Zatwardzenie, pomózcie proszę…

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #34171

    rita25

    Sonia nie moze zrobić kupki.Ostatnia pojawiła się w niedzielę, a dzisiaj i wczoraj wycisnęła jedynie małego twardego bobka.Widze , że ją to męczy.
    W aptece kupiłam EFERALGAN ( czopki), ale nie wiem czy to można podawać 5 mies.dziecku na zatwardzenie.
    Masowałam juz brzusio i nagrzewałam suszarka i dalej nic… Znacie jakies sposoby?
    Liczę na Was!
    rita25 i Sonia 03.07.03 ( z jednym zębem na przedzie )

    #448254

    lea

    Re: Zatwardzenie, pomózcie proszę…

    co podajesz do jedzenia?
    czy to Tobie pisalam o kaszce kukurydzianej?
    nie wiem, co dajesz jesc, a to ma znaczenie
    jesli dajesz marchewke, natychmiast wyliminuj ją całkowicie
    jabłko wbrew obiegowym opiniom samo w sobie tez nie jest zbawienne
    mozesz spróbowac podac troche deserku gerbera ze sliwką, jest od 7 miesiaca, ale torche mozna, bo poluźnia
    kaszki kukurydziane
    duzo pic
    czopek glicerynowy jest od miesiąca albo i wczesniej
    eferalgan nie wiem, nie wiedzialam ze to na poluźnienie!
    kąpiele – podczas kąpieli robienie „żabki”
    mozna tez zmierzyc temp. w pupie ale to metoda inwazyjna i niektorzy nie polecają

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #448255

    Anonim

    Re: Zatwardzenie, pomózcie proszę…

    Nie wiem co Twoja coreczka je.
    Mozesz skorzystac z czopka glicerynowego,na poczatku pol,jezeli to nie pomoze sprobuj zalac wrzatkiem suszone sliwki wieczorem i podac jej to rano do picia.U nas pomagalo.Jezeli podajesz kaszke ryzowa to zrezygnuj u nas to ona powodowala zatwardzenia.

    Nelly i Hubert

    #448256

    rita25

    Re: Zatwardzenie, pomózcie proszę…

    Wyeliminować marchewkę? Ale to jedyna ‚porzadna ‚rzecz jaką Sonia zjada podczas dnia.Rano cyc , w południe zupka jarzynowa ( dzisiaj była akurat marchwiowa ) po południu cyc no i wieczorem.W sumie mało je tego mleka.Pociumka i puszcza…odrabia w nocy budzac się co 2 godziny.
    rita25 i Sonia 03.07.03

    #448257

    lea

    Re: Zatwardzenie, pomózcie proszę…

    czyli kaszki nie je?
    i je duzo marchwii?
    dla mnie sprawa jest jasna.. to znaczy na tyle, na ile mozna powiedziec na odleglosc…
    marchewka zapiera wiekszosc dzieci, ktore dotaz pily tylko plyny
    a tu nagle staly pokarm – juz sam ten fakt powoduje wiele zaparc, bo dziecko nie przywyklo jeszcze
    a do tego jest to marchewka
    ktora zapiera nawet doroslych
    wg mnie nie powinnas sie baci patrzec na to ze dziecko je tylko to.. sa inne rzeczy, spróbuj ziemniaki, brokuly – mozesz juz podawac
    ugotowac zupke na ziemniakach z malenka zawartoscia marchewki (na poczatek jednak bym ją odstawila calkowicie, zreszta ja tak zrobilam), z pietruszką, brokułem, maselkiem dodanym po ugotowaniu
    on i kaszki, koniecznie kukurydziane nie ryżowe
    podajac marchew dziecku z zaparciem naprawde pogarszasz sytuacje… nawet jesli to nie przez nią sie zaczeło, ona utwardza jeszcze bardziej

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #448258

    princesa

    Re: Zatwardzenie, pomózcie proszę…

    zgadzam się z Leą że marchew zatwardza ale gotowana!
    ale odwrotnie czyli rozluźniająco działa marchewka surowa czyli wyciśnieta przez sitko

    pozdrawiam



    #448259

    lea

    Re: Zatwardzenie, pomózcie proszę…

    tez tak myslalam, ale po 1. w praktyce okazalo sie niestety inaczej (a moze to sprawa indywiduwalna)
    a po 2. – obiadki i deserki Gerbera nie są surowe tylko wlasnie gotowane; na surową marchew jeszcze za wczesnie raczej

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #448260

    olaka

    Re: Zatwardzenie, pomózcie proszę…

    tak jak pisały dziewczyny wyeliminuj na razie marchewkę i przede wszystkim niech jak najwięcej pije: pierć, herbatkę rumiankowę, soczki… Ja robię tak, że nalewam do buteleczki soczek i co chwilkę podaję małej do picia, tym sposobem wypijamy całkiem duzo soczku i to poprawia sytuację, bo u nas zatwardzenia są straszne!!! a i lekarka mi powiedziala, że jak daję zupkę to dobrze jest ją też rozcieńczyć, bo płyny powodują rozluźnienie masy stolcowej. Ale skoro się męczy to po 1. dałabym jej czopka glicerynowego ( efferalgan nie polecałabym), po 2 więcej płynów, po 3 herbatka rumiankowa. Powodzenia!
    W razie jak nie masz czopków glicerynowych, a mała się naprawdę męczy możesz spróbować termoetrem (wkładasz do pupci na wazelinie i robisz ruchy okrężne, ew. wkładasz i wyjmujesz). A i te śliwki to niezły pomysł.

    Ola i mala Ninka ur. 30 maja 2003

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close