak sie nimi opiekowała.

My chodzilismy na bosaka w zimie
Antybiotyku nie pamiętam kiedy brałam(przy zapaleniu piersi, ale to juz inna bajka).
Zdecydowanie popieram takie metody, aczkolwiek nie wszystkie wprowadzam w czyn.
Wyobrażacie sobie, ze idziecie z dzieckiem z gołymi stopami po śniegu?
Ile osob by was wyzwało od wyrodnych matek?:)

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Wyszłaś na śnieg boso?:) czy dzieci boso?

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:
Wyobrażacie sobie, ze idziecie z dzieckiem z gołymi stopami po śniegu?
Ile osob by was wyzwało od wyrodnych matek?:)

Ja bym powiedziała:
– Ale numer! Superowa mama! (o ile mama też by szła na bosaka po śniegu 🙂 )

Może bym sama z dzieciem dołączyła,…? 🙂

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Wyszłaś na śnieg boso?:) czy dzieci boso?
Ja i moje rodzeństwo, jak byliśmy mali. Bardzo często wychodziliśmy.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nesfree:Ja bym powiedziała:
– Ale numer! Superowa mama! (o ile mama też by szła na bosaka po śniegu 🙂 )

Może bym sama z dzieciem dołączyła,…? 🙂

🙂

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Znałam rodzinę,gdzie tych dzieci było dużo, latały boso pół roku,po szkłach czasem- i nigdy się żadmeu nic nie stało. I zdrowe były.:)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nesfree:Ja bym powiedziała:
– Ale numer! Superowa mama! (o ile mama też by szła na bosaka po śniegu 🙂 )

Może bym sama z dzieciem dołączyła,…? 🙂

taaaaaaaaaa, ja to już chyba ze sto razy słyszałam, że nie superowa ale niepoczytalna jestem choć moje dziecko tylko bez butów i skarpet jeździło w wózeczku jesienią a nie biegało po sniegu:Fiu fiu:

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dąbro7:taaaaaaaaaa, ja to już chyba ze sto razy słyszałam, że nie superowa ale niepoczytalna jestem choć moje dziecko tylko bez butów i skarpet jeździło w wózeczku jesienią a nie biegało po sniegu:Fiu fiu:

…. nie rozumiem…. to do mnie było??

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Znałam rodzinę,gdzie tych dzieci było dużo, latały boso pół roku,po szkłach czasem- i nigdy się żadmeu nic nie stało. I zdrowe były.:)
No właśnie, na bosaka to my całe lato chodzililiśmy. Chcieliśmy tak, mama nam nie broniła. Po żużlówce, polach. Do lasu to juz wkładaliśmy buty:)
Bardzo miło to wspominam.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dąbro7:taaaaaaaaaa, ja to już chyba ze sto razy słyszałam, że nie superowa ale niepoczytalna jestem choć moje dziecko tylko bez butów i skarpet jeździło w wózeczku jesienią a nie biegało po sniegu:Fiu fiu:

Ja też często spotykam się przez upominanie młodych mam przez wszystkowiedzące starsze kobitki

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:No właśnie, na bosaka to my całe lato chodzililiśmy. Chcieliśmy tak, mama nam nie broniła. Po żużlówce, polach. Do lasu to juz wkładaliśmy buty:)
Bardzo miło to wspominam.

I zdrowa jesteś:)

Ja bym chciała tak…ale jak tu między blokami pomykać bez butów?:Hmmm…:
Jak tu dzieci 3 mies. prześcigaja się w modelach adidasków;)

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:I zdrowa jesteś:)

Ja bym chciała tak…ale jak tu między blokami pomykać bez butów?:Hmmm…:
Jak tu dzieci 3 mies. prześcigaja się w modelach adidasków;)

🙂

No właśnie

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nesfree:…. nie rozumiem…. to do mnie było??

spokojnie, może za szybko pisałam i źle wyszło, jednym okiem patzrzę na forum a drugim w papiurzyska na biurku, chodzi mi tylko o to, że jeszcze nigdy nikt mi nie powiedział nic dobrego widząc jak hartuje dzieci, wręcz przeciwnie ciągle slyszę komentarze w stylu czy dziecku nie jest zimno, czy się nie przeziębi, etc.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Ja też często spotykam się przez upominanie młodych mam przez wszystkowiedzące starsze kobitki

ja kiedyś usłyszałam o mojej córce biedna ta dziewczynka, nie ma bucików, rodziców nie stać…. tekstem rzuciła czterolatka w piaskownicy

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dąbro7:spokojnie, może za szybko pisałam i źle wyszło, jednym okiem patzrzę na forum a drugim w papiurzyska na biurku, chodzi mi tylko o to, że jeszcze nigdy nikt mi nie powiedział nic dobrego widząc jak hartuje dzieci, wręcz przeciwnie ciągle slyszę komentarze w stylu czy dziecku nie jest zimno, czy się nie przeziębi, etc.

Bo to pewnie starsze kobiety są.

A wracając do nowego lekarza….
Przede mną była babcia z wnuczką i jak wyszły babcia okazała swoje zbulwersowanie, bo wnuczka też dostała lody! 🙂
Powiedziała, że jej to nie pasuje i żadnych lodów dziecku nie kupi, po czym opatuliła wnuczkę i popędziły.

Ciekawe jaka ja będę na starość…? 😉

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

tora az mi ciary poszly po zębach
jak o tej butelce przeczytam
brrrr

gacka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nesfree:Ale numer, Dziewczyny!
Zmieniłam przychodnię, bo moja irytacja sięgnęła dziś zenitu.
Dziecię kaszlące jak stary traktor, zakatarzone, dzwonię do przychodni (oczywiście dodzwoniłam się po godzinie… 🙁 ) a pani recepcjonistka mi mówi, że do końca tygodnia terminy pozajmowane i jak dzieć chory, to mam go przywieźć i zapytać pani doktor, czy kiedyś go przyjmie.
Zwykle przyjmują, ale męczy mnie takie proszenie, czekanie nie wiadomo ile w poczekalni wśród cherlających dorosłych, bo tak się składa, że pani pediatra jest również internistą. Oczywiście żaden dorosły nie przepuści dziecia, bo każdemu się spieszy….

W związku z tym zmieniłam przychodnię.
I lekarza też 😉
I wiecie co…?
Zapisał mi na kartce terapię:
– spacery- długie,
– lody,
– napoje z lodówki,
a oprócz tego coś do nosa i syropek!

Jestem pod wrażeniem! 🙂 Pod wielokrotnym wrażeniem 🙂
O rezultatach napiszę za kilka dni 🙂

Spotkałyście się z takim sposobem leczenia?
Ja z powodów o których piszesz zrezygnowałam z wizyt w przychodni na rzecz wizyt domowych pana doktorka, który leczy właśnie takimi metodami – długie spacery, długie kąpiele w soli morskiej, a z leków syropki ziołowe, do nosa woda morska, z cięższym działem wyjeżdża jak już naprawdę trzeba, bo generalnie jest zwolennikiem omijania szerokim łukiem antybiotyków czy chociażby Bactrimu. Nie zamieniłabym go na żadnego innego lekarza, ufam mu w 100%, zawsze mam go pod telefonem, nie przyjeżdża jak tylko zadzwonię, bo telefonicznie mi doradza, a wpada jak już naprawdę musi, bo ja mocno naciskam. Przy dłuższej chorobie płacę tylko za pierwszą wizytę. Każda kontrolna – gratis.

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

fajna kuracja:)
jakby mój młody usłyszał takie “leczenie” to by powiedział pani doktor ze ją kocha nad zycie…
z lodami boje się mimo wszystko eksperymentowac jak widze ze ma czerwone gardło -kiedys tak spróbowałam i skonczyło się fatalna infekcją …moze dlatego ze wcinał smietankowe,,,,
ale nie wyznaje zasady “zimą się lodów nie jada” i pozwalam mu -wiadomo nie na trzaskającym mrozie -ale pozwalam:)
co do otulania szalikiem to jak jest zimny wiatr to tez mu szalik na usta naciągam -bo marcin to taka gaduła ze nie potrafi gębuli zamknąc na sekunde…
ale od zawsze herbatki,soczki woda -zimne -nie lodowate -ale zimne lub temp pokojowa…nigdy nie podgrzewałam mu picia jak był mały…
serki jogurty -prosto z lodówki.
jak byłam młodsza to sama tylko na zimnych napojach jechałam -teraz z wiekiem musze uważac -bo kubek zimnej(czytaj lodowatej) wody eden równa się u mnie angina ropna…i nic na to nie poradze….kilka razy sprawdzałam i się potwierdziło…

Dodane ponad rok temu,

Minęły 3 tygodnie od wizyty u nowego lekarza.
Podawałam Jej lody wg zaleceń, były spacery i zimne napoje.
Kaszel jak był, tak jest.
Poszłam do innego lekarza w tej samej placówce. (młoda pani doktor, kontaktowa, kompetentna)
I co?
Na wejście usłyszałam:
– piszę skierowanie na rtg klatki piersiowej, bo to chyba zapalenie płuc.
I co nr 2?
Zapalenie płuc :Strach:

Zachwycałam się tym lekarzem, ale teraz powiem tyle:
“żarło, żarło, a zdechło” :Foch:

Fajny lekarz na jeden raz i to nie do końca wiem po co….
Na nas ta terapia nie działa.
Zresztą, jak czytam opinie na jego temat na stronie [Zobacz stronę] to okazuje się mocno kontrowersyjny.

My wypadamy z gry.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nesfree:Minęły 3 tygodnie od wizyty u nowego lekarza.
Podawałam Jej lody wg zaleceń, były spacery i zimne napoje.
Kaszel jak był, tak jest.
Poszłam do innego lekarza w tej samej placówce. (młoda pani doktor, kontaktowa, kompetentna)
I co?
Na wejście usłyszałam:
– piszę skierowanie na rtg klatki piersiowej, bo to chyba zapalenie płuc.
I co nr 2?
Zapalenie płuc :Strach:

Zachwycałam się tym lekarzem, ale teraz powiem tyle:
“żarło, żarło, a zdechło” :Foch:

Fajny lekarz na jeden raz i to nie do końca wiem po co….
Na nas ta terapia nie działa.
Zresztą, jak czytam opinie na jego temat na stronie to okazuje się mocno kontrowersyjny.

My wypadamy z gry.

ale przez trzy tygodnie chociaż dzieć był szczęśliwy :Fiu fiu:
mojego uraczę lodami dopiero po operacji – wczesniej nie ryzykuję

a Wy się trzymajcie zdrowo !!!
w zębach nie pomogę, ale może masz jakieś testy do wypełnienia ? :Fiu fiu::Hyhy:

a dzisiaj pozostaje :Impreza:

Znasz odpowiedź na pytanie: nowy lekarz, nowe metody :)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
Biegunka? Sama nie wiem co to
Julka od piątkowego wieczoru robi dziwne kupy - zaczęło się od tego, że przez 3 dni nie mogła jej zrobić, a w piątek usiadła na ubikacji i sporo zrobiła, ale
Czytaj dalej
Książka kucharska
ciastka z kleiku ryżowego - szukam!
Pzreleciałam pobieżnie forum i nie wiem ślepa jestem czy co nie widze.... a wiem, że był gdzieś podawany i to nie raz....... poprosze o linka jakiegoś.......
Czytaj dalej