no i chyba cesarka

Właśnie byłam u okulisty, o co poprosił mnie mój gin. No i doktorek dopatrzył się na siatkówce jakichś zwyrodnień i wpisał przeciwwskazanie dla porodu siłami natury.
A tak się nastawiliśmy na poród rodzinny. To miał być nasz wielki dzień. Ale wygląda na to, że zamiast tego pójdę pod nóż… Ech… Zobaczymy jeszcze, co na to mój gin, ale czy warto ryzykować?

Agusia i Zuza styczniowa

18 odpowiedzi na pytanie: no i chyba cesarka

alya Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

Naprawdę??!! Prosze napisz jaką masz wadę wzroku? poruszyłam ten temat wcześniej na “wszystko o porodzie” i słyszałam różne zdania i przypadki,ja mam (-5) i chyba tez powinnam odwiedzić okulistę!
Trzymaj się,trudno cesarka też ma swoje dobre strony..
pozdrawiam.

Alya&little July

5606 Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

Przecież przy cesarce też może być z tobą mąż bedzie ci razniej a przynajmniej dla pocieszenia nie namęczysz się

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

ja radze wszystkim oczekujacym mama odwiedzic okuliste, tak na wszelki wypadek, nawet jak wszystko jest w porzadku albo przynajmniej tak nam sie wydaje.
ja bylam 3 dni temu na takiej wizycie mam -4,5 w jednym i drugim oku, ale poniewaz dno oka (siatkowka) w porzadku to nie mam przeciewskazan do porodu naturalnego (tylko zalecenie skrocenia drugiego okresu porodu gdyby sie przedluzal – nie wiem o co chodzi ale ma nadzieje ze lekarz bedzie wiedzial:)
taka wizyta wiele czasu nam nie zajmie a przynajmniej bedziemy spokojne.
pozdrawiam.

Ala i Małgosia (28.12.2003)

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

oj wiem,że jest Ci smutno…ale chciałabym Cię pocieszyć-nie namęczysz się, dzidzia też będzie w lepszej formie…tak naprawdę najważniejsze jest to,że już niedługo będziecie razem!

Monika i Basia (22.09)

agusiak Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

Mirabelka ma rację – każda mama powinna się skonsultować z okulistą – zwłaszcza, jeśli ma jakąkolwiek wadę. Ja mam niewielką jak by się zdawało bo – 3,5. A jednak okulista dopatrzył się zwyrodnień na siatkówce i kicha…

Agusia i Zuza styczniowa

ewj Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

Przy cc to tez bedzie wasz wspanialy dzien!!! Wedlug mnie nie warto ryzykowac bezpieczenstwa malenstwa czy Twojego tylko dlatego aby urodzic naturalnie! Powiem Ci jedno, w momencie, kiedy widzisz zagrozenie to ja urodzisz absolutnie sie nie liczy! Liczy sie tylko to, zeby zobaczyc malenstwo!!! Uwiez mi wiem ci pisze!!!
Pozdrawiam i glowa do gory!!!

Edyta i Filipek 4.01.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

wiem, ze perspektywa cc teraz wydaje ci sie utrapieniem i zaprzepaszczeniem marzen o rodzinnym porodzie. Ja podobnie jak Ty nastawialam sie na porod naturalny i w trakcie akcji porodowej okazalo sie ze trzeba zrobic cc. Nie bylo tak zle jak to sobie wyobrazalam i przekonalam sie , ze dziewczyny mialy racje mowiac ze nie trzeba sie bac cesarki. Mialy tez racje mowiac ze taki porod nie jest w niczym gorszy ani lepszy od naturalnego – jest poprostu inny. Jeszcze jedna sprawe chcialam poruszyc, a mianowicie porod rodzinny. NIe musicie rezygnowac z tego nawet przy cc. Jesli nie chcesz zeby maz byl przy operacji powiedz mu o tym, moj maz czekal w sali obok i to on pierwszy ujrzal naszego synka. Potem wszedl z malutkim Krzysiem na sale do mnie (operacja nadal trwala). Byl tak przejety narodzinami naszego synka ze nawet nie zwrocil uwagi na to wszystko co sie dzialo na sali i mnie juz wtedy nic nie przeszkadzalo. Mialam Krzysia na piersi i czulam jaki jest cieplutki…widzialam jego slodka buzinke i to wystarczalo. nie obawiaj sie cc – lekarze wiedza co robia i uwierz mi ze nie kieruja na cc bez powodu, jesli naturalny porod stanowi niebezpieczenstwo dla matki lub dziecka to cc jest jedynym rozsadnym wyjsciem z sytuacji. Zobaczysz ze wszystko bedzie dobrze. Zycze powodzenia!!!

Weronka z Krzysiaczkiem 9.6.03

lea2002 Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

Ja również mam wadę wzroku, jestem po korekcji laserowej, ale i tak będę mieć cc. Od zawsze nastawiałam sie na takie rozwiązanie, bo moim zdaniem nie warto ryzykować. Poza tym nie namęczę się ani ja ani dziecko. Jedyne czego się obawiam to sposób tej cesarki, czytałam, ze moze być z narkoza całkowitą, albo ze znieczuleniem zewnątrzoponowym (czego się boję, podobno potem dość długo nie wolno wstawać z łóżka). Jeszcze nie wiem jak to będzie, termin mam dopiero na czerwiec. A Tobie powiedziano coś wiecej?

Lea

kasienia Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

ja ostatnio sie wkurzyłam u okulisty. Mam -8 i bardzo się boję, ze podczas porodu może mi sie coś stać z oczami. Okulistka powiedział mi, że dzisiaj to nie średniowiecze i można spokojnie rodzić naturalnie, a jak coś sie stanie- to trudno, zdarza się….
kasienia

izamr Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

moja kolezanka tezniedawno rodziła cesarką, bo mialą -6, ale opłacili poród rodzinny i maż mógł byc z nia tuż przed i tuz po. Moze to jest wyjscie, skoro nastawialiscie sie na poród rodzinny
i.

bejka Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

Don`t worry Agusia. Będzie dobrze. Szkoda ryzykować zdrowia. A w ten sposób przychodzi na świat naprawdę sporo dzieci, więc nie ma się czym martwić. Big Day przydzie tak czy inaczej. Może będzie wyglądał nieco inaczej niż przy naturalnym porodzie, ale i tak będzie niezapomniany dla Was.
Moc buziaków !!!!

Bejka i Zet i Nowy ~23.01.2004

myszka23 Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

Nie warto ryzykować!!! Ja miałam cesarkę, i uwierz, to nic strasznego. Tylko dłużej dochodzisz do siebie. Pozdrawiam i nosek do góry!!! T o jeszcze nie koniec świata!

Myszka-mama 3 letniej Natalki i Kacperka(29.03.04)

milutka Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

Ja miałam 2 cesarki, a jednak narodziny dzieci były dla mnie wielkimi dniami!!!
Obudziłam sie po cc mąż przy mnie stał, dostałam córcie na ręce, zaczęła ssać piers i wszystko było piękne. Nie wymęczyłam się, dziecko było tez niezestresowane. Jesli dana ci jest cesarka to popatrz na to pozytywnie. Byłam pewna ze przynajmniej ona bedzie cała i zdrowa, bez niedotlenienia, okręcenia pępowiną. A najwazniejszy moment to jak trzymasz juz dziecko w objęciach, nieważne czy po cc czy normalnym porodzie.

Ewa, Sandra , Sebastian

justborn Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

nie chcę Cię martwić, ale skrócenie drugiego okresu porodu to użycie próżnociągu lub kleszczy… szczerze mówiąc w takiej sytuacji wolałabym cesarkę…

iza i kubuś (13.01.2004)

justborn Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

a ja cieszę się, że będę miała cesarkę. w mojej rodzinie większość kobiet ma jaskrę. ja również wylądowałam z tej okazji u okulisty i jak się okazało mam zmiany w siatkówce. niestety, pierwsza pani okulistka pomimo zmian stwierdziła, że nie napisze mi skierowania na cc. powiedziała, że gdybym miała dźwigać ciężary, to co innego i że stanowczo by odradzała, ale poród… chyba nigdy nie rodziła skoro nie wie jakim wysiłkiem dla kobiety jest poród siłami natury. druga okulistka napisała mi takie skierowanie bez problemu. ale przyznam szczerze, nawet gdybym nie miała tej wady to i tak zrobiłabym wszystko, żeby rodzić przez cc.

iza i kubuś (13.01.2004)

daga-j23 Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

Ja również mam wadę wzroku (-4,5 oraz -5,0) i przed porodem będę na konsultacji u okulisty, ale zastanawia mnie, co Tobie powiedziano. Skoro jesteś po laserowej korekcji to czy cc jest też koniecznością, czy jako, że masz już dobry wzrok, to mogłabyś rodzić naturalnie? A przy okazji, czy ta laserowa korekcja usunęła Ci wadę do końca?

Dagmara i Pączuś (5.06.04r)

lea2002 Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

Po korekcji została mi wada ok -1. Mimo tego zabiegu, stan siatkówki jest taki jak przedtem, ponieważ korekcja polega na modelowaniu tylko rogówki. Chyba raczej nie odważyłabym się na poród naturalny, po co ryzykować/

Lea

agusiak Dodane ponad rok temu,

Re: no i chyba cesarka

Dziękuję Wam dziewczyny za wsparcie. Jak zwykle jesteście niezastąpione. Dzisiaj byłam u ginekologa, no i wygląda na to, że się spod noża nie wywinę. Żeby nie było wątpliwości mała ułożyła się pośladkowo i marne szanse, żeby chciała jeszcze się przekręcić. Tak więc przynajmniej nie mam dylematu.
A co do rodzinnej cesarki, to niestety nie ma u nas takiej możliwości. Tatuś dostaje już “produkt finalny”.
Zapomniałam tylko zapytać w jakim znieczuleniu robią c.c.

A najmniej podoba mi się perspektywa spędzenia doby na oddziale pooperacyjnym. W tym czasie malutka będzie sama na noworodkowym.
Takie tu niestety panują zwyczaje.

No cóż – jakoś to przeżyjemy.

No i chyba ta wielka chwila nadejdzie szybciej niż myślałam – lekarz coś przebąkiwał o 10 – 15 stycznia.

Agusia i Zuza styczniowa (27.01.04)

Znasz odpowiedź na pytanie: no i chyba cesarka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Jak zagłosowałam na Krzysia...
sposob nie jest uczciwy, ale uwazam, ze te dzieci, ktore mają po 100 głosów rosnących w strasznym tempie - tez nie zdobywaja ich uczciwie nikogo nie zachęcam i ze zrozumieniem przyjme
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
do pracy licencjackiej
Dziewczyny - pisze prace koncowa (cos na ksztalt licencjackiej z turystyki i wybralam sobie temat): "Parki rozrywki w Niemczech i Danii";) Potrzebuje paru informacji na temat parkow: Movie worlds i
Czytaj dalej