ciaza a pies

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #27234

    k8-77

    oprocz tego, ze ja sie martwie i kochany P. sie marwi, to martwi sie- zdaje sie – nasz pies (Oskar, najpiekniejszy na swiecie owczarek niemiecki 1,5 roku, szaleństwo w oczach, 42 kg wagi). Odkad sie okazało, ze bejbi wreszcie jest to ja z nim wogole nie wychodze, tylko P. (jestem po poronieniu, a pies szarpie). Wczesniej było odwrotnie: ja i Oskar robilismy dziennie po kilka km. Pies sie troche nie moze połapac.
    Czy zaciezone posiadaczki psow tez miały takie problemy?
    pozdrawiam, k8 i …….?

    #360878

    iwi27

    Re: ciaza a pies

    Ja mam pieska, tyle ze malego jamniczka, wiec problemy podobne do Twoich odpadly:)
    Za to moj jamniczek ma problemy z kregoslupem i musze go wnosic po schodach do mieszkania.(7Kg)
    No ale na razie jakos mi to nie zaszkodzilo, przynajmiej takie mam wrazenie:)
    Drugi problem to siersc, strasznie sie leni i codziennie musze odkurzac:(
    ale bardzo mojego pieseczka kocham, wiec sie poswiecam i mam nadzieje, ze malenstwu
    to nie zaszkodzi!
    pozdrowienia

    iwi27+natalka 27.10



    #360879

    titus0

    Re: ciaza a pies

    Ja też mam pieska 3 m-ce posokowca bawareskiego. Zastanawia mnie czy psy taż mogą przenosić toxoplazmę. I czy wy robiłyście sobie to badanie w czasie ciąży. Nie wiem, ale ja jestem przed tym badaniem, a innego zwierzaka nie mam tylko tego psiaczka.

    Ania-Wicia

    #360880

    pigmej

    Re: ciaza a pies

    Pies nie przenosi toksoplazmozy ale musisz uważać na surowe mięso gdzie znajdują się bakterie. Po prostu przesadnie myć ręce

    Pigmej+Kubuś /07.12.03/

    #360881

    iwi27

    Re: ciaza a pies

    ja mialam robione to badanie, bo ginka zrobila mi standardowo, bez pytania…
    slyszalam, ze pies nie przenosi toxoplazmy, tylko glownie kot.

    iwi27+natalka 27.10

    #360882

    ika

    Re: ciaza a pies

    toksoplazmozę nie przenosi kot, tylko może znajdowac się w jego odchodach. Podobnie w przypadku psa. Również moze ja mieć, ale przenosi sie jeśli juz to w odchodach.
    Najczęsciej zarazić się można toksoplazmozą od niedomytych warzyw i owoców. Poprzez kontakt z ziemią ( prace w ogórdku, przesadzanie kwiatków). Jedzenie surowego mięsa ( lub tylko wędzonego), tez może zarazić toksoplazmozą. Zakażenia odzwierzęce w przypadku toksoplazmozy to tylko 10 %
    Ja też mam psa. Owczarka szkockiego. Własciwie jest bardzo grzeczny, ciągnie tylko wtedy, gdy spotkamy któregoś ze znienawidzonych psów. Powoli uczę go, że musi o mnie coraz bardziej dbać. Nie może szczekać w domu bo ” dziecko śpi”. Hahaaa , zebyście widziały ta minę jego gdy mówimy dziecko śpi jaka zdziwona.
    Też niestety musiałam mu skrócić spacery ze względu na wcześniejsze doświadczenia ciazowe( ciaze obumarłe). Ale cóż, jakoś to wytrzymuje.
    Pozdrawim serdecznie

    ika z małym słoneczkiem marcowym



    #360883

    joasia11

    Re: pies sprzyja dzieciom

    Cześć, ja też mam psa – dalmatyńczyka, zresztą odkąd pamiętam w domu rodzinnym zawsze był pies ( kiedy ja miałam 8 miesięcy mój tato przyniósł szczeniaka i razem się wychowywalismy a jestem zdrowa). Rozmawiałam z ginem na temat psa i stwierdził, ze jest to bardzo wskazane!!! Dzieci się lepiej wychowują a dla ciąży nie stanowi zagrozenia. Należy tylko po przyniesieniu dzieciaczka do domu pozwolić psu go powąchać zeby mógł się z nim zapoznać a nianię masz gwarantowaną!!!!

    Joasia i Fasolka (13.03.04)

    #360884

    annika

    Re: ciaza a pies

    W pierwszej ciąży (9 lat temu) byłam szczęśliwą posiadaczką 7 letniej jamniczki-miniaturki. Mika była we mnie zakochana (z wzajemnością :)) i chyba domyslała się, że jest coś „nie tak”. Po urodzeniu synka osowiała bardzo, choć była bardzo delikatna i cierpliwa dla nowego domownika. Nie żyje już kilka lat, a ja ciagle wspominam ją z serdecznością i wiem, że przeżyła mocno swoją „detronizację” 🙂

    Ania + kwietniowe maleństwo (16.04.04)

    #360885

    bozka

    Re: ciaza a pies

    Żywicielem ostatecznym toxoplazmoza gondi jest tylko i wyłacznie kot. To właśnie u kota rozwijają się oocysty i są wydalane z jego kałem. Dlatego cysty znajdują się w ziemi („zostawiane „tam przez dzikie koty). Pies tak jak i każde inne zwierze może je przenosić na łapach. Najważniejsze jest zachowanie czystości i mycie rąk po obieraniu warzyw, pracach w ogródku czy np. zbieraniu grzybów. Także mycie warzyw i owoców zwłaszcza jeżeli jemy surowe. Surowego mięsa nie powinno się jeść wcale w okresie ciąży. Ja sama mam dwa urocze domowe kotki, badania wykazały że przeszłam toxo dawno, ale na wszelki wypadek nie dotykam się do ich kuwet zostawiając tą przyjemność innym domownikom.
    Pozdrawiam

    Bożena i dzidzia 01.04.2004

    #360886

    anulcia

    Re: ciaza a pies

    Ja też mam pieska, a dokładniej sunię Golden Retrievera. Nasza Elza nie ciągnie ale za to teraz nieziemsko, strasznie, mega dużo kłaczy – praktycznie można non stop odkurzać (aż się sama dziwię skąd ona ma tyle sierści?). Obawiam się, że na wiosnę będę miała powtórkę z rozrywki a przecież wtedy będzie już maleństwo. Może znacie jakiś środek na sierść, a dokładnie na jej wzmocnienie i niewypadanie.
    pozd, ania i dzidzia 21.02.2004



    #360887

    titus0

    Re: ciaza a pies

    Golden retriwer to piękny pies. Madługą sierść, ale częste szczotkowanie i podawanie witamin powinno złagodzić. Moi przyjaciele mają właśnie od roku takiego pieska. Jest bardzo dobry dla ludzi i kocha dzieci(bo mają dwójkę).Oni nie mają problemu z sierścią. Zobaczysz, że sama też dojdziesz do wprawy i będziesz miała czyściutko w domku. Ja mam posokowca bawarskiego i nie mam problemów z sierścią, ma bardzo krótką. Jest też często wyczesywany i nie gubi w domu. Pozdrawiam.

    Ania-Wicia

    #360888

    wizard111

    toxoplazmoza a pies

    Mam psa-9 lat sznaucer amerykanski nazywa sie Bonni i jest strasznym brudasem z zamilowania,nie gubi wlosow ale przynosi na nich pol podworka.Robilam badania na obecnosc Toxoplasmy kilka tygodni temu i powiem szczerze ze bylam prawie pewna ze mam bo jestem z wyksztalcenia hodowca zwierzat i do czynienia z czworonogami mam wiele.Zreszta od urodzenia(i przed urodzeniem tez bo rodzice mieli psa).
    Toxoplazmoza przenosi sie do organizmu zwierzat z zakazonej nim ziemi i swiezego(powiedzmy swiezego hihi) miesa.Najbardziej narazone na nosicielstwo tej choroby sa kotki,ale nie ma sie co martwic.Dzis toxoplazmoza jest zupelnie uleczalna i podczas ciazy-nie ma co sie na zapas martwic tylko pilnowac by myc rece i ustrzegac sie kontaktu z ziemia ogrodkowa.Ojej po prostu dziewczyny nie jesc ziemi i surowego miesa i nie calowac w pyszczki naszych slodkich pupilkow jak wiemy ze lubia takie brudne rozrywki i juz! Pozdrawiam (i moj synio w brzuchu tez)

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close