No i są….rozstępy:-((((

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #21640

    esiowa

    Wiecie co? Do kitu to całe smarowanie!!! Od początku ciąży zależało mi, aby nie nabawić się rozstępów. Jestem raczej leniwa, ale co jak co, codzienne smarowanie ciała weszło mi w krew. Robiłam to sumiennie nawet jak byłam zmęczona!
    No i są krechy na brzucholu!!!!!!!! Pojawiły się pod koniec 8 miesiąca. Buuuuuu! I to w dziwnym miejscu – na podbrzuszu! Tuż pod pępkiem!!! Wstrętne, fioletowe! Nie zobaczyłabym ich sama ( bo trudno już tam ogarnąc wzrokiem) gdyby nie mój mąż… Aż mi się głupio zrobiło.
    Nie wierzę już w żadne smarowidła, cud balsamy itp.
    Rozstępy jak mają sie pojawić, to się pojawią!!!
    Firmy kosmetyczne zbijają tylko kasę na naszej naiwności-niestety!

    Esiowa lat 27. Termin 18.08.2003r.

    #297161

    Anonim

    Re: No i są….rozstępy:-((((

    a czego uzywalas?

    evi i maleństwo (grudniowe)



    #297162

    esiowa

    Re: No i są….rozstępy:-((((

    Używałam balsamu z Avonu typowo na rozstępy…Miał być taki niezawodny…:-(

    Esiowa lat 27. Termin 18.08.2003r.

    #297163

    marzena2929

    Re: No i są….rozstępy:-((((

    A ja od początku troszkę się ociągam z tym smarowaniem, a ku mojemu zdziwieniu nie pojawily sie nowe.Miałam kilka właśnie pod pepkiem ale po pierwszej ciązy nowe mi nie przybyly mimo iz smaruje się rzadko i to zwyklymi balsamami.
    np.NIVEA
    Uważam ,że jak maja się pojawic rozstępy to i tak się pojawią bez wględu na to czym sie bedziemy smarowaly.

    Marzena 29 lat i 39tyg Fasolka(chyba córcia)

    #297164

    paula26

    Re: No i są….rozstępy:-((((

    ja na szczęście przez całą ciążę nie nabawiłam się rozstępów i myślę, że pomogło mi w tym codzienne balsamowzanie już przed ciążą. używanie nawet najlepszych specyfików tylko w ciąży może nie przynieść efektu. niestety…

    Paula i Borysek ur.07.07.2003

    #297165

    magdzik

    Re: No i są….rozstępy:-((((

    To fakt, że nsajlepiej na tym wychodzą firmy kosmetyczne. jedynie co może Ciebie pocieszyć, to fakt, że takie częste smarowanie napewno uchroniło Twą skóre przed większą ilością rozstępów, gdyż napewno była ona bardziej elastyczna niz normalnie.

    Pozdrawiamy,

    Magda, Rafał i Albercik (7.09.03)



    #297166

    mysia2

    Re: No i są….rozstępy:-((((

    Często jest tak, że jeśli Twoja mama miała rozstępy, to na 95% Ty też je będziesz miała niezależnie czy będziesz brzusio smarowała czy nie. Niestety, to też jest genetycznie uzależnione.

    Mycha i Fasolka (17.09.)

    #297167

    ykke

    Re: No i są….rozstępy:-((((

    A ja myslę, że właśnie g….. warte są te preparaty „specjalistyczne”, bo moim zdaniem są za „chude” i wodniste. Ja od zawsze smaruję sie dwa razy dziennie jakimś mleczkiem do ciała i jak na razie nie ma paskudztwa (oprócz tygryska na pośladkach z „wczesnej młodosci”.) Ale pewnie i tak uwarunkowania genetyczne przeważają. Ale co sie Esiowa przejmujesz-czyż to nie malutka cena za takiego wspaniałego dzidziucha jaki sie zaraz pojawi?

    Izka i Iga 23.08

    #297168

    effcia

    Re: No i są….rozstępy:-((((

    mi sie tez nie pojawily a nie bylam szczegolnie gorliwa w smarowaniu, no i nie wierze w zbawcza moc roznych specyfikow, wiec kupowalam raczej te tansze – Penaten (1 tubka) i sanosan (2 tubki, bo przyjemniejszy), w zimie oliwka i tyle. widocznie nie mam skolonnosci (na szczescie). ale co tu sie porzejmowac jakims rozstepem, to wszystko pikus! najwazniejsze sa nasze dzieciaczki, ktore juz niedlugo bedziemy tulic!!!

    Effcia+ FRANUŚ (11.08.03)

    #297169

    soley

    Re: No i są….rozstępy:-((((

    A ja wlasnie nie mam ( oprocz starych po okresie dojrzewania).Ale smarowalam sie od pierwszego miesiaca dwa razy dziennie ( czasem czesciej gdy mialam bardzo napieta skore i mnie bolala) tylko preparatami na rozstepy. Efekt jest taki ze nie doczekalam sie zadnego nawet najmniejszego rozstepa, a skora poprostu wyglada super!
    Polecam
    Ps. Podobno Mustela ma bardzo dobry krem na nowo powstale rozstepy, nawet je likwiduje.

    Soley z coreczka 16 08 03



    #297170

    Anonim

    Re: No i są….rozstępy:-((((

    chyba nie likwiduja ale przyspiesza gojenie i troszkę zmniejsza

    evi i maleństwo (grudniowe)

    #297171

    esiowa

    Re: No i są….rozstępy:-((((

    To jest właśnie jedyne moje pocieszenie, że dzidziuś mi wynagrodzi te moje paskudztwa;-)
    Pocieszam się też, że są one w takim miejscu, że jeszcze je jakoś można zamaskować. Załamałbym się chyba, jeśli pojawiłyby mi się na biuście! Ja tak lubię głębokie dekolty…

    Pozdrowienia od Igusi dla Igusi

    Esiowa lat 27. Termin 18.08.2003r.

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close