Zanosi się z płaczu / omdlewa

Dziewczyny,
mam z dzieckiem 22 miesięcznym (prawie 2 latka) taki problem: bardzo często przy płaczu “zanosi się”, tzn. tak mocno zaczyna płakać, że nie potrafi złapać powietrza, sinieją jej usta. Co ribmy w tej sytuacji: mocno dmuchamy w jej usta naszym powietrzem, zmieniamy jej gwałtownie położenie, dajemy klapsa w pupę, żeby tylko się ocknęła i złapała powietrze. Ale te sytuacje z nią stają sie coraz groźniejsze, a wczoraj wystraszyła nas już niesamowicie: tak długo nie oddychała, że zaczęła cała buzia jej sinieć i na moment straciła przytomność (wydaje mi się, że to była utrata przytomności, przez kilka minut patrzyła na nas otwartymi oczami ale bardzo nieprzytomnie, oczy w słup). Sama nie wiem, ile to trwało, chyba z 15 sekund. To są straszne dla nas sytuacje, pytałam już o to lekarza, powiedział, żeby robić tak jak robimy i nie martwić się, bo organizm zawsze się ocknie, nei ma możliwości, żeby się z tego nie otrząsnęła. Wczorajszy przypadek dał mi jednak wiele do myślenia, nie mogę tak zostawić tej sprawy, idę dziś do innego lekarza po radę, może można zrobić jakieś badania, zbadać przyczynę, dlaczego tak się dzieje, jak jeszcze lepiej mogę ją ratować, żeby ten bezdech nie trwał tak długo. A w międzyczasie chciałam Was prosić o pomoc: mieliście podobne przypadki, słyszeliście o podobnym, wiecie jak wówczas postępować? Ten jej płac i zaniesienie się z niego są zawsze efektem bardzo błahych wydarzeń: chce coś od nas, czego dostać nie może, tłumaczę jej, że nie wolno, próbuję odwórcić delikatnie jej uwagę, naprawdę staram się jak najbardziej unikać takich sytuacji, ale nie zawsze można. I z takich głupstw potrafi się tak bardzo unieść płaczem, że nie może złapać oddechu. Dodam, że urodziła się dopiero w wyniku 4 ciązy, 3 ciąże przed nią poroniłam, tym bardziej jest dla mnie cenna i boję się o nią…
POmóżcie, jeśli możecie, swoją radą i wiedzą.
Pozdrawiam
Ewa

16 odpowiedzi na pytanie: Zanosi się z płaczu / omdlewa

mordeczka Dodane ponad rok temu,

Re: Zanosi się z płaczu / omdlewa

Moja koleżanka też ma taki problem-jej 1,5 roczna córka też się zanosi.Robi to samo co ty i też się strasznie tym wszystkim stresuje.Była nawet w szpitalu-chciała,żeby jej zrobili badania bo tez traciła przytomność bo takim zanoszeniu sie.Ale oni stwierdzili po ogólnym badaniu ,że to normalne i samo kiedys przejdzie.Pytanie -kiedy?
pozdrawiam serdecznie.

Dorota,Adaś /4,5/ i Maja /7 mc/
[obrazek]http://[file:///C:/Moje%20dokumenty/maja.jpg/obrazek]

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Zanosi się z płaczu / omdlewa

do neurologa bym poszła, nie do pediatry

www (10.03.2004)

Dodane ponad rok temu,

Re: Zanosi się z płaczu / omdlewa

Liw też tak miala, ale już z tego wyrosła. Raz u lekarza na badaniach tak się zaniosła, ze zsiniał jej nawet brzuszek. Lekarka natychmiast odeszła i powiedziała, że nie bedzie badać dziecka, bo była to reakcja na nią. Dmuchaliśmy jej w twarz i pomagało. Teraz już jest ok. Sama potrafi się opanować.
Nie panikujcie przy małej, tylko dmuchnijcie jej w buzie i mówcie spokojnym głosem, żeby ją uspokoić.


Ania i Liw

angica Dodane ponad rok temu,

Re: Zanosi się z płaczu / omdlewa

Wyglada mi to na ataki typowe przy nerwicy. Nie chce oczywiscie straszyc, bo u dzieci jest inaczej i (jak wynika z odpowiedzi ponizej) jest to czesty problem.
Ja podobniez jako male dziecko mialam podobne ataki zlosci (z opowiadan mojej mamy). Wówczas podawano mi jakies lekkie srodki uspakajajace (ale to bylo dawno i inne metody).
Dobrze zrobisz pytajac o rade innego lekarza.
Pozdrawiam

Gosia i Olivia (26.06.05)

beasia Dodane ponad rok temu,

Re: Zanosi się z płaczu / omdlewa

Ania tez sie zanosila, na szczeście nie omdlewała
Zdarzalo sie tak gdy coś chciala, a my nie chcieliśmy jej dać np
u nas jedym sposobem na pozbycie sie bylo ignorowanie, to pomagalo
od dawna juz nie zanosi sie placzem

Basia,

ewa77kat Dodane ponad rok temu,

PO WIZYCIE U LEKARZA

Piszę tę odpowiedź dla wszystkich dziewczyn, które będą tym tematem zainteresowane, będą miały podobny problem.
Otóż poszłam z córeczką do lekarza, ten wysłał nas do centrum Zdrowia Matki i Dziecka w Katowicach. Zrobiono jej badania: krew (morfologia), EKG, usg serca, konsultacja neurologa. No i okazało się, że moja cóeczka jest bardzo dobrze rozwiniętym dzieckiem, jak na swój wiek dużo mówi i rozumie (obserwacja neurologa), ale ma swój charakterem, jest dzieckiem, które jak nie dostanie to czego chce to reaguje źle. To by potwierdzało tezę, że w ciągu dnia, gdy ja jestem w pracy, opiekuje się nią osoba na wiele jej pozwalająca (chyba nawet na wszystkoe), a potem przychodzimy do domu z pracy ja i mój mąż, a jej ojciec i mamy dla niej już pewne zakazy, na któe się buntuje. A że jest dzieckiem wrażliwym, reaguje dosyć mocno, w posaci silnego płaczu aż do zaniesienia się włącznie. POradzono nam starać się nie dopuszczać do takich sytuacji mocnego zaniesienia się dziecka, raczej na spokojnie załagodzić z nią zawsze konflikt: ja to chcę i tyle. I czekać, aż z tego wyrośnie. Konsultacja u neurologa była bardzo rzeczowa, byliśmy w gabinecie pół godziny, widać, że lekarz przyłożył się do dobrego zdiagnozowania dziecka. Uspokoiłam się, że to napewno nie padaczka. No i dowiedziałam się, że mam dziecko “z charakterkiem”.
A w tych momentach to mamy po prostu starać się reagować w miarę na spokojnie (bo nasza panika jeszcze bardziej dziecko przeraża) – łatwo mówić, prawda:-), wdmuchiwać jej nasze powietrze, jeśli sytuacja jest już krytyczna, to starać się wywołać u dziecka wstrząs, np., włożyć jej nóżki do zimnej, wręcz lodowatej wody. Podobno w wyniku wstrząsu dziecko na nowo “zaciągnie się powietrzem”, a to pomaga się mu odblokować. Przepisała nam ponadto delikatne, ziołowe kropelki, które możemy jej podawać, podobno po nich dziecko jest zdecydowanie spokojniesze. Ale do takiego leczenia mam dystans: ona jest wesołym, pogodnym dzieckiem, po co faszerować ją od razu lekami, nawet najłagodniejszymi?
Pozdrawiam Was serdecznie
Ewa

irena Dodane ponad rok temu,

Re: PO WIZYCIE U LEKARZA

Takich informacji wlasnie szukalam. Emilia to tez taki nerwus i to co opisalas pasuje idealnie. Omdlenia zdrzyly jej sie juz dwa razy.Dokladnie tak samo troche sinialy jej usta,oczka otwarte,bledny wzrok i lala sie przez rece. Nie mogla wrocic do siebie okolo minuty i juz bylam gotowa dzwonic na pogotowie.
Nastepnym razem (mam nadzieje,ze go nie bedzie) bede pamietac o tych nozkach w wodzie.
W calej tej sytuacji boje sie zeby nie doszlo do niedotlenienia mozgu.
Moje blizniaczki maja juz na koncie bezdech,ktory wystapil zaraz po narodzinach i musialy byc monitorowane calodobwo do trzeciego miesiaca zycia.
Dlatego to zanoszenie sie placzem tym bardziej mnie niepokoi.
Macie moze jeszcze jakie inne wyprobowane sposoby?

Irena i

mk1 Dodane ponad rok temu,

Re: PO WIZYCIE U LEKARZA

Na pocieszenie powiem Ci że ja jako dziecko robiłam dokładnie to samo zanosiłam się płaczem i zdarzało się że mdlałam. Też robili mi mnóstwo badań, które nic nie wykazały wyrosłam z tego 😉

Magda i Oleńka 20.10.2003

ewa77kat Dodane ponad rok temu,

Re: PO WIZYCIE U LEKARZA

Witam,
ja ten post o omdlewaniu mojego dziecka napisałam już jakiś czas temu, od tego czasu minęło już chyba z pół roku i powiem Wam, że ta sytuacja już nigdy się nie powtórzyła, faktycznie dzieci z tego wyrastają. Moja córka ma obecnie 2 latka i 3 miesiące i od pół roku mam spokój. Gdy nie dostanie tego co chce to płacze dosyć mocno, ale zaraz po małej chwili nabiera oddechu i nie dochodzi do niczego złego. Niestety, trzeba to przeżyć, jak wiele różnych sytuacji z dzieckiem. Ale doskonale rozumiem niepokój matek, bo sama przez to przechodziłam i umierałam ze strachu, żeby nic złego się nie stało z moim skarbem.

irena Dodane ponad rok temu,

Re: PO WIZYCIE U LEKARZA

Znalazlam Twoj post,bo wlasnie szukalam jakiejs informacji na ten temat.Po przeczytaniu jestem juz duzo spokojniejsza.
Wlasnie mialam Cie pytac jak tam corcia ale widze ze macie to juz za soba i bardzo sie z tego ciesze.Takie wiadomosci daja nadzieje,ze moze i u mnie szybko to minie.
Dziekuje.

Irena i

gosia6471 Dodane ponad rok temu,

Re: Zanosi się z płaczu / omdlewa

czesc.Ja znam dokladnie taki sam przypadek jak twoj.Mam kolezanke ktorej dziecko robilo sokladnie tak samo,czyli jesli nie pozwolilas jej na cokolwiek to mala wstrzymywala oddech(po chwilowym placzu sorry wrzasku).Chodzila d wielu specjalistow(mieszkamy w USA)i kazdy kazal postepowac tak samo jak ty.Najwazniejsza rzecza jest to,abyscie nie dali poznac po sobie przed mala ze was to przeraza to co ona robi!!Moja kolezanka meczyla sie z mala do 2 roku zycia.Wiec za kazdym razem kiedy mala wstrzymywala oddech to ona lub jej maz spokojnie podchodzili do niej i dmuchali jej do buzi,i nagle mala coraz rzadziej juz to robila.Wlasnie najbardziej pomoglo opanowanie rodzicow przed dzieckiem.powodzenia.

Edited by gosia6471 on 2007/01/19 04:11.

agula24 Dodane ponad rok temu,

Re: Zanosi się z płaczu / omdlewa

Odnalazłam Twój post bo mam ten sam problem -moja malutka też płacze o byle co tak mocno że aż sinieje i mdleje- trochę się uspokoiłam- jednak popędzę do lekarza niech ją przebada będę o niebo spokojniejsza-też jestem z Katowic więc skieruję się do CZD naLigotę -niech jej zrobią wszystkie badania zawsze matczyne serce się uspokoi
A tak apropo- to wychodzi na to że to dziewczynki takie aktoreczki ??? Czy ktoś miał taki przypadek z chłopcem???

agula24 Bartosz i Olga

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Zanosi się z płaczu / omdlewa

Moich dwóch facetów zanosi(ło) się. Starszak na szczęście wyrósł z tego

Ania & Mati & Wojtek

madamd Dodane ponad rok temu,

Re: Zanosi się z płaczu / omdlewa

Czesc
Ja tez mam ten problem z corka ktora ma 9 miesiecy i ciesze sie, ze ten temat zostal poruszony bo odchodzilam od zmyslow. Wyglada to tez tak, ze jak nie moze dostac tego co chce to zaczyna sie placz i to wlasnie taki przerazajacy z zanoszeniem, sinieniem itd..Ale jak dotad nie robilam corce badan poniewaz lekarz powiedzial, ze to nie jest konieczne a teraz to juz sama niewiem……….
pozdrawiam.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Zanosi się z płaczu / omdlewa

Oj, zdarzyło się Matowi! Ale to jak był malutki. Tylko on do tego cały siny, bez oddechu jeszcze się rzucał! Jakby chciał to powietrze złapać a nie mógł…widok straszny! Zdarzyło się tak dwa razy.

Mat 2,5l. i lipcowy chłopczyk:)

irena Dodane ponad rok temu,

Re: Zanosi się z płaczu / omdlewa

My juz tez chyba mamy spokoj.
Ostatni raz zdarzylo sie to w styczniu.Teraz Mimi juz tego nie robi a ja nauczylam sie rozrozniac placz i wiem kiedy mam reagowac.
Pediatra poradzila nam dmuchnac w buzie albo skropic buzie zimna woda.Dmuchanie w zupelnosci wystarczalo.
Pozdrawiamy.

Irena i

Znasz odpowiedź na pytanie: Zanosi się z płaczu / omdlewa?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Ból i kłucie brzucha
Jestem w 13 tygodniu ciąży i cały czas mam bóle brzucha, a ostatnio doszło do tego lekkie kłucie na dole brzucha. Trochę mnie to niepokoi i pytam Was o radę:
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
S.O.S.--KOMARY
Mam problem-córcia jest uczuleniowcem a własnie nastał czas na komary.Każde ukąszenie to zaraz duzy alergiczny odczyn-cała buzia i rączki w duże czerwone kropki.Wszyscy sie za nią oglądają-wygląda jakby miała ospe.pediatra
Czytaj dalej