Zapadł wyrok w sprawie lekarza z Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego Michała W. Mężczyzna był oskarżony o narażenie nowonarodzonego dziecka na niebezpieczeństwo utraty żucia. Na ławie oskarżonych zasiadła również pracująca w szpitalu położna Ewa G. Wyrok nie jest prawomocny.



Lekarz nie rozpoczął natychmiastowego leczenia

6 lat temu, jesienią 2012 roku Ewelina Bednarska w 9 miesiącu ciąży trafiła do Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego. W szpitalu nie wykonano sugerowanych przez lekarza prowadzącego badań, a ciężarną pacjentkę wypisano do domu. Po kilku dniach wróciła do szpitala w bardzo poważnym stanie. Wyniki badania KTG wskazywały na niedotlenienie płodu. Mimo tego, lekarz skierował panią Ewelinę na oddział nie udzielając jej natychmiastowej pomocy medycznej.

Żona miała podwyższone ciśnienie i opuchnięte nogi. Rozpoznano zatrucie ciążowe. Przy przyjęciu na oddział zrobiono jej badanie KTG i USG. Nikt nie pofatygował się natomiast, aby sprawdzić stan dziecka przy wypisie ze szpitala. Kilka dni wcześniej podali żonie leki zapobiegające skurczom macicy. Uznali, że skoro brzuch już nie boli, to wszystko jest w porządku – mówi na łamach twojezaglebie.pl Michał Bednarski, mąż pani Eweliny.

Zgodnie z opinią dwóch niezależnych zespołów biegłych zapis KTG jednoznacznie wskazywał, iż należało podjąć natychmiastowe działania. Gdy pacjentka była przyjmowana na izbę przyjęć, dziecko nadal żyło, ale dusiło się owinięte pępowiną. Błąd lekarza sprawił, że nie podjęto działań medycznych, które mogłyby uratować dziecku życie.

Trzy dni później u żony rozpoczęła się akcja porodowa. Udaliśmy się ponownie do Szpitala Miejskiego… był po prostu najbliżej. To co się działo później, pozostaje trudne do zrozumienia. Na izbie przyjęć żonie nie zrobiono USG. Nikt z personelu nie zainteresował się także wynikiem KTG, który przecież wyraźnie wskazywał, że tętno naszego dziecka jest coraz słabsze. Z badaniem USG czekano dwie godziny! A pielęgniarka, która się zajmowała żoną, zamiast udzielić jej fachowej pomocy, kazała jej się tylko przewracać z boku na bok. Nasz syn nie żył – opowiada Michał Bednarski portalowi twojezaglebie.pl

Sprawdź też:

Sąd skazał lekarza i pielęgniarkę

Sąd w Sosnowcu skazał lekarza Michała W. na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Mężczyźnie nie wolno wykonywać zawodu lekarza przez kolejne 3 lata i musi zapłacić grzywnę w wysokości 10 tys. zł. Sędzia uznał, że lekarz nie podejmując właściwego leczenia pacjentki w dziewiątym miesiącu ciąży, naraził jej dziecko na śmierć.

Zapis KTG jednoznacznie wskazywał, że sytuacja jest bardzo poważna i że należy podjąć niezwłoczne działania. – powiedział sędzia Głogowski.

Wyrok w sprawie usłyszała również oskarżona o fałszowanie dokumentacji medycznej położna Ewa G., która ma zapłacić grzywnę. Ma również zakaz wykonywania zawodu pielęgniarki i położnej przez 2 lata.

Jeśli pielęgniarka, mająca dbać o dobro pacjenta, fałszuje dokumentację działając na szkodę pacjentów, to trzeba mówić o braku właściwego podejścia do wykonywania swoich obowiązków – cytuje słowa sędziego Onet.

Oboje skazani zostali zobowiązani do zwrócenia rodzicom zmarłego dziecka ekwiwalentu poniesionych przez nich wydatków w wysokości 1644 zł i 822 zł. Oskarżeni nie stawili się na ogłoszenie wyroku. Wyrok sądu nie jest prawomocny.

 



Sprawdź też:

[Zdjęcie główne: depositphotos.com]