Chyba nikogo w tych czasach nie zaskoczy fakt, że jednym z najbardziej pożądanych zawodów na rynku pracy są obecnie programiści. Cyfryzacja dotyka każdej dziedziny życia i z czasem zapotrzebowanie na osoby, które umieją programować będzie stale rósł. Coraz więcej tradycyjnych zawodów będzie zastępowanych przez maszyny, które ktoś będzie musiał umieć zaprogramować.



Między innymi z tego powodu rodzice coraz wcześniej zaczynają edukować dzieci w tym kierunku. Nie chcą, żeby ich pociechy miały ograniczone możliwości wyboru zawodu w przyszłości. Na szczęście z roku na rok nauka programowania staje się coraz przyjemniejsza.
LEGO w tym roku wprowadziło ją na jeszcze inny poziom. Wszystko za sprawą zestawu BOOST.

LEGO BOOST do Polski trafiło we wrześniu. Światową premierę te klocki do nauki programowania miały jednak w styczniu podczas Consumer Electronics Show (CES) w Las Vegas (USA). LEGO BOOST z miejsca wywołały furorę i po pierwszych godzinach spędzonych z tym zestawem, wcale nas to nie dziwi.

LEGO BOOST od początku robi wrażenie. Duże pudełko, z którego od razu dowiadujemy się, że mamy do czynienia z zestawem, z którego możemy złożyć 5 różnych rzeczy (kota, gitarę, łazika, robota lub linię produkcyjną). Osobiście zabrałbym się na początku za gitarę, ale ze względu na córkę wybraliśmy kotka.

LEGO BOOST tablet

LEGO BOOST – bez tabletu nie poukładamy

W pudełku oprócz kilkunastu (!) torebek z klockami znajdują się silniczki, plakat oraz plansza.
Zanim zaczęliśmy składanie kotka, musieliśmy zainstalować aplikację na tablecie. I tutaj uwaga, jeżeli nie macie tabletu (aplikacja działa na iOS oraz Androidzie), to nie będzie w stanie zrobić z klockami praktycznie nic. W pudełku nie ma instrukcji papierowej, która standardowo znajduje się przy zestawach LEGO. Aplikacji nie da się zainstalować na smartfonie (przynajmniej na iPhonie), ani na komputerze (bez specjalnych emulatorów).

Aplikacja LEGO BOOST jest bardzo intuicyjna. Ciekawostką jest to, że proces składania został podzielony na etapy. Każdy etap trzeba odblokować poprzez zakończenie poprzedniego. I tak w przypadku kotka najpierw składamy i programujemy jego główkę, później ogon, a na końcu tyle łapy. W dalszych etapach składamy różne akcesoria, które odblokowują następne etapy.
Aplikacja jest przetłumaczona na język polski.

Wymagania dotyczące tabletów

System iOS 10.3 lub nowszy



Aplikacja testowana na tabletach:

  • iPad Pro
  • iPad Air 2
  • iPad mini 2
  • iPad 4. generacji

System Android w wersji 5.0 lub nowszej
Producent podaje tutaj przykładowe tablety, na których aplikacja działa bez problemu i była przez LEGO testowana. Brak danego modelu na liście nie oznacza, że nie będzie on działał z aplikacją LEGO BOOST.

  • ASUS ZenPad S 8,0″
  • Google Pixel C
  • HTC Nexus 9
  • HTC Nexus 9 (2)
  • Lenovo Yoga Tablet 2 8″
  • Lenovo Yoga Tab 3 8″
  • Nvidia SHIELD Tablet (LTE)
  • Samsung Galaxy Tab S
  • Samsung Galaxy Tab A
  • Samsung Galaxy Tab S2 nook
  • Sony Xperia Z2 Tablet (LTE)
  • Sony Xperia Z3 Tablet Compact (LTE)(2)
  • Xiaomi Mi Pad 2

Wymagania techniczne dotyczące tabletów z Androidem:

  • BlueTooth 4.1 lub nowszy
  • 1 GB ram
  • procesor 1.4 ghz
  • wyświetlacz 8” lub większy
  • mikrofon
  • głośnik


lego boost aplikacja

Odpalamy aplikację i zaczynamy zabawę

Przejście przez pierwsze trzy etapy składania i programowania zajęło nam ładnych kilka godzin. Kilka godzin super angażującej i rozwijającej zabawy. Przed nami dalsza przygoda z kotem i jego akcesoriami oraz oczywiście cztery pozostałe rzeczy.

Sama nauka programowania jest tu bardzo intuicyjna. Z klocków, które odpowiadają za dany ruch układamy sekwencję zdarzeń (spójrz w prawo, spójrz w lewo, mrucz, itp.). Następnie sekwencję odpalamy za pomocą różnych zdarzeń. Dajemy kotku mleko, podstawiamy tort ze świeczką lub go głaszczemy. Kotek reaguje na dany znak i zaczyna wykonywać wszystkie ruchy w danej sekwencji.

Zarówno nowe „klocki” z aktywnościami, jak i sygnały startu odblokowujemy po każdym etapie. Im więcej etapów przejdziemy, tym ciekawsze sekwencje ruchów możemy układać. Nasz kotek rozwija się razem z naszą wiedzą na temat programowania. On uczy się nowych ruchów, a dziecko logiki, jaka kryje się za programowaniem.

lego boost programowanie

Podsumowując?

Brak mi słów. Rzadko się to zdarza. Z wypiekami na twarzy czekał na moment, w którym będę mógł się zabrać za testy tego zestawu. Każde dziecko, które składało klocki LEGO marzyło o tym, żeby je ożywić. Teraz jest to możliwe. Pamiętam frajdę z testów ciężarówki (link), którą można było sterować za pomocą pilota. LEGO BOOST to jednak zupełnie inny wymiar.

Sposób w jaki programuje się nasze mini-roboty, jest bardzo podobny do programu Logo Komeniusz na którym stawialiśmy pierwsze kroki w szkole podstawowej. W przypadku aplikacji LEGO jest jednak zdecydowanie ładniej. Dzięki temu nie powinno to zrazić maluchów.

(Nie)stety LEGO BOOST jest przeznaczone dla dzieci powyżej 7. roku życia. Rodzice, a zwłaszcza tatusiowie młodszych dzieci muszą się trochę pogimnastykować, żeby uzasadnić uszczuplenie rodzinnego budżetu o około 600 zł.
My lecimy dalej programować, a Wy szukajcie wymówek. Warto!