Nowe rozporządzenie Ministerstwa Edukacji Narodowej w zakresie BHP stało się pretekstem, by wprowadzić spore zmiany w szkołach. Uczniowie będą mieli zapewnione miejsce na podręczniki i stały dostęp do wody pitnej. Najbardziej wymagające przedmioty znajdą się na początku lekcji. Długość przerw zostanie ustalona po konsultacji z uczniami.



Nowe rozporządzenie MEN w zakresie BHP

MEN zaproponował nowy projekt rozporządzenia dotyczącego zmian w zakresie BHP. Według założeń od nowego roku szkolnego do najpóźniej 1 marca 2019 roku, szkoły musiałby dostosować się do zmian opisanych w dokumencie, a jest ich całkiem sporo.

Na stronie internetowej MEN-u można znaleźć informację o 4 głównych zmianach, jakie zakłada projekt:

  1. Obowiązek rejestrowania wyjść grupowych, które nie są wycieczkami. W rejestrze będą wpisywane m.in.: cel wyjścia, miejsca zbiórek, a także osoby odpowiedzialne za opiekę nad uczniami.
  2. Obowiązek uwzględnienia w planie zajęć dydaktyczno-wychowawczych realizacji zajęć wymagających intensywnego wysiłku umysłowego nie później niż na szóstej godzinie zajęć w danym dniu;
  3. Wprowadzenie minimalnego czasu trwania przerw (co najmniej 10 minut) oraz dostosowania ich do potrzeb uczniów. Dyrektor szkoły w tej kwestii będzie obowiązany zasięgnąć opinii rady rodziców i samorządu uczniowskiego, gdyż długość przerw powinna być racjonalnie dostosowana do potrzeb społeczności szkolnej, np. umożliwiać spożycie drugiego śniadania i obiadu. Ponadto, uczniom podczas przerwy należy zapewnić opiekę;
  4. Konieczności informowania kuratora oświaty o zawieszeniu zajęć.

Na tym jednak nie kończy się lista modyfikacji. Dzieci mają mieć zapewnione w szkole szafki, gdzie będą mogły zostawić ciężkie podręczniki i przybory szkolne. Od lat trwa dyskusja na temat szkodliwości ciężkich plecaków, w końcu problem ma być rozwiązany.

Sprawdź też: 

Nowe stołówki i dostęp do wody pitnej

Szkoły będą miały również za zadanie zapewnić uczniom dostęp do bezpłatnej wody pitnej. Zatwierdzony już został też projekt „Stołówka Szkolna”. W każdej placówce edukacyjnej ma być dostępna jadalnia, z której mają korzystać zarówno dzieci jedzące obiad ze stołówki, jak i te, które posiłek przyniosły z domu. Nowe przepisy mają oznaczać koniec z jedzeniem na często ciasnych korytarzach bez ławek. Od 2021 szkoły będą musiały także zapewniać wszystkim uczniom ciepły posiłek. Obiad ma być częściowo opłacany przez szkołę. Uczeń nie będzie miał jednak przymusu zakupu posiłku.

Według danych MEN polskie dzieci tyją najszybciej w Europie, a projekt ma walczyć z tą tendencją. Na chwilę obecną szacuje się, że jedna stołówka szkolna działające według zasad nowego programu, to koszt około 300 tys. złotych rocznie. Nie wiadomo ile będą kosztowały pozostałe zmiany zaproponowane przez MEN.

Sprawdź też:



[Zdjęcie główne: Depositphotos]