Na temat tego, czy (i jak bardzo) poród boli krążą niemal mity. Mające go za sobą mamy zazwyczaj chętnie opowiadają o swoich doświadczeniach z sali porodowej, a jednak ciężko powiedzieć, do czego można porównać ból podczas porodu. Dużo zależy od organizmu rodzącej i jej progu bólu, pojawiających się (lub nie) komplikacji i wielu innych czynników.



Czy poród boli?

Wiele z nas obawia się porodu ze względu na ból. Niestety jest on wpisany w przychodzenie dziecka na świat, jednak dzisiejsza medycyna zna mnóstwo sposobów na radzenie sobie z bólem podczas porodu. Wywołują go skurcze macicy, które pomagają maluszkowi przebrnąć przed drogi rodne, ale tym samym uciskają nerwy. Główka dziecka może również napierać na kręgosłup i powodować ból w okolicach krzyża. Za to w ostatniej części porodu, kiedy maluszek wydostaje się na zewnątrz, możemy odczuć rozciągnięcie, a nawet pęknięcie krocza.

Skurcze, które są jednym z głównych źródeł bólu przy porodzie, występują co 10 minut, a przy jego końcówce co około 3. Pomiędzy falami skurczów, kobieta ma chwilę na złapanie oddechu i rozluźnienie mięśni. Dużo jednak zależy od naszego podejścia, odpowiedniej techniki i co bardzo ważne rozluźnienia umysłu oraz ciała.

Jak boli poród naturalny?

Przyszłe mamy na forach internetowych zastanawiają się, do czego można porównać ból podczas porodu. Prawda jest taka, że trudno znaleźć odpowiednie porównanie. Początkowo, przy pierwszych skurczach, ból przypomina bardzo silne bóle miesiączkowe. Potem zdecydowanie przybiera na sile. Mimo to, wiele kobiet opowiada, że pomiędzy skurczami zapadały w krótki sen. Dużo też zależy od naszego podejścia do samego porodu oraz techniki oddychania.

Zobacz też:

Stres jest jednym z czynników, który powoduje, że ciało jeszcze bardziej się napina, a to wcale nie pomaga przy porodzie. Dodatkowo w sytuacjach, kiedy jesteśmy zdenerwowane, nasz organizm nie wydziela oksytocyny, hormonu, który naturalnie uśmierza ból i daje nam zastrzyk energii na dalszą część porodu. Obawy związane z rodzeniem, powodują również, że automatycznie idziemy na porodówkę z negatywnym nastawieniem i odczuwany ból wydaje nam się większy niż w rzeczywistości.

Oczywiście łatwo powiedzieć „nie stresuj się porodem”. Zdecydowanie trudniej wprowadzić to w życie. Można jednak jeszcze w ciąży wyćwiczyć, a potem w trakcie porodu zastosować techniki relaksacyjne, które pozwolą uwolnić się od niepotrzebnego napięcia.

Poród: czy boli?

O tym, czy poród boli sporo pisały mamy na naszym forum. Jak wyglądały ich doświadczenia?



Nie da się tego porównać do bólu innej części ciała (np. do bólu zęba). Chyba najbardziej przypomina to ból miesiączkowy tylko dużo dużo silniejszy i w miarę postępu porodu coraz częściej powracający…

napiszę krótko: jest to ból, który da się przeżyć i z chwilą urodzenia się dzidziusia mija…
potwierdzam, że jest to ból inny od wszystkich i najbardziej przypominający ból miesiączkowy tyle ,że nasilony

(…)przede wszystkim nie bądź nastawiona psychicznie na jakiś koszmar potraktuj to jako wydarzenie życiowe i które jest krótkie i trochę bolesne. A jeśli chodzi o ból to każda z nas różnie reaguje na ból, ma inną budowę i inny organizm. skurcze są bolesne porównywalne bardziej ze skurczami łydki niż bólem zęba.Właściwy skurcz trwa krótko może do 1 min ciężko powiedzieć bo kto wtedy patrzy na zegarek, ale skurcze mają charakter narastający czujesz że idzie skurcz i psychicznie go wytrzymujesz. Poźniej w drugim etapie nadchodzą skurcze parte są mniej bolesne i czujesz że w środku się coś rozwiera czujesz wychodzące dzidzi. (…)

Najbardziej bolesne są skurcze rozwierające szyjkę macicy, gdy szyjka jest rozwarta nie ma już co boleć. Za to do parcia potrzeba o wiele więcej wysiłku i energii, a jeżeli pierwsza faza była bardzo wyczerpująca, to jest trudne.

Mam wrazenie, ze to jest bardzo indywidualne odczucie. Zalezy od odpornosci na bol, umiejetnosci relaksacji pomiedzy skurczami itp.

Jak radzić sobie z bólem przy porodzie?

Nie da się ukryć, że poród boli. Jednak jak to możliwe, że niektóre mamy wspominają, go jako koszmar, a inne jako nieprzyjemny, ale dający się wytrzymać proces? Oprócz wspomnianego już stresu, który może spotęgować ból podczas porodu, istnieją inne aspekty, nad którymi warto popracować w czasie ciąży.

Przede wszystkim na długo przed porodem warto nauczyć się odpowiednio oddychać (oddech przeponowy). Odpowiednie dotlenienie organizmu napełnia nas energią i wspomaga pracę mięśni. W nauce pomoże nam m.in. położna podczas zajęć w szkole rodzenia lub doula.

Kiedy poczujemy, że stres coraz bardziej ogarnia nasze ciało, warto poprosić kogoś bliskiego, kto towarzyszy nam przy porodzie o delikatny masaż rozluźniający. W początkowej fazie porodu, kiedy jeszcze skurcze pojawiają się co 10 minut, można posłuchać muzyki. Potem zazwyczaj jesteśmy już bardzo rozproszone i nie skupiamy się na tego typu środkach relaksacyjnych.



Badania dowodzą, że poród o wiele lepiej wspominają kobiety, które wcześniej się do niego przygotowywały. Można udać się do szkoły rodzenia, porozmawiać z położną lub z innymi matkami. Wiedza i świadomość tego, co wydarzy się w każdej z faz porodu sprawiają, że czujemy się pewnie. Tym samym łatwiej nam się zmierzyć z bólem przy porodzie.

To normalne, że przed przyjściem dziecka na świat przyszła mama zastanawia się, czy poród naturalny boli. Warto jednak wiedzieć, że tak naprawdę już w chwili gdy po raz pierwszy widzimy swoje dziecko zapominamy o całym bólu i minionych godzinach na porodówce. Pierwsze spojrzenie w oczy noworodka jest bowiem najszczęśliwszą chwilą w życiu wielu rodziców.

Zobacz:

[Zdjęcie główne: depositphotos.com]