Od kiedy leżaczek?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #98213

    alutek

    Moja 4 tygodniowa córeczka ma baaaardzo długie okresy czuwania, a nie spania. Nie chce leżeć sama w łóżeczku, wystarczy, że weźmiemy ją do pokoju, gdzie wszyscy jesteśmy, leży szczęśliwa. Zastanawiam się, od kiedy można dziecko kłaść w leżaczku. Mam taki po starszej córce, ale nie pamiętam, kiedy ją w nim kładłam 🙂

    #2382185

    toffika

    kładłam prawie od poczatku 🙂



    #2382186

    devilry

    Rehabilitant Kacperka odradzał dopoki dziecko nie bedzie samodzielnie siadac, tak samo zbyt dlugie siedzenie w foteliku samochodowym (nie mam na mysli podrózy).

    Dziecko powinno prowadzic „podlogowy” tryb zycia, ktory umozliwia najlepszy rozwoj.

    #2382187

    malimarta

    Zamieszczone przez Devilry
    Rehabilitant Kacperka odradzał dopoki dziecko nie bedzie samodzielnie siadac, tak samo zbyt dlugie siedzenie w foteliku samochodowym (nie mam na mysli podrózy).

    Dziecko powinno prowadzic „podlogowy” tryb zycia, ktory umozliwia najlepszy rozwoj.

    Gdybym polozyla swojego do lezaczka jak juz zaczal siedziec to nic by z tego nie bylo… krotko mowiac za cholere bym w tym nie polezal!
    Tak wiec lezaczki stracily swoj byt w domu od kiedy zaczal sam siadac… 🙁

    #2382188

    stokrotka22

    jak skonczyła 2 tyg
    przeciaz w lezaczku lezy,a nie siedzi

    #2382189

    ciapa

    Od urodzenia. Mam z całkowita regulacja.



    #2382190

    devilry

    Ale dzieci nie maja mozliwosci swobodnego ruchu. Są tez „motywowane” do złych wzorców, niewłaściwego podnoszenia głowy.

    Nie mam zamiaru sie z nikim kłocić, pisze tylko swoje zdanie i wiedzę którą nabyłam od rehabilitanta i neurologa gdy rehabilitowaliśmy syna w wieku 4m-cy.

    #2382191

    alutek

    Zamieszczone przez Devilry
    Ale dzieci nie maja mozliwosci swobodnego ruchu. Są tez „motywowane” do złych wzorców, niewłaściwego podnoszenia głowy.

    Nie mam zamiaru sie z nikim kłocić, pisze tylko swoje zdanie i wiedzę którą nabyłam od rehabilitanta i neurologa gdy rehabilitowaliśmy syna w wieku 4m-cy.

    No to mnie zmartwiło, bo też nastawiałam sie, że dziecko lezy tam a nie siedzi. Nie chodzi mi o całodzienne katowanie leżaczkiem, ale o chwile, gdy np musze zrobić obiad, na który czeka starsze dziecko 🙂

    #2382192

    mircia

    Zamieszczone przez alutek
    No to mnie zmartwiło, bo też nastawiałam sie, że dziecko lezy tam a nie siedzi. Nie chodzi mi o całodzienne katowanie leżaczkiem, ale o chwile, gdy np musze zrobić obiad, na który czeka starsze dziecko 🙂

    JA TAK WŁAŚNIE ROBIŁAM! Teraz ma prawie 15 miesięcy i cały czas rozwija się prawidłowo. Jak zaczął siedzieć to leżaczek okazał się zbędny. Opinie są podzielone, jak widzisz. 🙂

    #2382193

    alutek

    Zamieszczone przez mircia
    JA TAK WŁAŚNIE ROBIŁAM! Teraz ma prawie 15 miesięcy i cały czas rozwija się prawidłowo. Jak zaczął siedzieć to leżaczek okazał się zbędny. Opinie są podzielone, jak widzisz. 🙂

    No właśnie. Sama juz nie wiem, ale nie poradzę sobie inaczej. Moja 4 tygodniowa córeczka potrafi 3 h czuwać i marudzi, gdy się ją zostawi samą w sypialni. Obawiam się, że położenie np przewijaczka na podłodze w kuchni to gorszy pomysł, bo podłoga jest bardzo zimna. Myślę, że godzinka dziennie w leżaczku nie zaszkodzi. Nie wolno po prostu z niczym przesadzać



    #2382194

    devilry
    #2382195

    ulaluki

    Zamieszczone przez Devilry
    Rehabilitant Kacperka odradzał dopoki dziecko nie bedzie samodzielnie siadac, tak samo zbyt dlugie siedzenie w foteliku samochodowym (nie mam na mysli podrózy).

    Dziecko powinno prowadzic „podlogowy” tryb zycia, ktory umozliwia najlepszy rozwoj.

    Nie twierdzę, że to zła teoria, ale zupełnie odrwana od rzeczywistosci.
    Gdy Konrad zaczynał siadać to już nie nadawał się do leżaczka bo już chciał z niego schodzić. Za ruchliwy był.

    Ja kładłam do leżaczka wcześnie. Na kilkanaście minut. Czasem zasnął w nim. W naszym przypadku żadnych konsekwencji nie było.

    Ten drugi link jest o sadzaniu a nie lazeczkowaniu.
    Kiedy Konrad zaczal siadać to juz zrobił się podłogowy:)

    Edytuję, bo doczytałam. Jest o leżaczkach, ale o długim kładzeniu



    #2382196

    jaga

    Mój miał w sumie 2 leżaczki – jeden, w którym normalnie leżał i drugi, którego już tak na maxa nie dało się rozłożyć (pozycja półsiedząca i siedząca). Jak byłam w kuchni – mały był ze mną 🙂 On nie ten typ, który w łóżeczku by poleżał 😉 Leżaczek i mata – cud wynalazki!

    Znajoma, której syn ma podobny temperament do mojego, całe dnie nosiła swojego w chuście. Niby to bardziej „naturalne”. Nie wiem, może i tak, ale jak dzieć przekroczył 10 kg już inaczej śpiewała :Fiu fiu:

    #2382197

    dorotka1

    kladalam od poczatku ale nie na dlugo
    wiecej podlogowego trybu zycia jednak dawalismy 🙂

    #2382198

    gosia

    To zależy. Mam taki leżaczek z wgłębieniem. Pamiętam, że gdy skończyli miesiąc, to było za wcześnie. Chrześnicy męża kupiliśmy taki bez wgłębienia i bez problemu od samego początku kuzynka wkładała do niego małą.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close