zachowanie facetów jak już jest dziecko

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #22035

    paula26

    jak Wasi męzowie, partnerzy zachowuja się od czasu kiedy zostali tatusiami? czy mocno angażują się w sprawy domu, dziecka itp?
    mój na poczatku był kapitalny, bardzo mi pomagał, ale tak było tylko przez pierwszy tydzień po wyjściu ze szpitala. teraz jest jakiś horror. wychodzi rano do pracy, wraca, posiedzi jakiś czas przy kompie i idzie „załatwiać sprawy” zawiązane z daministrowaniem naszą siecią osiedlową. „załatwia” najczęściej do godz. 24 czasami dłużej (no. do 3) i przychodzi przespać się na kilka godzin. oczywiście tragedią jest jesli Młody akurat ma marudną noc. wogóle mój luby zrobił się OGROMNIE nerwowy i zaczynam się cieszyć powoli z tego, że więcej go nie ma niż jest. zwłaszcza po tym jak ostatnio usłyszałam, że mam się zajmować dizeckiem i nic więcej nie powinno mnie obchodzić. mozna się załamać.
    jak to wygląda u Was :(((

    Paula i Borysek ur.07.07.2003

    #301768

    Anonim

    Re: zachowanie facetów jak już jest dziecko

    Sięgnij do postów, które nie tak dawno były poruszane na naszym forum… dużo tego było (m.in. post Tołdi tyłuł chyba Mężczyzna… kobieta… dziecko).
    A mnie nie chce się (przyznam szczerze) raz jeszcze opisywać tego wszystkiego .

    [i] Asia i Julia (11 m-cy)



    #301769

    efik

    Re: zachowanie facetów jak już jest dziecko

    u nas jak na razie nie jest najgorzej ale mały ma dopiero dwa tygodnie…
    tomek wprawdzie nie przewija Stefka ale to od początku ciązy wiedzialam ze nie da rady… natomiast chętnie z nim zostaje jak ja jestem w kuchni, pieści, rozmawia, pokazuje dom bo to przecież same nowości:), potrafi nawet ululać placzącego do snu…. jest taki dumny z tego ze ma synka aż promieniuje od neigo ta radość….. ale etz jak na razie ze Stefkiem nie ma kłopotu żadnego, jest grzeczny i spokojny jak aniołek… zobaczymy jak sie tata spisze gdy zaczną sie schody np z kolką….
    jak na razie CHWALĘ bardzo mojego męża:)) bo myślałąm ze będzie gorzej

    pozdrawiam efik i Stefek (14 lipca)

    #301770

    magdawroc

    Re: zachowanie facetów jak już jest dziecko

    Smutno mi to czytać, szczególnie,że wiem jak bardzo się zaangażował tuż po urodzeniu maluszka.
    A może to rzeczywiście tak jest, że oni po szalonej radości przyjęcia dziecięcia na świat idą do swoich spraw, pozostawiając je w świecie kobiet (ona to robi tak dobrze,że ja mogę się spokojnie udać na polowanie)?
    I znów wracam myślami do natury kobiety i mężczyzny…może my to mamy w genach a oni dopiero muszą się nauczyć zajmowania dzieckiem? Tzn. mogą to robić jeśli zechcą ale tak naprwdę sprawy świata są im bliższe i na tym terenie czują się pewniejsi?
    Mój również na początku świetnie sprawdzający się w roli niani mąż do dziś wspomina z przekąsem jaką to miałam depresję po narodzinach dziecka. I jakoś trudno mi się dopatrzyć w tym współczucia i zrozumienia, choć wtedy pomagał:-(
    Może naprawdę powinnyśmy szukać wsparcia u kobiet – przyjaciółek, mam , forumowiczek a nie oczekiwać od facetów, że założą spódnice?
    Tylko co jeśli facet nawet tych życzliwych kobiet do swojej nie dopuszcza? A są tacy – nawet znam jednego (nie mój osobisty mąż, bo ten akurat zrozumiał, że to jemu oszczędza wysłuchwania moich żali i rozterek).

    Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

    #301771

    pantera

    Re: zachowanie facetów jak już jest dziecko

    Ja przepraszam ale nie rozumiem jak mozna nie umiec lub nie dac rady zmienic pieluchy?Rozumiem ze komus sie nie chce np. mojejmu mezowi ale ze nie potrafi?Bzdura oni wszystko potrafia tylko sie im nie chce.A co by zrobil jakby byl przez 3 godz. z dzieckiem sam i ono by plakalo bo w pieluszce bylaby kupka?Siedzialby i patrzyl?Mysle ze nie!Sprobujcie ich przetestowac a zobaczycie ile taki chlop potrafi rzeczy „tych co to niby nie umie”

    #301772

    zabka

    Re: zachowanie facetów jak już jest dziecko

    Ja ogromnie się bałam co do będzie jak pojawi się na świecie Miki, ponieważ jak to mówił mój mąż (jeszcze gdy nie było Mikołaja) nie lubi małych dzieci. Ale nie ma to jak własne. Nie ma problemu gdy chcę gdzieś wyjść, albo coś zrobić aby się zajął dzieckiem oczywiście po pracy. Nie mówiąc o zmianie pieluszki, bo nie rozumiem zbytnio jak można nie umieć przewinąć dziecka. Przecież każda z nas też musiała się tego nauczyć jak pojawiły się na świecie nasze maleństwa, trzeba tylko chcieć.
    Myślałam że może zacznie zostawać dłużej w pracy nie chcąc wracać szybko do domu do dziecka, ale nie- odrazu po pracy do domku. A z Mikim wcale nie było łatwo, gdyż miał potworne kolki i chodziliśmy spać o 3, a czasem 5 nad ranem spać i tak przez 2,5 miesiąca.
    Ale od samego początku powinnaś zacząć gdzieś wychodzić, a dziecko pozostawiać z tatą. Powodzenia

    Pozdrawiam
    Żabka i Miki (13.02.2003)



    #301773

    lea

    Re: zachowanie facetów jak już jest dziecko

    A ja mam sie zajmowac dzieckiem i pracowac hihihi
    wiec masz nawet nieźle 😉
    a na poważnie, na szczescie czegos takiego nie usłyszałam, ale deklaracje a praktyka czasami sie rozmijają… boje sie powrotu do pracy…. mąz zostanie w domu… i wtedy sie dopiero okaze, jak moge na niego liczyc

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #301774

    klucha

    Re: zachowanie facetów jak już jest dziecko

    Z moim miałam to samo, ale zdobyłam się na męska rozmowę i postawiłam sprawę jasno. Przyznam ze sie zmienił.
    Ostatnio rozmawiałam ze znajomym tatusiem i też się przyznał, że jak wracał z pracy to szybko wychodził z domu do sklepu po chleb, chociaż jego żona rano już kupiła. :))

    Izka i Zuzanka (12.V.2002 r.)

    #301775

    ellenka25

    Re: zachowanie facetów jak już jest dziecko

    mój maz mile mnie rozczarował, przez cała ciaze – owszem bardzo sie cieszył ze bedziemy mieli dziecko, dbał o mnie, chodzilismy razem do lekarza, ale jakos niezbyt kwapił sie do tego zeby głaskac mój brzuch czy tez by mówic do maleństwa, nadodatek znałam jego stosunek do dzieci i szczerze mówiac bałam sie tego jak to bedzie. Ttymczasem kiedy urodziła sie Pyzia…. bardzo mi pomaga i wspiera w bojach z tesciowa 😉 moge smiało zostwic mała z nim i wiem ze bedzie najedzona i przewinieta, nadodatek uzywamy tetrówek – prasowanie i spieranie kupek wział na siebie, kapie ja i nosi kiedy marudzi szkoda tyko ze nie wstaje w nocy ale to byłoby juz zbyt piękne 😉 a jaki jest zadowolony kiedy mała usmiechnie sie do niego a nie do babci.
    nie martw sie na pewno i Twój facet dorosnie do bycia ojcem

    ellenka25 z Natalką 2czerwca 2003

    #301776

    wasia

    Re: zachowanie facetów jak już jest dziecko

    Mój mąż cieszył się gdy byłam w ciąży, chociaż twierdził że moglismy jeszcze poczekać – faceci zawsze maja czas, prawda? Gdy urodziła sie Ania płakał ze wzruszenia. W domu przejął moje domowe obowiązki, mówiąc że boi się zajmować małą. Robiłam przy niej wszystko ale sprawiało mi to radochę. Zauważyłam że mężczyźni łatwiej nawiązują kontakt z dzieckiem nieco większym i kontaktowym. Ania zaczęła 5 miesiąc i mój mąż zajmuje się nią o wiele więcej niż na początku. Bawi się z nią, utuli, przewinie i już nie boi się tak jak kiedyś. Potrzebował czasu a ja mu go dałam. Teraz pracuje nad tym, żeby zaczął ją kąpać – teraz robi to od święta.
    Myślę że powinnaś z nim porozmawiać, cierpliwie ale stanowczo. Może czuje się odtrącony przez ciebie?
    Pozdrawiam i trzymam kciuki.
    Aga i Ania ( 27.03.2003)



    #301777

    paula26

    Re: zachowanie facetów jak już jest dziecko

    raczej ja czuję się odtrącona przez niego 🙁 ja mam czas i cieprliwość dla męża i dziecka a on tylko dla kolegów.

    Paula i Borysek ur.07.07.2003

    #301778

    pantera

    Re: zachowanie facetów jak już jest dziecko

    A wiecie jak namowilam meza do kapania Alexa?Powiedzialam ze miedzy nimi nawiazuje sie podczas kapania taki kontakt jak miedzy malym a mna gdy karmie piersia (gdzies to wyczytalam ). I wiecie co?Kapie go sam prawie od samego poczatku!



    #301779

    cat

    Re: zachowanie facetów jak już jest dziecko

    Mój też jakby się trochę „miga” od zajmowania małym, ale nie ucieka do rozrywki, tylko raczej jak może wybrać to woli np. coś ugotować niz zająć się płaczącym maluchem. Ale… jak to pisałam już wielokrotnie – wstaje nocą do dziecka. I właściwie TYLKO on, aż mam wyrzuty sumienia. . A pracujemy oboje, więc rano też i oboje wstajemy.
    Tak to juz jest z tymi facetami. Czasem po prostu trzeba coś na nich wymusić, wskazać konkretną rzecz do zrobienia, wywalić z domu na spacer. Ja w każdym razie tak robię.

    Kasia, mama Łukasza (20.12.2002)

    #301780

    wasia

    Re: zachowanie facetów jak już jest dziecko

    No, ja nie mogę narzekać. Fakt, czasem się nie dogadujemy co do porządku w domu czy coś w tym stylu, ale jeśli chodzi o Olę, to Łukasz zupełnie dla niej zwariował i potrafi zrobić wszystko, nie miga się, astaje w nocy zrobić jej butelkę, karmi, przewija, kąpie, zabawia, jak chcę, to mogę wyjść wieczorem i wiem, że dziecku będzie równie dobrze jak ze mną. Jest dobrym tatą, zresztą partnerem też. Niedawno się wprawdzie na niego troszkę żaliłam, ale minęło, poza tym jeśli chodzi o dziecko, to musiałaby długo się zastanawiać, zanim bym mu coś zarzuciła… No, czasem jam ma się nią zająć, to kładzie ją na kocyk lub matę i siada do komputera, ale ja przecież też tak robię…

    Asia i Ola (ur. 5.02.2003r.)

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close