Ryby to prawdziwy przysmak, chociaż nie przez wszystkich doceniany. Niektórzy unikają ich na swoich talerzach, a niesłusznie – ryby dostarczają mnóstwa składników odżywczych, które bardzo pozytywnie wpływają na funkcjonowanie naszych organizmów, ale czy również organizmów maluchów rozwijających się w brzuchu mamy? Czy ryby można jeść w ciąży? Które są wskazane, a jakich unikać? Odpowiadamy!



Ryby towarzyszą człowiekowi od zarania dziejów. Już nasz przodek żyjący w okresie epoki kamienia był rybakiem. Podejrzewa się, że ryby mogły być ludzkim pokarmem nawet jeszcze przed rozpoczęciem polowań na dziką zwierzynę. Czy jest to prawdą? Nigdy się zapewne nie dowiemy, ale pewne jest, że ryby były przez tysiąclecia podstawą diety człowieka, tuż obok mięsa i do dzisiaj niewiele się zmieniło. Chętnie sięgamy po ryby, chociaż w Polsce w porównaniu do innych krajów nadal się ich je stosunkowo mało. Warto zadbać, by ryba gościła na talerzu minimum dwa razy w tygodniu.

Ryby: właściwości

Ryby to samo zdrowie. Nie ma w tym zdaniu cienia przesady – o ile źródło ich pochodzenia jest pewne i zapewnia wysoką jakość. Przede wszystkim zdrowia nam dodają korzystne dla nas nienasycone kwasy tłuszczowe. Dzielą się one na kwasy omega-3 i kwasy omega-6. Nasz organizm nie jest w stanie ich samodzielnie wyprodukować, a są one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania wielu naszych organów i mózgu. Kwasy te wspierają pracę serca, ponieważ zmniejszają krzepliwość krwi. Hamują także powstawanie blaszek miażdżycowych, co korzystnie wpływa na układ krążenia. Obniżają poziom złego cholesterolu, a podwyższają poziom cholesterolu dobrego. Mają pozytywny wpływ na cerę, włosy i paznokcie.


Czytaj także: Unikaj tych produktów w ciąży. Mogą powodować nawet poronienie. >>


Ryby dostarczają nam także wielu witamin. Należą do nich witamina A, D, E, a także witaminy z grupy B. Obok nich występują w rybach spore ilości żelaza, wapnia, fosforu oraz jodu. Ten ostatni wspiera pracę tarczycy, a wraz z nią pracę układu hormonalnego, układu nerwowego i procesu metabolizmu. Ponadto ryby dostarczają także selen. Chroni on przed procesami starzenia ze względu na swoje silne właściwości przeciwutleniające.

Ryby w ciąży

Ze względu na wszystkie wyżej opisane właściwości odżywcze i zdrowotne ryb, powinny być one na stałe wpisane w jadłospis przyszłej mamy. Należy jednak pamiętać, że ich źródło pochodzenia musi być sprawdzone. Wiele sklepów, zwłaszcza hipermarketów, oferuje ryby w niezwykle atrakcyjnych cenach, niestety są to ryby pochodzące ze sztucznych hodowli, które karmione są niskiej jakości paszami zawierającymi w swoim składzie antybiotyki. Ponadto ryby są chłonne jak gąbka. Gdy bytują w wodach zanieczyszczonych, w ich mięsie znajdują się metale ciężkie, takie jak rtęć, ołów czy kadm. Obok nich często znajdują się w rybach groźne dioksyny i pasożyty. Z uwagi na to, jedzenie takiego mięsa rybiego przyniesie więcej szkód niż pożytku i może poważnie zaszkodzić rozwojowi malucha.

Kobieta ciężarna powinna spożywać ryby maksymalnie dwa razy w tygodniu, a porcje nie powinny być większe niż 100-150 gramów, ze względu na ryzyko wystąpienia w produkcie zanieczyszczeń, o których mowa wyżej.

W czasie ciąży nigdy nie należy jeść ryb na surowo. Muszą zostać wcześniej poddane obróbce cieplnej. Najwięcej dobrych właściwości zatrzyma ryba duszona, gotowana na parze lub pieczona w piekarniku. Należy unikać smażenia ryb w głębokim tłuszczu, a także paluszków rybnych, które składają się z wysoko przetworzonego mięsa rybiego, które nie zachowuje praktycznie żadnych wartości odżywczych.



Jakie ryby jeść w ciąży?

Raz na jakiś czas można sięgać po ryby, w których mięsie nie ma dużej zawartości rtęci. Są to gatunki, takie jak: halibut, mintaj, dziki łosoś. Polecane są również ryby, które znajdują się na samym końcu łańcucha pokarmowego, czyli śledzie i sardynki. Każdorazowo należy upewnić się, że ryba była wolnożyjąca, należy omijać szerokim łukiem te pochodzące z hodowli.

Warto także zwracać uwagę na to, by producent miał certyfikaty, które potwierdzają jakość kupowanego produktu. Dostawcy posiadający certyfikaty, pozyskują ryby z otwartych wód, o niewielkim stopniu zanieczyszczenia. Ponadto ich ryby są obrabiane już na otwartym morzu lub oceanie, co zapewnia zachowanie większej ilości wartościowych składników odżywczych.

W czasie ciąży powinno unikać się ryb drapieżnych, które żywią się innymi rybami, przez co szkodliwe substancje w ich organizmach się kumulują. Dużą zawartością rtęci charakteryzują się makrele, hodowlane łososie, tuńczyk, rekin, płoć, ryby maślane, dorsze, mieczniki, okonie i węgorze. Tych ryb w czasie ciąży należy unikać.


Sprawdź: Czy w ciąży można jeść grzyby? >>


Ryby a karmienie piersią

Ryb nie powinna unikać świeżo upieczona mama, która karmi dziecko piersią. Najpierw jednak należy sprawdzić, czy maluch nie jest na nie uczulony, a ponieważ alergie na ryby zdarzają się często, może nie być to wykluczone. Zrób próbę: zjedz niewielki kawałek ryby. Po karmieniu przez kilka godzin bacznie obserwuj dziecko, czy nie pojawiają się u niego żadne oznaki alergii, takie jak wysypka, świąd skóry, problemy z oddychaniem. Jeśli wszystko jest w porządku, stopniowo zwiększaj porcję zjadanej ryby i nadal obserwuj malucha.



Spożywanie ryb w okresie karmienia piersią jest korzystne dla dziecka ze względu na pozytywne działanie kwasów tłuszczowych nienasyconych. Dziecko cierpiące na ich niedobór gorzej się rozwija, wolniej rośnie i przybiera na wadze.

Ponadto jedzenie ryb w czasie karmienia piersią pomaga zwalczać depresję poporodową. Kwasy omega-3 zwiększają wrażliwość naszych komórek na hormon odpowiadający za dobry nastrój, czyli na serotoninę.

Spożywaniu ryb w okresie karmienia piersią, podobnie jak w czasie ciąży, powinna towarzyszyć ścisła kontrola jakości kupowanego produktu. Duża zawartość szkodliwych składników odżywczych i substancji niepożądanych w mięsie ryby może mieć negatywny wpływ na noworodka i niemowlę.


Dowiedz się: Jak wybrać odpowiedni biustonosz ciążowy? >>