Przemoc wobec dziecka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 69)
  • Autor
    Wpisy
  • #105986

    jane

    Wiecie co – jestem w szoku. Wlasnie wrocilam z basenu, gdzie ojciec na moich oczach wytargal za uszy i spoliczkowal malego synka… Moze z jakies 4 lata mialo to dziecko. Jego przewinieniem bylo to, ze zblizyl sie do basenu i mozliwe, ze zmoczyl adidasy (chlopczyk byl calkowicie ubrany, podejrzewam ze nie mogl z jakichs tam wzgledow sie kapac). Ojciec (byk domorosly) wylegiwal sie na lezance ubrany tylko w recznik (to basen hotelowy-spa) w towarzystwie jakiejs barbie, ktora na oko nie byla matka chlopca, bo nie zareagowala. Chlopczyk zaczal plakac, zostal posadzony w odosobnieniu. Wczesniej zblizyl sie do basenu, bo moje corki sie tam bawily. Martince zal bylo chlopczyka, chciala isc do niego, ale nie pozwolilam, bo ojciec-byk patrzyl nieladnie.

    Co byscie zrobily? Ja nie zrobilam nic i mam kaca moralnego. A z drugiej strony jakie mam szanse w starciu z bykolem w nieswoim jezyku? Jeszcze sie potem drugi raz wyzyje na dziecku…

    #3918358

    bertolumia

    warto zareagować dla zasady, żeby facet widział, że takie podejście do dziecka jest nie akceptowane przez ciebie.
    Fakt, ciężko sie na odległość mówi, ale ja wiem że w takich sytuacjach to mi tak adrenalina podskakuje że chyba by miedzy mna a tym faciorem doszło do rękoczynów:Niepewny:



    #3918359

    olinja

    Mamy ustawe przemocowa.

    Zgłosic.

    #3918360

    taurus

    Ola, to było w Bułgarii jak mniemam

    #3918361

    kama28

    jak znam siebie odezwałabym się w tej sprawie. jedyne co mogłoby mi przeszkodzić to nieznajomość języka lub mój mąż 😉
    Jane, ale te wyrzuty sumienia to chyba przesada, świata nie naprawisz, i tak gdzieś ktoś właśnie bije małe dziecko. wiem, okrutna rzeczywistość. nie zareagowałaś, bo tak oceniłaś sytuację. może zdarzyła się po to, by teraz to przemyśleć, co powinnyśmy robić, gdy widzimy bite dziecko.
    pozdrawiam cię!

    #3918362

    gevalia2006

    tacy ludzie nie powinni mieć dzieci ! sam powinien dostać tak po buzi, aby zapamiętał sobie raz na zawsze, że dzieci się nie bije !!!!!!!!!!!!



    #3918363

    jane

    Zamieszczone przez Olinja
    Mamy ustawe przemocowa.

    Zgłosic.

    Bulgaria to nie wiem, czy ma. Tu jeszcze jest busz w niektorych sprawach, o mafii nie wspominajac… 🙁

    #3918364

    jane

    Zamieszczone przez GEVALIA2006
    tacy ludzie nie powinni mieć dzieci ! sam powinien dostać tak po buzi, aby zapamiętał sobie raz na zawsze, że dzieci się nie bije !!!!!!!!!!!!

    Tez tak mysle. Mam obawy, ze z chlopczyka wyrosnie podobny „byczek”, bo dostanie przekaz o tym, ze bicie jest dozwolone 🙁

    #3918365

    taurus

    Szczerze powiedziawszy nie wiem jak bym zareagowała
    Choć w takich sytuacjach buzuje we mnie
    Kiedyś byłam świadkiem jak matka, będąca zresztą w koncówce ciąży, najpierw się darła na swojego syna – na oko 6-letniego – a potem walneła go w głowę tak że jego głowa odbiła się od wiaty przystanku
    ja siedziałam w środku na ławeczce
    jak go opitalała, bardzo nieładnie, nie włączałam się choć mnie mroziło
    ale jak go uderzyła to nie wytrzymałam wyskoczyłam na niąz oburzeniem, że co ona robi, że tak nie wolno
    zaczęła się na mnie drzeć że to jej dziecko i będzie robiła z nim co chce, i żebym się nie wtrącała bo jeszcze mi przyp..li
    ogólnie była bardzo agresywna, ale nie miałam się czego bać tym bardizej że ja byłam z koleżanką, choć oczywiście szarpanie się z ciężarną to ostatnio rzecz na którą miałabym chęć
    tak BTW to na przystanku stało jeszcze co najmniej ze 20 osób bo to przystanek ‚przesiadkowy’ i godziny szczytu; nikt się nie zainteresował tym co ona zrobiła, ja nie wiem, tak jakby każdy rzeczywiście uważał że to je sprawa co robi z dzieckiem – tak to odebrałam

    W przypadku tego faceta – bysiora chyba bałabym się zwracać uwagę bezpośrednio, raczej rzuciłabym uwagę po angielsku (tak żeby zrozumiał) do osoby z którą jestem (nawet do dziecka) że ten pan bardzo brzydko zrobił i tak nie wolno i potępiająco bym patrzyła

    wiem że to bardzo niewiele ale jednak, bo chyba w tej sytuacji i w kraju gdzie jak piszesz jest to neuregulowane, to chyba jedyna rzecz którą można zrobić

    #3918366

    banzi07

    ja ostatnio byłam na zakupach w markecie i tam jedna baba przy kasie szarpała swoje dziecko jak jakaś powalona bo chłopczyk marudził, że chce coś słodkiego. Powiedziałam głośno i wyraźnie że to nie jest szmaciana lalka i z dziećmi trzeba rozmawiać a nie się szarpać i jak pani chce to moze się ze mną poszarpie a nie z bezbronnym dzieckiem, bo dziecku trzeba wytłumaczyć dlavczego nie dostanie tego co chce. Pani zrobiła się czerwona jak burak, zapłaciła i poszła sobie. Podejrzewam, ze gdybym nie była w 9 mc w ciąży to bym zareagowała bardziej dobitnie, bo zwykle potrafię podejść i zapytać takiego delikwenta czy nie chce sam w ryj dostać, bo jak chce to proszę bardzo.:Hyhy:
    Wiem, że kiedys pewnie jeden taki mi strzeli ale kto jak nie my ma stanąć w obronie tych biednych dzieci? No kto???



    #3918367

    taurus

    Banzi 🙁

    Ja ostatnio w hipermarkecie byłam świadkiem takiego dialogu:

    (dziecko około 4 letnie siedzi w wózku z zakupami i marudzi że chce jeszcze popatrzeć na jakieś tam lalki)
    Matka zniecierpliwiona: chodź już bo cholera nie mam cierpliwości
    jej towarzyszka, na oko siostra bo sporo młodsza: przy$%dol temu głąbowi bo już nie mogę wytrzymać

    byłam jakieś 4 metry od nich (głośno mówiły, takie dwie typowe dresiary), zatkało mnie, nie zareagowałam nijak bo zaraz odeszły, zresztą i tak nie wiedziałabym jak
    ręce mi opadaja jak słyszę że ktoś się tak do dziecka zwraca
    jak takie dziecko ma sobie wyrobić poczucie własnej wartości, jeśli tak się do niego zwracają
    a i na słowach jak sądzę się nie kończy
    beznadzieja

    #3918368

    taurus

    o matko jaka tu cenzura
    dresiary nie mogłam zacytować, musiałam się nakombinować żeby oddać charakter tego ‚wspaniałego’ dialogu



    #3918369

    lilavati

    Zamieszczone przez banzi07
    ja ostatnio byłam na zakupach w markecie i tam jedna baba przy kasie szarpała swoje dziecko jak jakaś powalona bo chłopczyk marudził, że chce coś słodkiego. Powiedziałam głośno i wyraźnie że to nie jest szmaciana lalka i z dziećmi trzeba rozmawiać a nie się szarpać i jak pani chce to moze się ze mną poszarpie a nie z bezbronnym dzieckiem, bo dziecku trzeba wytłumaczyć dlavczego nie dostanie tego co chce. Pani zrobiła się czerwona jak burak, zapłaciła i poszła sobie. Podejrzewam, ze gdybym nie była w 9 mc w ciąży to bym zareagowała bardziej dobitnie, bo zwykle potrafię podejść i zapytać takiego delikwenta czy nie chce sam w ryj dostać, bo jak chce to proszę bardzo.:Hyhy:
    Wiem, że kiedys pewnie jeden taki mi strzeli ale kto jak nie my ma stanąć w obronie tych biednych dzieci? No kto???

    Nie widziałam sytuacji ale ….
    Pani mogła szarpnąć bo zwyczajnie dzieciak mógł ostro dać w kość podczas całych zakupów, może zaparło się przy kasie, że nie wyjdzie jak swego nie dostanie…uwierz nie każdemu tłumaczenie wystarcza, nie każda matka zwłaszcza w 9 miesiącu ciąży ma siłę godzinę nakręconemu, praktycznie niesłuchającemu dziecku tłumaczyć dlaczego przy każdej półce czegoś do koszyka nie wkładamy.
    Ja staram się mimo wszystko w takich sytuacjach nie wytrącać – bo nie wiem co sprawiło, ze sytuacja się tak a nie inaczej zakończyła – nie lubię też jak inni mnie się wtracają -może coś ze mną nie tak ale zwykle jak widzę na ulicy atak szału dziecka bardziej niż jemu rodzicom współczuję.
    Kilka tygodni temu byłam po drugiej stronie – poprosiłam sześciolatka by zaczął ubierać się bo wychodzimy z domu do koscioła , dziecko standardowo foch, dalej spokojnie proszę, młody chce mnie targiem – będę ubierał się jak pozwolisz, że wezmę 4 samochody, nie nie pozwalam, idziemy tam w innym celu niż zabawa- auta są niepotrzebne(znam swoje dziecko i wiem, ze za 200m ja je będę niosła bo on znajdzie sobie inne zajęcie), dziecko dalej z coraz większym fochem chce 4 auta, na drodze kompromisu pozwalam na jedno które zmieści sie w jego kieszeni, dziecko nie zgadza się, stawia mi warunki, że jak nie pozwolę zabrać 4 aut butów nie założy. Oczywiście na auta się nie zgadzam, 15 minut nie wystarczyło by adidasy założyć więc biorę dziecko za rękę i bez butów wychodzimy (a właściwie ja go ciagnę a on wrzeszczy, ze chce buty). Obuwie mam ze sobą więc proponuję by założył-na co dziecko wrzeszczy dalej, ze założy jak po 4 auta wrócimy itd. No to ciągnę go dalej-młody wrzeszczy jak oszalały, jakaś babka nie znająca sytuacji wygląda przez balkon i zaczyna mi odgrażać, krzyczy bym zostawiła dziecko, policją straszy. Młody słysząc to jeszcze bardziej próbuje dopiąć swego. Nie ukrywam, że owa Pani ciśnienie mi podniosła i to zdrowo – tylko to, że szłam z dzieckiem uratowało ją , że jej nie powiedziała co na temat takiego wtrącania się w nie swoje sprawy myślę – nie mam zwyczaju przy dzieciach okazywania braku szacunku do innych – ową Panią olałam – choć Ona pewnie nieźle mi dupę mogła obsmarować.

    Oczywiście trzaskanie dziecka po twarzy czy szarpanie za uszy uważam za upokorzenie drugiego człowieka :(, nawet jak ojciec wystraszył się, ze dziecko nie posłuchało i mogło wpaść do basenu nie taką karę powinno dostać :(. Nie wiem co bym zrobiła(niewykluczone, ze też by mnie zatkało) – wydaje mi się, ze najlepsze było by wkroczenie do akcji i rozdzielenie choć na metr mężczyzny i chłopca by ochłonęli i mogli słownie wyjaśnić o co poszło

    #3918370

    banzi07

    no właśnie i takimi matkami powinni się zająć z opieki spolecznej :Cwaniak:

    #3918371

    lilavati

    Zamieszczone przez banzi07
    no właśnie i takimi matkami powinni się zająć z opieki spolecznej :Cwaniak:

    Poczekamy zobaczymy za lat 3-4 i czy wtedy też będziesz mogła tak jak dzisiaj napisać, dziecka nie można szarpnąć, dziecku trzeba tłumaczyć, do dziecka trzeba mieć cierpliwość 24/24 i ani jednego swego zachowania nie będziesz w duchu żałowała

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 69)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close