Część nauczycieli od września zarobi mniej. Szkoły szykują się na zmiany

Przed nami uroczyste zakończenie roku szkolnego 2022/2023, ale dyrektorzy szkół i nauczyciele już myślą o tym, co będzie we wrześniu. Okazuje się, że sporo pedagogów może spodziewać się mniejszego wynagrodzenia. Powodem takiej sytuacji jest niż demograficzny, który właśnie wchodzi do szkół. Czy mniej uczniów będzie oznaczał także konieczność zwolnień?

We wrześniu niektórzy nauczyciele otrzymają niższą pensję. Winny niż demograficzny

We wrześniu szkoły dotkną poważne konsekwencje niżu demograficznego. Jak informuje Portal Samorządowy, w tym roku edukację w szkołach podstawowych kończy ostatni powiększony rocznik (efekt nakładających się na siebie reform). Ósme klasy opuszcza właśnie ponad pół miliona uczniów, a na na ich miejsce wchodzi tzw. pusty rocznik, liczący zaledwie nieco ponad 200 tys. dzieci.

Taka różnica w liczbie uczniów oznacza spore zmiany w sposobie funkcjonowania części szkół od września. Przede wszystkim będzie powstawać mniej oddziałów, co oznacza mniejsze zapotrzebowanie na nauczycieli. Dotychczas mimo że wielu nauczycieli brakuje, dyrekcja radziła sobie z tymi wakatami, ponieważ pracujący pedagodzy wyrabiali godziny ponadwymiarowe. W ten sposób nie tylko radzono sobie z kryzysem kadrowem, ale umożliwiało to także zwiększenie zarobków. Portal Samorządowy, powołując się na dane MEiN, informuje, że średnio każdy nauczyciel dorabiał przynajmniej 3 dodatkowe godziny do pensum. Są jednak tacy, którzy pracują jeszcze więcej. Wszystko to spowodowane jest niestety wciąż zbyt niskim poziomem wynagrodzeń w oświacie.

Gdy okaże się, że uczniów i oddziałów będzie znacznie mniej, to dla wielu nauczycieli może być spory finansowy cios. Dostaną bowiem wyłącznie “gołą pensję” bez żadnych stawek za nadgodziny.

Zobacz: Dodatkowe 300 zł na przybory szkolne? Wystarczy złożyć wniosek. Pieniądze nie przysługują jednak wszystkim

Czy czekają nas zwolnienia w oświacie?

Chociaż od września uczniów w szkołach podstawowych ma być mniej, dyrektorzy na razie nie przewidują zwolnień. Póki co wszystko wskazuje na to, że niż odbije się negatywnie przede wszystkim na portfelach nauczycieli. Biorąc to pod uwagę, postulowane podwyżki stają się jeszcze bardziej konieczne.

Sprawdź też:

Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
Logo