Opiekunka…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #18187

    goha

    Zwracam się do Was drogie mamusie jako do ekspertów. 15 września wracam do pracy, od sierpnia chcemy przyzwyczajać synka do opiekunki, którą do tego czasu musimy znaleźć.

    Chciałabym się dowiedzieć ile się płaci takiej pani w Warszawie i jaki Wasze opiekunki mają zakres obowiązków. Czy tylko opieka nad dzieckiem czy jeszcze pomagają prowadzić dom???

    Wiem, że mam jeszcze 3 miesiące, ale nie chciałabym zostawiać synka z jakąś przypadkową osobą, dlatego moje poszukiwania rozpocznę wcześniej. Może się uda?
    Będę wdzięczna za opinie, rady i wskazówki

    Pozdrawiam
    GOHA i Dareczek
    już dwa miesiące!!!

    #256244

    Anonim

    Re: Opiekunka…

    Goha, podziwiam, bo ja nawet nie mysle o powrocie do pracy dopóki Filip nie skończy minimum roku.
    Przesyłam Tobie i Dareczkowi mnóstwo buziaków.

    ps.dzisiaj modle sie o cud, tzn. o to by Filip w końcu usnął choć na pół godziny (wykąpałabym się chociaż)…

    Bruni i Filipek



    #256245

    goha

    Re: Opiekunka…

    Kochana, nie ma co podziwiać… nie mam wyboru…może tak jest lepiej…

    PS Mój wyjec na razie śpi.

    Pozdrawiam
    GOHA i Dareczek
    już dwa miesiące!!!

    #256246

    anet

    Re: Opiekunka…

    nie wiem jakie stawki w W-wie napewno wyzsze niz w Kielcach – srednio 3,5zl za godz. choc poradze tak: jesli opiekunka ma byc przez wiecej godzin dziennie (ok 8) to lepiej podac stala sawke miesieczna Moja kolezanka placi w W-wie 1000zl mies. Co do obowiazkow to – podam jak to wyglada u mnie: gotowanie (zupka) dla dziecka, prasowanie ubranek Agniesi (ja robie pranie), codzienne odkurzanie i mycie podlog w mieszkaniu (Agniesia zje wszystko) Reszta to wiadomo opieka nad dzieckiem, spacery, zabawa itd itp
    Dodam ze mam juz 4-ta!!! wiec lepiej szukac wczesniej niz potem „wyczerpywac” urlop!!!

    Aneta (17.01.04)+Agniesia (ur 7.07.02)

    #256247

    goha

    Re: Opiekunka…

    Dzięki!! Dlatego rozglądamy się już teraz. Poza tym wiem, że może być trudno, bo to będzie 5 i pół miesięczny maluszek hmmm …1000 zł, tak przypuszczałam.

    Pozdrawiam
    GOHA i Dareczek
    już dwa miesiące!!!

    #256248

    gosiar

    Re: Opiekunka…

    ja od wczoraj jestem w pracy

    Michał ma juz ponad 7 miechów i az tak się nie stresuję.

    Nianię znalazłam przez ogłoszenie – rozwiesiłam je w okolicznych sklepach i po przeprowadzeniu około 7 rozmów wybrałam Tą jedną:)

    Ma 54 lata – jest miła i non stop zabawia Michałka. Wcześniej przez 4 lata bawiła chłopczyka ktory teraz zaczal chodzić do przedszkola Nie dałam jej żadnych obowiązków oprócz bawienia Michałka, spacerków i przygotowywania mu jedzonka.
    Z resztą teraz nalegam żeby zaraz po karmieniu szła na dwór i wrcała na następne karmienie – po co ma kisić dziecko w domu w taką pogodę prasując mu śpiochy?

    Płacę jej 1000zł – to jak na Wawę średnio. Mam koleżankę która płaci za to samo 700 i taką która płaci 1200.

    Niania przychodzła do mnie przez 5 dni w ciągu ostatnich 2 tygodni przed terminem mojego pójścia do pracy. Uważam że wystarczyło. Michał teraz wyciąga do niej rączki.

    Gosia

    Gosia i Michałek (7 msc:)



    #256249

    goha

    Re: Opiekunka…

    Dzięki za wiadomość, która natchnęła mnie optymizmem…

    Pozdrawiam
    GOHA i Dareczek
    już dwa miesiące!!!

    #256250

    klucha

    Re: Opiekunka…

    Wróciłam do pracy gdy Zuzanka miała 8 miesięcy. Małą prowadzę do opiekunki, którą zaczełam szukać 4 miesiące wcześniej. Sama się zastanawiałam czy starsza, czy też młodsza. W końcu znalazłam opiekunkę z polecenia panią ok. 40-stki, i jestem zadowolona. Okazało się że pracowała w żłobku, ma podejście do dziecka i wie jak postępować w awaryjnych sytuacjach. Bawi się z nią, uczy różnych rzeczy, a wiem o tym bo mała mi się wszystkim chwali. Gdy pierwszy raz poszłam z małą do opiekunki to spodobało mi się to, że opiekunka zaraz zajęła się małą i kazała sobie o niej opowiedzieć: co lubi, w co umie się już bawić, jakie ma przyzwyczajenia, ulubione potrawy, jak wygląda jej dzień, itp.
    Zuzankę zaprowadzam do opiekunki i bardzo mi to pasuje. Poza tym mała bardzo polubiła też męża opiekunki na którego mówi dziadzia (jak dziadzia wróci z pracy to już nic dla niej nie istnieje, nawet najładniejsza zabawka na świecie), a prawdziwy dziadek jest bardzo zazdrosny o przyszywanego.
    Na początku bardzo się bałam i wymyślałam niestworzone rzeczy, dzisiaj wiem że przesadzałam, a córeczka zyskała wspaniałych „przyszywanych” dziadków.
    Z drugies strony, masz tylko 3 miesiące na znalezienie odpowiedniej opiekunki

    Klucha i kluseczka (12 m.)

    #256251

    lyszka

    Re: Opiekunka…

    Ja płacę 950zł miesięcznie. Mam rewelacyjną panią w wieku 53lata. Na początku gdy Patyk był malutki (5 miesięcy) to do jej obowiązków nalezała tylko opieka. Teraz mały ma już 20 miesięcy więc doszło jeszcze gotowanie dla niego obiadku.
    Ważne jest żebyś na początku rozwiązała kwestię urlopów (czy płacisz za czas kiedy macie urlop czy nie) i ewentualnych nadgodzin. Moja koleżanka rozwiązała ten problem w ten sposób, że płaci tygodniowo. I płaci tylko za tygodnie przepracowane.
    A co do samej niani. Mam sąsiadkę, która „pracuje” w domu, więc widzi czasami moją nianię. Mówi mi że moja jest rewelacyja (z resztą ja to wiem :)) w porównaniu z innymi beznamiętnimi, palącymi i całymi dniami włóczącymi się w kółko po osiedlu nianiami. W myśl zasady: wsadzić dziecko do wózka i na dwór jak najdłużej aby przetrwać do 16….
    Natalia mówi, że jak widzi jak niektóre Panie zajmuja się dzieciaczkami to jej się scyzoryk w kieszeni otwiera i nawet gdyby jej dopłacali to nie oddałaby Kuby pod ich opiekę. Oczywiście są i bardzo dobre, troskliwe i rzeczywiście zaangażowane nianie, ale tych jest znacznie mniej :(((
    Życzę trafnego wyboru Lyszka i Patyk.

    Lyszka i Patyk (28.09.2001)

    #256252

    goha

    Re: Opiekunka…

    O widzisz o urlopach i nadgodzinach nie pomyślałam, a to bardzo ważna kwestia. Dziękuję

    Pozdrawiam
    GOHA i Dareczek
    już dwa miesiące!!!



    #256253

    ola2

    Re: Opiekunka…

    Goha poszukaj też w necie. A może przez agencję
    Ola

    #256254

    anet

    Re: Opiekunka…

    Gosiu moja opiekunka jest u mnie przez 9 godzin, z tego wiekszosc czasu spedza na spacerkach, tylko ze Agniesia nie usnie w wozku (choc wczesniej jej nie przeszkadzalo) bo wszystko wokol ja interesuje wiec te 2,3 godzinki spi w domu – wtedy jest czas na prasowanie i tylko wtedy pozatym pranie robie gora 2 razy w tygodniu wiec nie jest to czesto Caly czas na spacerkach to tez mysle nie jest dobre rozwiazanie – dziecko praktycznie tylko siedzi (w tym okresie) wiec musi byc tez czas na zabawe-ruch (raczkowanie, podnoszeni sie , chodzenie) w domu – Agniesia raczkuje po calym domu (oczywiscie opiekunka jest przy niej non stop) wiec podlogi musza byc czyste – Agniesia wszystko znajdzie i zje – skubana! (odkurza razem z opiekunka siedzac w swoim foteliku) samochodowym Takie niby drobne, dodatkowe czynnosci ktore opiekunka wykonuje to naprawde duzo – dla mnie!!! Przychodzac z parcy wole sama pojsc z dzieckiem na spacer, wogole pobyc z Agniesia niz prasowac czy odkurzac itd Zreszta z doswiadczenia wiem ze opiekunka przyzwyczaja sie do tego co robi i potem bedzie trudniej wymagac od niej dodatkowych czynnosci Oczywiscie jesli przychodzi tylko na pare godzin to masz racje nawet nie warto absorbowac jej takimi czynnosciami.
    pozdrawiam cieplutko

    Aneta (17.01.04)+Agniesia (ur 7.07.02)



    #256255

    chmurka

    Re: Opiekunka…

    jeju jakie drogie nianie, mnie chyba nigdy nie było by na nią stać 🙁

    chmurka i wrześniowy dzieciaczek

    #256257

    gosiar

    Re: Opiekunka…

    u mnie tez jest 9 godzin od 7 do 16
    z tym ze ja wracam zwykle okolo 15 i wtedy sobie sama sprzatam
    Michał na spacerze tylko nie lezy, zabierają koce (mate) i leza pod drzewkiem, gdzie Michał usiłuje raczkować. Wracaja zawsze na karmienia bo jakos sie nie przemoglam zeby go karmic na dworze. Jak wychodzą na dwór po karmieniu to zawsze najpierw Michał spi, potem godzinka zabawy (poza wózkiem)

    I nie mów że nie dobrze jak dziecko w ten sposób spędza czas? O kiszeniu dzieci w domu to nie było w żadnym wypadku do ciebie (tak to odczułam) bardziej do siebie, bo jak sama byłam na macierzyńskim to nie chciało mi się wyjść z domu o 9 rano na spacer (bo trzeba było umyć głowę, ogarnąć dom itp)

    nianię akutat mam taką że nie muszę do niej 10 razy mówić – powiedziałam że ma lMichał eżeć na macie to go kładzie, że ma wracać do domu na posiłki – to wraca….to dopiero początki ale jestem zadaowolona i nie mogę jej nic zarzucić. Nawet wszystkie moje podejrzenia że cośtam mogłaby robić nie tak jak dotąd spęzły na niczym. Chyba sobie splunę przez lewe ramię żeby nie zapeszyć – ale chyba niania to mi się tarfiła dobra! Oby tak było zawsze!:)

    Gosia i Michałek (7 msc:)

    #256258

    goha

    Re: Opiekunka…

    A ile jej płacisz, jeżeli można wiedzieć???

    Pozdrawiam
    GOHA i Dareczek
    już dwa miesiące!!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close